Świat nie był przygotowany na to rozliczenie. Co dalej z muzyką Michaela Jacksona?

Felieton/Film 08.03.2019
Świat nie był przygotowany na to rozliczenie. Co dalej z muzyką Michaela Jacksona?

Świat nie był przygotowany na to rozliczenie. Co dalej z muzyką Michaela Jacksona?

10 albumów studyjnych, koncertówki, EP-ki, soundtracki, teledyski, remiksy – co zrobić z dorobkiem Michaela Jacksona? Usunąć z playlist? Zakazać? Zapomnieć?

Kolejne stacje radiowe w pewnej panice wykreślają ze swojego programu muzykę Michaela Jacksona, odkąd dokument „Leaving Neverland” wypłynął na wody międzynarodowego streamingu. Reakcje włodarzy rozgłośni radiowych pokazują, jak bardzo świat nie był przygotowany na to rozliczenie.

Lawina blokowania muzyki Jacksona sięga coraz dalej – z sieci usunięto odcinek „Simpsonów”, w których słychać głos króla popu. Sytuacja poniekąd potwierdza przewidywania Bartka Chacińskiego z „Polityki” (pisał też o tym szerzej na swoim blogu). Dziennikarz jakiś czas temu stwierdził, że #metoo w światowym przemyśle muzycznym będzie mieć jeszcze większe reperkusje niż skandale związane z Harveyem Weinsteinem czy Billem Cosbym. Może wynikać to z wielkości spuścizny, którą zostawił po sobie Jackson. Albo z faktu, że ani Weinstein, ani Cosby nie wciskał światu tak perfidnej bajeczki jak Jackson, który w swojej twórczości i działalności dobroczynnej wielokrotnie podkreślał, jak ważne jest dla niego dobro dzieci z całego świata, It don’t matter if you’re black or white. Tak czy siak – sprawa bez precedensu, żadna inna poprzednia nie pokazała tak dobitnie, że już nikt nie jest nietykalny.

Nawet wielbiony przez miliony król popu Michael Jackson.

Film „Leaving Neverland” w reżyserii Dana Reeda opowiada historię Jamesa Safechucka i Wade’a Robsona, którzy po latach rozprawiają się z horrorem z dzieciństwa. Obaj w młodości byli molestowani seksualnie przez człowieka, który był ich idolem. Obok szczegółowych opowieści mężczyzn naprawdę trudno przejść obojętnie. Zwłaszcza, gdy jeden z nich, James Safechuck, opowiada o ranczu Neverland i miejscach, w których jako 10-latek uprawiał seks z Michaelem Jacksonem. Zderzenie opisów i zdjęć bajkowej posiadłości gwiazdora ze skrupulatnymi relacjami dorosłego Safechucka, potrafi przywalić w twarz z niezwykłą siłą.

Broniący Jacksona oczywiście wyciągają w tym momencie swój oręż, czyli argument przypominający o tym, że James Safechuck i Wade Robson kilkanaście lat wcześniej bronili gwiazdora przed pierwszymi oskarżeniami.

Jestem jednak w stanie uwierzyć w to, że byli wówczas pod tak ogromną presją, zmanipulowani i straumatyzowani, że nie byli w stanie postąpić inaczej. Usta otworzyli wiele lat później, gdy na świecie pojawiły się ich własne dzieci. Gdy zdarzenia z przeszłości zaczęły coraz bardziej ciążyć. Swoją drogą – film Dana Reeda podkreśla także ogromny wpływ bajki serwowanej przez Jacksona na życie rodzin obydwu chłopców.

Wracając jednak do kwestii spuścizny Jacksona, otwarte pozostaje pytanie: co dalej z jego twórczością? Wybór muzyki do słuchania to kwestia osobista, jedni fani nie uwierzą i dalej będą słuchać Jacko, inni wyrzucą jego płyty do kosza. Co jednak z nadawcami radiowymi, telewizyjnymi, dziennikarzami, DJ-ami i wszystkimi tymi, którzy serwują muzykę innym słuchaczom? Wycofać, zapomnieć, udawać, że nie było? Mam nadzieję, że tak się nie stanie. Nie byłoby to ani koniecznie, ani dobre.

Michael Jackson leaving Neverland

W obszernej relacji na stronie dziennika The Guardian autorzy przytaczają kilka możliwych ścieżek rozwoju sytuacji. Jedna z nich mówi, że twórczość Jacksona jest zbyt wielka, by można było o niej całkowicie zapomnieć. Inna, że należy oddzielić artystę-człowieka od jego dzieł. Kolejny autor wspomina o tym, że w pierwszym momencie chciał rzucić płytą Jacksona o ścianę. Jedno jest pewne – zaprzeczenie wielkości Jacksona jako muzyka i umniejszanie jego wkładu w historię muzyki popularnej niczego nie zmieni.

