Zwiastun „Wiedźmina” jest za mało słowiański? Wybaczcie, ale to „Wiedźmin 3: Dziki Gon” jest temu winien

Felieton/Seriale 23.07.2019
Zwiastun „Wiedźmina” jest za mało słowiański? Wybaczcie, ale to „Wiedźmin 3: Dziki Gon” jest temu winien

Zwiastun „Wiedźmina” jest za mało słowiański? Wybaczcie, ale to „Wiedźmin 3: Dziki Gon” jest temu winien

Na początku nie mogłem uwierzyć. Kiedy tylko w sieci zaczęły się poważne dyskusje o serialowym „Wiedźminie” dostawałem co prawda jakieś sygnały, ale wszystkie ignorowałem. Do czasu. Emisja zwiastuna na Comic-Conie w San Diego bardzo wyraźnie pokazała, jak bardzo jesteśmy – mówię o nas, o społeczeństwie, fanach, internautach – roszczeniowi i w gruncie rzeczy mało kompetentni.

Dziękujemy, że wpadłeś/-aś do nas poczytać o filmach i serialach. Pamiętaj, że możesz znaleźć nas, wpisując adres rozrywka.blog.

Pierwsze doniesienia o planowanym serialu na podstawie prozy Andrzeja Sapkowskiego mówiły… że będzie to adaptacja prozy Andrzeja Sapkowskiego.

Od samego początku, gdy okazało się, że Tomasz Bagiński będzie współpracował z serwisem VOD, mowa była o książkach. Mówił o tym wysoko postawiony reprezentant Netfliksa, cieszył się nawet sam Andrzej Sapkowski. Ba! Ten ostatni przecież był obiektem żartów, gdy zaczęła się cała afera z tym, że pisarz chce więcej pieniędzy od CD Project RED.

To właśnie wtedy dyskutowano o tym, jak wygląda jego rozliczenie z Netfliksem. Było chyba jasne, że skoro bierze w tym udział autor, to prawdopodobne, że produkcja będzie bazowała właśnie na jego dziele.

Komentowała to również showrunnerka, Lauren S. Hissrich, która chociaż o grach wyrażała się z szacunkiem, to mówiła, iż jej serial będzie inną, nową adaptacją prozy.

Wydawało mi się, że sprawa jest jasna, bo przecież tyle o tym mówiono; wydaje się, iż każdy wiedział, że podstawą adaptacji będzie proza, a nie gra. Zaskoczyło mnie więc, że internauci niby wiedzą, ale jednak trochę się dziwią i dają temu wyraz w komentarzach dotyczących zwiastuna, oczekując od niego, aby był bardziej słowiański, bardziej na kształt gry, żeby Geralt miał brodę (bo Ce-De-Py tak robią!), dwa nagie miecze na plecach i tak dalej.

I na tym w zasadzie można by skończyć ten tekst, gdyby nie to, że cała sprawa jest trochę bardziej skomplikowana. To do siebie mają bowiem wszelkie adaptacje powieści, że wypierają wyobrażenia o materiale źródłowym. Oczywiście nie zawsze i oczywiście nie muszą się one wzajemnie wypierać, mogą się uzupełniać – świetnym przykładem jest „Gra o tron” i jej powieściowe źródło. W tym jednak wypadku jednak seria Martina nie jest ukończona, więc i społeczność jest bardziej zaangażowana, i materiał źródłowy jest żywszy. No, a nie bez znaczenia pozostaje, że współpraca HBO i amerykańskiego pisarza układa się bardzo dobrze.

Z historiami o wiedźminie Andrzeja Sapkowskiego jest zgoła inaczej. Najlepsze z opowiadań i powieści mają już swoje lata, a nie tak dawno gracze, recenzenci i fani książki zachwycali się „Dzikim Gonem”.

Była to gra tak dobra, że przebojem wdarła się na konsole i komputery graczy na całym świecie.

