„Gra o tron” nie mogła zdradzić, o co chodziło Nocnemu Królowi. To byłoby nieopłacalne dla HBO

Felieton/Seriale 24.05.2019
„Gra o tron” nie mogła zdradzić, o co chodziło Nocnemu Królowi. To byłoby nieopłacalne dla HBO

„Gra o tron” nie mogła zdradzić, o co chodziło Nocnemu Królowi. To byłoby nieopłacalne dla HBO

Olśniło mnie, dlaczego wątek Nocnego Króla w „Grze o tron” skończył się bez fajerwerków. HBO robi przecież wszystko, by fani nie doprowadzili do tego, że „ich subskrypcja HBO GO została zakończona”.

Dziękujemy, że wpadłeś/-aś do nas poczytać o filmach i serialach. Pamiętaj, że możesz znaleźć nas, wpisując adres rozrywka.blog.

Uwaga, spoilery.

„Gra o tron” w 8. sezonie mocno straciła na jakości. Serial, który przez blisko dekadę elektryzował fanów z całego świata, stał się cieniem samego siebie. Czuć, że odpowiedzialna za niego ekipa, chciała jak najszybciej uwolnić się od tego projektu. To nie jest jedyny powód kiepskiego rozwiązania niektórych wątków.

HBO szuka teraz intensywnie planu B.

Nie da się ukryć, że stacja odpowiedzialna za „Grę o tron” ma naprawdę silną pozycję programową. Chwilę temu dostaliśmy polskie „Ślepnąc od świateł”, a teraz w emisji jest świeżutki „Czarnobyl”. Lada moment pojawią się kontynuacje „Opowieści podręcznej” i „Wielkich kłamstewek”, a do tego dochodzi przepastne archiwum z „Rodziną Soprano” na czele.

Mimo wszystko to właśnie serial o smokach, rycerzach i brudnej polityce w quasi średniowiecznych realiach był największym hitem, dzięki któremu stacja biła rekordy. Wiele osób opłacało abonament na kanały HBO i usługę wideo na żądanie HBO GO tylko po to, by oglądać kolejne przygody bohaterów z Westeros i ich ciągnącą się latami tytułową grę o tron.

Stacja szuka teraz następcy hitu, który utrzymywałby na nowo uwagę abonentów, ale nie jest to łatwe. „Westworld” to kawał angażującej telewizji, ale opowieść o wyzwoleniu androidów jest zbyt skomplikowana dla przeciętnego widza, który często ogląda seriale „do kotleta”. Nie wierzę też, by mroczne „Watchmen” na podstawie komiksów zgromadziło tak dużą publikę jak historia Siedmiu Królestw.

Konkurencja też nie ma odpowiedzi na pustkę, jaką „Gra o tron” po sobie zostawiła.

„Władca Pierścieni” od Amazonu to potencjalny czarny koń tego wyścigu, ale produkcji przeszkodzić może relatywnie niewielka popularność platformy Prime Video – zwłaszcza w takich krajach jak Polska. Disney ze swoim serwisem VOD zaś dopiero teraz startuje, więc zapowiedziane już odcinkowe „Gwiezdne wojny” oraz seriale osadzone w Marvel Cinematic Universe też nie mają aż takiego potencjału.

Z zapowiedzianych projektów mamy jeszcze „Wiedźmina” od Netfliksa, ale tu z kolei to sposób dystrybucji jest problemem. „Gra o tron” elektryzowała fanów tygodniami, a emisja odcinka raz na tydzień prowokowała dyskusje na temat fabuły i hipotez dotyczących dalszego ciągu. „The Witcher” rozpali zaś wyobraźnię fanów całym sezonem naraz na góra dwa tygodnie i przykryją go kolejne premiery.

Nie jest więc zaskoczeniem, że HBO szykuje spin-offy „Gry o tron”.

Rozszerzenie uwielbianego uniwersum prosty sposób na to, by zachęcić fanów do tego, by nie rezygnowali z abonamentu wraz z końcem opowiadanej od dekady historii. Co prawda nowe seriale nie będą kontynuacją „Gry o tron”, więc nie poznamy dalszych losów bohaterów, ale czekamy na prequele – oczywiście jeśli wierzyć szefostwu HBO, które jak się okazuje oszukało nas ws. kręcenia kilku zakończeń.