I będzie niczym innym, jak zwykłym przekłamaniem historii.

W pierwszym tegorocznym numerze magazynu muzycznego „Noise” Piotr Weltrowski w swoim felietonie zadaje podobne pytania. Tekst co prawda nie dotyczy sprawy Jacksona, ale dziennikarz formułuje w nim postulat, z którym się zgadzam: Nie wymazujmy szuj z historii. Weltrowski odnosi się do postaci takich jak Klaus Kinski, którego córka Pola oskarżyła o molestowanie seksualne, czy Kevin Spacey, również oskarżany o molestowanie. Felietonista przypomina przy tym, że sztuka pełni nie tylko rolę rozrywkową – może być także ostrzeżeniem.

Wiele wskazuje na to, że przed podobnymi dylematami (choć może nie na taką skalę, bo w końcu niewielu było takich artystów jak Jackson) będziemy stawać coraz częściej. I chyba musimy przygotować się na kolejne rozliczenia i sytuacje kryzysowe, w obliczu których nie będziemy dysponować żadnym scenariuszem postępowania. Czy usuwanie muzyki Jacksona z radiowych playlist nie jest kolejnym przejawem zamiatania sprawy pod dywan? Wyciszanie i negowanie nie może być dobrym rozwiązaniem.

Dwuczęściowy dokument „Leaving Neverland” znajdziecie na HBO GO.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji (67)

250 odpowiedzi na “Świat nie był przygotowany na to rozliczenie. Co dalej z muzyką Michaela Jacksona?”

  1. Zgadzam się z autorem.
    Nie dajmy się zwariować.
    Filmu jeszcze nie obejrzałem ale nie chciałbym żeby jego muzyka znikła z rozgłośni lub z np. serwisów streamingowych !

      • To pewnie sama prawda, ale nie ma to znaczenia dla dorobku Jacksona i tego co wniósł do muzyki.

        Osobiście go nie słucham i nie trawie (oprócz kilku topowych popowych kawałków jak B&W), ale nie mam zamiaru ignorować faktu że był królem popu.

        • Nie, nie jest prawdą, cała sprawa została wyssana z palca przez tabloidy. Bym też radził się przyjrzeć ile ten cały Wade już na wywiadach, itd. zarobił. Wkleiłbym też parę linków do filmików debunkujących te bzdety, ale by wtedy komentarz był pewnie zablokowany. Polecam wklepanie w szukajkę yotubową “leaving neverland debunked” i spokojnie się pojawi setki dobrze uargumentowanych filmów.

          Zresztą teraz wystarczy że ojciec PRZYTULI CÓRKĘ i już powiedzą o nim że pedofil także o czym my tu w ogóle rozmawiamy.

          • Zgadzam się że świat oszalał i nagle wszystkim się wszystko przypomina – ale jak już gdzieś wspomniałem – o Jacksonie historie latały sporo za jego życia i było sporo ugód w tym temacie. Święty nie był i już nie będzie.

  2. “Jestem jednak w stanie uwierzyć w to, że byli wówczas pod tak ogromną
    presją, zmanipulowani i straumatyzowani, że nie byli w stanie postąpić
    inaczej.”

    A ja jestem w stanie uwierzyc, ze poczuli teraz mozliwosc zarobienia grubej kasiory, gdy Jacko nie ma juz na swiecie, wszelkie ruchy typu #metoo sa bardzo wyeksponowane i wszystkim ofiarom sie nagle teraz przypomina krzywda jaka ich spotkala.

    • No to co że się przypomina teraz. WIesz co to syndrom kata i ofiary?

      Ważne, że ludzie przestają się bać o tym mówić. Nie ma przedawnienia dla zbrodni, i nieważne, czy kiedyś jako 10-15 letnie dzieci musieli pod wpływem pato matki która dostała kasę od króla popu kłamać, bo byli młodzi, szantażowani emocjonalnie i wykorzystywało się ich naiwność.

      Teraz po latach trauma nieco zelżała i dali radę powiedzieć wreszcie co się działo… i to samo tyczy się molestowanych młodych ludzi, których szantażowano kasą i karierą.

      • jeśli taka była prawda i powiedzieli – to co to zmieni? Jak naprawi krzywdy? Otóż NIE NAPRAWI. Jackson nie żyje. Co się stało, się nie odstanie.

        Więc. Dla ulgi? Dla sławy? Brzytwa Ockhama podpowiada bezlitośnie – DLA ZYSKU.

