Seth Rogen i Charlize Theron tworzą naprawdę zgrany duet. „Niedobrani” to nietypowa komedia romantyczna

Recenzja/Film 08.05.2019
Nasza ocena:
Seth Rogen i Charlize Theron tworzą naprawdę zgrany duet. „Niedobrani” to nietypowa komedia romantyczna

Seth Rogen i Charlize Theron tworzą naprawdę zgrany duet. „Niedobrani” to nietypowa komedia romantyczna

W przyrodzie wszystko jest możliwe. Film „Niedobrani” na przykład udowadnia, że Seth Rogen i Charlize Theron tworzą naprawdę zgrany duet, a nawet… pasują do siebie.

Dziękujemy, że wpadłeś/-aś do nas poczytać o filmach i serialach. Pamiętaj, że możesz znaleźć nas, wpisując adres rozrywka.blog.

Fred Flarsky (Seth Rogen) jest dziennikarzem, który właśnie odszedł z pracy ze względu na wykupienie jego gazety przez magnata medialnego. Na jednej z imprez, na której gwiazdami wieczoru była grupa Boyz II Men, Fred spotyka Charlotte Field (Charlize Theron) – swoją opiekunkę z czasów, gdy oboje byli nastolatkami. Charlotte jest nie byle kim, bo sekretarzem stanu i w dodatku poważnym kandydatem na prezydenta USA w wyborach w 2020 roku. Field potrzebuje właśnie autora swoich przemówień i postanawia zaryzykować i zatrudnić na tym stanowisku dość nieokrzesanego, ale szczerego i obdarzonego lekkim piórem Flarsky’ego. Z czasem, podczas ich wspólnej pracy zaczyna się między nimi rodzić głębsza więź.

Trochę się obawiałem filmu „Niedobrani”, gdyż nie jestem zbyt wielkim fanem komedii romantycznych, a mieszanka tego gatunku z rubasznym i dość ostrym poczuciem humoru Setha Rogena, wydawała mi się co najmniej ryzykowna. Ale, na szczęście, moje obawy okazały się niesłuszne.

„Niedobrani” to zadziwiająco udana mikstura komedii romantycznej i stonerskiej satyry na świat polityki i mediów.

Wprawdzie humor, jak to zwykle bywa w komediach, jest nierówny, a sam film dość wolno się rozkręca (ma też problemy z zakończeniem), ale jego główne „mięso” zawarte pośrodku seansu, pokazuje, że Rogen nadal jest w formie. Cięte riposty, ostre gagi, wulgarne dowcipy, tona nawiązań do popkultury (od „Gry o tron” po MCU) – nie jest to humor dla każdego, ale dla fanów może stanowić nie lada gratkę.

Sercem tego filmu jest jednak nie tylko sam humor i chwilami mocne gagi. Na nic by się one nie zdały, gdyby nie para głównych bohaterów. Duet Seth Rogen – Charlize Theron jest kapitalny! W życiu bym nie wpadł na to, by ich ze sobą połączyć na dużym ekranie. Co ciekawe, Rogen jak zawsze świetnie czuje się w komediowym żywiole, ale też udanie wkracza w rejony bardziej dramaturgiczne. Z kolei Theron może w końcu udowodnić, że nie jest tylko posągową pięknością i wybitną aktorką, ale też ma niesamowity talent i wyczucie komediowe. Tym samym niejako oboje wymieniają się „aktorskimi kompetencjami”.

Ale przede wszystkim chemia między nimi robi wrażenie. Z początku zdają się być klasyczną komediową niedobraną parą. W ogóle już samo zaplątanie ich obojga w romantyczne konotacje wydaje się być zamierzonym gagiem. A tymczasem dość szybko poczucie dysharmonii między nimi ustępuje naturalnej więzi, która szybko przeradza się w romans. I naprawdę wypada on wiarygodnie. Pomógł temu nieźle napisany scenariusz, który połączył ich postaci już w dzieciństwie, tak więc obyło się bez „zakochania od pierwszego wejrzenia”, które w wielu komediach romantycznych wypada bardzo niewiarygodnie, nawet w przypadku pozornie „pasujących” do siebie ludzi.

Świetny jest też drugi plan, na którym błyszczą O’Shea Jackson Jr. oraz June Diane Raphael. Pierwszy jest najbliższym przyjacielem postaci granej przez Rogena, a druga to pracownica sztabu postaci granej przez Theron. Oboje wprowadzają do równania dodatkowe pokłady humoru i humanizmu, pozwalając tym samym w pełni kwitnąć głównym bohaterom.

Nie traktujcie jednak filmu „Niedobrani” jako typowej komedii romantycznej ze wstawkami stonerskiego humoru Setha Rogena.

Na dobrą sprawę film ten dość zręcznie balansuje na granicy rom komu i tradycyjnych komedii.

Na tyle, że nie ma on właściwie żadnej wyraźnej linii, która oddzielałaby te dwa gatunki od siebie. I to jest spory sukces tego filmu.

I oczywiście film oparty jest na przewidywalnych schematach i tropach – wiadomo, że postać Rogena z czasem stanie się mniej nieokrzesana, jego wewnętrzny „wieczny chłopiec” będzie musiał, trochę, dojrzeć. Bohaterka Theron z kolei trochę spuści z tonu, wyluzuje, a nawet skorzysta z dobrodziejstw substancji psychoaktywnych (w innym wypadku nie podpisałby się pod tym filmem Seth Rogen).

Poszczególne satyryczne „wstawki” są dość gruboskórne i niezbyt oryginalne. Bob Odenkirk wcielający się w prezydenta USA, który zaczął swoją karierę w serialu telewizyjnym i marzy mu się… kariera filmowa, to oczywiste obśmianie prezydenta Trumpa. Z kolei przykryty pod charakteryzacją Andy Serkis robi co może by stać się satyryczną wersją Ruperta Murdocha, ale oba te wątki wypadają zwyczajnie tanio i naiwnie. To wyraźnie najsłabszy element tego filmu. Na szczęście jeden z nielicznych.

Pomimo zobowiązującej nazwy gatunku, komedie romantyczne rzadko kiedy bywają zabawne. Oglądając film „Niedobrani” nieraz będziecie zanosić się ze śmiechu, a nawet chwilami się wzruszycie, być może, przy okazji zadumacie też chwilę nad tematami ekologicznymi. Z czystym sumieniem polecam, bo zabawa to przednia. Z pewnością jest to, jak na razie, najlepsza komedia 2019 roku.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...