Najnowsze „Gwiezdne wojny” mają swój polski tytuł. Nie jest dobrze

News/Film 26.04.2019
Najnowsze „Gwiezdne wojny” mają swój polski tytuł. Nie jest dobrze

Najnowsze „Gwiezdne wojny” mają swój polski tytuł. Nie jest dobrze

„Gwiezdne wojny: Epizod IX” zadebiutuje w kinach na całym świecie dopiero pod koniec tego roku. Dzisiaj Disney sprawił polskim fanom małą niespodziankę i udostępnił zwiastun w wersji z  dubbingiem oraz oficjalnym tytułem ostatniej części sagi.

Przed dwoma tygodniami w sieci pojawiła się pierwsza zapowiedź nadchodzącego w grudniu zakończenia wielkiej sagi „Gwiezdnych wojen”. Film otrzymał oficjalny, angielski tytuł „Star Wars: The Rise of Skywalker”. I chyba też od tego momentu polscy fani zachodzili w głowę, jak zostanie przetłumaczony ów tytuł na nasz rodzimy język. Te oczekiwania od dzisiaj można uznać za zakończone, ale czy szczęśliwie?

Polski tytuł filmu „Gwiezdne wojny: Epizod IX” budzi jak na razie konsternację.

I nic w tym dziwnego. Na oficjalnej stronie Disneya pojawił się dubbingowany zwiastun do omawianej produkcji. Pod koniec materiału promującego obraz dowiadujemy się, że będzie on nosił oficjalny tytuł „Gwiezdne wojny: Skywalker odrodzenie”. Też czujecie, że coś jest nie tak z tą nazwą? Nie jesteście jedyni.

A wszystko przez to, że tłumacz lub ktokolwiek inny odpowiedzialny za przeniesienie tytułu z języka angielskiego na polski chyba zapomniał o istnieniu gramatyki. Hasło „Skywalker odrodzenie” brzmi, jak pokraczna próba mówienia po polsku przez człowieka posługującego się wyłącznie Tłumaczem Google, który swoją drogą z tym zadaniem poradził sobie znacznie lepiej. Po wpisaniu hasła „Star Wars: The Rise of Skywalker” otrzymacie następujący tytuł: „Gwiezdne wojny: Powstanie Skywalkera”. Może nie jest idealne, ale przynajmniej Google odmienia części mowy przez przypadki.

To nie pierwsze dziwaczne tłumaczenie angielskiego tytułu „Gwiezdnych wojen” na polski.

„Gwiezdne wojny” w swoich najnowszych wydaniach słyną z dość dosłownego przenoszenia tytułów angielskich na język polski. Trzeba przyznać, że tłumaczenia „Gwiezdne wojny: Ostatni Jedi” z „Star Wars: The Last Jedi”, czy też „Gwiezdne wojny: Przebudzenie Mocy” z „Star Wars: The Force Awakens” nieźle się sprawdziły. Jednak ta sama metoda nie znalazła już tyle wdzięku w filmie „Rogue One: A Star Wars Story” znanym w Polsce pod tytułem „Łotr Jeden. Gwiezdne wojny – historie”.

Tymczasem niczym słoń w składzie porcelany „Gwiezdne wojny: Skywalker odrodzenie” pojawi się w polskich kinach 19 grudnia tego roku.

Teksty, które musisz przeczytać:

Daisy Ridley uspokaja, że zakończenie „Skywalker. Odrodzenie” nie będzie tak kontrowersyjne jak finał „Gry o tron”

Wciąż docierają do nas informacje dotyczące nowych projektów związanych ze „Star Wars”. Ostatnie wieści dotyczą przede wszystkim filmu „Gwiezdne wojny: Skywalker. Odrodzenie”. Daisy Ridley grająca główną bohaterkę produkcji porównała jej zakończenie do „Gry o tron”, a reżyser J.J. Abrams wypowiedział się o „Ostatnim Jedi” w kontekście Epizodu IX.

News/Film 30.08.2019

Dołącz do dyskusji (1)

Jedna odpowiedź do “Najnowsze „Gwiezdne wojny” mają swój polski tytuł. Nie jest dobrze”

  1. Co za żałosny artykuł. Tvn’owski serial Chyłka – Zaginięcie też jest bublem gramatycznym? Czy może po prostu wskazuje na pewien epizod który historia będzie przedstawiać? Jaka żenada zważywszy na to, że nawet nie możemy być pewni który Skywalker powstanie xD

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...