Czy Ewan McGregor powróci jako Obi-Wan Kenobi? Najnowsze doniesienia

News/Film 16.08.2019
Czy Ewan McGregor powróci jako Obi-Wan Kenobi? Najnowsze doniesienia

Czy Ewan McGregor powróci jako Obi-Wan Kenobi? Najnowsze doniesienia

Pod koniec miesiąca w Anaheim na Florydzie odbędzie się konferencja D23, poświęcona planom Disneya na przyszłość. Zagraniczne serwisy donoszą, że jednym z ogłoszeń imprezy może być angaż Ewana McGregora do ponownego wcielenia się w rolę Obi-Wana Kenobiego w produkcji serialowej poświęconej temu bohaterowi.

Aktor ponoć podpisał właśnie kontrakt dotyczący ponownego wcielenia się w słynnego bohatera. Plotki na temat solowego filmu poświęconego mentorowi Luke’a Skywalkera krążą już od lat. Projekt w tym okresie nieco jednak ewoluował. Tak jak plotki o solowym filmie na temat Łowcy Głów przerodziły się w projekt „The Mandalorian”, który zadebiutuje na Disney+ pod koniec roku, tak wszystko wskazuje na to, że solowy projekt o Obi-Wanie Kenobim stanie się serialem oryginalnym nadchodzącej platformy streamingowej.

Nie jest jasny wpływ niesatysfakcjonującego wyniku box office „Han Solo: Gwiezdne wojny – historie” na taki obrót spraw. Tzn. zamianę solowego filmu na serial ekskluzywny. Wiadomo jedynie, że ostatni film ze świata „Gwiezdnych wojen” zarobił w Stanach jedynie 213 mln dol., nie przekraczając nawet progu budżetu.

Patrząc jednak na to, że platforma Disney+ stawia na wielkie marki i duże nazwiska (co widać w szczególności po imponującej obsadzie produkcji osadzonych w świecie Marvela), być może decyzja ta nie ma aż tak dużego związku z porażką „Solo” w kinach, a z wyrazistą koncepcją zawojowania światem platform streamingowych. W końcu Disney rządzi już niemal niepodzielnie w kinowym box office, najwyższy czas na podbój kolejnych rynków.

Informacje o angażu Ewana McGregora, zebrane niezależnie przez cztery duże amerykańskie portale kulturalne, zostaną najprawdopodobniej potwierdzone już w przyszłym tygodniu, gdy 23 sierpnia ruszy konferencja D23.

Teksty, które musisz przeczytać:

Netflix jedyną nadzieją na powrót klasycznej animacji do dawnej świetności. „Klaus” i „Cuphead” pokazują, że warto na to czekać

Rysowana ręcznie animacja 2D to dla części widzów relikt zamierzchłej przeszłości. W stronę dawnych produkcji wyglądają jednak nie tylko nostalgicznie nastawieni fani. Wielu twórców widzi olbrzymi potencjał i piękno klasycznej animacji. A domem dla tego typu produkcji stanie się nie kto inny, jak platforma Netflix.

Artykuł/Film 19.02.2020

Dołącz do dyskusji

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

“ad”

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...