Aktorom z „Gry o tron” dziękujemy. Netflix stara się uniknąć porównań „Wiedźmina” z hitem HBO

News/Seriale 25.03.2019
Aktorom z „Gry o tron” dziękujemy. Netflix stara się uniknąć porównań „Wiedźmina” z hitem HBO

Aktorom z „Gry o tron” dziękujemy. Netflix stara się uniknąć porównań „Wiedźmina” z hitem HBO

Mogłoby się wydawać, że wystąpienie w „Grze o tron” to niezaprzeczalny prestiż i furtka do kariery. Na przykładzie Iana Beattiego widać, że może być jednak zupełnie na odwrót.

Nazwisko wspomnianego aktora prawdopodobnie nikomu nie mówi zbyt wiele. Nic dziwnego – zagrał co prawda w hicie HBO, ale nie przypadła mu szczególnie duża rola. Brytyjczyk wcielił się bowiem w Meryna Tranta, członka Królewskiej Straży. Postać dotrwała aż do 5. sezonu, by ostatecznie zginąć z ręki Aryi Stark.

Bez względu jednak na wszystko, to bodaj najbardziej rozpoznawalna kreacja Beattiego w jego dorobku. Mogłoby się wydawać, że z takim wpisem w CV droga na kolejne plany, nawet tych prestiżowych produkcji powinna być względnie prosta do przebycia. Jednak, jak wyznał aktor, ta właśnie rola pokrzyżowała mu plany zagrania w „Wiedźminie”. Dlaczego?

W informacji o castingu znalazło się zastrzeżenie, że twórcy nie będą brać pod uwagę aktorów z „Gry o tron”.

Ian Beattie podczas wydarzenia MCM Comic-Con w Birmingham opowiedział o swoich staraniach o angaż w nadchodzącym serialu czerwonego N. Co prawda aktor nie wyznał wprost, że chodzi o „Wiedźmina”, ale po poniższych słowach nie powinniśmy mieć co do tego wątpliwości:

Aktorzy z „Gry o tron” najwyraźniej nie mogą uczestniczyć w castingach do podobnych produkcji, ponieważ producenci chcą uniknąć wszelkich skojarzeń. To dość nietypowe, ponieważ był inny serial, którego nazwy wolałbym nie wymieniać, do którego chciałem się zgłosić. Jest oparty na grze wideo i nie mam pewności czy robi go Netflix, czy Amazon. Jednak na samym końcu informacji o castingu był dopisek: Aktorom z „Gry o tron” dziękujemy.

Ian Beattie dodał, że nie jest to pierwsza tego typu sytuacja, która go spotkała.

Wszystko ma jednak związek z budowaniem marki. Producenci chcą wytworzyć własną jakość i uniknąć skojarzeń z innymi serialami, co jest w pełni zrozumiałe. Jednak, gdy postawimy obok siebie „Grę o tron” oraz „Wiedźmina” może być ciężko o to, aby w pełni wyzbyć się chęci porównywania obu produkcji.

„Wiedźmin” trafi na platformę Netflix w tym roku. Dokładna data nie jest jeszcze znana.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji (4)

26 odpowiedzi na “Aktorom z „Gry o tron” dziękujemy. Netflix stara się uniknąć porównań „Wiedźmina” z hitem HBO”

  1. Myślę, że wiele osób, ze względu na dużą promocję GoT przez HBO zdecyduje się obejrzeć cały serial, tym samym śledzi newsy związane z serialem.

    A tu taki brzydki spoiler.

  2. “…był inny serial, którego nazwy wolałbym nie wymieniać, do którego chciałem się zgłosić. Jest oparty na grze wideo…”. Niech powie to Sapkowskiemu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...