Ten odcinek „Gry o tron” to była istna rzeź. Którzy bohaterowie pożegnali się z życiem?

Artykuł/Seriale 13.05.2019
Ten odcinek „Gry o tron” to była istna rzeź. Którzy bohaterowie pożegnali się z życiem?

Ten odcinek „Gry o tron” to była istna rzeź. Którzy bohaterowie pożegnali się z życiem?

Przedostatni odcinek „Gry o tron” zebrał żniwo. W bitwie o Królewską Przystań zginęło mnóstwo ludzi, a w tym kilku kluczowych dla serialu bohaterów.

Uwaga! Tekst zawiera spoilery!

Musiało do tego dojść. Już za tydzień przecież długo wyczekiwany finał i nikt chyba nie spodziewał się tego, że wszyscy dotrwają do tego czasu przy życiu. Jedno zagrożenie zostało zlikwidowane – Nocny Król, pojawiło się jednak nowe – Daenerys. To za jej sprawą ludność Królewskiej Przystani została zdziesiątkowana i przyczyniła się też do śmierci kilku ważnych dla „Gry o tron” postaci. Z kim się zatem pożegnaliśmy?

Kto zginął w 5. odcinku 8. sezonu „Gry o tron”?

Varys

gra o tron varys

Jedna z najprzebieglejszych postaci w serialu, ale tym razem mu się nie udało. Opuścił wiele lat temu Królewską Przystań, by stanąć po stronie Daenerys. Ostatecznie przestał jednak wierzyć w Smoczą Królową. Podzielił się swoimi obawami z Tyrionem i wyraźnie zasugerował, że to Jon Snow powinien zasiąść na Żelaznym Tronie. Posiadając wiedzę o pochodzeniu Snowa, postanowił zdradzić swoją dotychczasową Królową, za co ta odpłaciła mu się śmiercią. Varys zginął od płomieni Drogona, wcześniej żegnając się ze swoim starym przyjacielem Tyrionem.

Euron Greyjoy

Euron Greyjoy gra o tron

Udało mu się przeżyć atak Drogona na Żelazną Flotę, którą szybko strawił ogień. Ostatecznie uśmiercił go Jaimie Lannister poprzez przebicie mieczem. Euron do końca pozostał pyszałkowaty i zadufany w sobie, uważając się za króla i przypisując sobie to, że śmiertelnie ranił Jaimiego. Faktycznie rany zadane Lannisterowi były głębokie, ale przyczyną jego śmierci stało się coś zupełnie innego.

Cersei i Jaimie Lannisterowie oraz ich nienarodzone dziecko

cersei i jaimie gra o tron

Śmierć godna szekspirowskiego dramatu. Wydawać by się mogło, że nikt i nic nie będzie w stanie zrównać Czerwonej Twierdzy z ziemią, a tu jednak. Atak Daenerys sprawił, że monumentalna budowla zaczęła obracać się w ruinę. Królowa umykając przed kolejnymi zawalającymi się stropami i ścianami trafia w końcu na swojego brata, ten prowadzi ją przez podziemia do czekającej na nich łodzi, dzięki której mogliby udać się do Essos i rozpocząć nowe życie. Niestety wyjście zostało już zawalone, wkrótce ten sam los spotka salę, w której się znajdują i tak rodzeństwo i kochankowie w jednym umrą pod gruzami, ale za to w swoich ramionach.

Góra i Ogar

góra i ogar gra o tron

W końcu doszło do tak długo wyczekiwanego CleganeBowl, czyli bratobójczej walki między Górą a Ogarem. Rodzeństwo walczyło pośród walących się wież, aż w końcu Sandor zdał sobie sprawę, że jego brat, którego Qyburn zmienił w nieśmiertelne monstrum, może zginąć tylko od płomieni, czyli tego, czego Sandor najbardziej się obawiał. I tak bracia runęli z krawędzi zamku prosto w znajdujące się daleko w dole w płomienie.

Qyburn

Qyburn gra o tron

Namiestnik Królowej zginął z rąk tego, którego sam stworzył. To on odpowiadał za przywrócenie Góry do żywych po tym, jak do jego organizmu przedostała się trucizna Oberyna Martella w 4. sezonie. Gregor Clegane rzucił starcem o pobliski mur łamiąc mu kark. Przy jego ogromnej sile było to równe wysiłkowi włożonemu w zabicie robaka.

Finał „Gry o tron” 20 maja na HBO i HBO GO.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji (15)

15 odpowiedzi na “Ten odcinek „Gry o tron” to była istna rzeź. Którzy bohaterowie pożegnali się z życiem?”

  1. Racja, tyle postaci umarło, a mnie to kompletnie nie obchodzi…
    Jeszcze tylko jeden odcinek tego serialu i można w spokoju czekać na książki.

  2. Ten odcinek ma się ni jak do poprzedniego.
    Tu Dany lecąc na Drago bez problemu niszczy wszystko, w zasadzie sama zdziesiątkowała armie stojące po stronie Cersei. Tylko jak to się ma do poprzedniego odcinka w którym smok padł jak mucha, a Dany musiała wiać bo nie była w stanie manewrować na smoku między lecącymi w jej kierunku strzałami. A tutaj …. jak by się przesiadła z Beinga 777 na F16.
    Aż byłem zły jak to oglądałem.

