Powiesz, że to nie twój „Wiedźmin”, a ja odpowiem, że to doskonała wiadomość. Oceniamy zwiastun

Felieton/Seriale 20.07.2019
Powiesz, że to nie twój „Wiedźmin”, a ja odpowiem, że to doskonała wiadomość. Oceniamy zwiastun

Powiesz, że to nie twój „Wiedźmin”, a ja odpowiem, że to doskonała wiadomość. Oceniamy zwiastun

Po wielu miesiącach oczekiwania wreszcie dostaliśmy coś, co powiedziało nam więcej o tym, jak będzie wyglądał „Wiedźmin” od Netfliksa. I jest bardzo dobrze, chociaż nie idealnie.  

Dziękujemy, że wpadłeś/-aś do nas poczytać o filmach i serialach. Pamiętaj, że możesz znaleźć nas, wpisując adres rozrywka.blog.

Tekst, który teraz czytacie to felieton i, jak to w tym dziennikarskim gatunku bywa, jest tu zawarta moja opinia. Tak, subiektywna, własna i niepozbawiona tego wszystkiego, co sprawia, że uwielbiam prozę Sapkowskiego.  

Dlatego mój zachwyt jest wyłącznie prywatnym odczuciem.  

Widzę przecież całą masę bardzo odmiennych od mojego komentarzy. Część z nich to oczywiście narzekanie na brak słowiańskości (proszę, przestańcie, to jest nie do wytrzymania), ale w większości widać raczej, że każdy z nas miał oczekiwania i albo zostały one spełnione, albo nie. Moim zdaniem jednak zwiastun dał nam dokładnie to, czego potrzebowaliśmy.  

Jest tu nieźle zarysowana, chociaż trochę zbyt patetyczna, historia. Są bohaterowie, których historie – widać to na przykładzie Yennefer – będą zbudowane inaczej niż w książkach, co bardzo mi się podoba. Jest tu wielki konflikt z Nilfgaardem i możliwe, że zobaczymy Drugą Bitwę pod Sodden. Jest też to, co jest esencją profesji wiedźmina, czyli groźne potwory i nędzne pieniądze. 

Najbardziej chyba odpowiada mi, że „Wiedźmin” Netfliksa odcina się od gier.  

Nie robi tego rzecz jasna wprost. Nikt nie musi mówić „nie pomyl Geralta”, bo ten jest zupełnie inny niż to, do czego się przyzwyczailiśmy. Nie widać tutaj za bardzo tego awanturniczego wymiaru opowieści, bo w książkach był on dla Sapkowskiego tylko punktem wyjścia, a do gry pasował idealnie.  

I tak, powieściowy Geralt podróżuje, przeżywa liczne przygody, ściera się ze zbójami na drodze, ale finalnie jego cele są zupełnie inne. W grze podróż jest przygodą samą w sobie, jest esencją bytności Geralta w świecie. A to go spłyca, chociaż może być cholernie przyjemne dla gracza, a niekoniecznie dla czytelnika i… widza.  Ze zwiastuna jasno wynika, że ciężar serialu będzie spoczywał na bohaterach i szalenie mi się to podoba.  

Odpowiada mi nawet, że widać tu trochę ostentacyjny rozmach.  

Bo muzyka, bardzo dużo magii, sporo scen walki i widoczne potyczki sugerują, że mamy do czynienia z intensywnie zrealizowanym światem fantasy, a ten rozmach doda mu zapewne wiarygodności. Powiecie, że serial zrobiony jest po „amerykańsku” i że to źle. Ale ja ciągle będę bronił swojego zdania, że na literaturę, która ma tyle lat na karku trzeba, ciągle trzeba spoglądać, ale z różnych perspektyw. Zwłaszcza że ta zwykle nie przynależy do jednego kraju, kręgu kulturowego czy nacji.  

Oczywiście nie wszystko się udało.  

Największym problemem zwiastuna okazuje się być jego potencjalnie najmocniejszy punkt. Henry Cavill jest po prostu komiczny. Już nawet pomijając scenę, w której wygląda jak striptizer z niskobudżetowego obrazu, w którym na końcu mógłby odnaleźć miłość i dostać pracę w banku, to jego charakteryzacja i postura, a także ruchy wyglądają bardzo topornie. Nie wiem, jak to będzie z fechtunkiem (do którego opisów Sapkowski bardzo się przyłożył), ale w tym momencie nie widzę, aby cięcia czy praca kamery była w stanie przykryć jego niezbyt zgrabne ruchy.  

wiedzmin netflix

Najbardziej martwi mnie jednak, że poza driadami nie zobaczyliśmy innych ras. Tak, wspomniano o elfach, pojawiły się potwory, ale gdzie są krasnoludy? Gdzie niziołki i w końcu gdzie złożoność tego świata? Pewnie za wcześnie, żeby wydawać tutaj ostre i jednoznaczne opinie, ale w tym momencie wygląda to dość ubogo.  

