„Avengers: Koniec gry” bije rekord otwarcia w Chinach i… trafia nielegalnie do sieci

News/Film 25.04.2019
„Avengers: Koniec gry” bije rekord otwarcia w Chinach i… trafia nielegalnie do sieci

„Avengers: Koniec gry” bije rekord otwarcia w Chinach i… trafia nielegalnie do sieci

Przekroczenie magicznej bariery miliarda dolarów globalnie na otwarcie zaczyna stawać się coraz bardziej prawdopodobne. Film „Avengers: Koniec gry” zarobił ogromne pieniądze już pierwszego dnia wyświetlania w Chinach.

Dziękujemy, że wpadłeś/-aś do nas poczytać o filmach i serialach. Pamiętaj, że możesz znaleźć nas, wpisując adres rozrywka.blog.

Wszyscy wiedzieli, że „Avengers: Koniec gry” zarobią tonę pieniędzy, ale zapowiada się, że skala sukcesu kasowego najnowszej produkcji Marvela przebije nawet najśmielsze przewidywania.

W samych tylko Chinach pierwszego dnia wyświetlania „Avengers: Koniec gry” zarobił niesamowite 107,2 mln dol.

To absolutny rekord na tamtejszym rynku (poprzedni rekordzista, „Monster Hunt 2” zarobił ok. 80 mln dol. podczas pierwszego dnia wyświetlania). Taka kwota każe przypuszczać, że w samych tylko Chinach „Koniec gry” jest w stanie wygenerować nawet 400-500 mln dol. To z kolei oznacza, że film Marvela raczej na pewno przekroczy granicę 2 mld dol. globalnie, a być może nawet zdoła przebić pod względem kasowym „Avatara” i będzie pierwszym filmem w historii, który przekroczy 3 mld dol. na całym świecie.

Ale to oczywiście na razie tylko gdybanie, choć na przestrzeni najbliższych tygodni przekonamy się, czy będzie miało cokolwiek wspólnego z rzeczywistością. Serwis Deadline już teraz prognozuje, że „Koniec gry” w ciągu pierwszego tygodnia wyświetlania w chińskich kinach zarobi nawet i 300 mln dol.

Na ten wynik może oczywiście wpłynąć (negatywnie) fakt, że wraz z premierą w Chinach do roboty wzięli się także i tamtejsi piraci.

Pomimo próśb samych twórców filmu o nie dzielenie się spoilerami z produkcji, jeden z chińskich widzów obecnych na premierze nagrał film na kamerę i umieścił w sieci na jednym z serwisów torrentowych.

Nie zdziwię się oczywiście, jeśli „Avengers: Koniec gry” pobije też i niechlubne pirackie rekordy oglądalności, ale jak zawsze dziwi mnie szczerze już sama chęć oglądania akurat tego typu filmu nagranego z kamery w smartfonie. Z drugiej strony, przyglądając się liście najczęściej piraconych filmów czy seriali z łatwością dojdziemy do wniosku, że piractwo w żaden wielki sposób nie przyczynia się do spadków legalnych obejrzeń. Jeśli już to piractwo jest swoistym wyznacznikiem popularności danej produkcji.

„Avengers: Koniec gry” można już od dziś (25 kwietnia) oglądać w polskich kinach. Ciekawe czy i u nas film Marvela pobije jakieś małe rekordy frekwencyjne.

Teksty, które musisz przeczytać:

W 2019 roku padł rekord liczby bohaterów LGBT+ w hollywoodzkich filmach

Amerykańska organizacja GLAAD zajmująca się zwalczaniem dyskryminacji osób LGBT+ w mediach i popkulturze opublikowała raport dotyczący reprezentacji osób nieheteronormatywnych w hollywoodzkim kinie. Są powody do zadowolenia, choć sytuacja jest daleka od ideału. Krytyka spadła choćby na wytwórnię Disney.

News/Film 16.07.2020

Dołącz do dyskusji

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Advertisement

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...