Szał na „Czarnobyl” szkodzi pamięci ofiar? Ludzie mają coś z głową lub popkultura za bardzo spłyca przekaz

Felieton/Seriale 13.06.2019
Szał na „Czarnobyl” szkodzi pamięci ofiar? Ludzie mają coś z głową lub popkultura za bardzo spłyca przekaz

Szał na „Czarnobyl” szkodzi pamięci ofiar? Ludzie mają coś z głową lub popkultura za bardzo spłyca przekaz

„Czarnobyl” może się pochwalić jednymi z najlepszych ocen w historii amerykańskiej telewizji. Niestety, coraz częściej jesteśmy świadkami sytuacji, które kładą się cieniem na popularności produkcji HBO. Przyjeżdżający do Czarnobyla turyści nie szanują przeszłości tego miejsca i robią parodię z przesłania serialu.

Dziękujemy, że wpadłeś/-aś do nas poczytać o filmach i serialach. Pamiętaj, że możesz znaleźć nas, wpisując adres rozrywka.blog.

Wpływ nowego serialu HBO na widzów z całego świata zaskoczył chyba nawet twórców. Jeszcze przed premierą wydawało się, że „Czarnobyl” będzie jednym z tych miniseriali, które bardziej interesują krytyków i fanów niszowych historii niż przeciętnego widza. Okazało się jednak, że siła oddziaływania tematu zamkniętej elektrowni atomowej przewyższyła wszelkie oczekiwania. Nie wspominając o tym, że „Czarnobyl” to po prostu bardzo dobry serial.

Dzieło showrunnera Craiga Mazina stanowi zgrabną mieszankę autentycznych wydarzeń i wykreowanej fikcji, więc być może po części dlatego tak mocno przemawia do widzów. Z jednej strony jest ugruntowane w osnutej tajemnicą prawdziwe, a z drugiej jeszcze mocniej działa na emocje dzięki czysto filmowym chwytom. Po ostatnich wydarzeniach można mieć jednak wątpliwości, czy wszyscy oglądający wyciągnęli na pewno najmądrzejsze wnioski z seansu serialu.

„Czarnobyl” wywołał prawdziwy szał na wycieczki do strefy wykluczenia wokół dawnej elektrowni. Ale nie są to bynajmniej wyjazdy edukacyjne.

Podróże do Czarnobylu czy Prypecia nie były niczym niezwykłym na długo przed premierą serialu HBO. Ostatniej sytuacji nie da się jednak porównać z niczym wcześniejszym. Polscy organizatorzy wskazują jednak na olbrzymi wzrost zainteresowania wyjazdami na skutek premiery miniserii. Nakłada się na to również mocny przekaz medialny towarzyszący „Czarnobylowi” oraz zwiększoną świadomość na temat poziomu promieniowania wokół byłej elektrowni.

Rzecz w tym, że pewna część odwiedzających Czarnobyl ma z tego tytułu tak wielką frajdę, że przestaje myśleć.

Instagram i inne media społecznościowe zalała serii kilkudziesięciu zdjęć przedstawiających różne osoby, które pojechały do strefy wykluczenia. Niektóre są wręcz szokująco głupie, niewłaściwie i pozbawione szacunku do wydarzeń, które miały tam miejsce przed ponad trzydziestu laty. Sprawa nabrała tak dużych rozmiarów, że doszła nawet do uszu twórcy serialu. Craig Mazin zaapelował o zachowanie szacunku wobec osób, które ucierpiały na skutek katastrofy, a czasem poświęciły swoje życie, żeby walczyć z jej skutkami.

Można mieć jednak bardzo poważne wątpliwości, czy osoby, które uznają wyjazd do Czarnobyla za doskonałą zabawę, posłuchają showrunnera. Oczywiście nie chodzi o to, żeby udawać sztuczną pokorę i wylewać rzewne łzy nad losem byłych mieszkańców Czarnobyla i Prypeci. Między fałszywą skromnością i umiarkowaniem, a robieniem z siebie durniów na Instagramie jest jednak olbrzymia różnica.

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

-ph: @alkrud_ & @angelinaprotein . . . . -assistant: @d._kramer

Post udostępniony przez @ nz.nik

Sprawa Czarnobyla to zresztą nie pierwszy przypadek podobnych zachowań. Wydaje się, że kultura YOLO jest odporna na historyczny kontekst popkultury.