Za mało wiemy, żeby oceniać inne elementy, na przykład kostiumy, które, chociaż ładne, sprawiają wrażenie, jakby dopiero co wyszły spod rąk szwaczek i kuśnierzy. Doskonale zdaję sobie sprawę jednak, że my, Polacy, którzy znają doskonale powieści i opowiadania, a także gry, będziemy musieli radzić sobie z tym, jakie mamy wyobrażenia. Co już zakiełkowało i wyrosło w naszych głowach.  

I tak, „Wiedźmin” od Netfliksa jeszcze niejednokrotnie przejedzie walcem po naszych własnych interpretacjach i oczekiwaniach. I to jest w tym wszystkim najpiękniejsze.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji (8)

53 odpowiedzi na “Powiesz, że to nie twój „Wiedźmin”, a ja odpowiem, że to doskonała wiadomość. Oceniamy zwiastun”

  1. Na trailerze wygląda to lepiej , niż mogłoby to jest plus. Cavil imho też nie tak źle jak mogłoby się wydawać. Dla mnie Yennefer jest trochę problematyczna – nie widać w niej charyzmy ważnej dla tej postaci.
    Co do klimatu słowiańskiego – to jest trochę smutne, fakt, że w książkach ten klimat nie jest na 1 planie. Nawet bym powiedział, że nie różni się to bardzo od standardowego fantasy.
    Mamy przed oczami ten słowiański klimat, bo wbił go nam CD Projekt RED. Dla nas jest to oczywiście ważne, bo nie mamy dzisiaj wielu nośników, które mogą sprzedać słowiański klimat na cały świat.
    Tutaj tego nie będzie z tego co widze.
    Kolejna rzecz – mam wrażenie, że budżet na ten serial nie jest przesadnie duży i jest sporo kombinacji, które mają to przykryć.

  2. Z tego co wiem to Cavil żeby dostać ta rolę odbył duży kurs szermierki 4 różnymi mieczami. I podobno był to jeden z argumentów że dostał re spośród 80 innych aktorów którzy chcieli być geraltem. Więc do końca bym nie zakładał że będzie topornie walczył. Ale może autor gdzieś ominął tego newsa. Odsyłam też do analizy trailera na gryonline. Bardzo ciekawy.

  3. Absolutnie się zgadzam.
    Podoba mi się fakt że mój kochany wiedźmin jest promowany jako ramówka. Podoba mi się pokazanie genezy Yennefer, w książkach tylko wspomniana.
    Wreszcie podoba mi się rozmach. Czy będę tęsknił za podróżami Geralta, luźno zwiazanymi fabularnie? Jasne, ale serial ma swoje prawa, szczególnie realizowany z takim rozmachem.
    Inaczej wyszedł by potworek jak polski tylko z lepszym budżetem.

  4. Gdzieś już czytałem opinie, że to taka druga gra o tron tylko od Netflixa. I coś w tym jest. Ten zwiastun jest jak kalka zwiastunów gry o tron. Akcja, napięcie, intrygi, magia. Nie wiem jak Wy, ale ja wolałbym, żeby Wiedźmin nie był Hollywoodzką produkcją. Czytałem wszystkie książki, ograłem wszystkie części gier. I znowu historia jest pisana na nowo. Ale tym razem jest bardzo dynamiczna co nie pasuje do charakteru ‘bycia Wiedźminem’. Wolałbym bym przeniesienie książek jota w jotę na srebrny ekran. To tak jakby ktoś nakręcił film na podstawie książek Stanisława Lema ale pozmieniał to tak, że nazwy postaci, wydarzeń czy chronologia byłyby jedynymi rzeczami podobnymi do tych z książek.

  5. Nie wiem dlaczego nie kazali mu zrzucic z 10 kg… dlatego zeby sie odrozniac od gier ? to by byl absurdalny powod, za duza masa miesniowa. Driady… no to jest jakis zart bo naprawde wyglada to jak plan czarnej pantery i te dzidy jeszcze wtf ? Ale Yen i Triss mnie sie bardzo podobaja i do nich nie mam zastrzezen. CGI natomiast wyglada jakby nie bylo ukonczone jeszcze i moze rzeczywiscie nie jest(mam nadzieje). Ogolnie teaser na plus, na elfy i krasnoludy przyjdzie jescze czas:) a jaki bedzie serial tego nie wiem…na utub w komentarzach juz tak z 70% ludzi wie ze jest do dupy, naprawde zenujace sa te wpisy w wiekszosci ignorantow.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...