Adaptacje prozy Stephena Kinga mają się świetnie. Są pierwsze opinie o filmie „Smętarz dla zwierzaków”

News/Film 18.03.2019
Adaptacje prozy Stephena Kinga mają się świetnie. Są pierwsze opinie o filmie „Smętarz dla zwierzaków”

Adaptacje prozy Stephena Kinga mają się świetnie. Są pierwsze opinie o filmie „Smętarz dla zwierzaków”

Obawy mogły być spore. Jesteśmy już jednak w stanie ocenić, jak wypadła kolejna adaptacja książki Stephena Kinga. „Smętarz dla zwierzaków” miał swoją premierę na festiwalu South by Southwest, a co za tym idzie, są pierwsze opinie o filmie.

Dziękujemy, że wpadłeś/-aś do nas poczytać o filmach i serialach. Pamiętaj, że możesz znaleźć nas, wpisując adres rozrywka.blog.

To drugi obraz oparty na książce Kinga z 1983 roku. Pierwszy raz została ona przeniesiona na wielki ekran przez Mary Lambert w 1989 roku. Po trzech latach film doczekał się kontynuacji, za którą odpowiadała ta sama reżyserka. Po 30 latach doczekaliśmy się nowej wersji od Kevina Kolscha oraz Dennisa Widmyera, mających na koncie wspólnie zrealizowane „Gwiazdy w oczach” oraz „Holidays”.

Historia większości jest pewnie znana. Oto dr. Louis Creed (Jason Clarke) przeprowadza się razem ze swoją żoną Rachel (Amy Seimetz) oraz dwójką małych dzieci z Bostonu do Maine. Rodzina odkrywa tajemnicze cmentarzysko w głębi pobliskiego lasu. W końcu rozpocznie się reakcja łańcuchowa powodująca serię przerażających wydarzeń.

„Smętarz dla zwierzaków” – pierwsze reakcje:

Jak twierdzi Erik Davis z Fandango film zapewnia solidną dawkę strachu od początku do końca. Dziennikarz zauważył także, że scenki typu jump scare zostały dobrze wyważone, a i cała przerażająca oprawa dźwiękowa spisuje się na medal. Fani Kinga powinni być zadowoleni. No i kot Goose z „Kapitan Marvel” powinien ustąpić miejsca temu ze „Smętarza dla zwierzaków”.

W podobnym tonie wypowiadają się inni krytycy. „Smętarz dla zwierzaków” jest mroczny, krwawy, ale i zaskakująco zabawny. Można go nazwać czarną komedią, a wszystkie wymienione elementy splatają się ze sobą w trzecim akcie, który w poniższym tweecie został nazwany popieprzonym. Doceniono również obsadę, a zwłaszcza młodziutką Jeté Laurence jako Ellie Creed.

I kolejne słowa zachwytu:

Ostatnio pojawiło się wiele świetnych adaptacji prozy Stephena Kinga, ale „Smętarz dla zwierzaków” jest perfekcyjny. To jest właśnie to, czego chciałam od tego filmu pod każdym względem. Jest super przerażający. Jestem szalenie z tego zadowolona.

Nowy „Smętarz dla zwierzaków” nie jest wierną adaptacją.

Niektórzy wskazują, że film jest nawet mroczniejszy niż oryginalna książka, choć nie brakuje w nim też humoru. Inni dodają, że obraz odbiega od materiału źródłowego, ale całości wychodzi to na dobre, choć brak mu niektórych elementów znanych z kart książki.

To, co według jednych się sprawdziło, inni postrzegają jednak jako wyłącznie rzemieślniczą sprawność.

Krytyk magazynu „Film Inquiry” twierdzi, że nowa adaptacja prozy Kinga jest przeciętna. Wszystkie elementy są na dobrym poziomie, ale brak na ekranie odpowiedniej dawki grozy oraz napięcia. Jego zdaniem potencjał został zaprzepaszczony:

Według wstępnych prognoz „Smętarz dla zwierzaków” powinien w weekend otwarcia zarobić w Stanach Zjednoczonych kwotę mieszczącą się w przedziale 20-30 milionów dolarów. Powyższe recenzje mogą mu w tym tylko pomóc.

„Smętarz dla zwierzaków” od 3 maja 2019 na polskich ekranach.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...