Co jakiś czas do mediów przebijają się opowieści o młodych osobach odwiedzających obóz Auschwitz-Birkenau lub Pomnik Pomordowanych Żydów Europy w Berlinie, które robiły sobie głupie zdjęcia i wypisywały żarty o paleniu Żydów lub skakaniu po ich kościach. Swego czasu w reakcji na podobne wydarzenia pewien izraelski artysta zorganizował akcję YOLOCAUST. Po pewnym czasie Shahaka Shapira przyznał zresztą, że osoby których zdjęcia wykorzystał, często szybko przepraszały za swoje zachowanie i tłumaczyły się, że chodziło o niemądry dowcip dla znajomych.

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Chernobyl, Kiev, Brussel, Hong Kong, Marrakech and the Taj Mahal… The worlds gayest pose if officially on tour! #StillStraightThough

Post udostępniony przez Ben Goldsborough (@ben_goldsborough)

W tej sytuacji warto się jednak zastanowić, czy popkultura wykorzystująca wielkie tragedie i olbrzymie katastrofy do własnych celów na pewno jest bez winy.

Łatwo zrzucić winę na grupę niemyślących nastolatków, ale przecież żadne z nich nie funkcjonuje w bańce oderwanej od współczesnych mediów. Wręcz przeciwnie, funkcjonują w niej codziennie po kilkanaście godzin. Osoby, które pojechały w ostatnich tygodniach do Czarnobyla z pewnością widziały lub przynajmniej słyszały o serialu HBO. A jeśli są po seansie miniserii, to jakie wnioski wyciągnęły z obejrzenia programu?

W idealnym świecie każdy temat powinien być dostępny dla artystów. Ale jeśli tak wielu oglądającym „Czarnobyl” brakowało historycznego kontekstu i moralnego kręgosłupa, żeby wiedzieć, czego nie wolno tam robić, to może powinniśmy być ostrożniejsi w doborze tematów? Albo przynajmniej bardziej zważać, czy zrobiliśmy wszystko (jako twórcy i media), żeby zapobiec takim sytuacjom. Ani mi w głowie oskarżanie Craiga Mazina czy HBO o błędy innych ludzi, lecz często wykorzystywane w Hollywood uciekanie od jakiejkolwiek odpowiedzialności również wydaje mi się kiepską decyzją.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji (15)

46 odpowiedzi na “Szał na „Czarnobyl” szkodzi pamięci ofiar? Ludzie mają coś z głową lub popkultura za bardzo spłyca przekaz”

  1. “W idealnym świecie każdy temat powinien być dostępny dla artystów. Ale jeśli tak wielu oglądającym „Czarnobyl” brakowało historycznego kontekstu i moralnego kręgosłupa, żeby wiedzieć, czego nie wolno tam robić, to może powinniśmy być ostrożniejsi w doborze tematów? Albo przynajmniej bardziej zważać, czy zrobiliśmy wszystko (jako twórcy i media), żeby zapobiec takim sytuacjom”.
    Idioci byli, są i będą. Tylko dzięki internetowi są teraz bardziej widoczni.

  2. Nie bardzo rozumiem co jeszcze twórcy serialu mogli zrobić? Wrzucić po napisach końcowych ostrzeżenie że na IG zdarzają się idioci?
    To akurat wiemy i bez tego…

  3. To popatrz ile jest gier, smiesznych filmow z Hitlerem i ogolnie 2 wojna swiatowa. Zabijasz zombiaki, itp. malo kto jednak pomysli o ofiarach.
    Normalna rzecz.

  4. Serial jest świetny, to nie wina serialu, tylko poszczególnych pajaców, którzy nie umieją się zachować, oraz organizatorów wycieczek, którzy ich nie pilnują.

  5. No niestety ale głupota zawsze była jest i będzie bo ma szeroką widownie. Jeśliby świecenie tyłkiem albo cyckami się nie sprzedawało (aktualnie walutą są lajki i followersi) to by tego nie było. Ta laska, która świeci dupą doskonale wie, że osiąga himalaje żenady oraz doskonale wie, że ilość lajków wybije dziurę w suficie. Więc dlaczego nie? Czysty zysk. Sami to nakręcamy a potem zdziwienie..

  6. Teza, że za głupotę ludzi odpowiada Hollywood jest tak niedorzeczna, że proponuję podkręcić klimę panu Tomaszowi bo ewidentnie “przegrzał”.

  7. Oglądając serial zastanawiałem się czy jego popularność, płynące przesłanie i wnioski będzie miała jakiś wpływ na dzisiejsze młode pokolenie. Szczególnie generację zachodnich snowflejksów dumnie paradujących w koszulkach z sierpem i młotem. Chyba mam już odpowiedź.

  8. Teza, że za głupotę ludzi odpowiada Hollywood jest tak niedorzeczna, że proponuję podkręcić klimę panu Tomaszowi bo ewidentnie “przegrzał”.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...