Zastanawiacie się nad wykupieniem Disney+? Sprawdzamy, jak serwis wypada w porównaniu do Netfliksa i HBO GO

Analiza/VOD 27.08.2019
Zastanawiacie się nad wykupieniem Disney+? Sprawdzamy, jak serwis wypada w porównaniu do Netfliksa i HBO GO

Zastanawiacie się nad wykupieniem Disney+? Sprawdzamy, jak serwis wypada w porównaniu do Netfliksa i HBO GO

Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że platforma Disney+ będzie jednym z gigantów VOD. Choć pokonanie konkurentów łatwe nie będzie. Usługa imponuje ofertą filmów i seriali, ale użytkownicy serwisów streamingowych zwracają uwagę również na ich koszt i jakość. Jak Disney+ wypada w porównaniu z HBO GO i Netflix Polska?

Dziękujemy, że wpadłeś/-aś do nas poczytać o filmach i serialach. Pamiętaj, że możesz znaleźć nas, wpisując adres rozrywka.blog.

W miniony weekend Disney odkrył właściwie wszystkie najważniejsze karty, które mają stanowić przewagę ich platformy VOD w zestawieniu z konkurencją. Znamy nie tylko większość filmów i seriali, które w ciągu najbliższych kilkudziesięciu miesięcy trafią na Disney+, ale też szczegóły technologiczne serwisu. Czy usługa może równać się z Netfliksem czy HBO GO?

Disney Plus, Netflix, HBO GO – porównanie serwisów VOD:

Cena

Wybór serwisu streamingu wideo zależy od wielu czynników, ale z nich wszystkich najbardziej prozaicznym i prawdopodobnie najważniejszym jest cena. Koszty oglądania setek produkcji na rozmaitych ekranach nie są może wygórowane, ale nie oznacza to, że za każdą platformę w równym stopniu opłaca się płacić. Jak to wygląda w zestawieniu trzech omawianych w niniejszym tekście gigantów?

Na ten moment Netflix oferuje polskim odbiorcom możliwość wykupienia konta w którymś z trzech pakietów: podstawowym za 34 zł, standard za 43 zł lub premium, który będzie nas kosztować 52 zł. Każdy z nich różni się możliwościami korzystania z serwisu, ale liczba oferowanych produkcji pozostaje bez zmian. A tych jest ponad 3 tys., co bije na głowę biblioteki HBO GO i Disney (przynajmniej jeśli chodzi o dotychczasowe ogłoszenia). Obecnie platforma stacji HBO kosztuje Polaków 19,90 zł, ale w mediach mówi się o prawdopodobnej podwyżce do 24,90 zł. Z kolei Disney+ w Stanach Zjednoczonych ma kosztować 6,99 dol. miesięcznie, czyli 27, 50 zł. Cena w naszym terytorium zapewne będzie jednak inna niż w USA, bo w już ogłoszonych Australii i Kanadzie jest nieco niższa.

Pobieranie treści i oglądanie offline

disney plus netflix hbo go

Ważnym aspektem w ocenie serwisów VOD jest jakość i możliwości ich aplikacji mobilnych. Produkcje Netfliksa można oglądać bez problemu w podróży ze względu na dobrze działający i klarowny system pobierania treści. Nie wszystkie seriale i filmy na platformie można oglądać offline po pobraniu, ale to w większości przypadków reguła. HBO GO w tym aspekcie znajduje się daleko w tyle, bo aplikacja serwisu ma częste problemy ze streamingiem treści, a nie pozwala też na oglądanie offline. Opublikowane przez Disneya screeny mobilnej wersji Disney+ prezentują ikonę pobierania filmów i seriali, więc w tym przypadku możemy postawić znak równości z Netfliksem.

Jakość wyświetlanego obrazu

HBO GO przegra rywalizację również jeżeli chodzi o rozdzielczość pokazywanych produkcji. Serwis oferuje filmy i seriale w jakości SD, HD lub Full HD. Netflix łatwo bije tu konkurenta, ale jednocześnie każe sobie za to słono zapłacić. Brak HD w planie podstawowym właściwie zabija cały sens tego pakietu. Z kolei jakość UltraHD będzie nas kosztować aż 52 zł. Jak w tym zestawieniu wypada Disney+? Zaskakująco dobrze. Według zapowiedzi podstawowa cena zapewni posiadaczom konta wszystkie produkcje w 4K UHD.

