Technologie w 5. sezonie „Black Mirror” kontra rzeczywistość – sprawdzamy, co jest możliwe, a co nie

Analiza/Seriale 07.06.2019
Technologie w 5. sezonie „Black Mirror” kontra rzeczywistość – sprawdzamy, co jest możliwe, a co nie

Technologie w 5. sezonie „Black Mirror” kontra rzeczywistość – sprawdzamy, co jest możliwe, a co nie

„Czarne lustro” to antologia, która pokazuje nam różne wizje przyszłości. Sprawdzamy, które technologie pokazane w 5. sezonie „Black Mirror” mają oparcie w rzeczywistości, a które to czysta fikcja.

Dziękujemy, że wpadłeś/-aś do nas poczytać o filmach i serialach. Pamiętaj, że możesz znaleźć nas, wpisując adres rozrywka.blog.

Uwaga na spoilery!

Na kolejny sezon serialu „Czarne lustro” składają się zaledwie trzy epizody trwające po około godzinę każdy. Nie są one jednak fabularnie powiązane ze sobą. Każdy odcinek antologii przedstawia nieco inną wizję mniej lub bardziej odległej i mniej lub bardziej prawdopodobnej przyszłości.

Podczas seansu zwróciłem uwagę na technologie, jakie na ekranie pokazali nam w tym roku Charlie Brooker i Annabel Jones. Sprawdziłem, które bazują na tym, co ludzkości już teraz udało się osiągnąć, a w których przypadkach autorzy „Black Mirror” popuścili wodze wyobraźni.

black mirror 5 sezon czarne lustro 5 Striking Vipers

1. „Striking Vipers” – tytułowa gra wideo.

Bohaterowie w prologu odcinka otwierającego 5. sezon „Black Mirror” grają na konsoli w grę wideo. To bijatyka o nazwie „Striking Vipers”, która do złudzenia przypomina… „Mortal Kombat”. W tym przypadku serial jest bardzo wierny rzeczywistości – takie gry istniały i istnieją nadal.

Bohaterowie epizodu spotykają się jednak po dziesięciu latach, a jeden wręcza drugiemu 10. część ich ulubionej serii. To również nie brzmi jakoś nieprawdopodobnie – „Mortal Kombat” doczekał się przecież już 11. odsłony. Tutaj twórcy jednak nieco popłynęli w kwestii wsparcia dla wirtualnej rzeczywistości…

black mirror 5 sezon czarne lustro 5 Striking Vipers

2. „Striking Vipers” – gry w VR.

W prawdziwym świecie gry w wirtualnej rzeczywistości to nie nowość. Pierwsze akcesorium umożliwiające zabawę tego typu pojawiło się już kilka dekad temu, ale na dobre technologia rozwinęła się w ostatnich kilku latach za sprawą takich produktów jak Oculus Rift, HTC Vive i PlayStation VR.

Wizja z „Black Mirror” nijak się jednak ma do rozwiązań, z jakich możemy skorzystać dziś. Nie istnieje opcja przeniesienia świadomości do wykreowanego cyfrowo świata poprzez przyłożenie kawałka metalu do skroni. Prawdziwe gry w VR wymagają gogli i wyświetlają obraz na ekranie umieszczonym przed oczami gracza.

Symulowanie obrazów i doznań jest na razie tak samo nierealne, jak wykorzystywanie aktywności mózgu do sterowania awatarem w grze. Pojawiły się jednak zabawki, które pozwalają na sterowanie z wykorzystaniem myśli, więc w wizji z „Black Mirror” jest ziarno prawdy.

black mirror 5 sezon czarne lustro 5 Striking Vipers

3. „Striking Vipers” – seks w VR.

Wizja seksu w VR przedstawiona w serialu jest jeszcze bardziej nierealistyczna niż gry wideo, w które można grać bez użycia gogli. Tak jak nie da się oszukać mózgu, że jest się w innym miejscu bez pokazywania obrazu przez oczami, tak tym bardziej nie da się go oszukać, że mężczyzna jest kobietą.

