Netflix + George Clooney + post-apokalipsa = idealny film? Aktor zagra w adaptacji „Dzień dobry, północy”

News/Film 25.06.2019
Netflix + George Clooney + post-apokalipsa = idealny film? Aktor zagra w adaptacji „Dzień dobry, północy”

Netflix + George Clooney + post-apokalipsa = idealny film? Aktor zagra w adaptacji „Dzień dobry, północy”

Netflix ma coraz więcej argumentów przemawiających za współpracą z serwisem. Dlatego nad jego filmami i serialami pracuje coraz szersza grupa popularnych w Hollywood aktorów i reżyserów. A w przypadku George’a Clooneya mówimy obu tych zawodach w jednej osobie. Gwiazdor stworzy dla Netfliksa film na bazie książki „Good Morning, Midnight”.

Dziękujemy, że wpadłeś/-aś do nas poczytać o filmach i serialach. Pamiętaj, że możesz znaleźć nas, wpisując adres rozrywka.blog.

Platformy VOD od kilku lat stały się równorzędnym partnerem do negocjacji nawet dla największych hollywoodzkich aktorów. Nie dość, że przeważnie oferują dobre pieniądze, to słynną z dawania większej swobody twórczej od klasycznych wytwórni filmowych. Dlatego filmy debiutujące w streamingu coraz rzadziej należą do grupy kiepskich produkcji, które niegdyś omijałyby kina i trafiały od razu do DVD (choć oczywiście takie przypadki wciąż się zdarzają np. „IO”).

Netflix już może się pochwalić długą listą gwiazd, co nie oznacza, że nie może polować na kolejne grube ryby. Bo przecież zatrudnienie postaci takiej jak George Clooney wciąż robi wrażenie. Jak podaje portal Variety, popularny aktor i reżyser stworzy dla serwisu nowy film utrzymany w konwencji post-apokaliptycznej. Co to dokładnie będzie?

Clooney zagra główną rolę i nakręci adaptację powieści Lily Brooks-Dalton pt. „Good Morning, Midnight”.

To dla tej autorki debiutancka powieść, ale szybko zyskała sobie miano bestsellera. Opowiada o losach dwójki zakochanych w gwiazdach bohaterów, których losy niespodziewanie się splatają. Augustine to badacz nieba pracujący od lat w odległych placówkach naukowych. Tym razem los rzuca go na daleką Arktykę. W pewnym momencie do obserwatorium, w którym pracuje dochodzą wieści o ogromnej, ale nie do końca jasnej katastrofie. Pozostali naukowcy wracają do domów, ale bohater postanawia pozostać na miejscu. Równocześnie z tymi wydarzeniami w kierunku Ziemi zbliża się statek kosmiczny z astronautką o imieniu Sully. Pojazd traci łączność, a członkowie załogi zdają sobie sprawę, że nie ma dla nich ratunku. W Polsce książkę wydała Czarna Owca w 2017 roku jako „Dzień dobry, północy”.

Clooney wcieli się w postać Augustine’a i będzie to dla niego pierwsza filmowa rola od czasu „Zakładnika z Wall Street”. Scenariusz do adaptacji powieści Brooks-Dalton napisał Mark L. Smith znany z prac nad skryptem „Zjawy” i „Motelu”. Ostateczny tytuł filmu i nazwiska pozostałych członków obsady na razie nie są znane.

Dla George’a Clooneya będzie to siódmy wyreżyserowany film, pierwszy dla platformy VOD. Co wcale nie znaczy, że artysta nie ma już doświadczeń związanych ze streamingiem. Niedawno wystąpił i wyprodukował mini-serial „Paragraf 22” dla Hulu (w naszym kraju dostępny na HBO GO). Czy gwiazdor odnajdzie się w tym nietypowym filmie o życiu po globalnej apokalipsie? Przekonamy się o tym najwcześniej w 2020 roku, bo zdjęcia do produkcji ruszą dopiero w październiku.

Teksty, które musisz przeczytać:

Niektórych ta informacja może zaskoczyć, ale akcja sagi o wiedźminie nie rozgrywa się w średniowiecznej Polsce

Premiera serialu „Wiedźmin” już za nieco ponad miesiąc. Wydawać by się mogło, że fani sagi Andrzeja Sapkowskiego będą się powszechnie radować. Niektórzy znaleźli jednak kolejny powód, żeby skrytykować Netfliksa. Nie podoba im się obecność czarnoskórych aktorów w obsadzie, bo „Wiedźmin” toczy się według nich niby w średniowiecznej Polsce.

Felieton/Książki 14.11.2019

Dołącz do dyskusji (1)

Jedna odpowiedź do “Netflix + George Clooney + post-apokalipsa = idealny film? Aktor zagra w adaptacji „Dzień dobry, północy””

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...