Leonardo DiCaprio wydaje miliony na gaszenie pożarów w Amazonii, a Cejrowski nie wie, czy w nie wierzyć. Celebryci nie uratują nam planety

Felieton/TV 26.08.2019
Leonardo DiCaprio wydaje miliony na gaszenie pożarów w Amazonii, a Cejrowski nie wie, czy w nie wierzyć. Celebryci nie uratują nam planety

Leonardo DiCaprio wydaje miliony na gaszenie pożarów w Amazonii, a Cejrowski nie wie, czy w nie wierzyć. Celebryci nie uratują nam planety

Leonardo DiCaprio i Wojciech Cejrowski to dwie postaci, które nie mają ze sobą wiele wspólnego. Dlatego zapewne nie powinno nas dziwić, że na temat pożarów lasów w Amazonii również mają przeciwstawne opinie. Zarówno dobre, jak i szkodliwe zaangażowanie celebrytów w sprawy ekologii nie wpłynie jednak znacząco na problemy planety.

Może się to nam nie podobać, ale żyjemy w świecie zdominowanym przez dwie skłonności: ustawianie się w opozycji do prawdziwych lub wyimaginowanych wrogów oraz bezrefleksyjne wsłuchiwanie się w słowa celebrytów. Twarze znane z telewizji, internetu, świata sportu czy Hollywood pojawiają się przy niemal każdej głośnej sprawie i często dokładają swoje trzy grosze do kontrowersji. Nikt nie odbiera aktorkom czy modelom prawa do wypowiadania się na ważne tematy, ale częściej niż rzadziej tego typu postaci nie mają nic konkretnego do powiedzenia.

Dobrym przykładem z ostatnich dni jest wypowiedź Wojciecha Cejrowskiego na temat obecnych pożarów w Amazonii.

Polski podróżnik odwiedził nieraz brazylijską puszczę, ale jak sam przyznaje obecnie go tam nie ma. Mimo to poczuł się upoważniony, by rzucić cień na prawdziwość i wymiar kataklizmu. Wszystko dlatego, że w normalnych okolicznościach trudno jest tam rozpalić ognisko. Zignorował przy tym fakt, że porównywanie tych dwóch zjawisk jest całkowicie nie na miejscu, bo potężny pożar z małym ogniem rozpalonym na własny użytek nie ma wiele wspólnego. Jako osoba o prawicowych poglądach uważa także, że globalne ocieplenie to wymysł lewaków (z jakiegoś powodu konserwatyzm jest przez pewne osoby rozumiany jako negowanie naukowej wiedzy), więc dodatkowo nie bardzo może przyznać, że te zjawiska nie pozostają też bez wpływu na Amazonię.

W opublikowanym dzisiaj na łamach Spider’s Web tekście mój redakcyjny kolega postanowił wziąć na siebie rolę adwokata diabła i obronić Cejrowskiego przed atakami mediów. Nie dlatego, że zgadza się z jego poglądami na całą sytuację. Po prostu pośród masy głupstw podróżnik powiedział też jedną rzecz zgodną z prawdą. Bardzo prawdopodobne jest bowiem, że do pożarów lasów dookoła Amazonki wydatnie przyczyniają się też podpalacze. Jeden fakt w połączeniu z masą przekłamań, niedopowiedzeń i wątpliwości nie czyni jednak wypowiedzi Wojciecha Cejrowskiego mniej szkodliwą.

W bardzo podobnym czasie Leonardo DiCaprio ogłosił, że przeznaczy 5 mln dol. na gaszenie pożarów.

Zestawienie obu postaw jest dosyć jednoznaczne. DiCaprio przeznacza olbrzymie pieniądze (niedostępne dla dużej części ludzkości) na walkę z żywiołem, który według polskiego celebryty albo nie istnieje, albo jest sztucznie napędzany. Gwiazdę „Pewnego razu… w Hollywood” należy oczywiście chwalić za jego zaangażowanie w ochronę środowiska. To nie pierwszy raz, gdy DiCaprio daje świadectwo zmian, jakie działalność człowieka wywiera na globalnej przyrodzie.