Koncepcja, że gra pozwala osiągnąć mężczyźnie żeński orgazm, jest jeszcze bardziej zwariowana. To czyste science-fiction. Już nie mówiąc o tym, że możliwość uprawiania wirtualnego seksu w bijatyce nie ma większego sensu – jakby technologia na to pozwalała, to za taką aplikację płaciłoby się osobno…

Jak na razie w prawdziwym świecie musimy zadowolić się innymi ludźmi albo pornografią. Wraz z popularyzacją gogli VR pojawiło się wiele firm specjalizujących się w filmach w 360 stopniach, w których akcja przedstawiona jest z perspektywy pierwszej osoby.

black mirror 5 sezon czarne lustro 5 Striking Vipers

4. „Striking Vipers” – Smart AGD.

Bohaterka w pewnym momencie podchodzi do zmywarki, która strofuje ją, że źle układa sztućce. Co prawda z takim konkretnym rozwiązaniem się jeszcze nie spotkałem, ale asystenci głosowi w sprzętach AGD są już i w naszym świecie obecni. Ostatnio zresztą przyglądałem się takim urządzeniom w Korei.

Pralki potrafią same wykrywać, jaki rodzaj prania został wrzucony do komory. Odkurzacze mogą same jeździć po mieszkaniu, mając w pamięci układ wszystkich pomieszczeń. Klimatyzatory mogą włączać się same, gdy spadnie temperatura. To nie science-fiction, to nasza rzeczywistość. Po prostu mało kogo na takie nowinki jeszcze stać…

black mirror 5 sezon czarne lustro 33 Smithereens

5. „Smithereens” – serwisy społecznościowe.

To bodaj najmniej wdzięczny pod kątem omawianego tematu odcinek „Black Mirror”. Jego akcja osadzona jest we współczesności i nie ma tutaj w zasadzie żadnych technologii, które w jakiś specjalny sposób odróżniałyby serialową rzeczywistość od naszej, jak to ma miejsce w większości pozostałych odcinków.

Główną technologiczną „gwiazdą” w „Smithereens” jest… serwis typu social media. Przypomina on nieco miks Facebooka z Twitterem. Mamy więc do czynienia z podobną sytuacją jak w przypadku „Striking Vipers” i „Mortal Kombat” – prawdziwy świat był bezpośrednią inspiracją dla fikcji.

black mirror 5 sezon czarne lustro 33 Smithereens

6. „Smithereens” – aplikacje do zamawiania przejazdów.

Również i drugi „nowoczesny” wynalazek, na którym skupia się 2. odcinek 5. serii „Black Mirror”, wydaje się znajomy. Usługi pozwalające na zamawianie przejazdów z poziomu smartfona nie są przecież niczym nowym. Serial nie poświęca jednak swojemu odpowiednikowi Ubera zbyt wiele uwagi. To tylko dekoracja.

Co jednak ciekawe, główny bohater, który pracuje jako kierowca w firmie łączącej pasażerów z przewoźnikami, ma sporo do powiedzenia na temat współczesnego społeczeństwa. Nie podoba mu się, że inni ludzie cały czas gapią się w swoje smartfony – które swoja drogą w tym odcinku „Czarnego Lustra” do złudzenia przypominają te nasze.

black mirror 5 sezon czarne lustro 1 ashley too

7. „Rachel, Jack i Ashley Too” – lalka na wzór gwiazdy pop.

To najbogatszy pod względem futurystycznych technologii odcinek 5. sezonu „Black Mirror”. W jego centrum znalazła się jednak niezbyt skomplikowana, przynajmniej na pierwszy rzut oka, zabawka. To lalka, która mówi głosem gwiazdy pop. W zasadzie taki produkt mógłby się pojawić i w naszym świecie.

LG już teraz ma w swojej ofercie roboty, które potrafią jeździć za nami po lotnisku. Siri gada do nas z iPhone’ów już od lat. Google ma Asystenta, a Amazon – Alexę. Wystarczyłoby połączyć kilka istniejących technologii, dopisać parę linijek kodu z wypowiedziami tej czy innej gwiazdy i już! Można robić biznes.

black mirror 5 sezon czarne lustro 1 ashley too

8. „Rachel, Jack i Ashley Too” – backup mózgu.

