Ile w Polsce kosztują bilety do kina? Nowe badanie pokazuje, że nie jest źle, choć w weekendy przepłacamy

News/Film 13.08.2019
Ile w Polsce kosztują bilety do kina? Nowe badanie pokazuje, że nie jest źle, choć w weekendy przepłacamy

Ile w Polsce kosztują bilety do kina? Nowe badanie pokazuje, że nie jest źle, choć w weekendy przepłacamy

Polskie kina od kilku lat notują rekordowe wyniki. Pozytywny trend jest widoczny dla wszystkich zainteresowanych, a składają się na to lepsza oferta, ciekawsze premiery i większy dostęp do kin. Na ile jednak przekłada się to na ceny biletów do największych sieci multipleksów? Twórcy nowego badania porównali cenniki z kilkudziesięciu krajów.

Nie wiadomo, czy 2019 będzie dla polskich kiniarzy jeszcze lepszym rokiem niż ubiegły, bo powtórzyć rekordy osiągnięte dzięki „Klerowi” nie będzie łatwo. Można jednak założyć, że zarówno największe sieci, jak i kina studyjne tak czy inaczej będą miały powody do zadowolenia. Pozytywne wyniki finansowe polska branża filmowa notuje od kilku lat i w niczym nie przeszkadzają jej spadki widoczne na zachodzie Europy.

Jak w tym kontekście oraz w zestawieniu ze światową czołówką prezentują się ceny biletów do kin w Polsce? Swoje badania na ten temat opublikowała platforma Picodi.com. To międzynarodowy serwis internetowy udostępniający kody rabatowe do sklepów internetowych, również tych z kategorii szeroko pojętej rozrywki. Zaprezentowany raport dotyczy cen udostępnionych na stronach internetowych kin sieciowych. Pominięte zostały wszelkie przypadki promocji, a za standard przyjęto ceny w dużych europejskich miastach. W próbie wykorzystano normalne bilety na seanse wieczorne popularnych produkcji z lipcowej ramówki jednego z warszawskich kin. Nie jest to więc badanie ostateczne, które całkowicie wyczerpuje zagadnienie, ale tak czy inaczej warto mu się dokładnie przyjrzeć.

Bilety do kin – porównanie cen z całego świata:

bilety do kina cena
Grafika: Picodi.com

Według przyjętej metodologii najwięcej za wejście na seans zapłacimy w Szwajcarii i Norwegii (odpowiednio 17,5 i 15,5 euro). Oglądanie ulubionego filmu w kinie dużo kosztuje również w Japonii, choć tutaj szczególnie drogie są dodatkowe opłaty za weekendowe wejściówki i seansy 3D. Spośród czterdziestu dwóch zbadanych krajów Polska zajęła miejsce niemal po środku stawki (22. dzięki cenie 8,5 euro w weekend). Oznacza to, że bilety w naszym kraju są znacznie tańsze niż te w Szwajcarii czy Norwegii, ale też daleko nam do Serbii, Turcji, Ukrainy czy Meksyku, gdzie koszt wynosi zaledwie 3 euro.

Stosunkowo niska jest również obowiązująca w naszym kraju dopłata za pokaz 3D. Wynosi ona 14 proc., co w porównaniu do 45 proc. w Niemczech czy 40 proc. w Luksemburgu jest niedużą kwotą. Co nie zmienia faktu, że w porównaniu do ceny hurtowej okularów 3D i tak przepłacamy.

Gorzej dla klientów z Polski prezentuje się statystyka cen za bilety weekendowe.

Niektórych widzów to być może zaskoczy, ale w znacznej większości krajów wejście do kina w piątek wieczorem, sobotę lub niedzielę kosztuje tyle samo, co w dni powszednie. Dodatkowa opłata w tym czasie jest doliczana w Finlandii, Japonii, Estonii, Niemczech, na Łotwie, a także w Chinach, Polsce czy Austrii. Weekendowe bilety są również droższe we wszystkich krajach, gdzie standardowy cennik oscyluje wokół najmniejszych wartości.

Grafika: Picodi.com

Jak wysoki jest wskaźnik wzrostu dla Polski? W porównaniu do większości krajów 16-procentowa podwyżka jest dosyć kosztowna, choć i tak daleko nam do rekordzistów z Austrii i Luksemburga. Tam ceny w weekend rosną aż o 38 proc. Nawiasem mówiąc, w naszym kraju opłaca się chodzić do kin w trakcie tygodnia roboczego również ze względu na wysokość ceny w stosunku do reszty świata (w dni powszednie Polska zajęła 26. miejsce).

Nie zmienia to faktu, że według badania Picodi.com nawyki kinomanów są do siebie zbliżone na całym świecie. Najpopularniejszym okresem dla kin jest czas walentynek. W dniu 14 lutego oraz w weekendy poprzedzające i następujące po dniu św. Walentego kina pękały w szwach. Przy czym najbardziej popularnym miesiącem dla sieci kinowych jest grudzień, gdy odwiedza ich najwięcej widzów. Oprócz okresów świątecznych popularny jest również moment po ogłoszeniu tegorocznych laureatów Oscarów. Czas wolny chętnie wykorzystujemy na wyjście do kina również w trakcie normalnych tygodni, bo to sobota jest najbardziej intensywnym dniem dla pracowników kin.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji (21)

47 odpowiedzi na “Ile w Polsce kosztują bilety do kina? Nowe badanie pokazuje, że nie jest źle, choć w weekendy przepłacamy”

  1. We Wrocławiu Multikino za 15zł przez cały tydzień, a jeśli ktoś chce nieco ambitniejszy repertuar, to w poniedziałki bilety po 14zł w Nowych Horyzontach lub w środy w Dolnośląskim Centrum Filmowym za 13zł. Są tam jeszcze karty stałego klienta (odpowiednio za 25zł i 50zł na rok) które pozwalają kupować bilety za 15 lub 13zł przez cały tydzień. Najdrożej jest zwykle w weekendy, gdy nie ma się ww. kart. Ktoś, kto często chodzi do kina, nie musi płacić jakichś kokosów. Już nie mówiąc o karcie abonamentowej do Cinema City za 46zł, choć z umową na 12 miesięcy.