      • Drugą ważną kwestią moralną i własnego sumienia “ofiar” jest to, że przyjęli tę kasę.
        Nie wiem co tu jest ważniejsze, czy może są to niepisane zasady własnej moralności i honoru, ale skoro człowiek te kasę przyjmuje to trochę zmienia zasady gry i coś pod czymś się podpisuje, coś sprzedaje. Raczej również dobrowolnie.
        Trochę lat minęło i ten syndrom kata i ofiary w kontekście tak ogromnych pieniędzy już przestaje na mnie robić wrażenie.
        Wyboraź sobie w ogóle też sam proces powstawania dużego filmu, wielkiej dystrybucji, budżetu na niego, pracy nad nim… W ogóle od strony technicznej, scenariuszowej, produkcyjnej. Naprawdę wierzysz, że w natłoku tego wszystkiego ludzie w pierwszej kolejności skupiają się na urazie psychicznym?

      • Ale o czym Wy mówicie? Jakie dzieci? Wade Robson w 2005 kiedy zeznawal w procesie pod przysięga na korzyść Jacksona był 23 letnim mężczyzna. Może i nie chciał się ujawniać ze wstydu, strachu czy innych ale przyczynił się aktywnie do uniewinnienia Jacksona. I zniweczyl starania innych osób żeby go ukarać za życia. Teraz się sam gmatwa i nie potrafi się z tego wytłumaczyć. O przeprosinach dla chłopaka którego starania o sprawiedliwość pogrzebal nie ma nawet co mówić. I taka to z niego ofiara molestowania… Wg mnie to kłamca a to co się dzieje w mediach w tej chwili nadaje się na lekcja dziennikarstwa żeby tłumaczyć studentom jaka jest różnica między dziennikarzem co potrafi krytycznie myśleć i cała reszta. Tych pierwszych można na palcach jednej ręki policzyc, a w Polsce jeszcze nie widziałem…

        • Jeśli chodzi o dziennikarstwo to się bardzo z Panem zgadzam. Włosy mi stają dęba!!!! Nie da się tego czytać, przykro mi!

          A jeśli chodzi o zarzuty z poprzednich lat to zapraszam do przestudiowania, co tak naprawdę się stało, z Chandlerem i Arvizo, np tutaj. To blog Pań. które nawet nie są fankami MJ tylko walczą o przestrzeganie praw ludzkich.
          http://vindicatemj.wordpress.com

          ALbo odwiedzić Twittera Taj Jacksona,

          wade był pierwszym świadkiem obrony w 2005. MJ i jego adwokat wzięliby na pierwszego świadka takiego kogoś!?

    • Miałem napisać to samo, lecz uznałem ze cała sytuacja jest po niżej poziomu naszej cywilizacji:)
      Dziś oskarżyć kogoś o gwałt/pedofilie to najlepsza droga dla „ofiary” na zrobienie kariery. Sam się śmieje, ze gdybym stracił dochody to w mediach nagłośnilbym jak byłem wykorzystywany przez środowiska LGBTQWERTY i rzucił kilka nazwisk:)

      Wtedy im było trudniej bo mógł się bronić, dzisiaj lata po śmierci nagle wszyscy odwagi nabierają bo rzucan gownem w trumnę jest łatwiej. Kolejny przykład Kevin Spacey – któremu nic nie udowodniono, ale i tak jego kariera w zasadzie legła w gruzach.
      Niedługo dojdzie do tego, ze wybory będą wygrywać ci, którzy po swojej stronie maja więcej ofiar przemocy niż druga strona i to będzie jedyny czynnik:)

    • Oczywiście że się wszystkim wszystko “nagle” przypomina dla kasy.
      Ale fakt niezaprzeczalny jest taki, że oskarżeń było dużo i większość została załatwiona polubownie po cichu. I to już dawno temu. Najwidoczniej te jacksonowe ekscesy miały miejsce…

  3. To jest przykład strasznego cynizmu branży. O tym, że Jackson może być pedofilem mówiono w mediach już w latach ’90, ale trzeba było naprawdę głośnego dokumentu, aby ktoś się zaczął odżegnywać od jego twórczości.

  4. Niebawem się okaże, że na świecie nie został już żaden dobry człowiek. Co chwila wychodzą rewelacje ten szuja, tamten też… Spacey, Jackson, a z naszego podwórka to inaczej? Jankowski, nawet co niektórzy podważają moralność JP2 w związku z aferami, o których rzekomo wiedział.
    Trudno wierzyć we wszystkie przypadki.

