Którą wielką komiksową historię szykuje Marvel w czwartej fazie MCU?

Felieton/Film 09.05.2019
Którą wielką komiksową historię szykuje Marvel w czwartej fazie MCU?

Którą wielką komiksową historię szykuje Marvel w czwartej fazie MCU?

„Avengers: Koniec gry” zakończyło pewną erę w kinie rozrywkowym, a także 3 fazę rozwoju Marvel Cinematic Universe. „Spider-Man: Daleko od domu” ostatecznie domknie ten rozdział, ale co potem? Jaki może być kolejny wielki marvelowski event, który będzie w stanie dorównać rozmachem Infinity War?

To, co udało się dokonać studiu Marvela dowodzonemu przez Kevina Feige, jest wyjątkowym medialno-marketingowym tworem, który na zawsze zapisał się w historii kina i popkultury. Pierwsze trzy fazy MCU to, pomimo trochę nieudanego finału, niesamowita konstrukcja, jakiej dotąd jeszcze nie było i wątpię, by ktokolwiek kiedyś był w stanie stworzyć podobny byt. Piszę to trochę tak, jakby MCU dobiegło końca, bo siłą rzeczy „Endgame” był zakończeniem pewnego etapu, pewnej podróży. Marvel i Disney jednak nie zamierzają tak szybko odpuszczać, co nie jest oczywiście żadnym zaskoczeniem, biorąc pod uwagę rekordy kasowe, jakie biją ich produkcje.

Prezes Disneya, Bob Iger, ogłosił właśnie, że już tego lata poznamy konkretne plany na 4 fazę MCU.

Zapewne będzie to miało miejsce już po premierze filmu „Spider-Man: Daleko od domu”, a nie zdziwiłbym się wcale, gdyby nowiny ogłoszono nam podczas tegorocznego Comic-Con. Byłby to zresztą piękny ukłon w stronę fanów i bywalców największego popkulturowego konwentu na świecie, gdyż to tam w 2007 roku Marvel przedstawił światu po raz pierwszy plany odnośnie premiery „Iron Mana”.

Do tego czasu pozwólmy sobie na podróż w odmęty wyobraźni i zastanówmy się, w jakim kierunku może podążać uniwersum Marvela w kolejnych latach.  Co mogłoby być kolejnym wielkim eventem w stylu Infinity Saga?

Secret Invasion

Pierwsze, co przychodzi mi na myśl, to Secret Invasion. Tym bardziej, że Marvel podłożył już pod ten temat solidne podwaliny. Secret Invasion zadebiutowało na kartach komiksów w kwietniu 2008 roku i opowiadało o inwazji rasy Skrull na Ziemię. Okazało się, że na przestrzeni wielu lat zdołali oni podszywać się, dzięki swojej umiejętności przybierania przeróżnych kształtów, pod licznych superherosów Marvela. Skrulli mogliśmy poznać w filmie „Kapitan Marvel”. Jeśli MCU podążyłoby w kierunku Secret Invasion to, biorąc pod uwagę znikomą rolę tytułowej bohaterki w walce z Thanosem, film ten w końcu miałby rację bytu.

Maximum Carnage

Wiem, że ta mini-seria nie cieszy się zbyt wielkim uznaniem fanów, ale był to pierwszy komiksowy crossover, jaki poznałem w wieku dziecięcym. Po raz pierwszy poznałem fascynujący koncept spotkania wielu różnych superbohaterów w obrębie jednego zeszytu i jednej historii. Trzonem tego eventu był Spider-Man, a głównym przeciwnikiem Carnage, który wraz z grupą popleczników (Demogoblin, Shriek, Doppelganger i Carrion) zaczyna urządzać, nomen omen, rzeź w Nowym Jorku. Do pomocy Pajęczakowi, który sam nie dałby sobie rady, ruszają m.in. Black Cat, Kapitan Ameryka, Morbius, Cloak i Dagger, Iron Fist. Może pod względem rozmachu i stawki nie jest to wydarzenie porównywalne z Infinity War, ale, biorąc pod uwagę, że to Spider-Man jest obecnie „frontmanem” całego MCU, poznaliśmy już Venoma (i poznamy Carnage’a) w wersji filmowej (choć ubolewam nad tym, jak zbrodniczo zły jest ten film), to fundamenty pod taki crossover są wykonane.

Avengers vs X-Men

To mógłby być ciekawy koncept na przedstawienie uniwersum X-Menów w MCU. Idąc poniekąd tropem DC i ich Batman v Superman. Fabuła skupia się powrocie istoty Phoenix Force na Ziemię. Szukając dla siebie nowego nosiciela natrafia na Hope Summers. W jej powrocie mutanci widzą nadzieję na lepszą przyszłość, z kolei Avengersi kolejne wielkie zagrożenie dla całego świata. Dochodzi więc między nimi do potężnego starcia.

Secret Wars

Pierwszy wielki crossover w historii Marvela, będący odpowiedzią na Crisis on the Infinite Earths DC. 12-częściowa saga opowiadała o tajemniczym kosmicznym bycie, zwącym siebie The Beyonder, który transportuje ziemskich superbohaterów oraz tyleż samo złoczyńców na wykreowaną przez siebie planetę, gdzie mają oni walczyć ze sobą. Gdy w końcu Marvel przywita się z postaciami z Fantastycznej Czwórki oraz X-Menami, to aż się prosi, by Secret Wars był zwieńczeniem 4 albo nawet 5 fazy.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...