Quentin Tarantino nakręci tylko 10 filmów, a „Star Trek” może być jego ostatnim

News/Film 17.07.2019
Quentin Tarantino nakręci tylko 10 filmów, a „Star Trek” może być jego ostatnim

Quentin Tarantino nakręci tylko 10 filmów, a „Star Trek” może być jego ostatnim

Dziesięć filmów – tyle wyreżyserować ma Quentin Tarantino przed pójściem na emeryturę. Reżyser przyznał w wywiadzie, że istnieje szansa, że „Star Trek” będzie jego ostatnim dziełem.

Dziękujemy, że wpadłeś/-aś do nas poczytać o filmach i serialach. Pamiętaj, że możesz znaleźć nas, wpisując adres rozrywka.blog.

10 filmów i basta – taki jest plan Tarantino, który na reżyserskim liczniku ma już 8 filmów. Dziewiąty z nich: „Pewnego razu… w Hollywood” trafi do polskich kin już 16 sierpnia. Później, reżyser ma nigdy więcej nie stanąć za kamerą.

Co dopełni dekalogu Tarantino?

Pogłoski o tym, że Tarantino ma wyreżyserować „Star Treka” pojawiały się od dawna. Choć na początku brzmiało to jak żart, to okazało się, że w istocie Tarantino prowadził na ten temat rozmowy z J.J. Abramsem i wytwórnią Paramount.

Głos w sprawie zabrał wówczas Simon Pegg, czyli filmowy Scotty, który powątpiewał w realność tego pomysłu. Teraz okazuje się, że sam Tarantino nie miałby nic przeciwko zakończeniu kariery w tym fantastycznym uniwersum.

Uważam, że jeśli miałbym nakręcić „Star Treka”, to powinienem się temu poświęcić. To byłby mój ostatni film. Nie wiem, czy go zrobię, ale tak może się stać – filmowiec zdradził w rozmowie z CinemaBlend.

Tarantino odniósł się tym samym do teorii, że reżyseria „Star Treka” nie miałaby się zaliczać do jego „10-tki”, a reżyser chciałby zakończyć swoją karierę na dziele oryginalnym.

Udział Tarantino przy pracach nad „Star Trekiem” pozostaje niewiadomą.

Jak widać, sam reżyser nie jest jeszcze pewien swojej przyszłości. Dużo zależeć może od przyjęcia jego najnowszego dzieła: „Pewnego razu… w Hollywood”. Reżyser zapowiadał bowiem przez moment, że chciałby odejść w chwale, a jeśli nowy film z Bradem Pittem i Leonardo DiCaprio zostanie wysoko oceniony, to tak może się stać. Na razie zbiera świetne oceny.

Amerykanin na stołku reżyserskim zasiadał więcej niż 10 razy, ale kluczowe dla jego kariery są tytuły z poniższej listy:

  1. Wściekłe psy (1992),
  2. Pulp Fiction (1994),
  3. Jackie Brown (1997),
  4. Kill Bill (2003),
  5. Kill Bill 2 (2004),
  6. Sin City – Miasto grzechu (2005),
  7. Grindhouse: Death Proof (2007),
  8. Bękarty wojny (2009),
  9. Django (2012),
  10. Nienawistna ósemka (2015).

Prawdziwie należy oddać, że „Kill Bill” miał być jednym filmem i tak właśnie traktuje go Tarantino, a udział twórcy w reżyserii „Sin City” ogranicza się jedynie do krótkiej sceny, stąd nie jest to tylko jego obraz. Biorąc pod uwagę te kwestie, zostają nam dwa puste miejsca – jedno zajmie już w dniu oficjalnej premiery „Pewnego razu… w Hollywood”, który wyświetlany był na tegorocznym festiwalu w Cannes, a drugie? Kto wie, na razie sam reżyser nie jest jeszcze przekonany, jak jego kariera się zakończy.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji (2)

2 odpowiedzi na “Quentin Tarantino nakręci tylko 10 filmów, a „Star Trek” może być jego ostatnim”

  1. Jeśli dobrze pamiętam, to kiedyś mówił, że jego marzeniem jest nakręcić horror na poziomie Egzorcysty. Liczę, że to zrobi nim przejdzie na emeryturę.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Advertisement

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...