I patrząc na to z perspektywy książki i jej innych adaptacji, gra zrobiła spustoszenie. Łatwość, z jaką udało się jej narzucić wyobrażenie o wiedźmińskim świecie, jest czymś naturalnym. Problem zaczyna rodzić się wtedy, gdy nie jesteśmy w stanie oddzielić tego, co nam się kojarzy, od tego, co jest w rzeczywistości.

Po sieci krążą najróżniejsze zestawienia, które polemizują z tym, że książki Sapkowskiego wcale nie są tak bardzo słowiańskie, jak chcieliby tego fani. Nie do końca się z nimi zgadzam, bo polska kultura i nawiązania do słowiańskiej tradycji są widoczne w powieściach i opowiadaniach – często to, co uważamy za swojskie, wynika z doskonałej stylizacji języka, świetnego korzystania z archaizmów. I to w tej warstwie jest najwięcej „naszego”.

geralt wiedźmin netflix

A wszelkie utyskiwania, że serial powinien wyglądać jak gra są zupełnie bezsensowne. To jak wygląda świat w „Wiedźminie 3” jest wynikiem interpretacji. Dlaczego Netflix, mając tak świetny materiał źródłowy miałby… intepretować interpretację? Przecież sugerowanie, że powstający serial miałby swojego „Witchera” tworzyć na nowo, „ale trochę tak jak w grze, bo już się przyzwyczaiłem” jest nie tylko wyrazem intelektualnego lenistwa, ale też braku szacunku do samych książek i zdolności do ponownych ich odczytań.

I jakkolwiek szanuję bardzo pracę fanów, to dokładanie ścieżki dźwiękowej z gry do zwiastuna serialu „Wiedźmin” szalenie mnie bawi.

Widać tu siłę przyzwyczajenia i sukces „Dzikiego gonu”, ale widać też, że cały czas chcemy słuchać „piosenek, które już znamy” i to słuchać ich dość bezrefleksyjnie. Bo okazuje się, że fanom broniącym „Wiedźmina” wcale nie chodzi o obronę materiału źródłowego, ale ich dyskomfort powoduje to, że coś nie odpowiada ich wyobrażeniom.

Czy „Wiedźmin” od Netfliksa będzie dobry? Trudno powiedzieć. Czy sprosta oczekiwaniom? Cóż, zwiastun nie pokazał nam zbyt wiele, więc nie da się tego jeszcze jednoznacznie stwierdzić. Pewne jest jedno: Lauren S. Hissrich robi niezależny, oparty na książkach serial i za swoją wizję zbierze pochwały lub cięgi. Ale ostatecznie będzie to jej autorska wizja. A my dostaniemy nowego, zupełnie innego Geralta. A z tego akurat wypada się przynajmniej nieśmiało cieszyć.

Teksty, które musisz przeczytać:

Trzy twarze Geralta. Sprawdzamy, jak zmienia się kreacja bohatera „Wiedźmina” w książkach, grach i serialach

O „Wiedźminie” można powiedzieć, że opanował niemalże wszystkie segmenty popkultury. Duża w tym zasługa Geralta z Rivii, który jest dla odbiorców postacią równie kultową, co bardzo współczesną i pełną życia. W książkach, serialach i grach mamy jednak do czynienia z kilkoma różnymi Geraltami. Czym różnią się między sobą poszczególne wersje?

Analiza/Seriale 20.08.2019

Dołącz do dyskusji (99)

262 odpowiedzi na “Zwiastun „Wiedźmina” jest za mało słowiański? Wybaczcie, ale to „Wiedźmin 3: Dziki Gon” jest temu winien”

  1. To nie jest kwestia dzikiego gonu, ale wykastrowania obrazu ze słowiańskiego klimatu, który był nieodłącznym elementem prozy Sapkowskiego. Dajcie podkład z muzyką percivala i będzie lepiej niż na netflixowej wersji

    • Z czego go wykastrowano? Może chodzi Ci o arabskie dżiny, a może innych potworów wyciągniętych z mitów celtyckich greckich czy tam perskich? A może z głównej fabuły – która opiera się na (germańskich) legendach arturiańskich?