  5. Bawi mnie to, że wszyscy skazali Michaela. Jakby byli sędzią.

    Nie zdziwię się, jeśli to WY zostaliście zmanipulowani przez tych dwóch facetów, a prawdziwą ofiarą jest Jackson. Magia filmu, gra aktorska, lekcje montażu.
    Coś jak “Czeski Sen” – sklep, którego nigdy nie było.

    • Otóż to, mam dokładnie to samo zdanie. Równie dobrze w naszym kraju powinna być banicja dla Polańskiego w telewizji. Przecież każdy wie co Polański zrobił i jest to potwierdzone zresztą. Skoro Jackson był pedofilem, to czemu za jego życia nikt mu nic nie udowodnił? Teraz rzekome ofiary będą wmawiać, że były zastraszone czy zmanipulowane, bo tak jest przecież najłatwiej zmieszać człowieka z błotem, bo martwy się nie obroni.

  6. Jackson nie miał ani jednego wyroku w tej sprawie. Czy nie jest czasem tak, że teraz o tym mówią by dostać hajs od spadkobierców? No bo Jackson z wiadomych powodów już się nie obroni.

    • Problem polega na tym, że podobne osoby są nietykalne tak długo, jak długo żyją. Bo w tym czasie dysponują takimi pieniędzmi i wpływami, że nie ma ich jak ruszyć i postawić przed sądem…

      • no to dlaczego nie znaleziono żadnych ale to żadnych dowodów!!???? FBI pracowało w tajemnicy przez 10 lat nad MJ i nic nie znaleźli. A FBI duuużo potrafi, pewnie miał kamery i podsłuch i tylko czekali że go dopadną,

        MJ jest niewinny i serce mnie boli jacy okrutni są ludzie.

        I kto za tym wszystkim stoi. też ciekawe. MJ powiedział kiedyś w wywiadzie, że stało się to w absolutnie kulminacyjnym momencie jego kariery, pobił rekordy Elvisa i The Beattles i na drugi dzień nazwali go pedofilem, A taka etykietka dobrze się klei, bo ludzie po prostu nie mogą uwierzyć że na świecie istnieją dobrzy ludzie.

        Michael uratował tysiące dzieci, podarował dzieciom miliony, walczył o dobro naszej planety, zmienił świadomość wielu ludzi. A co dla niego mamy? błoto i gówno naszej własnej zazdrości którym w niego rzucamy. I gdyby MJ był kobietą to nazywałby się Matka Teresa, ale że był facetem to nie mógł po prostu czysto kochać dzieci prawda!? Jak to świadczy o tym jak tak naprawdę w głębi duszy myślimy o mężczyznach?

      • no to dlaczego nie znaleziono żadnych ale to żadnych dowodów!!???? FBI pracowało w tajemnicy przez 10 lat nad MJ i nic nie znaleźli. A FBI duuużo potrafi, pewnie miał kamery i podsłuch i tylko czekali że go dopadną,

        MJ jest niewinny i serce mnie boli jacy okrutni są ludzie.

        I kto za tym wszystkim stoi. też ciekawe. MJ powiedział kiedyś w wywiadzie, że stało się to w absolutnie kulminacyjnym momencie jego kariery, pobił rekordy Elvisa i The Beattles i na drugi dzień nazwali go pedofilem, A taka etykietka dobrze się klei, bo ludzie po prostu nie mogą uwierzyć że na świecie istnieją dobrzy ludzie.

        Michael uratował tysiące dzieci, podarował dzieciom miliony, walczył o dobro naszej planety, zmienił świadomość wielu ludzi. A co dla niego mamy? błoto i gówno naszej własnej zazdrości którym w niego rzucamy. I gdyby MJ był kobietą to nazywałby się Matka Teresa, ale że był facetem to nie mógł po prostu czysto kochać dzieci prawda!? Jak to świadczy o tym jak tak naprawdę w głębi duszy myślimy o mężczyznach?

        • FBI prowadząc śledztwo MUSI przestrzegać amerykańskiego prawa.
          Psychopata wykorzystujący dzieci z założenia nie jest w podobny sposób ograniczony, a jeśli doszedł do pozycji i majątku, to należy założyć, że umie manipulować ludźmi do swoich celów.

          Możliwości sprawcy i ofiary są w tej sytuacja skrajnie odmienne.
          Pedofil może być wiarygodnym i poważanym członkiem społeczności.
          Jego ofiary to dzieci – które z założenia są uważane za mniej wiarygodne.
          Które najpierw same muszą sobie z tym poradzić na tyle, by znaleźć dorosłego i przekonać go do swojej historii. I dopiero on może złożyć zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa.

          Dlatego na dobrą sprawę pedofilia jest prawie zbrodnią doskonałą.