Ciekawiej robi się dopiero później. Okazuje się, że w świecie wykreowanym przez twórców w odcinku „Rachel, Jack i Ashley Too” bardziej opłacalne jest zrobienie kopii mózgu żywej osoby i nałożenie na taką kopię ograniczeń niż rozpisanie ręcznie konkretnych linii dialogowych, jakie lalka mogłaby wypowiadać.

Zresztą nawet jeśli odczytanie wszystkich danych zapisanych poprzez impulsy elektryczne w mózgu człowieka byłoby możliwe, to nie mamy nośnika, który potrafiłby go zmieścić w zabawce. Naukowcy estymują, że w głowach jesteśmy w stanie zapisać od 10 do 100 terabajtów danych. Dysk o takiej pojemności byłby sporo większy od zabawki z serialu.

black mirror 5 sezon czarne lustro 1 ashley too

9. „Rachel, Jack i Ashley Too” – badanie aktywności mózgu w śpiączce.

Główna bohaterka odcinka zapadła w śpiączkę, ale nie oznaczało to końca jej kariery. Zła ciotka artystki badała aktywność jej mózgu, który w sztucznie podtrzymywanym śnie komponował nowe utwory. Nagrywała potem kawałki z wykorzystaniem komputerów i dalej zarabiała pieniądze.

W prawdziwym świecie coś takiego nie mogłoby mieć miejsca – ludzie w śpiączce mogą mieć sny, ale nie istnieje jeszcze technologia, która byłaby w stanie je przechwycić w całości. Co prawda kilka lat temu naukowcy chwalili się, że są w stanie zgadnąć, jakie ktoś widział we śnie obrazy, ale dokładność wynosiła zaledwie 60 proc.

W dodatku od tych doniesień minęło kilka lat, o sprawie zrobiło się cicho, a maszyny do rejestrowania snów kupić dalej się nie da – chociaż naukowcy się nie poddają. Zła ciotka mogłaby jednak oszukać fanów w inny sposób. Sztuczna inteligencja dzięki uczeniu maszynowemu już teraz jest w stanie tworzyć dzieła sztuki, w tym popowe piosenki

black mirror 5 sezon czarne lustro 1 ashley too

10. „Rachel, Jack i Ashley Too” – holograficzni artyści

Nie jest tajemnicą, że sprzedaż płyt i streaming to zaledwie ułamek zysków w branży muzycznej. Najwięcej zarabia się na występach na żywo. Ashley w śpiączce nie mogła jednak wystąpić przed publicznością – do czasu. Ciotka bohaterki wpadła na pomysł, że na koncertach dziewczynę zastąpi hologram.

Nie jest to specjalnie zaskakujące rozwiązanie. W prawdziwym świecie komputerowo generowani artyści dawali koncerty nie raz i będą dawać takowe w przyszłości. Nie ma problemu, by zobaczyć „na żywo” Hendriksa, Morrisona, Dio albo zespół ABBA. Po prostu hologramy nie są jeszcze tak dokładne jak w „Czarnym Lustrze”…

Teksty, które musisz przeczytać:

To jest książka dla fanów „Black Mirror”. Jest co najmniej 5 powodów, dla których warto przeczytać „Czarne lustro. Po drugiej stronie”

Fani „Czarnego lustra” nie muszą czekać na nowy sezon, aby znowu wkroczyć do świata fascynujących historii o doganiającej nas przyszłości. Na księgarnianych półkach ukazała się książka „Czarne lustro. Po drugiej stronie”, która będzie ciekawym uzupełnieniem seansu dla zagorzałych widzów serialu.

Dołącz do dyskusji (3)

37 odpowiedzi na “Technologie w 5. sezonie „Black Mirror” kontra rzeczywistość – sprawdzamy, co jest możliwe, a co nie”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Advertisement

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...