„Potrójna granica” to thriller akcji z ambicjami. I jeden z najlepszych filmów Netfliksa

Recenzja/Film 13.03.2019
Nasza ocena:
„Potrójna granica” to thriller akcji z ambicjami. I jeden z najlepszych filmów Netfliksa

„Potrójna granica” to thriller akcji z ambicjami. I jeden z najlepszych filmów Netfliksa

Nowy film Netfliksa „Potrójna granica” udanie łączy widowiskowy aspekt z filozoficznym moralitetem. W rolach głównych zobaczymy m.in. Bena Afflecka oraz Oscara Isaaca.

Dziękujemy, że wpadłeś/-aś do nas poczytać o filmach i serialach. Pamiętaj, że możesz znaleźć nas, wpisując adres rozrywka.blog.

Centralną postacią filmu „Potrójna granica” jest Pope (Oscar Isaac). Przez lata pracował w siłach specjalnych, gdzie próbował dorwać kokainowego bossa, Gabriela Martina Lorea. Gdy udaje mu się w końcu wyśledzić jego miejsce pobytu oraz to, gdzie skrywa swoje pieniądze, Pope zbiera grupę byłych komandosów, obecnie w stanie spoczynku, by na własną rękę zmieść go z powierzchni ziemi oraz ukraść jego pieniądze.

Reżyserem „Potrójnej granicy” jest J.C Chandor. Dotąd dał się poznać jako zręczny dramaturg, poruszający tematy społeczne. W „Chciwości” demaskował kulisy kryzysu finansowego z 2008 roku. We „Wszystko stracone” studiował człowieka, który samotnie mierzył się z siłami natury.

Jeśli więc ktokolwiek przypuszczał, że zabierając się za thriller akcji, reżyser dostarczy nam bezrefleksyjne widowisko w stylu Michaela Baya, był w błędzie.

„Potrójna granica” wprawdzie zaczyna się od mocnego uderzenia, jakim jest pościg za bandytami na granicy między Paragwajem, Argentyną i Brazylią. Potem jednak reżyser o wiele więcej czasu zaczyna poświęcać bohaterom filmu. Oprócz Pope’a poznajmy też Toma (Ben Affleck), Willa (Charlie Hunnam), Francisco (Pedro Pascal) oraz Bena (Garrett Hedlund). Każdy z nich próbuje jakoś ułożyć sobie życie po służbie na rzecz kraju. Jednak średnio im to wychodzi.

Szybko więc akcja zaczyna się skupiać na próbach Pope’a, by namówić ich do ryzykownej, niebezpiecznej i na dobrą sprawę nielegalnej akcji. Co ciekawe, gdy ta już dochodzi do skutku, to po wszystkim film zmienia trochę swój charakter.

Z mocnego thrillera przechodzi płynnie w dramat egzystencjalny z elementami przypowieści. Mierzący się pojęciami chciwości, egoizmu, żądzy pieniądza, tego jak ojczyzna traktuje żołnierzy walczących niegdyś w jej imieniu.

Oczywiście jest to wszystko podane w bardzo przystępny sposób. Chandor zręcznie buduje dramaturgię, stawiając bohaterów filmu przed nie lada wyzwaniami, tak natury fizycznej jak i psychicznej. Dylematy moralne miksują się tu ze śmiertelnym niebezpieczeństwem.

„Potrójna granica” jest też o tyle ciekawa, że w centrum stawia bohaterów będących raczej w okolicach 40-tki, a więc już nie w pełni młodych i sprawnych jak niegdyś. To też wprowadza do tej historii zajmującą i odświeżającą dynamikę w gatunku, który przeważnie stawia na młodość. Do tego interakcje między bohaterami „Potrójnej granicy” stanowią istotny kręgosłup całej produkcji, i zostały całkiem nieźle zarysowane.

Niestety nie jest tak, że wszystkie ruchy na filmowej szachownicy, które wykonuje Chandor, są skuteczne. Pierwsza połowa filmu jest dość niepotrzebnie rozwleczona, film mógłby być spokojnie o jakieś 20 minut krótszy, a dzięki temu tylko by zyskał na dynamice. Film Chandora nie wyważa też żadnych nowych drzwi. Prezentuje tylko i aż solidny poziom formalny (jak na produkcje Netfliksa jest to absolutnie wysoka półka). Sama historia jak i poszczególne zwroty akcji, choć mocne i trzymające w napięciu, mogliśmy już spotkać w innych tego typu produkcjach.

Element wtórności jest więc całkiem mocny, choć nie psuje ogólnego wrażenia na tyle mocno, by uznać „Potrójną granicę” za film niewarty uwagi. To jedna z lepszych produkcji Netfliksa w ogóle.

Z dobrymi rolami, interesującą fabularną voltą pośrodku, dająca pole do rozważań i trzymajaca w napięciu. Wszystko czego oczekuję od solidnego thrillera.

Film „Potrójna granica” obejrzycie w serwisie Netflix.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji (4)

100 odpowiedzi na “„Potrójna granica” to thriller akcji z ambicjami. I jeden z najlepszych filmów Netfliksa”

  1. Byłem pośród pierwszych którzy chcieli rzucić kamień w p. Pająka, kiedy pisał że Netflix zastąpi kino, a teraz raz na jakiś czas czekam na premierę filmu na Netflix’ie. Może jednak coś w tym jest. Lubię filmy klasy B, w kinach ostatnio jest wielka kupa pod tym względem. Wiadomo że nawet duży TV czy rzutnik nie zastąpi kina przy filmach typu Gwiezdne Wojny, ale still teraz jestem w 3 szeregu rzucających.

    • Jeśli Netflix zastąpi kino i telewizję będzie to tak sobie świadczyło o odbiorcach, którzy to swoimi wyborami legitymizują. Może i Hollywood się stacza, ale to ciągle inna liga filmowa. I wcale nie mam wrażenia, aby Netflix swoimi produkcjami szedł w górę. To co w Hollywood jest solidnym 4/10 na Netfilxie robi za 7-8/10. Sam oglądam Netflix’a, ale nie powiem, aby ich oryginalne produkcję reprezentowały godniejszy poziom niż “może być”.

      • 100% zgody, ale sam fakt ze chcialem ten film obejrzec, bo lubie Hunnama, o czyms dla mnie swiadczy, film z nim i Afleckiem ma swoja premiere na Netflixie, nie w kinie. To wiecej niz sie spodziewalem 3 lata temu.
        A sam film to dno :) Strata czasu.

  2. “Jeden z najlepszych filmów Netfliksa” – hahaha serio? To kiepsko z tym Netflixem :)

    Oglądaliśmy z małżonką wczoraj i bez przerwy kręciliśmy głową z niedowierzaniem nad głupotą i amatorszczyzną głównych bohaterów. Jeśli to miał być komediodramat to ok ale jeśli na poważnie to coś nie wyszło. Do tego filozofia przedszkolna pt. “są rzeczy ważniejsze niż pieniądze”. Do takich filmów Ben Affleck pasuje znakomicie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...