Fakt, że HBO uparło się przy prequelach, nieco zresztą dziwi. Widzowie z pewnością chętnie poznaliby dalsze losy kilku postaci. Ba, ostatnie sceny, w których widzieliśmy bohaterów, sugerowały, że zakończenie serialu wręcz było pisane z myślą o spin-offach. Jednak nawet jeśli dostaniemy wyłącznie opowieści poprzedzające serial-matkę, to ten fakt wpłynął w moich oczach na odbiór fabuły „Gry o tron”.

Jestem przekonany, że wątek Nocnego Króla został poprowadzony fatalnie właśnie ze względu na pierwszy spin-off.

Umówmy się, że postać przywódcy Innych – która swoją drogą jest autorskim pomysłem twórców serialu bazującego na sadze „Pieśń lodu i ognia” – nie była zbyt ciekawa. Nie nadano mu głębi. Wszelkie próby uczłowieczenia go spełzły na niczym. Nawet pozostawianie przez niego tajemniczych symboli okazało się zupełnie nieistotnym szczegółem. Do tego skończył w głupi sposób.

Oczywiście można zrzucić to na karb tego, że Nocny Król nie ma swojego pierwowzoru w powieściach George’a R.R. Martina. Dobrze zaś wiemy, że problemy „Gry o tron” zaczęły się w momencie, gdy Davidowi Benioffowi i Danielowi Weissowi skończył się materiał źródłowy w postaci powieści. Chcę jednak wierzyć, że akurat tutaj HBO świadomie nie odsłoniło wszystkich kart.

Nie zdziwię się, jeśli dopiero spin-off „Gry o tron” wyjaśni, o co właściwie chodziło Nocnemu Królowi.

HBO w „Grze o tron” pokazało nam tylko urywki historii tego bohatera. Przedstawiona została w ogólnym zarysie jego motywacja, ale i tak jego kolejne ruchy nie trzymały się zbytnio kupy – a to tylko jedna z wielu niewyjaśnionych kwestii. Być może jednak prequel z Naomi Watts, który wedle George’a R.R. Martina miał nosić nazwę „Długa noc”, przedstawi rzekomo genezę Innych i można rozsądnie założyć, że odpowie na pytania o prawdziwy cel ich przywódcy.

Prequel może nam pokazać, jak wyglądało życie człowieka, który stał się Nocnym Królem, jeszcze przed transformacją zapoczątkowaną przez Dzieci Lasu. Może za kilka lat, gdy dowiemy się więcej o jego przeszłości, zaczniemy mu współczuć? A kto wie, być może nadchodzący spin-off potwierdzi w dodatku fanowskie hipotezy wskazujące na to, że to Trójoka Wrona jest prawdziwym antagonistą w tej historii

Oczywiście równie możliwe, że przeceniam tutaj HBO. Patrząc na to, jak wyglądał finał, nie jest to wcale nieprawdopodobne. Chcę jednak wierzyć, że w tym szaleństwie była jakaś metoda, choćby na to, by utrzymać przy sobie abonentów… no i wcale bym się nie obraził, gdyby za dwa lata okazało się, że HBO „tak jakby zapomniało” o swoich wcześniejszych deklaracjach i kontynuowałoby historię poznaną w „Grze o tron”. Choćby w spin-offie poświęconym Aryi.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji (31)

189 odpowiedzi na “„Gra o tron” nie mogła zdradzić, o co chodziło Nocnemu Królowi. To byłoby nieopłacalne dla HBO”

  1. Obejrzałem 8 sezon w całości ponownie i powiem tak – bardzo dobrze się stało. Zakończenie epickiej wieńczące historię Westeros nie pasuje do tego świata, który ma tysiące lat historii i w ujęciu czasu cały etap od rebelii Roberta po zniszczenie Królewskiej Przystani to tylko epizod. Owszem, ważny, wyginęły znaczne rody, upadła potęga Lannisterów, nie wiadomo kto będzie władał północą po śmierci Sansy, a jednak życie toczy się dalej. Równie dobrze Bran może okazać się głównym czarnym charakterem i wyobrażam sobie powrót Jona do życia politycznego.

    Ta historia nie mogła się zakończyć, ona musi trwać, jak świat Gwiezdnych Wojen, nie ma początku ani końca. Niech zatem kręcą filmy, seriale, niech opowieść rozwija się, niech wątki przeplatają w różnych odnogach czasu i miejsc. Dla nas to tylko lepiej.