  7. A moim zdaniem złych ludzi powinno się przemilczeć. Nie kręcić o nich filmów, nie pisać, nie mówić. Zachowywać się tak, jakby ich nigdy nie było. A nie jak teraz, kręcić filmy o seryjnych mordercach.

  8. Co ze słynnym amerykańskim “jest niewinny dopóki nie udowodni mu się winy”? Filmu nie widziałem co prawda, a szczerze mam ciekawsze rzeczy do robienia, ale czy jego “bohaterowie” niezbicie i niepodważalnie dowodzą winy MJ? Jakoś ciężko mi w to uwierzyć. I chociaż oboma rękami podpisuję się pod najsroższymi karami za molestowanie (faktyczne, a nie “on na mnie tak nieładnie popatrzył”) i pedofilię, to jakoś ciężko mi sobie wyobrazić przyczynę wyciągania tego tyle lat po fakcie, nie mówiąc już o tym, że tyle lat po śmierci MJ. Coś za bardzo pachnie mi to możliwością wyciągnięcia grubej kasy przez tych dwóch panów, a nie nagłym przypomnieniem sobie traumy z dzieciństwa. Ja tam swojej playlisty z Jacksonem na Spotify nie będę kasował i nadal z przyjemnością posłucham jego utworów. Mam tylko nadzieję, że serwisy streamingowe nie popadną w rozszerzającą się paranoję i nie zaczną kasować jego muzyki.

  9. Ktoś próbuje wypłynąć na histerii odnośnie historii.
    Większość słuchaczy to ma w nosie i powinna zakopać takie kreatury.
    Gościu był jaki był ale już dawno nie żyje. Genialnej muzyki mu nikt nie odbierze.

  10. Po prostu oddzielmy twórcę od dzieł. Te bronią się same, bez względu na to kim był.
    To samo tyczy się dzisiejszych wydarzeń. Kevin Spacey został usunięty z gotowego filmu. Pod żadnym pozorem nie chcę go bronić. Jeśli rzeczywiście zrobił to co zrobił i sąd orzeknie wyrok – należy mu się kara i nie ma co do tego wątpliwości. Jednakże jego zdolności aktorskie to zupełnie inna para kaloszy, nie mówiąc już o tym, że usunięcie go z filmu jeszcze przed otrzymaniem wyroku podchodzi pod samosąd.
    Po prostu trzeba być konsekwentym – przestępstwa karać, wielkie dzieła doceniać. Jedne drugich nie anulują

  11. Mam wrażenie, że powstały dwa fronty. Obrońców i oskarżycieli MJ. A może by tak przyjąć trzecią hipotezę? Może prawda leży po środku? To znaczy MJ mógł być w bliskich emocjonalnych kontaktach z tymi dziećmi. Sam chyba był w środku dzieckiem. Ale co innego emocje, dotykanie, przytulanie, całowanie – a co innego pełny stosunek płciowy. Czy jakiś lekarz kiedyś stwierdził, że te dzieci miały okaleczone odbyty? Szczerze watpię by tak było.
    Więc może MJ był po prostu dorosłym mężczyzną w ciele dziecka, a teraz te dzieci w ciałach już dorosłych męzczyzn naciągają całą sprawę dla kasy.

    • To też jest prawda, z tą psychiką MJ, widać to po nim nawet w najstarszych nagraniach, gdy sam jeszcze jako dziecko wyróżniał się bardzo wyraźną wrażliwością. Wydaje mi się, że to niesamowicie złożona i tragiczna postać, którą ciężko jednoznacznie ocenić w czymkolwiek.

      Druga sprawa jest taka, że Ameryka ma obecnie biznes na niszczeniu legend. To jest ich obecnie ulubiony i najlepiej sprzedający się temat. Ile to już nazwisk ostatnio poszło na ogień? naprawdę ciężko zliczyć. Nie dziwię się w takim razie, że ktoś na tej żałosnej fali metoo sięgnął po taki cel jak Michael.

    • I jeszcze jedno: “…decades of sleazy tabloid stories, which were propped up by washed-up
      former friends and employees in return for fat paychecks from the media,”

      Kto czytał wywiad z redaktorem polskiego tabloidu? (SE czy faktu, nie pamiętam) Przecież tabloidy to jest DRAMAT. To są wielkie pieniądze, bo bazują na zazdrości i innych prostych emocjach ludu. Dla mnie tu dzieje się to samo. Proste oburzenie, bo przecież TAK TRZEBA się zachowywać, trzeba bezpiecznie potępić, żeby nikt nie zarzucał, że jesteśmy niepoprawni (politycznie). To co mówił Pazura na jutubie, że 13 posterunek lał za wszystkiego, nie było żadnego tabu, ale to były prawdziwe żarty. Teraz każdy się boi, bo każdy inny może się poczuć ‘urażony’ i go pozwać. Może to przyszło ze Stanów, gdzie się pozywają o wszystko?