      Więc może zdradź Michale gdzie był ten nieodłączny słowiański element prozy Sapka? Czyżby jedna strzyga i parę słowiańskich nazw wiosek miało robić cały klimat?

      • Nie chodzi o jakieś elementy mitologii kolego tylko o dialogi, postacie, teksty i zachowania postaci które były takie słowiańsko polskie. Teksty Zoltana, rubaszność.
        “Aj ci powiadam, że nie rozpoznałbyś strategii nawet wtedy, gdyby wyskoczyła z krzaków i kopnęła cię w dupę.” Wszystkie te Rzycie i ciemny lud
        Sposób wysławiania się jaskra taki staropolski

        Jak niby ma to odwzorować Netflix ?

        A to dla mnie było najlepsze w całym wiedźminie bez tego mogę sobie obejrzeć dowolne inne fantasy

        • Rubaszność jako słowiańska cecha – lol. Jak to netfix odwzoruje? Wystarczy że włączysz sobie lektora ;). Ale z tym ostatnim masz rację oprócz tego że Dalej pisał po polsku jest to bardzo typowe fantazy ;)

          • Aha, lektora. I to mi cały klimat słowiański odda. Avengersów z dubbingiem sobie włączę i też będę miał klimat słowiański ?
            pO pRoStU wŁąCz lEkToRa bro

        • “”Aj ci powiadam, że nie rozpoznałbyś strategii nawet wtedy, gdyby wyskoczyła z krzaków i kopnęła cię w dupę.” Wszystkie te Rzycie i ciemny lud”

          Ale to automatycznie zanika w momencie tłumaczenie na inny język. A że Netflixowy Wiedźmin jest produkcją angielskojęzyczną, to i ta swoistość automatycznie zniknie.

    • Słowiański klimat, aż parsknąłem ze śmiechu. Udowodnij mi że Geralt to imię słowiańskie, a przy okazji zapoznaj się czym się inspirował Sapkowski przy tworzeniu książek (napewno nie słowianami).

  2. Nie grałem w wiedźmina w ogóle więc kwestia przyzwyczajeń mnie nie dotyczy, nie przeszkadzają mi postacie czy przedstawiony świat w trailerze ale jeśli miałbym wybrać który trailer jest lepszy, to odpowiadam bez zawahania że ten przerobiony przez fanów.

  3. Podstawienie muzyki z W3 do trailera było akurat odpowiedzią na to jak miałką, nieinteresującą i “generyczną” muzykę twórcy postanowili użyć w zwiastunie. To co zrobił Michał Przybyłowicz, Mikolai Stroinski oraz Percival w zakresie dźwiękowym W3 (ale też A.Skorupa przy W1 i W2) to jest coś niesamowitego i absolutnie wyjątkowego na skalę soundtracków z gier. Z taką muzyką każdy film/serial fantasy byłby lepszy. Nawet jeśli nigdy by się nie pojawiła w growym Wiedźminie.

  4. Czekam aż oświecony redaktor wyjaśni jak twórcy serialu wyinterpretowali czarne driady z Brooklynu? Czyż to nie jest brak szacunku do samych książek i zdolności do ponownych ich odczytań?

  5. Artykuł przedstawia wydumane tezy, prawda najpewniej jest prostsza. Netflix chce mieć swoją grę o tron i się przyssała do wiedźmina ze względu na jego popularność. Zatem widzowie mają prawo oczekiwać pogłębienia tej właśnie koncepcj. Zaś doszukiwanie się lenistwa intelektualnego wśród widzów niezadowolonych zalatuje mi postawa Pana Sapkowskiego który gardzi graczami a pomija fakt zwykłego uczucia zawiedzenia tym co powstaje.

