Koszmar, z którego obudzić może tylko śmierć. „Ruchome piaski” – oceniamy nowy serial Netfliksa

Recenzja/Seriale 04.04.2019
Nasza ocena:
Koszmar, z którego obudzić może tylko śmierć. „Ruchome piaski” – oceniamy nowy serial Netfliksa

Koszmar, z którego obudzić może tylko śmierć. „Ruchome piaski” – oceniamy nowy serial Netfliksa

Netflix mocno inwestuje w seriale dla młodzieży. Tym razem dostajemy nowość ze Szwecji, która mierzy się z problemem strzelaniny w tamtejszym liceum. Przez pryzmat wchodzących w dorosłość bohaterów twórcy próbują rozprawić się z kwestiami terroryzmu, toksycznych relacji na linii rodzic-dziecko i ksenofobii.

Dziękujemy, że wpadłeś/-aś do nas poczytać o filmach i serialach. Pamiętaj, że możesz znaleźć nas, wpisując adres rozrywka.blog.

Wyobraź sobie, że jako jedyna ocalałaś z przerażającej rzezi. Ostatnim obrazem, jaki widziałaś, były rozstrzelane ciała kolegów, przyjaciół ze szkoły. Konali na twoich oczach. Wszystko działo się tak szybko, że nawet nie jesteś w stanie podać przebiegu wydarzeń. Jesteś roztrzęsiona. A cała społeczność już wydała wyrok. Skoro żyjesz, jesteś morderczynią. Bo serca ofiar już przestały bić.

Maja Norberg (Hanna Ardéhn), osiemnastoletnia uczennica liceum w Djursholm, trafia za kratki.

Rozpoczyna się śledztwo, które zakończy się procesem. Podczas niego wymiar sprawiedliwości ma dowiedzieć się, co stało się w klasie w trakcie strzelaniny, z której ta wyszła cało. Jednym z zabitych jest jej chłopak, Sebastian (Felix Sandman).

Dziewczynę poznajemy tuż po masakrze. Sugestywne zbliżenia na zakrwawione ciała ustępują miejsca przerażonej twarzy bohaterki, która – tak jak i szyja oraz ubranie – ubrudzona jest krwią. Z oczu Mai płyną łzy. Z trudem łapie powietrze, a w tle słychać dzwonek telefonu i nadjeżdżające służby. Po chwili do klasy wpada policja.

Maja odpowie przed sądem za morderstwo i współudział.

Od tego momentu zagłębiamy się w przeszłość dziewczyny, by zrozumieć, jak znalazła się w tej trudnej sytuacji. Początkowo niezbyt pewna siebie nastolatka spotyka na swojej drodze Sebastiana, który po wakacjach dołączy do jej klasy. Ten uosabia wszystko, co Mai imponuje – koleżanki uważają go za „ciacho”, jest przebojowy, beztroski, może mieć – jak mówi bohaterka – każdą. Przypomina trochę młodziutkiego Chada Michaela Murraya, w którym lata temu, oglądając. „Jezioro marzeń”, kochały się ówczesne nastolatki. Sebastian jednak wybiera właśnie ją. To ona jest według niego wyjątkowa, zupełnie różna od dziewczyn, jakie zna.

ruchome piaski netflix original

Para młodych, zakochanych w sobie ludzi spędza częściowo wspólne wakacje.

Rodzice Mai są niemniej zachwyceni Sebastianem. Ich sympatię zdobywa także ojciec chłopaka, pławiący się w luksusie. Państwo Norbergowie są nieco onieśmieleni zaproszeniem na prywatny jacht, ale imponuje im to. Chłopak jawi się jako dobra partia dla ich ambitnej dorastającej córki, dają jej więc dużą swobodę. Są jakby zagubieni, a proces wchodzenia Mai w dorosłość sprawia, że stają się bezwolni.

W kontekście problemów, z jakimi będzie się mierzyć nastolatka i jej środowisko, smuci trochę, że tym postaciom poświęcono w gruncie rzeczy tak mało uwagi. W ogóle rodzice przedstawieni są w „Ruchomych piaskach” nieco przedmiotowo, niczym kukły, które są zdolne do określonych, schematycznych ruchów. Norbergowie to ci rodzice, którzy boją się trudnych pytań, a relacje z dziećmi traktują jako coś, w czym po prostu wypada uczestniczyć. Wolą raczej milczeć, udać, że czegoś nie zauważyli, niż stawić czoła przeciwnościom losu, jakie ich spotykają. Z kolei ojciec Sebastiana to typowy przykład człowieka szukającego ucieczki w podróżach, przyjemnościach, wydawaniu pieniędzy. Wydaje się niezdolnym do uczuć lekkoduchem, nie umie poradzić sobie z emocjami, dlatego przybiera maskę i rani wszystkich wokół.

quicksand opinie Netflix

Jeśli „Ruchome piaski” mają dać jakąś odpowiedź albo sprowokować rozważania o roli rodziców w życiach dzieci, to robią to nieco powierzchownie. Pozwalają jednak zrozumieć pewne mechanizmy funkcjonowania młodych ludzi – od odrzucenia, przez potrzebę uwagi, po uzależnienie, nie tylko od narkotyków, ale i innych ludzi.

W miarę poznawania życia Mai, jej relacji z przyjaciółmi, obserwujemy przemianę w życiu bohaterki oraz problemy, z jakimi mierzą się młodzi Szwedzi.

Równocześnie jesteśmy świadkami dochodzenia. Prokuratura, a także obrońca Mai, próbują zrozumieć, co właściwie się stało. A na tapecie mamy wiele kwestii: nadużywanie środków odurzających, falę imigrantów, dostęp do broni, życie w bogactwie, problemy tożsamościowe, ostracyzm, toksyczną miłość.

Pojawiają się też, jedne z ważniejszych, pytania o winę dziewczyny. Jest oprawcą, a może ofiarą? Czy dało się zapobiec tej tragedii?

Tytułowe ruchome piaski wciągają bohaterów i widzów. Kolejne problemy, wątki przytłaczają Maję, Sebastiana oraz publiczność, bo próba opowiedzenia się po którejkolwiek ze stron jest trudna. Nic nie jest do końca jasne, a prosta odpowiedź na zadawane pytania niemożliwa – tyleż wątpliwości w tej historii, co niezaprzeczalnego bestialstwa i wzajemnej nienawiści jej uczestników.

Nieco brakuje w tej opowieści wiedzy na temat tego, jak po tragedii radzą sobie rodziny, przyjaciele ofiar. Tego, jak na sprawę reagują media, co jest tylko nieznacznie pokazane. Z takimi wątkami rewelacyjnie rozprawia się szwedzki film „Polowanie” z Madsem Mikkelsenem w roli głównej, który problem winy, kary i odkupienia traktuje nieco szerzej.

Pomysł na „Quicksand”, bazujący zresztą na powieści wydanej pod tym samym tytułem, jest na pewno intrygujący.

Mam pewne poczucie niedosytu, pewnej fragmentaryczności, ale ostatecznie to produkcja udana. Porusza ważkie tematy dla młodzieży i robi to, odzierając je z dobrze znanego „amerykańskiego snu”. Ta brutalna, naturalistyczna wizja świata zdaje egzamin. Ciekawa pozycja na ogromnej mapie Netfliksa.

Serial „Ruchome piaski” obejrzysz od 5 kwietnia 2019 roku w serwisie Netflix.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...