Twórcy „Gry o tron” zostawili nas z wieloma niewyjaśnionymi kwestiami. Próbujemy odpowiedzieć na najważniejsze pytania

Artykuł/Seriale 21.05.2019
Twórcy „Gry o tron” zostawili nas z wieloma niewyjaśnionymi kwestiami. Próbujemy odpowiedzieć na najważniejsze pytania

Twórcy „Gry o tron” zostawili nas z wieloma niewyjaśnionymi kwestiami. Próbujemy odpowiedzieć na najważniejsze pytania

Gra o tron” zakończyła się po 9 latach i ośmiu sezonach na naszych ekranach. Uzyskaliśmy wiele odpowiedzi na pytania, które zadawaliśmy sobie przed finałem. Odcinek „The Iron Throne” i jego słodko-gorzki happy end pozostawił nas jednak z innymi, które kołaczą się z tyłu głowy.

Uwaga, materiał zawiera spoilery z finałowego odcinka serialu.

Gra o tron”, czyli serial, który od lat budził żywe reakcje publiczności, stał się przyczynkiem do milionów memów, zakończył swoją emisję sceną, która nawiązywała do otwarcia pierwszego sezonu. O ile sam zabieg stworzenia klamry kompozycyjnej jest ciekawy i chętnie wykorzystywany przez twórców różnorodnych dzieł kultury, akurat takie zakończenie serialu mnoży kolejne pytania, zamiast dawać odpowiedzi na te już zadane.

Co Jon Snow będzie robić w Castle Black i poza Murem?

Przed czym mają bronić zgromadzeni tam ludzie, gdy zima została już pokonana? Dlaczego Dzicy wraz z Jonem opuszczają teren zamku i udają się poza Mur? Czy tylko dlatego, by pokazać, że właśnie z tymi ludźmi, w tym miejscu, Jon czuł się najlepiej? Nie bez powodu przecież, gdy mężczyzna pojawia się w Czarnym Zamku, naszym oczom, na środku kadru ukazuje się rudowłosa kobieta, przypominając nam o wielkiej miłości Snowa, Ygritte. Czy kilka sezonów temu Dzicy nie zdecydowali się jednak zamieszkać w Westeros, aby tam osiedlić się na stałe? Teraz decydują się powrócić do krain północy? Dlaczego?

Ten ruch, choć będący pewnego rodzaju happy endem dla postaci, wydaje się zupełnie niezrozumiały.

gra o tron s08e06 recenzja

Dokąd odleciał Drogon, gdy zabrał ciało Daenerys?

Wierny kompan Daenerys, ostatni smok Drogon po śmierci swej matki niszczy Żelazny Tron. Swoją drogą, była to najlepsza scena tego odcinka. No, może poza tym pięknym kadrem. Chwilę potem zabiera ciało Khaleesi i odlatuje z nią w siną dal. Pomijając ważniejszą kwestię – dlaczego Drogon nie zabił Jona – po co w zasadzie zabrał królową z Królewskiej Przystani? Niektórzy spekulują, że zabrał ją do miejsca, w którym rozpoczęła się ich wspólna przygoda, czyli do Morza Dothraków, gdzie pod koniec 1. sezonu smoki wykluły się z jaj. Miejsce narodzin jako miejsce pochówku mogłoby stanowić inną piękną klamrę kompozycyjną. Tak piękną, że aż dziw, że twórcy nie zdecydowali się jej wykorzystać. Z drugiej strony, jak pokazał przykład białego rumaka na końcu poprzedniego odcinka, który okazał się nie mieć żadnego znaczenia dla dalszych wydarzeń, być może twórcy nie mieli wcale większego pomysłu na ten moment, poza tym, że „to będzie fajnie wyglądać”.

Czy Bran odnajdzie Drogona, a jeśli tak, co zrobi z tą informacją?

Pod koniec odcinka, podczas Rady Królewskiej Bran mówi, że spróbuje odnaleźć smoka. Nie wiadomo jednak, czy misja się powiodła, ani co w zasadzie planuje zrobić chłopak, gdy już odnajdzie zwierzę. Czy po prostu wcieli się w bestię i sam zacznie szybować po pięknym niebie? Wróci ze smokiem do Królewskiej Przystani? I będzie karmić toną jedzenia, które potrzebne jest do utrzymania go przy życiu?

Bran Stark - Gra o tron - finał

Dokąd udają się Nieskalani?

Na to pytanie staraliśmy się już odpowiedzieć. Związane z nim jest jednak drugie – dlaczego Nieskalani nie mogą lub nie chcą zabrać ze sobą żołnierzy Dothraków? Tuż przed sceną, w której widzimy Szarego Robaka na pokładzie statku płynącego do Naath, w porcie możemy dostrzec kilku Dothraków spacerujących po okolicy. Dlaczego Dothrakowie zostali w Królewskiej Przystani? Ich temat po śmierci Daenerys nie został ani razu poruszony, a przecież oni też mogliby chcieć śmierci Jona.

