Mimo dramatycznych zdarzeń, produkcja nie wywołuje szybszego bicia serca. Widzieliśmy pierwsze odcinki serialu „Terror: Dzień hańby”

Recenzja/Seriale 15.08.2019
Nasza ocena:
Mimo dramatycznych zdarzeń, produkcja nie wywołuje szybszego bicia serca. Widzieliśmy pierwsze odcinki serialu „Terror: Dzień hańby”

Mimo dramatycznych zdarzeń, produkcja nie wywołuje szybszego bicia serca. Widzieliśmy pierwsze odcinki serialu „Terror: Dzień hańby”

W zeszłym roku na ekrany amerykańskiej stacji AMC trafił serial „Terror”. Bazująca na książce Dana Simmonsa produkcja opowiadała o przeprawie marynarzy w poszukiwaniu Przejścia Północno-Zachodniego. Seria okazała się takim sukcesem, że szybko zaczęto zastanawiać się nad ewentualną kontynuacją opowieści.

Dziękujemy, że wpadłeś/-aś do nas poczytać o filmach i serialach. Pamiętaj, że możesz znaleźć nas, wpisując adres rozrywka.blog.

1. sezon stanowił jednak zamkniętą całość. Dość szybko zdecydowano zatem, że drogą dla rozwoju marki stanie się opowieść w formie antologii, w której każdy sezon opowie o innym zapomnianym momencie w historii. Z dodaną nutką horrorowej grozy, aby jeszcze mocniej wpłynąć na emocje widza.

Tym sposobem rozpoczęły się prace nad 2. sezonem serialu. Tematem przewodnim 2. serii stały się wydarzenia z początku lat 40. Po ataku na Pearl Harbor, w wyniku rządowego dekretu, wszyscy imigranci japońskiego pochodzenia oraz ich dzieci będące zatem już Amerykanami o japońskich korzeniach, zostali przeniesieni do specjalnych „wojennych obozów przesiedleńczych”. W takich warunkach Amerykanie mogli pilnować, by Japończycy nie stanowili zagrożenia dla bezpieczeństwa narodowego.

Działania te odbywały się bez żadnego procesu czy nawet podejrzenia przestępstwa.

Dotyczyły też wszystkich członków społeczności, bez względu na wiek, płeć czy stan zdrowia. Z dnia na dzień po prostu rozpoczęto przesiedlenia ludności.

Terror: Dzień hańby - kadr promocyjny

Pierwsze dwa odcinki „Dnia hańby” zarysowują sytuację bohaterów przed ich wtrąceniem do obozu. Poznajemy przedstawicieli rodu Nakayama, którzy prowadzą zwyczajne życie na małej wyspie Terminal Island u wybrzeży Los Angeles. Fakt ten zresztą nie ucieka uwadze młodszego przedstawiciela rodu, który skarży się, że:

Uciekliśmy z jednej wyspy na mniejszą wyspę.

Młody mężczyzna chce spróbować innego niż jego ojciec życia i zamiast rybakiem, pragnie zostać fotografem. Spięcia pokoleniowe to jedna z sił napędowych dotychczasowych odcinków serialu.

Mimo dramatycznych zdarzeń, których jesteśmy świadkami, serial nie wywołuje szybszego bicia serca.

Cała historia utrzymana jest bowiem w tym samym niespiesznym tempie, nawet gdy na ekranie dochodzi do wyraźnego pogwałcenia praw jednostki.

Terror: Dzień hańby - serial AMC

Wydaje się jednak, że napięcie może wzrastać w miarę dalszego oglądania. Zamknięcie dużej grupy ludzi w ograniczonej przestrzeni może przyczynić się do zwiększenia napięć i tarć między członkami społeczności. Na razie jednak serial nie przykuwa mocno do ekranu. Chwilowo brakuje mu wyrazistych postaci, za którymi chcielibyśmy podążyć w ogień i mocniej przejąć się ich losem. Dotychczasowe wydarzenia nie wzbudzają oczekiwanych emocji.

„Terror: Dzień hańby” po dwóch odcinkach jest więc przeciętnym serialem o ważnym temacie.

Jednak średni poziom pierwszych odcinków nie musi jeszcze oznaczać, że serial nie rozkręci się w swoich kolejnych odsłonach. Osadzenie opowieści w zamkniętej przestrzeni obozu przesiedleńczego wydaje się elementem, który może budować napięcie w kolejnych odcinkach. Jeśli dodamy do tego fakt, że tajemnicza zjawa, która przewija się w tle już od pierwszych scen również zostaje zamknięta z bohaterami w tej ciasnej przestrzeni, każe przypuszczać, że w przyszłości czeka nas jeszcze wiele trzymających w napięciu scen.

Na razie jednak twórcy biorą widzów na przeczekanie. Dawkując im emocje, grają w niebezpieczną grę z zainteresowaniem oglądających, którzy mogą stracić cierpliwość do produkcji, zanim dotrą do jej prawdziwie sytych kawałków.

Główni bohaterowie serialu  z pozoru zintegrowali się z nowym społeczeństwem, ale gdy tylko pojawił się moment kryzysowy, zostają zepchnięci na margines. W tym na margines historii. W końcu niewiele uwagi na lekcjach poświęca się temu epizodowi amerykańskich dziejów.

Ten element stanowi zresztą największy i najważniejszy wabik serialu „Terror”, przynajmniej w dwóch pierwszych odcinkach, które miałem okazję obejrzeć. Produkcja AMC umożliwia odkurzenie zapomnianych kart historii i przyjrzenie się losom zwykłych ludzi, które miały wpływ na obecny klimat geopolityczny.

Serial „Terror: Dzień hańby” można oglądać na antenie AMC Polska od 15 sierpnia o godz. 22:00. Kolejne odcinki będą pojawiały się co tydzień.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...