Dzielisz ze znajomymi konto na Netfliksie? Według Disneya jesteś piratem

Artykuł/VOD 19.08.2019
Dzielisz ze znajomymi konto na Netfliksie? Według Disneya jesteś piratem

Dzielisz ze znajomymi konto na Netfliksie? Według Disneya jesteś piratem

Lada moment dobiegnie końca raj dzielenia się kontami i korzystania z hasła swojej drugiej połówki bądź znajomych na platformach streamingowych. Tak przynajmniej zapowiada się subskrybcja Disney+. Gigant przymierza się do ukrócenia procederu popularnego w innych serwisach VOD.

Dziękujemy, że wpadłeś/-aś do nas poczytać o filmach i serialach. Pamiętaj, że możesz znaleźć nas, wpisując adres rozrywka.blog.

Według Disneya osoby udostępniające innym swój login i hasło do konta w serwisie streamingowym dopuszczają się piractwa. Filozofia jest prosta – każdy, kto chce korzystać z biblioteki serwisu, musi za to zapłacić. Trudno się dziwić i wymagać, by Disney czy jakakolwiek inna platforma, dopuszczała możliwość oglądania oferty, za którą dana osoba nie zapłaciła.

Firma zamierza połączyć siły z innym telekomunikacyjnym gigantem, firmą Charter Communications, i nie pozwolić na to, aby subskrybenci Disney+ udostępniali swoje konta innym osobom.

Disney nie podał jeszcze konkretów odnośnie tego, jak zamierza walczyć z dzieleniem kont, ale zapowiada, że wkrótce poinformuje o tym świat. Jeszcze nie wiadomo, czy będzie to tylko lokalne podejście – Disney+ ma być dostępny poprzez firmę Charter tylko w USA. Niemniej być może jest to początek o wiele bardziej bezwzględnego podejścia do dzielenia się kontami pośród serwisów streamingowych w ujęciu globalnym.

Jeszcze przed startem platformy Disney+, megakorporacja planuje poukładać sobie rynek, przynajmniej na własnym podwórku. Co ciekawe, inne platformy streamingowe, na czele z (na razie) największą, czyli Netfliksem, dotąd miały dość liberalne podejście do dzielenia się kontami. Najdroższy pakiet Netfliksa, kosztujący 52 zł, pozwala na oglądanie treści na czterech ekranach, natomiast sama platforma nie przyglądała się dotąd temu, kto konkretnie z tych ekranów korzysta.

Raptem niedawno, na początku bieżącego roku, na targach CES 2019 w Los Angeles streamingowy gigant zapowiedział rozwiązanie oparte na machine learningu, które ma wychwytywać konta współdzielone nie w obrębie jednego gospodarstwa domowego. Co w praktyce również ograniczy „rozdawnictwo” kont, choćby pomiędzy znajomymi. A przynajmniej tymi, którzy znajdują się w innym miejscu z geograficznego punktu widzenia. Coś się zmienia.

Disney robi wszystko co może, by nie wypuścić ze swego portfela ani centa. W sumie trudno się dziwić, inwestycja w streaming pochłonęła i pochłonie jeszcze w przyszłości niemałe pieniądze firmy.

Przy okazji wywołuje dyskusję dotyczącą tego, co nazywamy piractwem w dobie streamingu. Wedle Disneya udostępnianie jakiejkolwiek osobie swojego loginu jest już działaniem stricte pirackim. Idąc tym tropem, za dawnych czasów, jakbyśmy zaprosili ludzi do domu i posadzili ich przed telewizorem… to właściwie też bylibyśmy uznani za piratów. Nie mówiąc już o nagrywaniu filmów czy programów na kasetach wideo czy DVD i później pokazywaniu ich we własnym kręgu znajomych, którzy oglądają coś, za co przecież nie zapłacili.

Z drugiej strony, regulamin użytkowania większości serwisów streamingowych wyraźnie zabrania udostępniania swojego loginu innym osobom. Tak brzmi on w przypadku Netfliksa:

