Abonament RTV może zniknąć, ale politycy nie powinni dobijać TVP, bo media publiczne są potrzebne

Felieton/TV 26.08.2019
Abonament RTV może zniknąć, ale politycy nie powinni dobijać TVP, bo media publiczne są potrzebne

Abonament RTV może zniknąć, ale politycy nie powinni dobijać TVP, bo media publiczne są potrzebne

Dzisiaj od rana mówi się, że politycy są gotowi, aby raz na zawsze rozwiązać sprawę abonamentu radiowo-telewizyjnego. To świetnie, ale w trakcie dyskusji o nim zapominamy o dwóch istotnych kwestiach.

Dziękujemy, że wpadłeś/-aś do nas poczytać o filmach i serialach. Pamiętaj, że możesz znaleźć nas, wpisując adres rozrywka.blog.

Abonament radiowo-telewizyjny to temat, który tak długo grzeje opinię publiczną, że to, co dzisiaj dzieje się w antenach nadawcy publicznego i reakcje na to, wywołują u mnie uczucie deja vu. Bardzo zabawnie brzmią dzisiaj wypowiedzi Donalda Tuska, który zapowiadał zniesienie abonamentu, nazywając TVP telewizją rządową. Mówił nawet (za infor.pl): „Będę zawsze wszystkim mówił kolegom z PO i PSL, że kto rządzi mediami publicznymi, przegrywa wybory”. I tak, to było ponad 10 lat temu.

Dzisiaj (ale też wczoraj i przedwczoraj) sprawa abonamentu radiowo-telewizyjnego wróciła.

Dziennik Gazeta Prawna podała dzisiaj, że rządząca partia planuje zrezygnować z hybrydowego modelu finansowania i całkowicie finansować telewizję z budżetu państwa. Zgodzę się, że jest to rozwiązanie znacznie uczciwsze niż dotychczasowe, a przy okazji zdecydowanie czystsze. Skończy się wreszcie grożenie urzędowe i to z nagłówków, że wszystkich nas czeka kara lub że comiesięczna opłata, której ściągalność i tak jest bardzo niska, zostanie wywindowana.

Rzecz jednak w tym, że abonament, który wszyscy powinniśmy opłacać to tylko jeden z aspektów funkcjonowania mediów publicznych.

Rezygnacja z niego nie ma tak naprawdę zasadniczego znaczenia, bo pieniądze, które zasilą konto TVP i Polskiego Radia będą tak czy inaczej pochodziły od obywateli, czyli w tym wypadku z podatków. A jednak gdzieniegdzie słychać było westchnienie ulgi i rzadsze jednak okrzyki: „rozpędzić” lub „sprywatyzować”. Domyślam się, że ulga ta wynika z tego, że znika strach wywołany możliwą większą ściągalnością abonamentu. Ale krytycy zapominają, że media publiczne to coś więcej niż „rząd wyciągający ręce po pieniądze” i żenujące paski oraz osobistości w serwisach informacyjnych TVP.

szansa na sukces opole 2019 premiera

Opłata za media publiczne, to jeden z kosztów poczucia wspólnoty.

Ogólnodostępna i dysponująca sensownymi środkami telewizja publiczna to gwarancja równowagi w ogólnopolskich mediach. Łatwo jest bowiem powiedzieć na przykładzie złych praktyk, że likwidacja jest jedynym rozwiązaniem. Ale warto też pamiętać o tych dobrych. Bo obok telewizji, którymi kierują polityczni nominaci jest choćby Polskie Radio, realizujące od niemal 100 lat słuchowiska, czasem wybitne, czasem bardzo niszowe. Jestem zdania, że wiele z nich nigdy nie zostałoby zrealizowanych, gdyby nie media publiczne. I tak, dzisiaj coraz więcej jest dźwiękowych superprodukcji realizowanych komercyjnie na podstawie popularnej literatury, ale jest to trend dość nowy i trudno powiedzieć, jak się rozwinie. A teatr w Polskim Radiu był i zapewne będzie.

Takich inicjatyw jest więcej, żeby wspomnieć promocję Narodowego Czytania.

