Twojemu mózgowi jest wszystko jedno, czy czytasz książkę, czy słuchasz audiobooka

News/Książki 27.08.2019
Twojemu mózgowi jest wszystko jedno, czy czytasz książkę, czy słuchasz audiobooka

Twojemu mózgowi jest wszystko jedno, czy czytasz książkę, czy słuchasz audiobooka

Statystyki czytelnictwa w Polsce od dłuższego czasu nie zachwycają. Jednym z powodów takiego stanu rzeczy jest bardzo słaby rynek e-booków i audiobooków. Tymczasem najnowsze badania pokazują, że dla naszych mózgów liczy się opowiadana historia, a nie forma, w jakiej ją przyjmujemy.

Dziękujemy, że wpadłeś/-aś do nas poczytać o filmach i serialach. Pamiętaj, że możesz znaleźć nas, wpisując adres rozrywka.blog.

Czytanie książek w naszym kraju to dla wielu osób co najwyżej incydentalne doświadczenie. Wyniki czytelnictwa publikowane przez Bibliotekę Narodową wyraźnie pokazują, że istnieje poważny problem z zainteresowaniem książką wielu Polaków. Powodów takiego stanu rzeczy jest wiele i często zależą od wieku oraz wykształcenia danej osoby. Trudno nie oprzeć się jednak wrażeniu, że w świecie nowych mediów książka wydaje się narzędziem nieco przestarzałym i trudnym w przyswojeniu.

Teoretycznie rozwiązaniem tych problemów miały być e-booki i książki mówione. Ich popularność na świecie po trwającym kilka lat boomie zaczęła jednak wyraźnie spadać. A w Polsce tak naprawdę nigdy nie podniosła się powyżej poziomu kilku procent. Badane w tym temacie osoby często wskazywały, że odrzuca je stosunkowo wysoka cena e-booków, zaś przyswajanie książki za pomocą słuchu a nie wzroku sprawia im duże kłopoty. W rzeczywistości sprawy wyglądają jednak nieco inaczej. Od 1 czerwca obniżono VAT na e-booki, co przynajmniej w pewnej mierze może przyczynić się zmniejszenia kosztów ich nabycia. A nowe badania pokazują, że niechęć do audiobooków może mieć więcej wspólnego z naszymi wyobrażeniami niż prawdą.

Mózg reaguje tak samo bez względu na to, czy czytamy książkę, czy słuchamy audiobooka.

książka czy audiobook

W branżowym magazynie Journal of Neuroscience opublikowano tekst przygotowany przez naukowców Uniwersytetu w Berkeley. Badacze zgromadzili dziewięcioosobową grupę, która otrzymała do przeczytania lub posłuchania serię opowieści z podcastu The Moth Radio Hour. W tym czasie naukowcy sprawdzali, w jaki sposób każde słowo docierało do mózgu. Całość pokazali na interaktywnym diagramie, który pokazał kilka ciekawych rzeczy.

Okazało się, że te same części mózgu odpowiedzialne za procesy poznawcze i emocje były stymulowane przez daną opowieść bez względu na formę jej przyjęcia. Wygląda więc na to, że słowa docierają do naszego mózgu zawsze w dość podobny sposób. Audiobooki nie sprawiają więc, że książka wywołuje mniejsze emocje i słabiej zapada w pamięć. Być może dyskomfort odczuwany przez niektórych użytkowników tego medium wynika z braku przyzwyczajenia lub nieodpowiedniego rytmu czytania. Współczesne audiobooki zwykle przekazują informację wolniej niż tempo przyswajania informacji przez dane osoby, co może mieć większy wpływ w przypadku powieści niż prozy non-fiction. Twórcy badania mają zamiar kontynuować i poszerzać je w przyszłości, więc być może niedługo dowiemy się jeszcze więcej na ten temat.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji (3)

44 odpowiedzi na “Twojemu mózgowi jest wszystko jedno, czy czytasz książkę, czy słuchasz audiobooka”

  1. Nic nowego. Odkąd używam Ivony, to widzę, że znaczenie ma jedynie szybkość odtwarzania. Audiobooki są fatalne, nie da się ich słuchać, bo po przyśpieszeniu odtwarzania lektorzy nie umieją utrzymać jednakowego tempa czytania. Z ebookami nie ma takiego problemu, je lektor czyta zawsze w tym samym tempie i to jest cudowne!

  2. Te badania dowodzą jedynie tego, że jeśli dana osoba się skupi na tym co czyta lub słyszy, to odbierze to w taki sam sposób. Ale to, że części ludzi trudniej przychodzi przyswojenie książki słuchanej niż czytanej nadal pozostaje w mocy.
    Chodzi o zachowanie koncentracji na tym co się słucha/czyta.

  3. No nareszcie są badania naukowe na ten temat. Jako wielbicielka audiobooków spotykam się od wielu lat z jawną krytyką. Że to nie to samo co czytanie. A ja po prostu wchłaniam książki słuchając, głównie w trakcie takich czynności jak gotowanie, sprzątanie, bieganie czy nawet kąpieli. Sceptycy i krytycy- i co teraz?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...