Użytkownik, który założył konto w serwisie Netflix i od którego pobiera się opłatę członkowską przy użyciu wskazanej Metody Płatności („Właściciel Konta”), ma dostęp do takiego konta i sprawuje nad nim kontrolę, jest odpowiedzialny za wszelką aktywność na tym koncie, a także ma dostęp do Urządzeń z obsługą platformy Netflix, które są używane do uzyskiwania dostępu do naszego serwisu, i sprawuje nad nimi kontrolę. Aby zapewnić sobie kontrolę nad kontem oraz zapobiec przejęciu konta (np. historii oglądania) przez nieuprawnione osoby, Właściciel Konta powinien sprawować kontrolę nad Urządzeniami z obsługą platformy Netflix, które są używane do uzyskiwania dostępu do naszego serwisu, oraz nie ujawniać nikomu hasła ani szczegółów dotyczących wybranej Metody Płatności. Użytkownik jest odpowiedzialny za aktualizację i poprawność przekazanych nam informacji dotyczących jego konta. Netflix zastrzega sobie prawo do likwidacji lub zawieszenia konta użytkownika, gdy wymagają tego względy ochrony użytkownika, firmy Netflix lub jej partnerów przed skutkami kradzieży tożsamości lub innych nieuczciwych działań.

Disney+ będzie miał więc zapewne podobnie sformułowane zapisy. Zastanawia mnie, czy w tym całym przedsięwzięciu i otwartej krucjacie Disneya przeciwko dzieleniu się loginami firma nie strzeli sobie w stopę.

Nic nie potrafi rozzłościć internautów bardziej, niż zabranianie im dzielenia się treściami i w dodatku nazywanie ich piratami. Nawet jeśli firma ma rację, moralnie i prawnie, to może to być ruch skutkujący „czarnym PR-em”. Z jednej strony nie można patrzeć beztrosko na to, gdy masy użytkowników korzystają z serwisu za darmo. Z drugiej strony, na ile rzeczywiście można wpływać na to, co osoba opłacająca dane konto robi z własnym loginem i hasłem? Zresztą, tak jak w przypadku tego prawdziwego piractwa internetowego, z darmowych opcji skorzystają przede wszystkim ludzie, którzy i tak nie planowali wykupić dostępu. Analogicznie jak ludzie, którzy piracą muzykę i filmy są tymi, którzy i tak nie kupiliby płyty/biletu do kina i po prostu korzystają z „darmowej” opcji.

Raczej wątpię, by od razu miliony ludzi z tego powodu porzuciło plan subskrypcji Disney+, ale rysa na szkle jest nieunikniona. Nawet jeśli gigant ma rację, nie chcąc wspierać nieuprawnionego oglądania treści w swoim własnym serwisie.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji (18)

394 odpowiedzi na “Dzielisz ze znajomymi konto na Netfliksie? Według Disneya jesteś piratem”

  1. Był już taki jeden, MS się nazywał, który promocje swojej nowej konsoli rozpoczął od walki z “piratami” i używanymi grami. Jak to się skończyło, wszyscy wiemy.

  2. W sumie w tym regulaminie Netflixa, można się przyczepić, że nie trzeba nikomu ujawniać hasła. Można się samemu zalogować na innym sprzęcie, a potem włączyć autologowanie. :D Zresztą jest tam sformułowanie “nie powinien”, co dla osób posiadających chociażby prawo jazdy, powinno być odróżnialne od “zabrania się”. Bo to, że w poczekalni do lekarza nie powinno się puszczać bąków, to jeszcze nikogo do niczego nie przymusza. :D

    Z drugiej strony jestem mega ciekaw jak Disney chce to weryfikować. Jak mam netflixa, to używam go na smartfonie, na laptopie, na stacjonarce, jak pojadę do rodziny to używam na jej sprzęcie. I tam gdzie się loguję, to zostawiam autologowanie, bo loguję się regularnie i nie czuję potrzeby ciągłego wpisywania hasła w zaufanym miejscu.
    I wątpię, żeby disney miał choć minimalną możliwość, takiej kontroli, żeby wyłapać, czy to ja się loguję czy nie. Pewnie jedynym ograniczeniem będzie odtwarzanie filmu na tylko jednym urządzeniu na raz.

    A to czy disney podbije rynek, to już zależy od cen. Jeśli też sobie zażyczą, żeby każdy płacił 50zł miesięcznie, to ludzie szybko będą z tego rezygnować i przejdą na formę oglądania “w tym miesiącu płacę i oglądam ile wlezie, a kolejne 2-3 miesiące nie wykupię abonamentu”. W końcu wątpię, żeby na platformie disneya co miesiąc wychodziło aż tyle dobrych i wartych obejrzenia materiałów, żeby było warto miesiąc w miesiąc przedłużać abonament. :) Ale czas pokaże, kotórej z firm polityka cenowa wyjdzie bardziej na +. Czy nowatorski disney 1 konto-1 osoba, czy netflix, który nie przygląda się, aż tak bardzo ile osób korzysta z jednego konta, póki kasa spływa co miesiąc.