    • Ja sobie myślę tak. Ok, serial nie jest adaptacja gry. Rozumiem i szanuję. Zakładam zatem, że targetem serialu jest społeczność która czytała książki a nie ta masa która zna uniwersum z gier. Jak wiemy ilosc tych pierwszych jest mniejsza niż tych drugich. Ok, taka decyzja j prawo twórców. Mogli stworzyć adaptacje ktora klimatem będzie się wyróżniać na tle pozostałych twórców fantasy. Wybrali inaczej. Szanuję.

      Będę również szanował jak po emisji serial okaże się, słabo przyjęty przez odbiorców a twórcy nie będą zwalac winy na odbiorców.

  6. Co do interpretacji książek, a nie gier – pełna zgoda. Po prostu ostatnio żyliśmy grami i zostały w naszej pamięci. Ale akurat ścieżka dźwiękowa w trailerze pt. “Generic trailer soundtrack” brzmiała jak z jakiegoś darmowego moviemakera i lepiej by było, gdyby zastąpili ją choćby muzyką z Rodziny zastępczej.

    • Chrzanić gry. Olać charakterystyczny styl muzyczny z gier. Netflix adaptuje książki a nie gry.

      Niech mi zatem obrońcy książkowego klimatu odpowiedzą. Czy to co usłyszeli wiernie oddaje ducha książki?

      • nie oddaje ani trochę, ale potwierdzone zostało przez twórców, że muzyka z trailera nie ma nic wspólnego z motywem przewodnim który zostanie użyty w finalnej produkcji. Więc trzeba czekać

    • No to nieuważnie czytałeś. “Chrzest ognia”, spotkanie Loży Czarodziejek: “W wielkiej, jasnej od magicznych lampionów sali było chłodno i cicho. Nigdzie nie dało się zauważyć nagiego Murzyna, walącego w bęben, ani pląsających na stole dziewcząt (…)”. Fakt, że Fringilla spodziewa się czarnoskórego służącego oznacza, że w świecie Wiedźmina są różne kolory skóry poza mlecznobiałym :-)

      • O kurła, gratuluję, że zapamiętałeś tak porażająco istotny fragment z ośmiotomowej sagi, musiało to wywrzeć duży wpływ na twoje życie. Ciekawe też czy pamiętasz co Geralt jadł na śniadanie w Blaviken.

      • Wiem o co Ci chodziło ale fakt, że dla udowodnienia istnienia czarnoskórych w książkach podałeś cytat w którym zostało zapisane, że nigdzie nie było widać murzyna jest ironicznie zabawny :D

        • @Michałek
          Ach ten nasz wielkomiejsko-tvno-newsweekowo-neohuxleyowsko-nowoczesny kosmopolityzm. Cóż, nie wytłumaczyłem tego dokładnie, ale każdy normalny kto zobaczyłby czarnego (chyba) szlachcica ubranego w szatę w europejskim stylu na tym zwiastunie wiedziałby o co komu chodziło, no ale jak zwykle wasza mać rozumuje wszytko po swojemu. Jak to miło po raz enty w ostatnich latach dowiadywać się jakim to ja nie jestem rasistą, chociaż generalnie nie byłem nim 10 lat temu, a już na pewno nie 15 czy 20 lat temu chociaż jestem taki sam i uważam to samo, ale pewnie moja progresywność nie nadąża z resztą świata. Dobra, wytłumaczę łopatologicznie chociaż pewnie sensu to nie ma bo i tak nie zrozumie, albo zrozumie na swój sposób. Gratuluje wyciągnięcia daleko idących wniosków z tekstu, z którego nic takiego nie wynika, że rzekomo ktoś twierdzi, że tylko “aryjczycy” mają prawo do istnienia w świece Wiedźmina gdzie akurat ludzie z bliskiego wschodu występowali, ale przynajmniej ich umiejscowienie w świece było sensownie nakreślone, a nie wciśnięte na siłę jak widać w serialu ponieważ jakiś social justice warrior z Hollywood uznał, że musi dać upust swojej ‘white guilt’ i zaserwować światu kolejną porcję blackwashingu wciskając czarnych w niepasujące do nich role, żeby tylko byli. Hmm, jak to było, że ci owi ‘rasiści’ jakoś nie mieli żadnego problemu z czarnymi w Grze o Tron? No kurła nie wiem? :P.