      Ja to chrzanię generalnie i mówię zawsze wprost, jak się z czymś nie zgadzam. Co mi zrobią tutaj? Wyleją z pracy? Znajomi się odwrócą? Mam to gdzieś, poradzę sobie w życiu, ale nie będę żyć w zakłamaniu.

    • z opisu: “… dissecting how and why the media’s narrative diverged from the truth.”

      W PUNKT.

      Nie rozumiem co się dzieje. Dlaczego ludzie mają ufać mediom w 100%? Nie widzą tego, że media to pieniądze? Że powtarzane kłamstwo staje się prawdą, bo ludzie nie mają czasu ani chęci śledzić różnych źródeł, wyciągać wniosków i przede wszystkim zakładać, że może żadna z wersji NIE JEST PRAWDĄ?

      Wiem, że oglądając wiadomości, to większość to taki lukier. Opakowanie, sreberko. Nikt ci prawdy nie powie, bo a) dziennikarz nie wie, b) jak ewentualnie wie, to nie opłąca mu się o tym mówić / nie może.
      Proste.

  12. Prawdę mówiąc, też mam duży dystans i wiele osobistych urazów do natury ludzkiej, tej obrzydliwej, która polega na kłamaniu i braku granic w niszczeniu innych ludzi. Normalnie, za darmo. A co dopiero gdy jeszcze można zarobić na tym miliony dolarów i zyskać rozgłos na cały świat. A ten film nosi prawdopodobieństwo, że niemal wszystko mogło zostać napisane dokładnie tak, jak scenariusz każdego innego filmu od Toy Story po Star Wars, bo nie ma praktycznie ani jednego dowodu…. To strasznie przykre.

    Niemniej jednak… W tej sprawie niestety są też takie wątki, gdzie ponad 20 lat temu nawet rodzona siostra Michaela – Latoya o tym opowiadała publicznie. Później się co prawda z tego wycofała, ale są to podobne obrazy jak te z dzisiejszego filmu.

    To jest bardzo przykra historia i chciałbym jej nie oceniać. Ten ich świat naprawdę był jakimś zamkniętym światem z własnymi prawami, oderwany od rzeczywistości. Wszyscy w tym żyli, na wszystko się dobrowolnie godzili, za tym stały obustronne korzyści, przyjemności, cele, motywacje, miliony dolarów. Od Michaela i jego otoczenia, poprzez rodziców tych chłopców i ich samych (no ale ocenianie 10latka jest akurat trochę niefair). Aż po stan świadomości i jego psychikę. Każdy w to wszedł z jakąś swoją winą, bo każdy coś zyskiwał i to jest jedno wielkie otoczenie ludzkich słabości. Oni przecież nie kryją tego, że im się to podobało (bardziej mam na myśli rodziców niż odpowiedzialność dziecka). To nie wyglądało na świat R.Kelly tylko ogólna szczęśliwa rozpusta i nieświadomość wówczas. Ale na tych osobach łańcuszek się nie kończył, którzy wiedzieli/widzieli/pozwalali. Trochę długo ten czas trwał na to przyzwalanie i na pojawienie się urazów, co? Dopóki były pieniądze?

    Może to kontrowersyjne ale z tych wszystkich powodów uważam, że mimo ceny rozgłosu i kontrowersji – takimi historiami nie powinno się poruszać i karmić świata. Ale wiadomo o co w tym chodzi teraz i tym, którzy to potrzebują nagłośnić.

    • La Toya powiedziała to w czasie kiedy była żoną faceta. który ją kompletnie zmanipulował dla zysku, potem przez wiele lat pracowała nad rehabilitacją tego co powiedziała i Michael jej wybaczył. przykra historia i na pewno Jacksonowie nie są święci, jak my wszyscy. tym niemniej MJ nie był pedofilem.

      • Czyli to ze dorosły facet sypia w jednym łóżku z dziećmi, to dla Ciebie coś normalnego?? MJ był ochydnym pedofilem.

