2. sezon serialu „Szkoła dla elity” musi poradzić sobie z sukcesem 1. serii. Jak wypadają nowe odcinki?

Recenzja/Seriale 06.09.2019
Nasza ocena:
2. sezon serialu „Szkoła dla elity” musi poradzić sobie z sukcesem 1. serii. Jak wypadają nowe odcinki?

2. sezon serialu „Szkoła dla elity” musi poradzić sobie z sukcesem 1. serii. Jak wypadają nowe odcinki?

„Szkoła dla elity” to jeden z najciekawszych seriali dla młodzieży ostatnich lat. Produkcja opowiada o elitarnej hiszpańskiej szkole, do której trafia trójka uczniów z biedniejszej dzielnicy. 

Uwaga na spoilery.

Szkoła dla elity” nie jest wprawdzie tak szalona i bezkompromisowa jak niedawna „Euforia”, która urzeka widza przede wszystkim sposobem prowadzenia opowieści, który dosłownie wciąga do świata przedstawionego i atakuje zmysły z każdej strony. Jest to jednak produkcja, która bardzo umiejętnie wykorzystuje stereotypowe zagrania seriali dla młodzieży, wywraca je do góry nogami i tworzy z nich nową jakość.

Serial przywodzi na myśl najlepsze odcinki „Plotkary” i „Riverdale”, będąc też swoistą mieszanką obu tych tytułów.

Elite 2 - kadr promocyjny Netflix

Teen drama przeplata się tutaj z tajemnicą, a przyjemne wątki z tymi mroczniejszymi. Do ekranu przykuwają zaś w szczególności ciekawi bohaterowie. Serial może pochwalić się wyjątkowo zdywersyfikowaną obsadą, a problemy, z którymi zmagają się bohaterowie wydają się dość dobrze osadzone w dzisiejszym świecie.

1. sezon bazował na śledztwie dotyczącym tajemniczej śmierci jednego z bohaterów oraz próby zrozumienia, co wydarzyło się feralnej nocy na basenie. 2. seria, która rozpoczyna się po letnich wakacjach, ma na siebie podobny pomysł.

Z pierwszej sceny dowiadujemy się, że jeden z uczniów zaginął, a na terenie miasta prowadzone są poszukiwania.

Nie wiemy jeszcze ani kto, ani w jakich okolicznościach zniknął, ale już zostajemy wrzuceni w sam środek akcji.

Podobnie jak w serii nr 1, akcja prowadzona jest dwutorowo. Wydarzenia rozgrywające się tuż po wakacjach przeplatają się z poszukiwaniami zaginionej osoby kilka tygodni później oraz kolejnym śledztwem, które ma pomóc w rozwiązaniu sprawy.

Warto w tym miejscu podkreślić, że twórcy „Szkoły dla elity” potrafią wycisnąć z tego pomysłu wszystkie możliwe emocje.

Wiedzą jak w sposób organiczny budować tajemnicę i dawkować widzowi informacje, by ten siedział na brzegu siedzenia i chciał wiedzieć więcej. Znajduje się to w ścisłym kontraście do serialu „Trzynaście powodów”, który w 3. sezonie próbował wykorzystać ten sam mechanizm. Tam jednak zabieg ten był wyjątkowo toporny, nienaturalny, a na dodatek – piekielnie męczący. Ekipa odpowiedzialna za „Elite” dopracowała natomiast ten pomysł do perfekcji, właśnie na nim budując zaangażowanie widza.

2. sezon to także nowe miejsca i nowi bohaterowie. Podobnie jak swego czasu w „Życiu na fali”, tak teraz w „Szkole dla elity” w nowych odcinkach znienacka pojawia klub nocny, do którego ekipa przyjaciół chętnie udaje się wieczorami. Panuje tam luźna atmosfera, która podbija tylko dramatyczne wydarzenia między członkami grupy i stanowi powiew wizualnej świeżości.

Szkoła dla elity - Elite - sezon 2

2. seria niemal od początku serwuje nam też trójkę nowych bohaterów, którzy szybko wchodzą w interakcje z naszymi dotychczasowymi ulubieńcami i idealnie wpisują się w dynamikę grupy. Kuzyn Lu, nowa popularna dziewczyna, która może przyćmić pozostałe bohaterki, a także Rebeca, która szybko zaprzyjaźnia się z Nadią i Samu. Nowi bohaterowie świetnie wpasowują się w grupę, a ich wyraziste charaktery stanowią zastrzyk nowej energii, jeszcze silniej dynamizując interakcje między bohaterami.

Po pierwszym sezonie wiemy już, kto dokonał zbrodni, wokół której kręciła się akcja premierowych odcinków. 2. sezon pokazuje nam natomiast konsekwencje feralnego śledztwa, które odmieniło życie bohaterów. Dwa premierowe odcinki w bardzo specyficzny sposób podchodzą do tego problemu, ukazując w szczególności, jak dramatyczne wydarzenia wpłynęły na zachowanie pewnej pary. Ta na razie zachowuje się w sposób dziwny i niezrozumiały, w pewien sposób próbując uciec od konsekwencji. Z drugiej strony – twórcy wielokrotnie tak prowadzą kamerę i samą akcję, że wiemy, iż w pewnym momencie nastąpi dramatyczny zwrot w prowadzeniu tej części historii. I nie możemy doczekać się, kiedy to nastąpi.

Po seansie „Euforii” i innych seriali młodzieżowych można by pomyśleć, że w świecie telewizji pozostało coraz mniej tabu, że coraz trudniej zaskoczyć widza, który miał już szansę zobaczyć na ekranie naprawdę wiele. Twórcy „Szkoły dla elity” wiedzą jednak jak podgrzać atmosferę i zapewnić widzowi niespodziewane doznania, których jednak nie widział dotąd na ekranie.

„Szkoła dla elity” to produkcja, która jest tak sprawnie i ciekawie poprowadzona, na dodatek podejmująca tyle ważnych społecznie tematów, że nie sposób przejść wobec niej obojętnie i zamknąć ją jedynie w szufladce „grzeszna przyjemność”. Hiszpański serial wielokrotnie zaskakuje niecodziennym podejściem do spraw ważnych, urzeka swoją niezwykłą inkluzywnością, a także pozytywnym sposobem podejścia do niektórych tematów.

Wszystkie te elementy sprawiają, że „Szkoła dla elity” to produkcja typu must-see. Pewnie dlatego to jeden z najpopularniejszych seriali giganta VOD, jak swego czasu chwaliła się nim sama platforma.

2. sezon serialu „Szkoła dla elity” dostępny jest już na platformie Netflix.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...