  2. Najgorzej jest chyba w CC. Człowiek płaci za bilet 25 zł (drożej niż za 1 miesiąc VOD) i dostaje w bonusie 20 minut reklam. Serio? Tyle płacę i muszę jeszcze oglądać reklamy? Nie wspominając o barku, w którym za napuj koszrujący w sklepie 4 zł trzeba zapłacić 12 zł.

  3. W Polsce, w małych miejscowościach, wystarczy mieć w kieszeni 20 zł (u mnie 19 zł za np. ToyStory 4 w 3d) by obejrzeć film (chociaż będą to głownie blockbustery i produkcje dla dzieci). W dużych miastach, w kinach sieciowych, często cena biletu oscyluje wokół 30 zł (ten sam film w Krakowie, w Cinema City 30 zł bilet + 3 zł okulary + 1,4 zł za rezerwację online = 34,4 zł). W obu przypadkach dostajemy film w podobnym, jeśli nie identycznym standardzie, w sali podobnej wielkości, na podobnej wielkości ekranie, wszystko w 3d i z porównywalnym nagłośnieniem. W obu przypadkach można zrobić rezerwację online (w kinie w moim mieście – darmową).

    Różnica między małymi kinami, a sieciówkami to prawie 50%, gdzie minusem w małym kinie jest niewyszukany i skromny repertuar, za to cena jest zdecydowanie bardziej korzystna. Przewagą sieciówki będzie ilość pozycji na afiszach kosztem prawie o połowę wyższej ceny.

    Może warto byłoby pokusić się o takie porównanie z informacją gdzie warto obejrzeć film, jaka jest średnia cena biletów w Polsce, a nie porównywać tego do innych krajów i przeliczać z Euro? To byłoby bardziej przydatne statystycznemu widzowi.

  4. Multikino Włocławek – bilet normalny 2D 27,50-30,50 PLN w zależności od seansu w tygodniu, weekend analogicznie 29,50-32,50 PLN. Król lew 3D 34zł w weekend + 3zł dopłaty za okulary 3D + ewentualnie 4zł dopłaty za miejsce “VIP” w każdym przypadku. Ja wiem, że są różne akcje promocyjne itp. gdzie można kupić bilety na seanse 2D za 15,90zł (megaśrody) ale nie każdy będzie ustawiał planu tygodnia pod seans w kinie.

  5. Rzeszów, weekend. 26,50 zł (Helios, Multikino) + 30 minut reklam gratis + drakońskie ceny w barze. Zorza 20 zł, ale to kino raczej niezbyt współczesne. Jak dla mnie ceny są nienormalne, bo za dwie osoby muszę dać więcej niż za miesiąc Netflixa i HBO razem wziętego bez żadnych reklam.

  6. Cena biletów była brana na podstawie Warszawy?
    To jeszcze poproszę artykuł, dlaczego ceny biletów w Warszawie są najwyższe i co roku je podnoszą… ;]
    Przykładowo w weekend w CinemaCity: Warszawa 36 zł, Kraków – 30 zł, Łódź – 29.50 zł… rżną na cenie warszawiaków te sieciówki co nie miara.. ;]

  7. Odkąd zainwestowałem w kartę CC Unlimited nawet nie wiem ile kosztują bilety pojedyncze :-) 46 zł co miesiąc to nie jest dużo. Oglądam dużo, prawie wszystkie premiery. Pewnie średnio 10 seansów na miesiąc. Spada mi cena biletu do kina poniżej 5 zł za seans.
    Jeśli czegoś nie ma w CC (kino artystyczne niszowych dystrybutorów), to idę w tanie dni do kina studyjnego.
    Traktuję kino jak lepiej wyposażoną salę telewizyjną. Nikt mi nie przeszkadza, dobry obraz i dźwięk. Reklamy omijam wchodząc do kina 20 minut po rozpoczęciu projekcji, ale tu należy uważać, bo czasem jest ich mniej.

  8. „Badania pokazują że w Polsce nie jest tak źle” – przecież to stwierdzenie jest absurdem. Taki ranking ma sens jedynie wtedy, gdy zestawi się go z zarobkami. Mieszkam na Islandii, bilet do kina kosztuje tutaj jakieś 1400 koron czyli mniej więcej tyle, ile wynosi tutaj najniższa stawka godzinowa. No i porównajmy to teraz z Polską, gdzie na bilet do Multikina trzeba wydać niewiele mniej niż 30 zł. Można sobie mydlić oczy rankingami jak ten powyżej ale bądźmy szczerzy – w Polsce bilety do kina są bardzo drogie

  9. Opole , Helios – 26,50 zł w tygodniu, weekend 28,50. Brak abonamentów. Taniej tylko we wtorki – 14,50. Problem w tym, że brak tutaj konkurencji. Jest jeszcze jedno kino ale studyjne.

    Dodam jeszcze tylko, że repertuar jest bardzo marny. Jeśli film jest odrobinę ambitniejszy (np Faworyta) to ląduje w tzw. kinie konesera czyli jakiś miesiąc, dwa miesiące po premierze na jednym seansie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...