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

#Regram #RG @earthalliance #EarthAlliance, launched in July by @LeonardoDiCaprio, Laurene Powell Jobs, and Brian Sheth, has formed an emergency Amazon Forest Fund with a commitment of $5 million dollars to focus critical resources for indigenous communities and other local partners working to protect the life-sustaining biodiversity of the Amazon against the surge of fires currently burning across the region. Join Us. 100 percent of your donation will go to partners who are working on the ground to protect the Amazon. Earth Alliance is committed to helping protect the natural world. We are deeply concerned about the ongoing crisis in the Amazon, which highlights the delicate balance of climate, biodiversity, and the wellbeing of indigenous peoples. To learn more or to donate, please visit ealliance.org/amazonfund (see link in bio) Photos: @chamiltonjames, @danielbeltraphoto 2017

Post udostępniony przez Leonardo DiCaprio (@leonardodicaprio)

Proste przekazanie pieniędzy z rąk do rąk to jednak za mało. Rząd Brazylii otrzymał w przeszłości niemało finansowej pomocy, które miał przeznaczyć na ochronę Amazonii. Problemy z właściwym wykorzystaniem tych funduszy, korupcja i silne lobby firm szkodzących środowisku sprawiły jednak, że duża część pieniędzy została wyrzucona w błoto. Sam DiCaprio czy jakikolwiek inny celebryta, który od czasu do czasu przeznaczy część swojej olbrzymiej fortuny na jednorazową pomoc nie wpłynie tak naprawdę na losy planety.

Wszystko dlatego, że zamiast radzić sobie ze źródłami problemów takie akcje jedynie próbują ograniczyć szkodliwość efektów.

To fantastyczny gest DiCaprio, ale w długim okresie nie będzie mieć wielkiego znaczenia. Kultura celebrytów kładzie bardzo silny nacisk na tu i teraz, ale przy ochronie planety takie przesłanie nie działa. Bo zawsze znajdzie się Cejrowski lub ktoś podobny, który powie: „Ale ja akurat nie doświadczam tego, o czym mówisz. A poza tym kiedyś coś widziałem, miałem okazję być tam na miejscu i było inaczej”. Od kilkunastu lat ciągle marnowaliśmy szansę na poważną rozmowę o przyszłości ludzkości i naszej planety. Teraz część zagrożeń, które wówczas były zapowiadane, stała się naszą teraźniejszością. Ale wciąż nie jest za późno, by rozmawiać o ochronie środowiska w dłuższej perspektywie. Zegar tyka jednak nieubłaganie.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji (20)

21 odpowiedzi na “Leonardo DiCaprio wydaje miliony na gaszenie pożarów w Amazonii, a Cejrowski nie wie, czy w nie wierzyć. Celebryci nie uratują nam planety”

  1. ” Więc? Nie dowierzam. Nie chce mi się wierzyć w te pożary. A jednocześnie głupio mi to mówić w sytuacji, gdy widzę filmy. Ha! A może ktoś podpalił ropę? Nie wiem. Szukam odpowiedzi i mi się rachunki nie zgadzają. Ot co. Sam z siebie amazoński las palić się nie chce. Gdyby mi ktoś postawił zadanie podpalenia dużej połaci lasu w Amazonii, to bym go poprosił o napalm, lub dynamit do wysadzenia ropociągu. ”

    Innymi słowy Cejrowski napisał że w samoczynne pożary on nie wierzy, bo takie nie są na taką skalę możliwe ze względu wilgotność podłoża, powietrza i lasu. Więc ktoś to musiał z premedytacją podpalić i to nie w jednym miejscu.

    Tu nie trzeba być adwokatem diabła, wystarczy czytać ze zrozumieniem.
    Do tego dodajmy sobie lobby hodowców w Brazylii, kasa od społeczności międzynarodowej na ratowanie płuc świata (Które notabene zużywają tyle tlenu ile produkują) już zaczyna płynąć. Więc jest podwójny zysk. I już widać co ludzie są w stanie zrobić dla kasy.
    Do tego oszołomów widać po obu stronach barykady.
    Polecam ten artykuł o kosmicznych danych statystycznych, jak produkcja 20 czy 50% tlenu przez samą Amazonię: forbes.com/sites/rachelsandler/2019/08/23/as-the-amazon-fires-spread-so-did-this-unfounded-statistic/

    • Żyjemy w czasach kiedy na tragedii się zarabia i robi to nawet SW. Proponuję, zamiast czczych słów, spakować plecak i lecieć do Amazoni gasic pożar – w końcu żadne inne gesty nie są tyle warte (wg SW).
      PS. Propozycja z plecakiem jest oczywiście do autora artykułu bo z @Rhistel zgadzam się w 100%

  2. Teraz tydzień będą wszyscy o tym pisać, tylko żeby nabić sobie licznik.
    Jedni będą udawać idiotów którzy nie rozumieją tekstu pisanego a drudzy na te bzdury odpowiadać. Cejrowski ma darmową reklamę, ostatnio go z Gdańska wyrzucali a teraz to.
    Kasa się liczy proszę państwa.
    Wygrał wielki biznes, lasy będą płonąć a Indianie ginąć

  3. Wow kolejny wpis o tym tutaj, kolejny z tytułem dla klikania. Kilka godzin temu ktoś go tu bronił, teraz oskarża o głupotę. Nawet nie chce mi się czytać tych śmieci za sam tytuł. Gardzę

  4. Leo jest zwyczajnie głupi lub robi dobry PR.

    Dopóki osobiście nie nadzorujesz zarządzania swoją kasą (co jest mało możliwe), to skończysz jak Nicolas Cage. Lepiej NIE DAWAĆ, szczególnie ciemnym kacykom w zapyziałej dziurze, mających ważniejsze sprawy (kredyty) na głowie niż gaszenie jakichś tam pożarów.