          A teraz masz tu misiu na deserek dyskusję z youtuba pod zwiastunem serialu:
          –Prince Stingy
          Black people always want in on things that don’t concern them.
          –zemstafreda
          @Prince Stingy Actually in most cases it’s not even black people. It’s white sjw’s.
          –Admire Kashiri
          @Prince Stingy Don’t generalize on what an entire race whats. I’m black yet I wanted no black Nordlings or Nilfgaardians, if the fools felt the need to add black people make them clear foreigners or of foreign origin, explore and expand on the brief lore and world, a mercenary foreign mage or merchant wouldn’t be an issue since its confirmed the black civilization trades with both Nilfgaard and the North kingdoms.
          –Admire Kashiri
          @zemstafreda exactly.

    • Ah ten nasz polski, głęboko zakorzeniony rasizm! Czy naprawdę tak strasznie będzie ci przeszkadzać to, że nie wszyscy aktorzy w Wiedźminie będą aryjczykami? Jeśli tak to proszę zrozum, że to jest jednak produkcja amerykańska. W Ameryce żyją czarnoskórzy, którzy raczej nie chcą być wykluczeni z dzieł kultury takich jak serial Wiedźmin, ponieważ Sapkowski trzydzieści lat temu nie wspomniał o nich w swojej książce. Przepraszam, ale takie teksty to jedna z niewielu rzeczy, które strasznie mnie w tej naszej “słowiańskiej kulturze” denerwują.

      • Zgadzam się, typowe dla polskiego narodu. Ja np. widząc ‘czarnoskórego’ aktora w serialu to widzę po prostu aktora, człowieka jak pozostali. Kolor jego skóry jest równie charakterystyczną cechą jak kolor włosów czy oczu. Nigdy nie przyszło mi do głowy oceniać roli po kolorze skóry. Wyjątek mogą stanowić filmy nawiązujące do prawdziwej historii.

          • Mnie czarne driady nie przeszkadzają. Bardziej wiedźmin co wygląda jak aktor porno na sterydach….

          • Mi trochę bardziej zalatuje Conanem Barbarzyńcom. Ale generalnie mogło być gorzej. Mogli wybrać The Rocka ;)

      • Rasizm? Przegrałeś dyskusję już na starcie. Przykre to jest, ale tak mocne rozciąganie słowa rasizm jak Ty i Tobie podobni to robią.

        “W Ameryce żyją czarnoskórzy, którzy raczej nie chcą być wykluczeni z dzieł kultury takich jak serial Wiedźmin, ponieważ Sapkowski trzydzieści lat temu nie wspomniał o nich w swojej książce”

        Co za argument.

      • @Michałek
        Ach ten nasz wielkomiejsko-tvno-newsweekowo-neohuxleyowsko-nowoczesny kosmopolityzm. Cóż, nie wytłumaczyłem tego dokładnie, ale każdy normalny kto zobaczyłby czarnego (chyba) szlachcica ubranego w szatę w europejskim stylu na tym zwiastunie wiedziałby o co komu chodziło, no ale jak zwykle wasza mać rozumuje wszytko po swojemu. Jak to miło po raz enty w ostatnich latach dowiadywać się jakim to ja nie jestem rasistą, chociaż generalnie nie byłem nim 10 lat temu, a już na pewno nie 15 czy 20 lat temu chociaż jestem taki sam i uważam to samo, ale pewnie moja progresywność nie nadąża z resztą świata. Dobra, wytłumaczę łopatologicznie chociaż pewnie sensu to nie ma bo i tak nie zrozumie, albo zrozumie na swój sposób. Gratuluje wyciągnięcia daleko idących wniosków z tekstu, z którego nic takiego nie wynika, że rzekomo ktoś twierdzi, że tylko “aryjczycy” mają prawo do istnienia w świece Wiedźmina gdzie akurat ludzie z bliskiego wschodu występowali, ale przynajmniej ich umiejscowienie w świece było sensownie nakreślone, a nie wciśnięte na siłę jak widać w serialu ponieważ jakiś social justice warrior z Hollywood uznał, że musi dać upust swojej ‘white guilt’ i zaserwować światu kolejną porcję blackwashingu wciskając czarnych w niepasujące do nich role, żeby tylko byli. Hmm, jak to było, że ci owi ‘rasiści’ jakoś nie mieli żadnego problemu z czarnymi w Grze o Tron? No kurła nie wiem? :P.