Liczba oglądających jednocześnie i współdzielenie konta

Video on Demand to bardzo często rozrywka rodzinna. Dlatego serwisy tego typu często kuszą potencjalnych klientów możliwością równoległego oglądania treści. Z jednego konta HBO GO jednocześnie mogą korzystać dwie osoby na którymś z maksymalnie pięciu różnych urządzeń. To całkiem atrakcyjna oferta w zestawieniu z Netfliksem, który tę kwestię również uzależnia od wybranego planu. W podstawie dostępny jest tylko jeden ekran naraz, w standardzie dwa, a w premium aż cztery. Firma znacznie bardziej pobłażliwie patrzy z kolei na współdzielenie konta między niespokrewnionymi ze sobą osobami, co nie wszystkim się podoba.

Negatywnie nastawiony do tego typu praktyk jest choćby… Disney. Firma już ogłosiła, że będzie walczyć z tym rodzajem piractwa internetowego. Na pocieszenie zainteresowanym subskrypcją na Disney+ zostaje jednak wieść z D23, że treści dostępne na platformie będzie można jednocześnie wyświetlać na czterech ekranach.

Oferta produkcji oryginalnych i na licencji

Solą każdego serwisu VOD są udostępniane filmy i seriale. Każda z omawianych firm przyjęła w tym kontekście na inne wartości. Netflix stawia przede wszystkim na ilość i różnorodność. Nie trzyma zbyt długo swoich produkcji i kasuje je już po kilku sezonach. Wszystko po to, żeby zrobić miejsce na kolejne premiery, a nowości produkuje na całym świecie. Nie brakuje wśród nich olbrzymich hitów („Stranger Things”, „Dom z papieru”, „Narcos”, „Dark”). Nieco gorzej wygląda sytuacja z licencjonowanymi produktami. Obecnie wciąż jest ich sporo, ale z czasem Netflix będzie tracić coraz więcej tego typu produkcji.

HBO GO przyciąga z kolei przede wszystkim swoimi serialami. Firma nie imponuje bogactwem licencjonowanych produkcji i pomimo systematycznego zwiększenia nakładów na nowości wciąż tworzy znacznie mniej od Netfliksa. Ale HBO to najlepszy dowód na to, że lepiej rozsądnie wydawać niż rzucać pieniędzmi na oślep. Najlepiej świadczą o tym tak popularne seriale jak „Gra o tron”, „Westworld”, „Czarnobyl”, „Wielkie kłamstewka” czy „Euforia”.

Disney+ w tym kontekście znajduje się gdzieś pośrodku. Biblioteka platformy raczej nie okaże się obszerna jak ta Netfliksa, ale i tak będzie na czym zawiesić oko. Oprócz filmów wytwórni Walta Disneya, wszystkich części „Gwiezdnych wojen”, animacji Pixara, a także olbrzymiego pakietu dzieł 20th Century Fox warto też wspomnieć np. o produkcjach dokumentalnych i fabularnych National Geographic. Nie ma co jednak ukrywać, że główną zachętą dla potencjalnych klientów mają być seriale powiązane z MCU (m.in. „Loki”, „WandaVision”, „Moon Knight” czy „She-Hulk”) oraz nowości związane ze światem „Star Wars”. Powodzenie Disney Plus będzie wszakże zależeć od tego, czy po tym pierwszym napływie zachęcających premier wytwórnia utrzyma stały dopływ nowości. Nie jest to wcale takie oczywiste, bo budżety seriali Disneya mają być wyjątkowo wysokie.

Teksty, które musisz przeczytać:

„The Mandalorian” to taki western w uniwersum „Star Wars”

Na serial „The Mandalorian”, czyli pierwszą aktorską produkcję w odcinkach osadzoną fabularnie w odległej galaktyce, czekałem bardziej niż na nowy epizod sagi „Star Wars”. Czy warto było? I tak, i nie. Dostaliśmy gwiezdnowojenny western z potencjałem, ale bez pewności, czy ten zostanie wykorzystany.

Recenzja/Seriale 12.11.2019

Dołącz do dyskusji (24)

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...