Jesse i Walter z „Breaking Bad” zapowiadają powrót? Tak, to jest jeden z najlepszych seriali wszech czasów, ale nie pozwólmy im razem wracać

Opinia/Seriale 26.06.2019
Jesse i Walter z „Breaking Bad” zapowiadają powrót? Tak, to jest jeden z najlepszych seriali wszech czasów, ale nie pozwólmy im razem wracać

Jesse i Walter z „Breaking Bad” zapowiadają powrót? Tak, to jest jeden z najlepszych seriali wszech czasów, ale nie pozwólmy im razem wracać

Bryan Cranston i Aaron Paul, czyli serialowi Walter White i Jesse Pinkman, opublikowali w swoich mediach społecznościowych takie samo zdjęcie, przedstawiające dwa osły. Nad nimi widnieje słowo: „Soon”. Co to wszystko może znaczyć?

Dziękujemy, że wpadłeś/-aś do nas poczytać o filmach i serialach. Pamiętaj, że możesz znaleźć nas, wpisując adres rozrywka.blog.

„Breaking Bad” to jeden z najwyżej ocenionych seriali wszech czasów. Prywatnie uważam, że to bodaj najlepszy serial, jaki widziałam – złożony, inteligentny, niesamowicie wciągający, wręcz odurzający jak metamfetamina, którą pichcili w nim dwaj główni bohaterowie. Pierwsze informacje o powrocie tytułu pojawiły się już ponad rok temu, ale dopiero w tym roku poznaliśmy plotkę, która mówi, czym dokładnie ma być wielki come back „Breaking Bad”.

Z doniesień mediów wiadomo, że nowe „Breaking Bad” będzie filmem opowiadającym o wydarzeniach już po serialu, a jego głównym bohaterem ma być Jesse Pinkman.

Do tej pory zakończenie pozostaje otwarte i tylko od widza zależy, jak wyobrazi sobie dalsze losy Jessego. Twórcy pierwowzoru chcą to zmienić i dokładnie opowiedzieć widzom, co stało się z bohaterami produkcji. Co więcej, film ma być pierwotnie dostępny na Netfliksie, a dopiero potem wyemitowany na stacji AMC, która odpowiada za serial.

Wieść o powrocie narkotykowego duetu była czymś, na co fani czekali.

Przyznam szczerze, że choć z tęsknotą wspominam długie godziny spędzone na serialu, nie jestem pewna, czy ten powrót na pewno ma sens – o ile ciekawiej przecież jest móc sobie dopowiedzieć, co spotkało Jessego. Czy dosłowne zakończenie tej historii, jakie by nie było, nie będzie rozczarowujące? Mam poczucie, że często niektóre opowieści warto po prostu zostawić w przeszłości, a ich twórcy i widzowie powinni umieć odpuścić. Wiemy dobrze, co się stało przy okazji powrotów „Gilmore Girls” czy nawet. „The  Killing”.

Ale nawet jeśli Jesse Pinkman miałby wrócić, to mam nadzieję, że twórcy sequela pójdą po rozum do głowy i nie zrobią jednego.

Nie pozwolą wrócić Walterowi i spotkać mu się ze swoim towarzyszem, bo to – jak pamietają ci, którzy oglądali serial – byłoby niedorzeczne.

Nie wiadomo jednak, co twórcom dokładnie siedzi w głowach – Aaron Paul i Bryan Carnston podzielili się bowiem z fanami… specyficznym zdjęciem. Każdy z nich wstawił na swoim koncie na Twitterze fotografię dwóch osłów z krótkim podpisem – „Soon”. Co to może znaczyć?

I o co w ogóle chodzi z tymi osłami?

Osioł to po angielsku „mule”, a tego słowa w potocznym rozumieniu używa się na określenie np. kogoś, kto robi karierę w nielegalnym narkobiznesie. Słowo więc pasuje jak ulał do obu panów i jasno sugeruje powrót Jessego i Waltera z „Breaking Bad”. Do tej tajemniczej zapowiedzi dołączył się jeden ze scenarzystów pierwowzoru, Peter Gould.

Czy chodzi o rychłe pojawienie się filmu „Breaking Bad”?

Być może, niewykluczone jednak, że spotkanie panów na razie nastąpi przy okazji promowania samego powrotu w jakimś telewizyjnym show albo podaniu po prostu na jego temat większej liczby szczegółów.

Jeśli jednak chodzi już o samą kontynuację – niech Walter opanuje swoje ambicje i pojawi się tylko w retrospekcjach, w głowie Jessego. Wystarczająco już namieszał w życiu wszystkich.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji (3)

14 odpowiedzi na “Jesse i Walter z „Breaking Bad” zapowiadają powrót? Tak, to jest jeden z najlepszych seriali wszech czasów, ale nie pozwólmy im razem wracać”

  1. Powrót Waltera nie miałby sensu. Stracił wszystko, był poszukiwany, to skąd mielibyśmy go oglądać? Jedynie zza krat. Chętnie zobaczyłabym i nawet ich spotkanie, ale wątpię, żeby do tego doszło.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...