        A teraz masz tu misiu na deserek dyskusję z youtuba pod zwiastunem serialu:
        –Prince Stingy
        Black people always want in on things that don’t concern them.
        –zemstafreda
        @Prince Stingy Actually in most cases it’s not even black people. It’s white sjw’s.
        –Admire Kashiri
        @Prince Stingy Don’t generalize on what an entire race whats. I’m black yet I wanted no black Nordlings or Nilfgaardians, if the fools felt the need to add black people make them clear foreigners or of foreign origin, explore and expand on the brief lore and world, a mercenary foreign mage or merchant wouldn’t be an issue since its confirmed the black civilization trades with both Nilfgaard and the North kingdoms.
        –Admire Kashiri
        @zemstafreda exactly.

      • W ameryce jest max 10% murzynów a nam się wydaje że połowa. Przy okazji wizyty w USA widziałem jak się zachowują… wszędzie ludzie normalni kulturalni.. Jak tylko widzisz murzyna to się zaczynasz zastanawiać gdzie tu sprzedają banany bo trzeba czymś go nakarmić żeby się uspokoił.

  7. Akurat podłożenie muzyki z W3 pod trailer było odpowiedzią na to jak miałkiej, nieinteresującej i “generycznej” muzyki użyli twórcy zwiastuna. To co stworzył M.Przybyłowicz, M.Stroinski oraz Percival jest czymś niesamowitym i absolutnie wyjątkowym na skale growych soundtracków. Ta muzyka polepszyła by odbiór dowolnego filmu/serialu fantasy. Nawet jeśli wcześniej nie kojarzono by ją z growym wiedźminem.

  8. W końcu ktoś napisał o tym artykuł! Już mnie zaczynały irytować te narzekania, że jest zbyt mało słowiańskiego klimatu, albo że to “zamerykanizowana produkcja”, lub stworzona pod “amerykańskiego odbiorce”. Ciekawe jak by sie odniósł do tych zarzutów Sapkowski. Jak on sam jest zadowolony z tego jak ten serial wygląda to chyba dobrze, nie? Ja rozumiem, że ludziom sie odbił w głowie wizerunek wiedźmińskiego świata stworzony przez CD project red, ale mam wrażenie, że niektórym można młotkiem do łba wbijać, że to jest na podstawie KSIĄŻEK, a i tak będą to porównywać do gier i twierdzić, że chujowo ten serial wyszedł po obejrzeniu zaledwie jednego trailera i kilku zdjęć…

  9. Przeczytałem tytuł, od razu sprawdziłem czy to ten sam cieć co narzekał na trolling z torrentami – ten sam!
    Więc mogę pochwalić za konsekwencje, w wygłaszaniu chujowych opinii <3

    • To, że autor ma czelność się z tobą nie zgadzać nie oznacza, że masz prawo go obrażać. On ma za to prawo do opinii odmiennej niż twoja <3

  10. Zgadzam sie na pewno, ze co innego ksiazki, a co innego gry ALE panie autor czytales w ogole ksiazki? Ja cala sage trzykrotnie i tak poszesz o szacunku dla wersji ksiazkowej, a ja ci powiem, ze nie aktorzy tylko ich charakteryzacja itp. to jeden wielki bullshit. Przy aktorach musze sie przyczepic jednak do Cirilli. W ogole nie wyglada jak Ciri z ksiazek. W dodatku Ciri z serialu powinna miec ze 12-13 lat, a nie 25+ jak na tym zwiastunie. Taki oto masz autorze szacunek serialu do ksiazek.

