„Kiedy rodzi się Targaryen, to bogowie rzucają monetą”. O co chodziło Varysowi w ostatnim odcinku „Gry o tron”?

Analiza/Seriale 14.05.2019
„Kiedy rodzi się Targaryen, to bogowie rzucają monetą”. O co chodziło Varysowi w ostatnim odcinku „Gry o tron”?

„Kiedy rodzi się Targaryen, to bogowie rzucają monetą”. O co chodziło Varysowi w ostatnim odcinku „Gry o tron”?

W finale „Gry o tron” twórcy nie mogą się powstrzymać i co rusz rzucają nawiązaniami do poprzednich sezonów. Nie inaczej było na początku najnowszego epizodu. Tam Varys przypomina kwestię, którą jakiś czas temu wypowiedziała Cersei.

Uwaga, tekst zawiera spoilery z najnowszego odcinka „Gry o tron”.

Powiadają, że gdy rodzi się Targaryen, bogowie rzucają monetą, a świat wstrzymuje oddech.

Tymi słowami Varys próbuje przekonać Jona Snowa, że Daenerys jest nieobliczalna. Sugeruje mu też, że powinien wziąć sprawy we własne ręce. To oczywiście cześć znacznie większego i poważniejszego wątku, którego rozwój obserwujemy na przestrzeni 8. serii. Ale o co tak naprawdę chodzi Varysowi?

Odpowiedź na to pytanie możemy znaleźć w 2. sezonie serialu „Gra o tron”.

W 7. odcinku 2. sezonu Tyrion i Cersei rozmawiają o wojskach Stannisa Baratheona, które nadciągają, aby zdobyć Królewską Przystań. Młodszy z Lannisterów jasno mówi, że królowa regentka powinna opanować swojego syna, ta twierdzi, że próbowała. Wniosek z całej rozmowy jest taki, że chłopak jest poza kontrolą. To budzi smutek Cersei, wpada ona nagle w melancholijny nastrój i mówi do swojego brata coś o swoich grzechach. W tym momencie wiemy już, że Cersei obawia się, iż to kara za jej przewinienia, a konkretniej za to, iż Jofferey jest wynikiem związku jej i jej brata.

W tym momencie Tyrion przyznaje, że Targaryenowie robili to przez lata, mając na myśli małżeństwa i płodzenie potomstwa w ramach własnej rodziny.

Połowa Targaryenów była szalona. Gdy rodzi się Targaryen, bogowie rzucają monetą – mówi Cersei.

Pokonałaś rachunek. Tommen i Myrcella to dobre i zdrowe dzieci – odpowiada jej Tyrion.

W świecie „Gry o tron” najwyraźniej szaleństwo utożsamiane jest z tendencją do niezwykłej, nieludzkiej brutalności. O Szalonym Królu, który lubił popielić swoich wrogów, mówiło się, że słyszał głosy, że z kimś rozmawiał. I chociaż nie można powiedzieć tego samego o Joffereyu – bo ten wyglądał po prostu na psychopatę – to trudno stwierdzić, jak w tym kontekście oceniać Dany.

Niemal pewne jest natomiast, że Varys, który służył wielu królom i ma rozległą wiedzę na temat władców Westeros, potrafił rozpoznać, kto może stoczyć się na skraj szaleństwa i w konsekwencji nie przynieść pokoju, a jedynie krew i ogień. Ostatni odcinek udowadnia nam, że się nie pomylił.

Wszystkie dotychczasowe epizody „Gry o tron” obejrzycie w HBO GO.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji (9)

50 odpowiedzi na “„Kiedy rodzi się Targaryen, to bogowie rzucają monetą”. O co chodziło Varysowi w ostatnim odcinku „Gry o tron”?”

  1. Wydaje mi się że odcinek 5.ty był wizja brana w odcinku 6tym będzie alternatywna wizja. To się bierze z rozmowy Jon Bran i siostry.
    Od tego momentu jest split. Czyli danka nie chce władzy o postanawia spalić wszystko aletnatywa danka nie chce władzy wiec chce oddają ja Jonowi ale spalić wszystko się Cersej. Uważam że będzie happy and.

  2. Jaram się Grą o tron. Czytałem ksiązki, oglądam serial, patrzę na internety. Ale nawet dla mnie to rozdrabnianie się nad każdym pierdnięciem bohaterów to za wiele. Wszytsko fajnie ale w granicach rozsądku.

      • Hmm… nie wiem czy to odpowiedni zarzut. Skoro widzisz, że coś przechodzi w skrajność to patrzysz biernie nic nie robiąć? Spidersweba lubię wiec czemu nie zakomunikować niepokoju? Wyrazić nadziei, że serwis będzie szedł w fajnym kierunku?

  3. Ja jestem ciekaw jak oni w tak krótkim czasie chcą zamknąć wątek wojny o tron, konfliktu Snowa z Daenerys, Brana, Boga Ognia, tego banku itd. Strasznie niewiele czasu im zostało.

    • no właśnie, dajmy na to, że ktoś uciuka Daenerys, to co dalej.
      Co z nieskalanymi, dothrakami? Kolejna rzeż?
      Bo jakoś nie widzę tego, by Szary Robak i jego wesoła kompania spokojnie rozeszli by się do domów po zlikwidowaniu Adolfa w spódnicy

    • Autor po prostu żle się wypowiedział. On miał na myśli, że ostatni dotychczas – i tak powinien napisać. Cóż poradzimy, to jest radosna twórczość jakich wiele w internecie, niestety portal ten to nie wylęgarnia profesjonalnych dziennikarzy, Ja się już z czasem przyzwyczaiłem do takiego pisarstwa, albo inaczej – zobojętniałem na tym punkcie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...