Rozszerzona wersja „Avengers: Koniec gry” trafi do Polski. Ale czy faktycznie warto iść na garstkę nowych scen?

News/Film 09.07.2019
Rozszerzona wersja „Avengers: Koniec gry” trafi do Polski. Ale czy faktycznie warto iść na garstkę nowych scen?

Rozszerzona wersja „Avengers: Koniec gry” trafi do Polski. Ale czy faktycznie warto iść na garstkę nowych scen?

Polscy fani Marvel Cinematic Universe otrzymali właśnie pozytywną informację na temat „Avengers: Koniec gry”. Rozszerzona wersja filmu, choć w ograniczonym zakresie, trafi do polskich kin. Pytanie tylko, czy nie lepiej dla rodzimych widzów, żeby najpierw dowiedzieli się, jak wiele nowych materiałów do niej dołączono.

Dziękujemy, że wpadłeś/-aś do nas poczytać o filmach i serialach. Pamiętaj, że możesz znaleźć nas, wpisując adres rozrywka.blog.

Za nami dopiero połowa roku, ale już można z dużą dozą pewności powiedzieć, że „Avengers: Endgame” będzie najważniejszym blockbusterem sezonu. Produkcja Disneya zachwyciła krytyków i w umiejętny sposób zamknęła dotychczasową historię Marvel Cinematic Universe. W kinach właśnie króluje „Spider-Man: Daleko od domu”, który stanowi pomost między 3. i 4. fazą filmowego uniwersum Marvela, ale nie ulega wątpliwości, że prawdziwym zwycięzcą 2019 roku jest właśnie produkcja o Avengers.

Rzecz w tym, że Disney ma ambicje przewyższające jedno lato, a nawet całe dwanaście miesięcy. „Avengers: Koniec gry” miały docelowo pobić rekordowy wynik „Avatara”, a to udało się do tej pory połowicznie. Produkcja przekroczyła wynik wyznaczony przez film Jamesa Camerona, ale osiągnięty jedynie podczas pierwszego pobytu w kinach. Dlatego wytwórnia postanowiła powtórzyć manewr konkurenta i również po raz drugi posłać Avengersów do kin. Zachętą dla widzów miały zaś być dodatkowe sceny i materiały.

Właśnie poinformowano, że sieć Multikino pokaże „Avengers: Koniec gry” w Polsce.

Film braci Russo będzie można obejrzeć we wszystkich placówkach Multikina w dniach 12-18 lipca. Dystrybucja będzie więc ograniczona czasowo. Bilety na seanse w 2D z napisami będzie można nabyć już od 10 lipca w kasach kin sieci oraz za pomocą portalu multikino.pl. Dla wielu polskich fanów możliwość zobaczenia „Avengers: Endgame” po raz kolejny w kinach będzie gratką samą w sobie. Część widzów skusi się jednak zapewne obietnicą dodatkowych materiałów i scen po napisach. A te wbrew pozorom nie są wcale imponujące. Dlatego warto zawczasu zastanowić się, czy nie lepiej poczekać na wersję blu-ray lub DVD.

Avengers: Koniec gry wersja rozszerzona – co dodano do filmu? Uwaga, dalsza część tekstu zawiera spoilery dotyczące nowych scen.

Najważniejszym z nowych materiałów dodanych po scenie z napisami jest hołd złożony Stanowi Lee. Zmarła w zeszłym roku legenda Marvela wielu widzom kojarzy się z cameo zamieszczanymi w filmowych adaptacjach. Dzięki specjalnie zmontowanemu filmikowi widzowie będą mogli zobaczyć kilka wycinków zza kulis podczas kręcenia tych gościnnych występów. Oprócz tego na koniec „Avengers: Endgame” pokazana zostaje niedokończona scena z Hulkiem ratującym grupę ludzi z płonącego budynku. Pozostałe dwa nowe materiały to intro do bonusowych scen nagrane z reżyserem Anthonym Russo oraz fragment „Spider-Man: Daleko od domu”. Całość liczy sobie sześć minut. Poza tym widzowie w USA otrzymali do biletu unikalny plakat z podpisem: „We Love You 3000” (nie wiadomo, czy w Polsce będzie podobnie).

Czy to wystarczy, by zadowolić wymagania wielbicieli filmów Marvela? Wszystko zapewne zależy od indywidualnych gustów. W Stanach Zjednoczonych trwa obecnie dyskusja między fanami MCU. Wiele osób wyraziło swoje niezadowolenie i rozczarowanie ograniczoną liczbą nowych scen. Pojawiły się również negatywne opinie na temat jakości wykonania plakatu z Rękawicą Nieskończoności. Wkrótce przekonamy się, czy polscy widzowie zareagują podobnie.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...