Z mediami lokalnymi jest trochę tak jak z transportem publicznym. Najprawdopodobniej dopiero, jak się je zaora, zrozumiemy, że były potrzebne. Media publiczne to nie tylko lata często wspaniałych, a czasem gorzkich, doświadczeń i tradycji. To również potężna infrastruktura medialna, archiwa – a więc pamięć – a także gwarancja, że ważne wydarzenia czy to kulturalne, czy społeczne będą transmitowane w ogólnodostępnej telewizji. I chociaż jasno widać, że media publiczne potrzebują potężnej reformy (chyba szybciej wymienić w Polsce dziedziny życia, które jej nie potrzebują), to pozbycie się jej będzie bardzo kosztowne, nawet jeśli będzie tam trochę ciężej w państwowym portfelu.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji (12)

12 odpowiedzi na “Abonament RTV może zniknąć, ale politycy nie powinni dobijać TVP, bo media publiczne są potrzebne”

  1. Myślę, że sama teza jest błędna – chęć sprywatyzowania/usunięcia nie jest wywołana przez konieczność opłat (widocznych lub nie). Wystarczy spojrzeć na Wielką Brytanię i ich BBC.
    Chęć usunięcia jest wywołana tym, że telewizja jest wykorzystywana do agitacji politycznej partii, która akurat rządzi, a w ostatnich latach siania takiego hejtu wobec wybranych w danym okresie grup społecznych, którego nie powstydziliby się najzagorzalsi internauci. I to za pieniądze ludzi, których większość się z tym nie zgadza. To czemu mają za to płacić, kiedy w tej cenie można by np. przeprowadzić dziesiątki, jeśli nie setki tysięcy zaległych zabiegów w szpitalach? I co z tego mają? Wydarzenia sportowe, które wyemitowałyby inne stacje? Za zaoszczędzone pieniądze można sobie kupić dostęp do innych stacji.

  2. Panie Chwast, nie baw się Pan w komunistę, nikomu media państwowe nie są potrzebne. To, że ktoś coś chce słuchać czy oglądać, nie oznacza, że powinien to mieć z publicznych pieniędzy. Będzie popyt, to i będzie podaż, rynek nie znosi pustki.

    • Panie mrdroki, nie baw się Pan w korwinistę. Zastosuj sobie to, co powiedziałeś do innych usług publicznych (służba zdrowia, szkolnictwo, drogi) a zrozumiesz bezsens takiego rozumowania (mam przynajmniej taką nadzieję). Media publiczne są potrzebne w każdym cywilizowanym społeczeństwie. Niezależnie od jakości (w sensie lepsze kiepskie niż żadne, dotyczy to zresztą wszelkich usług publicznych). A publiczne radio i telewizja w Polsce (jeżeli pominąć te 10% poświęcone polityce, które wszystkim rozum odbierają) takie najgorsze znowu nie są. Mimo wszystko. Radiowa Dwójka, Trójka (Jedynka zresztą też), TVP Historia, TVP Kultura…

      • …a do czego sa takie potrzebne…? Bo wielu ludzi ich nie potrzebuje, prosze zakodowac i kazac placic, zobaczymy jak bardzo ludzie bez nich zyc nie moga….

        • Ależ wielu ludzi nie potrzebuje szpitali a nawet znam takiego który ani razu w życiu nie był na L4. Pracując 42 lata. Ale to że ty nie potrzebujesz nie oznacza że Twoja żona czy dziecko też nie. Poza tym nie znam ani jednej osoby która nie oglądała telewizji publicznej.

    • Drodzy Państwo czas najwyższy aby psełdo redaktorzy poszli na zieloną trawkę. A jak są tacy dobrzy jak twierdzą to niepowini mieć trudności z pracą.

  3. Nie czytam tekstu bo już po tytule stwierdzam ze autor ma wyprany mozg i to typowu pisior. TVP NIE JEST NIKOMU POTRZEBNA!! Propagandy i oszustw się nie ogląda

  4. Na rezygnacji z mediów publicznych zależy najbardziej mediom komercyjnym ze względu na spory kawałek tortu z reklam oraz politykom którzy przez kasę lub koneksje kontrolują inne media. Na przykład Niemiecki dziennik który ma 90% rynku w PL.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...