    • Bardzo prosto będzie można to sprawdzić. Wystarczy, że odnotuje, że z jednego konta non stop ktoś korzysta z dwóch lub więcej lokalizacji. Przykładowo, dzielisz się kontem z kolegą z innego miasta i oglądacie w miarę regularnie codziennie, mniej więcej w tych samych godzinach. On z miasta A, Ty z miasta B i już jest dowód na to że konto może być dzielone. Im jedno konto będzie dzielone na więcej osób (np. jak Netflix na 4) tym prościej będzie im takie zdarzenia wychwycić.
      Niemniej jednak jeśli rzeczywiście będą to robić to uważam że będzie to bardzo duży strzał w kolano i od razu zaczna się protesty i czarny PR w internecie. Więc wyjdą na tym bardzo źle.

      • Taka sytuacja.. jesteś po rozwodzie a Twoje dziecko mieszka w innym mieście z matką, Ty udostępniasz mu profil bo.. jest Twoim dzieckiem-dowód miasto a/b jest do niczego a z powiązań rodzinnych to raczej nikt się nie będzie spowiadał

          • Przykład: Mam dwa mieszkania na wynajem w Warszawie, jedno w Krakowie, a sam mieszkam w Gdańsku. Łącznie 4 mieszkania. W każdym z nich jest telewizor na którym zalogowałem się do Netflixa. Nie naruszam regulaminu usługi. Profit.

            I teraz najlepsze – usługodawca nie ma prawa ode mnie wymagać spowiadania się z tego gdzie się logowałem, więc równie dobrze to wcale nie muszą być moje mieszkania ;)

  3. Przecież udostępnienie treści rodzinie i bliskim znajomym jest dopuszczalne i nie podchodzi pod piractwo. Chyba, że Disney chce pisać prawo od nowa (co już nieraz zrobił(bye, bye, public domain)). Pozatym w netfliksie płaci się za ilość ekranów które mogą jednocześnie oglądać treści i guzik ich obchodzi kto i gdzie ogląda, bo w moim interesie jest żebym mógł się zalogować.

  4. Prawda jest taka, że Disneyowi w wielu przypadkach (przynajmniej na rynku polskim) nie opłaca się z tym walczyć, bo wyjdzie na tym gorzej pod kątem zarobków. Znam bardzo mało osób, które płacą pełną kwotę Netflixowi, bo 52zl to dla większości po prostu za dużo. Ale jak ktoś słyszy, że może zapłacić np. 20zl za jeden ekran, to o wiele chętniej skorzysta z takiej opcji, suma summarum, mogę iść o zakład, że połowa zarobków Netflixa w Polsce to zarobki z kont współdzielonych.

  5. Bzdura, jeśli dają możliwość oglądania np. na 4 ekranach to co za różnica gdzie te ekrany są?!
    Jeśli wprowadzą geo-blokadę to stracą na abonamentach i tyle z ich rewolucji…

  6. Ciekawe co się stanie jeśli użytkownik będzie się chciał na wakacjach zalogować na innym sprzęcie? Czy taki netflix który pokazał swój machine learning na podstawie geolokalizacji zablokuje dostęp? Albo lepiej, codzienne oglądanie w komunikacji miejskiej… Ciekawe jak to rozegrają.

  7. Ech, no sprawa machine learningu, inny telefon, ogladanie przez dane komurkowe, mozesz byc wszędzie. Ike razy mi przychodzi powiadomienie czy ty sie logowales z tu czy tam. Moze połączyć konto z komputerem jak było w Windows? Padnie proc albo płyta i jestes piratem. ;-)

  8. .A wedlug m nie disney jest zjebany. J.J abramsie jebany odjeb sie od star warsow ty jebany tepy bdzbanie z chujem zamiast nosa do bajek sie kurwa nie nadajesz a co dopiero do filmow

  9. Niestety, czuje że disney zderzy się ze ścianą …. Mam netflix którym dziele się z rodziną, mam hbo którym dziele się z rodzicami, disney plus też planuje wykupić ale… Jeśli będą tak kozaczyć to niestety, moich pieniędzy nie dostaną a ich produkcje i tak obejrzę, jak nie u nich to gdzie indziej.

    • Dokładnie, nie chcą pieniędzy i nazywają mnie piratem – to oni stracą, nie ja. Ja ich produkcję obejrzę gdzieś indziej skoro według nich i tak już jestem piratem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...