    • Koniec sezonu i Bran krolem, to uzasadnienie po co w ogole jest ta postac Brana, ktora nie odegrala zadnej roli oprocz zrzucenia z okien zamku i nabycia “wozkowej kontuzji”.

  2. Ale jaki jest sens tworzenia spinoffu o postaci, która skończyła tak marnie i w tak żałosny sposób?
    Ja tam cały czas uważam, że ósmy sezon był po prostu za krótki. Siedem sezonów budowali strach przed nieumarłymi, którzy w końcu zdobyli smoka, rozwalili mur … i dostali wpier%$@l szybciej niż było budowane napięcie w ósmym sezonie. Szkoda, że hbo nie zdecydowało się np na 10 odcinków po 1,5h i poprzedzić wielką bitwę kilkoma mniejszymi potyczkami, uśmiercić trochę więcej bohaterów, później nasłać na północ wojska cersei, żeby coś się działo. A tu poszli po najmniejszej linii oporu skracając strasznie niektóre wątki. I to było mega słabe. No ale co zrobisz… są seriale, które zakończyły się gorzej :)

        • tak wiem, ale to jednak Wiedźmin, coś może nie na skalę GoT ale poważne uniwersum z ogromną rzeszą fanów z gier i książek. I szczególnie patrząc na to jak hype GoT był nakręcany to tu też mogło by się coś podobnego udać. Stąd twierdze iż wypuszczenie tego od razu było by ruchem bez sensu, niezależnie od tego jaką mieli politykę wcześniej.

          • Bez sensu czy nie bez sensu Netflix od lat *wszystko* co swoje wypuszcza sezonami – bo zależy mu na tym, by jego klienci mieli pewność, że mogą binge’ować swoim tempem. Nie ma żadnego powodu, by akurat dla Wiedźmina robił wyjątek, skoro dla 100 innych seriali nie robił. Ale tak – po paru latach wiem, że wolę ten cotygodniowy model.

          • oczywiście powód się nie zmienia, ale skala już tak. No chyba iż jako Polak mam zbyt duże wyobrażenie o tym czym może stać się serial o Wiedzminie :)

          • Netflix ma dobre produkcje, jak i te słabe, to taki rzut monetą, oby dobrze wypadła. Jeśli jakiś serial może konkurować z GOT, to zapowiadany Władca Pierścieni od Amazona, który będzie miał pół miliarda na dwa sezony, także taka netflixowa dystrybucja odpada. Podobno ma być kręcony w Nowej Zelandii, więc jeśli scenarzyści się postarają to sukces murowany.

          • nie no jasne, nie o konkurencję z GoT mi tu chodziło a coś co może wypełnić tą lukę która teraz pozostała po zakończeniu tego serialu, szczególnie takim zakończeniu. Widzowie będą szukać czegoś nowego.

          • To nie jest serial wyprodukowany przez Netfliksa. To jest serial licencjonowany od stacji telewizyjnej w Stanach na pozostałe rynki i w USA go na Netfliksie nie obejrzysz. Sam miałem problem podczas służbowego wyjazdu do Nowego Jorku, bo trafiły mnie ograniczenia regionalne :D

  3. Olśniło?? A może ktoś przeczytał to w komentarzach?? Sam gdzieś pisałem że gdyby wszystko wyjaśnili nie było by sensu robienia serii z nocnym królem i na pewno nie byłem jedyny

    • Nope – olśniło mnie, gdy kilka dni temu gadaliśmy o finale 8. sezonu i potencjalnych spin-offach na naszym kanale #gra-o-tron na Slacku. Potem umówiłem się z Asią, że napiszę o tym tekst na koniec tygodnia :)

  4. Wątek z NK został wyrzucony do kosza, pochodzenie Jon’a i postać Daenerys też. DDki wszystkich wykiwali dla kasy, taka jest prawda.

  5. Dla mnie zakończenie nawet spoko bo Brana nikt nie brał pod uwagę jako króla nawet pod koniec 8 sezonu. On wiedzial o tym że będzie królem bo był 3 oka Wrona. W westeros władze przejmuje człowiek od dzieci lasu którzy byli tam zanim najechali na te tereny ludzie. W sumie wszystko jakoś się wiąże

  6. Problemy serialu nie zaczęły się, gdy skończył się materiał książkowy, problemem od początku był ten materiał, nieukończony i pisany specjalnie tak, żeby nie nadawał się do ekranizacji.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...