  13. Oglądałem dziś ten dokument. Historia jest wstrząsająca, ale nie ukrywajmy, o tym, że Jackson jest pedofilem Ameryka wiedziała w latach 90-tych. Karygodne było zachowanie Jacksona, ale jeszcze bardziej karygodne było zachowanie rodziców tych chłopców. Przecież oni doskonale wiedzieli lub przynajmniej domyślali się, co dzieje się za zamkniętymi drzwiami sypialni z ich synami. Byli w pokoju obok, albo kilka pokoi obok (to też ciekawa historia jak w miarę rozwijania “znajomości” ich synów z Jacksonem, mieszkali w hotelach coraz dalej od sypialni w której był Jackson z ich synem). Ale jednak dla kasy, sprzedawali swoje dzieci. I to jest niewyobrażalne. No ale dziś komentując dla filmu siedzą w fotelach wartych lekko patrząc po kilkanaście tysięcy dolarów.
    Nie podobały mi się również napisy końcowe, gdzie reżyser bardzo jawnie sugerował spalenie całej twórczości Jacksona. Możemy się domyślać, być prawie pewni (jak ja), że to prawda. Ale całkowicie pewni już nie będziemy, bo Jackson nie żyje a dwoje głównych bohaterów kilkukrotnie zmieniało już zdanie. Reżyser powinien pozostać bezstronny a nie próbować być twarzą “spalenia twórczości Króla popu”. I tym samym być bardzo sławnym. Ale to Ameryka. Tam sprzedasz wszytko, nawet własne dzieci.

    • No ale się tak składa, że MJ został uniewinniony, FBI nie znalazlo u niego nic przez 10 lat. Jest wiele ludzi na tym świecie którzy mu chcieli zaszkodzić i nie mogli strawić, że jako czarnoskóry zaszedł tak daleko.
      A jakie ma Pan na to dowody na tą pedofilię? z przyjemnością posłucham.

  14. Pani Redaktor, co to ma znaczyć, że jest pani w stanie uwierzyć biednym, dwóm straumatyzowanym facetom? Naprawdę spędziła pani 4 godziny oglądając zmontowany jednostronny film, a nie poświęciła pani czasu na sprawdzenie faktów z wiarygodnych źródeł?? 10 lat śledztwa FBI nic nie znaczy, a dwaj krzywoprzysiężcy, którzy kontaktowali sie z tą samą kancelaria prawną i powtarzaja słowo w słowo z jednego starego źródła- z książki pełnej pomówień kiedyś napisanej,a której autor miał za to sprawę w sądzie. Proponuję bardziej przyjrzeć się sprawie i przeanalizować zdjęcie, które jest w internecie, a pokazujące właśnie wade’a robsona jako pedofila. Zalecam też przeczytać książkę, która dostała Pulitzera-‘Zabić drozda”, kiedy to czarnoskóry facet zostaje fałszywie oskarżony o gwałt przez dwóch białych, oczywiście społeczeństwo wierzy tym dwóm. tak na marginesie Michael nie był szują, jest to wysoce obraźliwe pomówienie i ocenienie bez dowodów.
    Film nie przedstawia dowodów, oprócz zwykłych zdjęć i nagrań oraz słów. Ja też mogę powedzieć przed kamerami, że pani mnie molestowała i zmajstruję sobie taki film. Czy też mi pani uwierzy na słowo? Bo temat jest ważny i potrzebny? Skupiacie się na oskarżeniach, ale nie na tym kim są oskarżyciele i jakie mają motywy! Ich kłamstwa zostały ujawnione w sądzie ileś lat temu,podczas zeznań pełnych sprzeczności i niewiarygodności. Takich smaczków jest wiele, wystarczy chcieć poszukać. A może pani celowo pomija te fakty, próbując powtarzać po innych mediach propagandę przeciw MJ, z uporem obsesyjnego maniaka? Hańba i skandal!!! Proszę spytać osoby z otoczenia Michaela i setki dzieci, wszyscy powiedzą o fałszywych oskarzeniach.

    • Skończyliśmy oglądać (od początku pospieszając) ten ‘film’ gdy matka któregoś z tych typów zaczęła mówić, że przenosili ich pokój coraz dalej od pokoju Jacksona w hotelach. Nie daliśmy już rady, od początku film był O NICZYM, żadnych dowodów. Jesteśmy rodziną i mamy basen, a nasze dziecko tańczyło w supermarkecie. WOW. I między takimi wstawkami koleś zaczyna mówić dosadnie o obnażaniu Jacksona. Jakby czytał z kartki!

      Ta córka Jacksona (chyba Paris się nazywa) mówiła, że każde z nich jest teraz bardzo bogate, a przez to, że Michael nabył prawa do Beatlesów, to sępy krążą nad nimi nieustannie. Pal licho, czy to biologicznie jego dzieci, opiekował się nimi jak mógł najlepiej, są teraz dorośli i opowiadają o tym codziennie. Na jutubie jest mnóstwo wywiadów z nimi, świeżych.

