Liczyliście na przedpremierowe recenzje 8. sezonu „Gry o tron”? Wygląda na to, że nic z tego

News/Seriale 14.03.2019
Liczyliście na przedpremierowe recenzje 8. sezonu „Gry o tron”? Wygląda na to, że nic z tego

Liczyliście na przedpremierowe recenzje 8. sezonu „Gry o tron”? Wygląda na to, że nic z tego

Zagorzali fani „Gry o tron” na pewno wiedzą, że do premiery 8. sezonu pozostał już tylko miesiąc. I wygląda na to, że jest to miesiąc dla wszystkich, ponieważ HBO podtrzymuje swoją politykę niewysyłania odcinków przed ich premierą do krytyków.

Dziękujemy, że wpadłeś/-aś do nas poczytać o filmach i serialach. Pamiętaj, że możesz znaleźć nas, wpisując adres rozrywka.blog.

Wszystko oczywiście przez incydent, który miał miejsce daleko w zamierzchłej przeszłości, czyli aż w 2015 roku. Wtedy to do sieci wyciekły cztery pierwsze odcinki 5. sezonu „Gry o tron”. Wprawdzie w niskiej rozdzielczości, jednak nie zabrakło w internecie śmiałków, którzy postanowili pochłonąć cały dostępny materiał. Epizody, które ujrzały światło dzienne przed swoją premierą telewizyjną, pochodziły z kopii przeznaczonych dla recenzentów. Finalnie okazało się, że źródłem wycieku nie był żaden z dziennikarzy i krytyków, którym udostępniono materiał. Jednak ten incydent na zawsze zamknął wrota wcześniejszego dostępu do produkcji HBO.

8. sezon serialu „Gra o tron” idzie w ślady poprzednich dwóch odsłon.

6. i 7. sezon obyły się już bez przedpremierowych recenzji. I jak donosi Entertainment Weekly, tak też się stanie w przypadku nadchodzącego finału. Dziennikarze i krytycy będą musieli, podobnie jak miliony fanów na całym świecie, usiąść wygodnie przed ekranami telewizorów lub komputerów o wyznaczonej godzinie premiery. Nawet potencjalnie pozytywne recenzje nie są w stanie złamać twórców serialu „Gra o tron”.

Zresztą powiedzmy sobie szczerze, sama produkcja nie potrzebuje już rozgłosu. Na przestrzeni ostatnich niemal dziesięciu lat sława serialu urosła do tego stopnia, że można właściwie mówić w tym przypadku o kulturowym fenomenie.

Jedyna szansa na wcześniejszy pokaz to premiera na czerwonym dywanie.

Data tego wydarzenia nie została jeszcze podana do publicznej wiadomości, jednak z pewnością będzie ono miało miejsce. Kilka tygodni temu wspominała o nim między innymi Emilia Clarke, odtwórczyni roli Daenerys Targaryen.

Niestety nawet to wąskie grono szczęśliwców raczej będzie musiało wstrzymać się z publikacjami swoich recenzji 8. sezonu serialu „Gra o tron” do momentu telewizyjnej premiery serii. Niemal na pewno na każdego uczestnika premiery na czerwonym dywanie zostanie nałożone embargo zakazujące publikacji jakichkolwiek informacji dotyczących finału „Gry o tron”.

Sam serial powróci już 15 kwietnia. W międzyczasie wciąż macie miesiąc, aby powtórzyć pozostałych siedem sezonów na HBO GO.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...