Dokąd udaje się Arya?

Arya Stark jest kolejną bohaterką, którą widzimy na statku pod koniec odcinka finałowego. Dziewczyna wyrusza na Zachód, „tam, gdzie kończą się mapy”, z misją, o której wspominała już w sezonie szóstym, gdy jeszcze szkoliła się pod okiem Jaqen H’ghara. Nikt nie wie co jest na zachód od Westeros, dlatego Arya Stark po wszystkich wydarzeniach, których była świadkiem i aktywnym uczestnikiem, postanowiła zostać także odkrywcą.

Arya Stark - Gra o tron - finał

Co stało się z Meerą i innymi bohaterami, o których twórcy po prostu zapomnieli?

Meera i Jojen Reed, dzieci Howlanda Reeda, byli towarzyszami Brana, gdy ten udał się poza Mur, by stać się Trójoką Wroną. Jojen ginie, ale Meera dopełnia swojej misji i doprowadza Bran z powrotem do Winterfell. Kiedy ją widzieliśmy ostatni raz, udawała się do swojego rodzinnego domu. I słuch po niej zaginął. Wypełniła swoją rolę względem fabuły, więc mogła odejść w zapomnienie. Czy jednak w sytuacji, w której Bran został Królem Westeros, nie powinna się ona pojawić, choćby w przelotnej rozmowie, w finale opowieści?

To samo pytanie tyczy się zresztą sławnej już listy osób, które chciała zabić Arya, aby pomścić śmierć swojego ojca. Wprawdzie większość z tych osób rzeczywiście nie żyje, jednak los jednej z nich jest całkowicie nieznany. To Ser Ilyn Payne, kat, który dokonał egzekucji na Nedzie Starku, jeszcze w pierwszym sezonie. Ostatnia wzmianka o tym bohaterze pojawiła się w sezonie czwartym, wszystko więc wskazuje na to, że twórcy zwyczajnie zapomnieli o tej postaci. Podobna sprawa ma się zresztą z Daario Naharisem, pozostawionym w Mereen przez Daenerys, aby sprawował kontrolę nad miastem.

Czy liczne przepowiednie się sprawdziły i miały w ogóle jakikolwiek sens?

W „Grze o tron” w czasie tych kilku lat pojawiło się kilka różnych przepowiedni. Najważniejszą z nich jest chyba ta dotycząca Azora Ahai. Wszystkie wydarzenia z 3. odcinka każą wprawdzie myśleć, że owym obiecanym wybawicielem była Arya, która zabiła Nocnego Króla. Warto jednak pamiętać, że tuż przed tym wydarzeniem Melissandre mówi Aryi, że ta zabije jeszcze kogoś o zielonych oczach. Wielu myślało, że chodzi o Cersei. I rzeczywiście, przez chwilę wszystko szło właśnie w tym kierunku. Istnieje też przypuszczenie, że los Azora Ahai dopełnił Jon, zabijając w finale Daenerys. Kwestia ta nigdy nie została wprost wyjaśniona w serialu, dlatego pozostają nam domysły.

Wedle swojej przepowiedni, Cersei miała zginąć z rąk brata, jednak finalnie nic takiego nie miało miejsca. Szczerze mówiąc, przez chwilę myślałem, że w scenie, gdy Tyrion znajduje ciała swojego rodzeństwa, siostra nagle przebudzi się w ogromnym bólu, a Tyrion dobije ją, aby ukrócić jej męki, tym samym dopełniając tej przepowiedni.

Tyrion Lannister - Gra o tron - finał

Czy na niektóre z tych pytań odpowiedzą spin-offy?

Już w zeszłym roku ogłoszono rozpoczęcie prac nad scenariuszami aż pięciu seriali rozgrywających się w świecie „Gry o tron”. Na razie znamy szczegóły dotyczące jedynie jednego z nich, „Bloodmoon”, rozgrywającego się tysiące lat przed czasem trwania serialu i najprawdopodobniej opowiadającego o oryginalnym Azorze Ahai. Pozostałe wciąż owiane są tajemnicą. Choć George R.R. Martin wzbrania się przed nomenklaturą „spin-off”, nietrudno zauważyć, że finał celowo zostawił furtkę dla pewnych domysłów na temat losów postaci, które umożliwiają wypełnienie ich nowymi opowieściami. Czas więc pokaże czy, przykładem seriali Disney+, nie dostaniemy wkrótce produkcji poświęconych Aryi czy Jonowi.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji (16)

56 odpowiedzi na “Twórcy „Gry o tron” zostawili nas z wieloma niewyjaśnionymi kwestiami. Próbujemy odpowiedzieć na najważniejsze pytania”

    • Był jednym z najlepszych seriali w historii telewizji. Nie musi ci się podobać ale docenić go należy. I to nawet pomimo scenariuszowej tandety z sezonu 8 i częściowo też 7. Nie było drugiego serialu o takim budżecie i takim rozmachu.