  5. Płuca Ziemi. Ludzie nie wiedzą, że las w dzień wprawdzie daje tlen ale w nocy zabiera a tlen produkuje coś innego. Ale lepiej krzyczeć już się dowiedzieć.

    • Ilość tlenu zużytego na oddychanie przez rośliny jest mniejsza niż ilość jaką uwalniają w procesie fotosyntezy, tak więc bilans jest dodatni. Przede wszystkim rozkładają dwutlenek węgla i akumulują uzyskany w ten sposób węgiel pod postacią cukrów złożonych. Teraz w pożarach cały ten węgiel wraca do atmosfery. Ale faktycznie, po co krzyczeć.

    • On nic nie dał tylko dostać 5mln na propagandę i swoją część również. Tacy ludzie co wmawiają że trzeba ratować ziemię tylko nie u siebie. Pseudo Ekologów mają wszędzie uslugach na tylko u siebie trzymają tą więzieniach jak ryj wychylać zaczną.

  6. Zamiast dawać kasę na gaszenie pożarów lepiej niech wydadzą tą kasę na dobry oddział SWAT który zrobi porządek z tymi poj… podpalaczami! (pomidor!!!)

    • Oni gaszą tylko u siebie. Nie jest w ich interesie,żeby się nie paliło. Zapewne karczowanie za długo zajmuje i coś już wielki szatan zaplanować wraz z nową Brazylijską marionetką. Na zgliszczach będę występować celebryci i zbierać na las który mają daleko w d… a jak kamery ekologów już poleca i będą ratować ziemię gdzie indziej będzie ratowanie Amazonii 2.0 przy pomocy buldożerów.

  7. Przez takich naganiaczy jak DiCaprio czy Gore którzy za pieniądze cwaniaków utrzymują status quo między tymi co truli i trują a tymi co muszą być eko,bo świat umiera. A najwięksi truciciele mają to wszystko w d.. przy okazji dojąc takich frajerów jak Polska zmuszając do płacenia za emisję. Nikt nie zmuszał Polaków do występowania do nowej europejskiej komuny. Wystarczyło parę ojro dla starych komuchów,żeby Polakom wciskać jaka to wspaniała jest UE.

  8. Z całym szacunkiem ale uważam, że Pan Cejrowski, który niejednokrotnie odwiedził Amazonię jest jednak trochę większym autorytetem w tej dziedzinie niż dziennikarz, który w życiu jej na oczy nie widział. Dodatkowo jak ktoś już zauważył poniżej przydaje się także umiejętność czytania ze zrozumieniem bez uprzedzeń do autora wypowiedzi.

  9. żyjemy w świecie zdominowanym przez dwie skłonności: ustawianie się w opozycji do prawdziwych lub wyimaginowanych wrogów oraz bezrefleksyjne wsłuchiwanie się w słowa celebrytów

    To nie są dwie skłonności, tylko jedna. Polega na wyłączeniu własnego myślenia i wyrażaniu własnej opinii jedynie w relacji do zdania ogółu.

    To ten sam mechanizm, tylko jednym się wylosowało, że są 100% na tak a innym, że są 100% na nie.

  10. Autor chyba sam właśnie dał popis tego jak nie należy się wypowiadać publicznie. Bo przy steku bzdur jakie zawarto w tym artykule wypowiedź Cejrowskiego staje się prawdą objawioną.

    Mimo to poczuł się upoważniony, by rzucić cień na prawdziwość i wymiar kataklizmu. Wszystko dlatego, że w normalnych okolicznościach trudno jest tam rozpalić ognisko.

    Po pierwsze Nie poczuł się upoważniony tylko został poproszony o opinie. Po drugie Nie powiedział nic co by się nie zgadzało z prawdą.
    -Tak jest to las z ogromną wilgotnością z którego drewno nie chce się palić nawet wysuszone.

    Pan Cejrowski Napisał tylko “nie chce mi się wierzyć, nie dowierzam”, a nie “Nie Wierze”. Jako pseudo dziennikarz powinien Pan zauważać różnicę.

    Nie jestem specem ani od pożarów ani od lasów deszczowych ale porównując doświadczenie i wiedzę o Amazonii Cejrowskiego i autora wpisu wiadomo kto jest żółtodziobem.

    Jeśli chciał Pan dowalić swojemu redakcyjnemu koledze to zalecam bardziej wyszukane formy ataku bo tym wpisem obnażył Pan tylko własną głupotę i ignorancję.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Advertisement

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...