  11. No ale jakby nie patrzeć wiedźmin stał się najbardziej popularny przez grę. Większość osób oczekuje czegoś co widzą w grze ponieważ ona i nikt mi nie powie,że nie, dala tej powiesci ogólnoswiatowy rozglos. Tak, robią ten serial na podstawie książek,ale uważam,że nie powinna zostać w tym wszystkim pominieta gra i powinna ona również coś wnieść.. wiem,że będzie 10000 osób które się sprzeciwi mojemu zdaniu,ale taka jest moja opinia i rozumiem także netflixa w tym wszystkim nie muszą oni wciskać tam czegoś z gry lub jakiegoś klimatu z gry. Póki co nie wychodzi im to na najlepsze. Wszystko okaże się przy pierwszych odcinkach :) może nie będzie to kicha.

  12. Lubię czytać artykuły spiderów. Jak zwykle są pełne aluzji, subiektywnych porównań, narzucania czytelnikom jak mają odbierać dany temat.

  13. Powiedzmy sobie szczerze… gdyby nie gry, a w szczególności Wiedźmin 3 książki Sapkowskiego nigdy by nie zyskały takiego rozgłosu na świecie, a co za tym idzie ten serial nigdy by nie powstał. Dlatego też porównania do gier były, są i będą, taka jest prawda.

  14. Wyrwać chwasta! Kiedy chłopaczku przeczytałeś prozę Sapka był już pewnie 2015 rok. Nie masz pojęcia o tym o czym tu piszesz. Gdy czytałem opowiadania o wiedźminie a potem Sagę, studio CDP-ów jeszcze nie istniało, a słowo Wiedźmin znała garstka polskich miłośników Fantastyki. Nie było gier RPG, YouTuba, smartphonów, była tylko pachnąca książka z biblioteki, wieczór, mała lampka koło łóżka. Ty i twoja wyobraźnia. Dojrzalszy czytelnik wie o czym mówię.

    • Z biblioteki…!!! Kuź*a, z której? Wiele ich wtedy zwiedziłem i w żadnej Wiedźmina nie było. A jak już był to razem z kolejką na 20 osób… Albo znajomi, albo księgarnia. Innych opcji nie było. Przy czym jak już się dorwało całość, czyli opowiadania i sagę, to się zarywało noce żeby zdążyć to przeczytać więcej niż raz.

      Jak ktoś czytał prozę Sapkowskiego w młodym wieku, to tak mu zakręciła wyobraźnią, że niech teraz jakiś NETFLIX tylko spróbuje sprostać jego wymaganiom… Po prostu nie realne. Ja sam za oglądanie wezmę się dopiero jak skuszą mnie ku temu opinie. Wcześniej nie planuję bo po co niszczyć sobie wrażenie, które książki wywierają na mnie do dzisiaj.

  15. Zgadzam sie na pewno, ze co innego ksiazki, a co innego gry ALE panie autor czytales w ogole ksiazki? Ja cala sage trzykrotnie i tak poszesz o szacunku dla wersji ksiazkowej, a ja ci powiem, ze nie aktorzy tylko ich charakteryzacja itp. to jeden wielki bullshit. Przy aktorach musze sie przyczepic jednak do Cirilli. W ogole nie wyglada jak Ciri z ksiazek. W dodatku Ciri z serialu powinna miec ze 12-13 lat, a nie 25+ jak na tym zwiastunie. Taki oto masz autorze szacunek serialu do ksiazek.