      • Podlatujesz ze smokami i grupą statków w pobliże jednostki wroga i nie jesteś przygotowany? w zasadzie będąc non stop na wojnie , lecąc z bitwy na bitwę? nie ma w tym logiki.
        Rozumiem że zaskoczona mogła być flota, lecz nie Dany na smokach widząc z daleka i z wysoka co się dzieje do około niej na kilometry w każdym kierunku. Jakim cudem została zaskoczona, wyrzutniami kusz. Wtedy były tylko skorpiony na statkach i Dany próbowała i nie mogła manewrować. Tutaj doszły skorpiony na murach, więc 2 x więcej i smok latał jak chciał i siał spustoszenie.
        Gdyby nie było poprzedniego odcinka to ten był by bardzo ok, pokazując potęgę smoków której się spodziewaliśmy.
        Absolutny brak spójności pomiędzy np. siłą smoka pokazaną podczas niszczenia wielkiego muru, potem absolutny brak mocy w poprzednim odcinku i nagle siła rażenia pokroju bomby atomowej w tym odcinku ponownie.

        • wiesz nie twierdzę, że jest tutaj dużo logiki. Ale tam Danka zgłupiała, teraz przyleciała na pełnym wkurwie, z zamiarem zniszczenia wszystkiego co żywe.

          • rozumiem wściekłość i przejście z modelu wyzwolę wszystkich do spale to przeklęte miejsce do gruntu.
            Tylko nie kupuje amnezji (Danka zapomniała że Żelazna flota czeka w przystani) i tego że nawet nie była w stanie się zbliżyć do statków z 2 smokami a teraz z jednym zniszczyła wszystko bez najmniejszego problemu. W zasadzie ten odcinek pokazuje jak idiotyczny był poprzedni.

          • zauwaz ze tamten smok co zginal byl ranny po walce z umarlymi :) a ten na ktorym lata bylnajwiekszy i najsilniejszy z nich wszystkich.. do tego determinacja i to ze leciala z wysoka i pozniej zmieniala tor i leciala przy wodzie..wczesniej stala w miescu … wystarczy ze 3 statki splona a ludzie juz tak nie strzelaja na pewniaka tylko kazdy sie zaczyna bac i chybiac itd :) troszke moze przekombinowali ale az takiego dramatu nie ma tymbardziej ze to film a nie realja :)

  3. Ten sezon jest totalnym dnem. Jedynym jego pozytywnym aspektem jest fakt, iż kończy się za tydzień. Szkoda tylko, że świetny serial, latami bardzo wysoko oceniany, zostanie (lub powinien zostać zapamiętany) jak przykład prymitywnej kpiny z widza oraz ociężałości umysłowej twórców.
    Jestem bardzo zawiedziony, a śmierć Cersei była zdecydowanie najgłupszą śmiercią w całym serialu, która nic nie wniesie, podczas gdy to właśnie gnębienie jej w lochach powinno stanowić osobny odcinek.
    Snow ze swoja miłością do baby która okazała się większym tyranem niż Cersei (o czym mówiłem od samego początku, ponieważ coś co nadaje się wyłącznie na świrnie rozpłodową dla dzikusów nie może sprawować władzy) również rujnuje ten serial i jedyną postać która przez 8 sezonów trzyma fason jest Arya.

    • Mimo, że większość dotychczasowego 8 sezonu też mnie zadiodła to jestemw stanie zrozumieć czemu Cersei zgineła tak a nie inaczej. Bo… to Gra o Tron. Pozytywne postacie dostają sztylet w płuca na weselu, złe umierają przysypane ziemią. Nie ma sprawiedliwości, nie ma zrozumienia (również dla fanów serialu :D)

      • Jasne, tylko taka śmierć to przede wszystkim oplucie fanów serialu. Najbardziej znienawidzona postać w całym serialu powinna jednak mieć swoje 5 minut przy chociażby obdzieraniu jej ze skóry. Ona natomiast mordowała 8 sezonów na koniec spotyka ją nagroda, ponieważ ginie w kilka sekund. Rozumiem, że cała GoT to jeden wielki trolling, ponieważ tym głównie jest ten serial, ale brak jakichkolwiek pomysłów na ostatni sezon widać od samego początku.

        Przykre, że ludzie czekali miesiącami na zakończenie, które wypada blado przy najsłabszych produkcjach Netflixa :)

    • A miała zginąć jak w każdej durnej fantasy po wygłoszeniu pięknej przemowy, przy dźwięku epickiej muzyki? taka jest najlepsza, próbowali uciec, nie udało się, zostali razem pogrzebani. A została tyranem bo taka zawsze była. Jon Snow jest problemem – w swojej szlachetności dopuszcza do takich wydarzeń bo nie rozumie, że czasem trzeba kogoś zabić.

    • Śmierć Cersei przez przysypanie gruzem moim zdaniem to było jedno z najlepszych posunięć.O wiele lepsze niż walka 1 na 1 czy poświęcanie jej więcej czasu, nie daj Boże 2-3 odcinki. Strawienie przez smoczy ogień hmm… to by było nudne i do bólu przewidywalne. W historii mamy wiele przykładów potężnych złych ludzi, którzy zginęli w nazwijmy to “głupi sposób”.

      Co do Danki to jak mawiał klasyk “baba bez bolca dostaje pierdolca”.

      • Cóż moim problemem jest to, że jednak miałem oczekiwania wobec tego serialu, dlatego nie zadowole się byle czym. Dzięki temu, że ja zasypało, twórcy zaoszczędzili sobie czasu na kolejne sceny, dialogi itd. Zresztą nie bez powodu to dno ma tylko 6 odcinków.
        Na tym etapie to już chciałbym by Arya otruła dosłownie wszystkie postacie, a Ned Stark wrócił (w końcu ścięty został wyznawca boga o wielu twarzach) i razem by rządzili. To byłoby idealne zakończenie dla tej troll-komedii :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...