Disney wie, że serwis VOD musi być przyjazny dla widza. Wygląda na na to, że Disney+ będzie w stanie konkurować z Netfliksem

Opinia/VOD 26.08.2019
Disney wie, że serwis VOD musi być przyjazny dla widza. Wygląda na na to, że Disney+ będzie w stanie konkurować z Netfliksem

Disney wie, że serwis VOD musi być przyjazny dla widza. Wygląda na na to, że Disney+ będzie w stanie konkurować z Netfliksem

Biblioteka treści to nie wszystko – wie o tym Netflix, ulepszając swoje algorytmy i poprawiając aplikację. Jak w tym kontekście będzie wyglądał Disney+? Sprawdzamy. 

Dziękujemy, że wpadłeś/-aś do nas poczytać o filmach i serialach. Pamiętaj, że możesz znaleźć nas, wpisując adres rozrywka.blog.

Każdy, kto chociaż raz wpadł w sidła serwisów oferujących treści filmowe i serialowe na życzenie, ten raczej nie wróci do linearnej telewizji. Widziałem to więcej niż raz. Ale na samym początku, gdy Netflix dopiero zaczynał rozpychać się w Polsce i wyznaczać pewne standardy, my, widzowie mieliśmy zupełnie inne wymagania. Dzisiaj na rynku mamy HBO GO, które powoli uczy się tego trudnego rynku, mamy Netfliksa, którego coraz mocniej zaczynamy rozliczać z tego, co nam serwuje, nawet telewizje coraz bardziej inwestują w swoje internetowe odsłony.

Zmienia się rynek serwisów VOD, ale przede wszystkim rosną nasze wymagania.

Dzisiaj nie wystarczy mieć tylko sprawną i niezawodną aplikację, tak samo jak nie wystarczy mieć „tylko” miliony godzin treści. Widzowie są bardziej wymagający, a to oznacza, że serwisy VOD muszą cały czas walczyć o naszą uwagę, co jest chyba najbardziej pozytywną odsłoną wojny między dostawcami treści.

Na takim, dość już ugruntowanym rynku, swoich sił próbuje olbrzym, prawdziwy gigant, władca licencji i praw do tak wielu marek, że krążące żarty o całkowitej dominacji Disneya na polu rozrywki i popkultury są z jednej strony zabawne, a z drugiej trochę przerażające. Rozmiar biblioteki jest rzecz jasna istotny, ale to niejedyna potyczka, którą będzie musiał stoczyć gigant. Równie ważną bitwą będzie ta o laur serwisu przyjaznego użytkownikowi.

Disney+ – co już wiemy o serwisie VOD?

Profile w serwisach VOD

Esencją działania serwisów streamingowych jest, że to my podejmujemy decyzję dotyczącą tego, co oglądamy. Wybór, a więc i personalizacja, to zasadniczy powód, dla którego rezygnujemy z linearnej telewizji. Właśnie dlatego profile w ramach jednego konta są tak ważne. Kupując subsrypcję w danym serwisie zazwyczaj korzysta z niego więcej niż jedna osoba. Nawet jeśli, mówiąc sztywno, gospodarstwo domowe składa się tylko z dwóch osób, to możliwość oddzielenia list oglądanych produkcji jest bardzo istotna. Kluczowa.

Disney+, śladem Netfliksa, pozwoli na stworzenie profili użytkowników, i to aż 7 – to o 2 więcej niż jego czerwony konkurent.

Liczba urządzeń, na których równocześnie można oglądać treści

Początkowo mówiło się, że Disney nie pozwoli na współdzielenie konta. Dzisiaj do końca też jeszcze nie wiemy, czy nadchodzący serwis będzie ograniczał możliwość udostępniania naszego konta znajomym czy rodzinie. Podczas targów D23 Expo zapowiedziano jednak, że na jednym koncie jednocześnie będzie można oglądać treści aż na 4 urządzeniach.

Możliwe, że Disney+ wysyła w ten sposób komunikat, że usługa będzie rodzinna, a jeden abonament wystarczy, aby rodzice i dzieci swobodnie mogli z niej korzystać. Trudno powiedzieć jednak, czy nie pojawią się jakieś ograniczenia.

Jakość wyświetlanego obrazu

Użytkownicy HBO często na to narzekają, ale jasno widać, serwisy VOD dążą do tego, aby swoje treści przygotowywać w jak najlepszej jakości. Dlatego Netflix w swoim najdroższym planie Premium oferuje jakość Ultra HD – kosztuje to 52 złote.

Jeśli wierzyć zapowiedziom, to Disney będzie w tym względzie o niebo lepszy. Wszystko wskazuje na to, że cena miesięcznego planu wyniesie 6,99 dol. (co dla nas może, chociaż nie musi, oznaczać około 30 zł miesięcznego abonamentu) i w tej kwocie będziemy mogli oglądać produkcje w jakości 4K UHD.

Możliwość pobierania treści offline

disney+

Każdy z nas zna sytuację, gdy wybiera się w podróż i do samolotu, samochodu czy pociągu chciałby zabrać zaległy odcinek serialu, film, którego obejrzenie odkładało się latami. Pobieranie treści, które potem będziemy mogli oglądać bez dostępu do sieci, to jedna z najważniejszych funkcji i ogromny punkt dla oferującego to rozwiązanie Netfliksa.

Ze zrzutów opublikowanych na targach D23 Expo wynika jasno, że również Disney+ pozwoli na pobieranie treści. To świetna wiadomość!

Teksty, które musisz przeczytać:

„The Mandalorian” to taki western w uniwersum „Star Wars”

Na serial „The Mandalorian”, czyli pierwszą aktorską produkcję w odcinkach osadzoną fabularnie w odległej galaktyce, czekałem bardziej niż na nowy epizod sagi „Star Wars”. Czy warto było? I tak, i nie. Dostaliśmy gwiezdnowojenny western z potencjałem, ale bez pewności, czy ten zostanie wykorzystany.

Recenzja/Seriale 12.11.2019

Dołącz do dyskusji (1)

Jedna odpowiedź do “Disney wie, że serwis VOD musi być przyjazny dla widza. Wygląda na na to, że Disney+ będzie w stanie konkurować z Netfliksem”

  1. “Dlatego Netflix w swoim najdroższym planie Premium oferuje jakość Ultra HD”

    Dla treści własnych, i nie wszystkich. Jeśli ktoś nie jest zainteresowany masowo klepanymi gniotami, to jakby nie było. ;) Drugą sprawą pozostaje jakość. Marketingowo jest UHD, ale bitrate tragiczny.

    Teraz, kiedy pojawią się tacy gracze jak Disney czy Apple, to dobry czas aby zacząć walczyć jakością i uczynić standardem dostęp do wszystkich (a przynajmniej większości) materiałów w najlepszej możliwej jakości.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...