      • Rozmach i budżet nie czynią serialu dobrym, absolutnie! Silę się na obiektywną ocenę i niestety nie wygląda to dobrze. Tzn. może być, że nieźle za całość ale nic poza tym. Ostatni sezon to jakaś kpina scenariuszowa. No i wiele postaci jest mocno groteskowych + typowe dziś wciskanie bzdetów o tym jak to silne są kobiety i ludzie kalecy. Z każdym razem jak widzę takie próby to przypomina mi się ghostbusters z rolami kobiecymi. Prawdziwe kobiety powinny być wkurwione oglądając takie usilne paretytowanie bo finalnie wychodzi z tego żenada. Kaleki król? W całej tej radzie która go wybrała nie było jednej osoby z doświadczeniem, odwagą, mądrością aby przebić kandydaturę kalekiego dziecka? Żart! A ten gościu co wyskoczył z demokracją to co to było?? Behind the scenes??? LOL Dalej, kiedy to Sansa urosła tak bardzo i jakimi czynami, że usadziła skinieniem głowy wuja wymieniającego swoje zasługi? Aria spadająca nagle z dupy na niebieskookiego króla…. no jasne! Brawo za brawurowe rozwiązanie największej obawy dla świata ludzi – oczywiście musiała to zrobić kobieta :-DDD Daenerys grała aktorka, która nijak nie potrafiła pokazać innej twarzy niż dziewicy orleańskiej – to miała być szalona królowa? Wyglądało to tak jakby jakieś dziecko latało na tęczowym jednorożcu.

        • Ale ja nie napisałem, że budżet i rozmach czynią go dobrym ale skala jest niespotykana i to już jest atut tego serialu, niepodważalny. Scenariusz, historia oraz postaci to była kolejna wielka zaleta tego serialu przez pierwsze 4-5 sezonów. Ty w swojej wypowiedzi skupiłeś się na błazenadzie jaka wydarzyła się w 8-mym sezonie. Zgadzam się w zasadzie z wszystkim co napisałeś ale serial trwał pełne 8 sezonów i wypracował sobie swoim poziomem właśnie ten ogólny zachwyt, któremu się dziwisz.

          • Serial miał potencjał ale z sezonu na sezon mój entuzjazm malał. Niestety i we wcześniejszych sezonach z wielu wątków raziły silne ale niezrozumiałe motywacje niektórych bohaterów przez co traciły one na wiarygodności. Np. Ned Stark, który chyba w najbardziej infantylny sposób stracił głowę. Co to za królewski namiestnik, któremu żołnierzy może podkupić byle właściciel kurew? No i cała ta banda niby najgorszego sortu wyrzutków broniących muru a w rzeczywistości grają ich sympatyczne chłopaki, z których ni jak nie daje się wykrzesać całej tej rzekomej plugawości. Daenerys od początku jawiła się nie jako enigmatyczna władczyni, pragnąca odzyskać królestwo ale jako dziewczynka prześladowana schizofrenicznymi wizjami, które tylko wzbudzały śmiech politowania. Dużo tego niestety było…

  1. Tyrion dobił Cercei, w scenie w której uderza cegłą w coś przed nim, w następnej widzimy w co, a mianowicie jej głowę, można to wywnioskować po ułożeniu ciał i pozycji Tyriona.

  2. Jedna przepowiednia się spełniła. “Cersei
    miała zostać królowa, a zastąpić miała ją młodsza, ale nie na długo”..

  3. Nieskalani nie zabrali Dothraków, bo im pewnie trochę nie po drodze… poza tym nie zapominajmy, że dothrakowie są dzicy, a gdy nie ma Danki nie ma kto nad nimi zapanować. Co do przepowiedni Aryi wypełniła się gdy zabiła nocnego króla, zielone oczy to najpewniej Littlefinger, a brązowe to Frey. Przepowiednia Cersei w serialu nie zawierała fragmentu o śmierci z ręki brata.

  4. Przecież te znaki zapytania to podwaliny pod dalszą część. Może w innej nazwie, może za pięć lat, a może tylko z wybranymi postaciami. Nie wiem, ale nie bez powodu tylu głównych bohaterów przetrwało i tyle wątków nie zostało zamkniętych.

  5. A co jestli drogon od daenerys zabral ja w jakies miejsce wlasnie nie odkryte gdzie znajduje sie ktos kto odratuje daenerys pomoze jej wstac a ona nazbiera sil i bedzie chciala powrotnie walczyc?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...