Beyonce i afrobeat kontra introwertyczne piosenki. Premiery muzyczne tygodnia

Artykuł/Muzyka 20.07.2019
Beyonce i afrobeat kontra introwertyczne piosenki. Premiery muzyczne tygodnia

Beyonce i afrobeat kontra introwertyczne piosenki. Premiery muzyczne tygodnia

Środek lipca nie przynosi przesadnie wielu premier muzycznych. Z tych dostępnych wyłuskałam jednak kilka interesujących propozycji.

Premiery muzyczne tygodnia:

Beyonce – The Lion King: The Gift

Soundtrack do nowej wersji „Króla Lwa”, któremu warto się przysłuchać niezależnie od naszego stosunku do remake’u Disneya. Także ze względu na afrobeatowe wątki. Zbiór piosenek powstał pod kuratelą Beyonce. Na albumie pojawiają się m.in.: Jay-Z, Childish Gambino, Pharrell Williams, Kendrick Lamar, Tierra Whack, Shatta Wale, Wizkid, Burna Boy oraz Mr Eazi.

The Flaming Lips – The King’s Mouth

Wayne Coyne i spółka prezentują swój 15. album studyjny, następcę „Oczy Mlody” z 2017 roku. „The King’s Mouth” miał już co prawda swoją przedpremierę podczas kwietniowego Record Store Day, wtedy jednak został wydany jedynie w limitowanej edycji 4000 winyli. Zespół The Flaming Lips powstał w 1983 roku w Oklahomie. Muzycy znani są z efekciarskich koncertów i psychodelicznych brzmień. W 2010 roku zagrali jeden z najlepszych koncertów w historii OFF Festivalu.

Ada Lea – What We Say In Private

Pochodząca z Quebecu Ada Lea (Alexandra Lecy) debiutuje pierwszym albumem długogrającym. Oprócz muzyki, zajmuje się także malarstwem i sztukami wizualnymi. Jej prace nawiązują mocno do tematu kobiecości. Wspomniany pierwszy album jest zbiorem szczerych, introwertycznych, popowych piosenek. Pełno w nich niepokoju, rozczarowania, ale także pogodzenia i spokoju.

Teksty, które musisz przeczytać:

Widzowie i krytycy toczą krwawą wojnę. Polem bitwy o blockbustery Disneya stał się serwis Rotten Tomatoes

Widzowie i krytycy nigdy nie byli do końca zgodni w swoich ocenach filmów. Produkcje doceniane przez jednych często były odrzucane przez drugich, bo gust to rzecz względna. W ostatnich latach widać jednak coraz większy podział między zdaniem dziennikarzy i fanów w ocenie dużych blockbusterów. Ofiarami tego sporu stały się Disney i Rotten Tomatoes.

Artykuł/Film 22.08.2019

Dołącz do dyskusji

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...