Stacje radiowe i artyści odcinają się od Michaela Jacksona. Echa „Leaving Neverland” słychać też w Polsce

News/Film 08.03.2019
Stacje radiowe i artyści odcinają się od Michaela Jacksona. Echa „Leaving Neverland” słychać też w Polsce

Stacje radiowe i artyści odcinają się od Michaela Jacksona. Echa „Leaving Neverland” słychać też w Polsce

Dokument „Leaving Neverland” już w chwili premiery zasłużył na miano najgłośniejszej tego typu produkcji ostatnich lat. Oskarżenia o pedofilię i molestowanie seksualne skierowane w stronę Michaela Jacksona wyraźnie nadszarpnęły jego legendę. Z grania muzyki Króla Popu wycofują się kolejne stacje radiowe, a na sprawę zareagowali też „Simpsonowie”.

Dziękujemy, że wpadłeś/-aś do nas poczytać o filmach i serialach. Pamiętaj, że możesz znaleźć nas, wpisując adres rozrywka.blog.

Michael Jackson to niekwestionowana legenda muzyki popularnej. Jeden z najbardziej utalentowanych wokalistów w historii na zawsze zmienił sposób, w jaki postrzegamy ten gatunek. Nierzadko w przeszłości zdarzało się jednak, że wielcy artyści byli prywatnie ludźmi dopuszczającymi się niemoralnych lub nawet bezprawnych czynów. Film dokumentalny „Leaving Neverland” autorstwa Dana Reeda próbuje udowodnić, że podobnie jest w tym przypadku.

Oczywiście, to nie jest pierwszy raz, gdy nazwisko Jacksona jest kojarzone z pedofilią. Pierwsze doniesienia o możliwym popełnieniu przestępstwa seksualnego wykorzystywania nieletnich przez Micheala Jacksona pojawiły się jeszcze w 1993 roku. Finalnie muzyk nie został jednak o nic oskarżony z powodu braku dowodów. Sprawa wybuchła na nowo dziesięć lat później i tym razem Jackson usłyszał zarzuty. Proces toczył się od stycznia do maja 2005 roku i zakończył się uniewinnieniem. W „Leaving Neverland” zmarłego w 2009 roku muzyka oskarżają jednak osoby, które w poprzednich procesach zeznawały na jego korzyść, czyli James Safechuk i Wade Robson.

Produkcja wywołała olbrzymie kontrowersje i skrajne reakcje wśród fanów.

Niektórzy odrzucili dokument jako nieobiektywny, pozbawiony nowych dowodów i atakujący człowieka, który nie może się dłużej bronić. Inni z kolei czuli się wstrząśnięci skalą zarzucanych Jacksonowi czynów i zapowiedzieli, że nigdy więcej nie wysłuchają jego utworów. Dokument wywołał też reakcję rodziny Jacksonów. Jej członkowie zapowiedzieli pozwanie stacji HBO, która wykupiła prawa do międzynarodowej dystrybucji.

Wiele radiostacji, nie czekając nawet na premierę filmu, zdecydowało się czasowo zawiesić piosenki Michaela Jacksona. Jako pierwsze zareagowało BBC 2, a za nim podążyły kolejne rozgłośnie z Nowej Zelandii i Kanady. Jak donosi portal Wirtualne Media, do tego grona dołączyło właśnie pierwsze polskie medium. Radio Zet od poniedziałku zawiesiło wykonywanie piosenek, takich jak Billie Jean czy Beat It. Kolejne rozgłośnie w postaci Grupy Radiowej Agory i Grupy ZPR Media analizują w tym momencie sytuację. Przedstawicielka Polskiego Radia ogłosiła za to, że nie stacja nie ma zamiaru rezygnować z Jacksona.

Na niecodzienny ruch zdecydowali się za to twórcy serialu „Simpsonowie”.

Przez wiele lat tajemnicą poliszynela było, że Jackson podłożył głos pod bohatera jednego z odcinków serialu. Jego rola nie została oficjalnie zaznaczona, ale odcinek „Stark Raving Dad” z 3. sezonu produkcji błyskawicznie zyskał sobie tytuł kultowego. Według wielu fanów to jeden z najlepszych epizodów poświęconych Lisie Simpson i to nie tylko dlatego, że muzyk przygotował z okazji jej urodzin oryginalną piosenkę. Producenci serialu uznali jednak, że sława odcinka nie powinna przeważać nad powagą oskarżeń wysuwanych przeciwko Jacksonowi.

Dlatego odcinek „Star Raving Dad” zostanie wykluczony z dalszej emisji. Nie będzie pokazywany w telewizji w ramach pokazywanych co jakiś czas powtórek animacji. Z czasem ma zniknąć także z wydań DVD oraz serwisów VOD pokazujących „Simpsonów”. W rozmowie z The Wall Street Journal producent James L. Brooks podkreślił, że decyzja została podjęta jednogłośnie przez twórców. I że choć jest przeciwny symbolicznemu paleniu książek, to jako autorzy serialu mają prawo wyjąć z niego jeden rozdział. Legenda Jacksona chwieje się w posadach, a być może to nie koniec oskarżeń. Jak informuje portal NME, twórca „Leaving Neverland” planuje zrobić kolejną część dokumentu. Tym razem jego bohaterami miałyby być kolejne osoby, które twierdziły w przeszłości, że zostały skrzywdzone przez Jacksona.

„Leaving Neverland” jest dostępne na platformie HBO GO.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji (4)

4 odpowiedzi na “Stacje radiowe i artyści odcinają się od Michaela Jacksona. Echa „Leaving Neverland” słychać też w Polsce”

  1. Nikt z nas nie wie jak było, ale oskarżanie człowieka, który nie może się bronić jest czymś strasznym. A jeszcze gorsze, że wyrok już został przez “media” wydany. Straszne czasy nastały, skoro wystarczy film/artykuł i linczujemy człowieka.

  2. Niemieccy faszyści zanim zbudowali niemieckie obozy zagłady na terenie okupowanej Polski okrzyknęli tzw. drugą szkołę wiedeńską mianem “bolszewizmu w kulturze”. Zapewne nie pod hasłem wolności, równości i demokracji. Czasy podobno się zmieniają. Tyle, że tu nawet domniemanie niewinności leży i kwiczy. Pytanie kiedy Zet, PO i im podobne zabronią wystawiania obrazów niewątpliwego mordercy Caravaggio. Krótko mówiąc, najpierw warto byłoby dowiedzieć się co to znaczy wolność, równość i demokracja i dopiero potem drzeć buzie i palić świeczki pod urzędami i sądami. Norwid, prekursor dekonstrukcji, przewraca się w grobie. Ale to trzeba mieć nie tylko świadomość tego co się wykrzykuje na ulicach, ale też jakikolwiek poziom, wykraczający poza tematy dotyczące żarcia i picia.

  3. Jak można oskarżać człowieka bez żadnych twardych dowodów. Nagle po 20 latach przypomnieli sobie że byli molestowanie? Wcześniej się wstydził. Nie wierzę w to! Mało tego. Jedna rzecz jakim był człowiekiem. Inną jakim muzykiem. Jak dowiedzieliśmy się że Filozofowie greccy byli profilami to przestalibysmy poznawac ich teorie??? Nawet jeśli był pedofile to jest to okropne. Ale jego muzyka jest kultowa, A wpływ jaki wywarł na współczesną popkultura bezsporny. I usuwanie jego muzyki z zycia publicznego, nie zaznajamianie jej z mlodym pokoleniem to zaprzeczanie temu co było. W jaki sposob rozwijala sie muzyka 20 wieku! Nie godze sie na to!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...