  16. Autor pitoli i się wymądrza. Serial jest robiony dla widzów i to oni ocenią czy decyzje podjęte przez twórców były słuszne czy nie. Jeżeli kreacja świata odrzuci liczną bazę obecnych fanów i nie przyciągnie nowych, to będzie to zła decyzja i tyle.

    I naprawdę, argument o wierności książce, a nie grze jest bardzo naciągany. Patrząc na trailer Netflix miał w poważaniu charakterystyki głównych bohaterów (Triss!) i po prostu zrobił co chciał.

    Czy ta adaptacja będzie lepsza od adaptacji CDP? Warto pamiętać, że Redzi startowali z ich Wiedźminem jako malutka firma na zaścianku Europy, a pierwsza część z początku była postrzegana niemal jako mod do NWN. A Netflix jest wielką korporacją z dużym budżetem i doświadczeniem.

    Jaki sukces odniosły decyzje projektowe Redów, myślę że pisać nie trzeba. Czy projekt serialu spodoba się chociaż w ułamku tak bardzo jak gra? Mocno kibicuje serialowemu wiedźminowi, ale pieniędzy bym na to nie postawił.

    P.S. Autora proszę o wymienieniu kilku przykładów filmów czy seriali, gdzie decyzje krytykowane przez publiczność ostatecznie się skończyły sukcesem dzieła. Są takie?

  17. “…tego co jest w rzeczywistości….”, taaa, tuż za oknem. Kolejny artykuł pisany z pozycji ex cathedra. Nieznośna maniera osób zapomnających, że sikanie na stojąco nie robi z chłopca mężczyzny a umiejętność czytania nie czyni mędrcem. Gra Dziki Gon zawdzięcza swoją wyjątkowość klimatowi prozy Sapkowskiego. I obawa o zachowanie tego klimatu leży u podstaw malontenctwa wiedzmińskich purystów.

  18. “Dlaczego Netflix, mając tak świetny materiał źródłowy miałby… intepretować interpretację?”
    – może dlatego, że gdyby nie gra, nikt by nie słyszał o czymś takim jak książka Sapkowskiego i na pewno netflix nie zrobił by tej adaptacji. Proste, logiczne. Czekam tylko w którym momencie netflix wplecie jakiś pedalski wątek, bo to, że tak będzie jest bardziej niż pewne. W 99% swoich produkcjach muszą wrzucić choćby drobiazg związany z lgbt. Obawiam się, że spierdzielą to po całości…

        • Przeciez Ty swoim postem udowodniles ze nawet ksiazek nie przeczytales, a tworcy na kazdym kroku odcinaja sie od gry i tlumacza ze adaptuja ksiazki wlasnie. Ty nawet nie masz prawa oceniac czy trailer spieprzyli czy nie bo nie znasz materialu zrodlowego.

          • nie no prawo ma, tylko podstaw do tego nie ma żadnych

            ps. książka ani serial nie są kierowane do przeciętnego Kowalskiego, tylko raczej do grupy osób które lubią klimaty fantasy. Nie chodzi mi oczywiście, że fani serii to jacyś nadludzie, tylko jednak dość sprecyzowane grono odbiorców

  19. Obawy że Netfix zrobi z tego tęczowe gówno są jak najbardziej uzasadnione. 2 z 5 scenarzystów to ludzie o czarnej karnacji skóry których przodkami byli rdzenni mieszkańcy Afryki lepiący jeszcze kilka dekad temu chaty z błota i krowiej kupy. Kilkanaście lat temu przeczytałem Wiedźmina w całości i od zawsze marzyła mi się adaptacja filmowa jak najbardziej zbliżona do tej jaką dostał Władca pierścieni bo uważam że świat i historia Geralta (książka) jest lepsza niż Władca i po prostu na to zasługuje. Netfix jest komunistyczną wytwórnią która ciśnie propagandę i tak.. powinniśmy się obawiać ‘interpretacji’ Wiedźmina bo będzie ona stała daleko od tego jak przedstawił w oryginale ja Sapkowski.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...