    • Skończyliśmy oglądać (od początku pospieszając) ten ‘film’ gdy matka któregoś z tych typów zaczęła mówić, że przenosili ich pokój coraz dalej od pokoju Jacksona w hotelach. Nie daliśmy już rady, od początku film był O NICZYM, żadnych dowodów. Jesteśmy rodziną i mamy basen, a nasze dziecko tańczyło w supermarkecie. WOW. I między takimi wstawkami koleś zaczyna mówić dosadnie o obnażaniu Jacksona. Jakby czytał z kartki!

      Ta córka Jacksona (chyba Paris się nazywa) mówiła, że każde z nich jest teraz bardzo bogate, a przez to, że Michael nabył prawa do Beatlesów, to sępy krążą nad nimi nieustannie. Pal licho, czy to biologicznie jego dzieci, opiekował się nimi jak mógł najlepiej, są teraz dorośli i opowiadają o tym codziennie. Na jutubie jest mnóstwo wywiadów z nimi, świeżych.

  15. Wyscig o kawałek tortu po spuściźnie Jackona nabiera tempa. A ten Wade Robson to niezły cwaniaczek. Najpierw chełpi się ze był tancerzem MJ miedzy innymi w programie You Can Dance,a teraz za aktorstwo sie zabrał. Podłość ludzka nie zna granic :P

  16. Wyscig o kawałek tortu po spuściźnie Jackona nabiera tempa. A ten Wade Robson to niezły cwaniaczek. Najpierw chełpi się ze był tancerzem MJ miedzy innymi w programie You Can Dance,a teraz za aktorstwo sie zabrał. Podłość ludzka nie zna granic :P

  17. Obejrzałam “Leaving Neverland” – dokument jest mocny. 4 godziny nerwów, skończyłam biorąc tabletkę na uspokojenie!
    Chociaż pierwszą część ogląda się jeszcze nieźle, bo jest po prostu o miłości. Nienormatywnej, ale jednak miłości.
    Ale druga część to jest po prostu horror!!
    Bardzo, bardzo stronniczy materiał!

    Co do zakazu grania muzyki Jacksona. Dlaczego odbiorcy muzyki, sztuki i innej twórczości artystycznej mają być pozbawieni dostępu do dóbr kultury, stworzonych przez artystów nienormatywnych seksualnie czy psychicznie? Dlaczego my, słuchacze, mamy płacić cenę za przewinienia artystów, że pozbawia się nas dostępu do muzyki, teledysków czy filmów niepokornego artysty?! Jest to nieetyczne wobec słuchaczy i konsumentów sztuki. Filmów Polańskiego i Woody’ego Allena też mamy nie oglądać?? Obrazy Carravagia zasłonić w galeriach sztuki? (malarz był mordercą). TO JEST JAKIŚ ABSURD!! Trzeba oddzielić artystę od jego twórczości.

  18. Własnie obejrzałem dokument.
    Jedna z rzekomych ofiar mówi w nim ze Jackson wziął z nim “fikcyjny ślub” i pojechał w 1988 roku na “podróż poślubną” do Euro Disneylandu… problem w tym że Euro Disneyland został otwarty dopiero w roku 1992. Więc coś tu nie halo.
    Takich nieścisłości jest w tym dokumencie więcej.

  19. Słuchałem i będę słuchał Michaela Jacksona
    Muzyka sama się broni.

    Taki na przykład Strauss ojciec napisał “Marsz Radeckiego” – generała, który zmasakrował walczących o wolność Włochów. Słuchamy i oglądamy koncert noworoczny …bez oporów!

    Przykłady można mnożyć bez liku.

    Zawsze można zrobić to, co zrobili Anglicy Cromwellowi: powiesili go po śmierci.Tak! Wykopali i powiesili!
    Nie tylko przestać słuchać muzyki- cieniasy

  20. Brawa dla odwagii ze zdecydowali sie to zrobic dopiero po smierci MJ, latwiej kiedy on sam nie moze sie obronic… takim to dobrze… zarobia jeszcze na tym pseudoskandalu.

  21. Jesteście żmijami, że w to wszystko wierzycie. Safechuck i Robson to pieprzeni kłamcy którym zależy tylko na pieniądzach. Przypomniało im się po dziesięciu latach? Kłamią. Przestańcie łykać wszystko co powiedzą media bo długo tak nie zajdziemy.
    Michael był cudownym człowiekiem, nigdy NIKOGO by nie skrzywdził, gdyż sam tego zaznał i to nie jeden raz. Był czuły, delikatny i starał się robić wszystko, by pomagać temu światu. Dlaczego nikt nie mówi o tym co zrobił dla dzieci i biednych ludzi, ile miliardów wpłacał? Bo nikogo to nie obchodzi, przecież lepiej niszczyć bezbronnego człowieka po śmierci. Co lepsze, inne dzieci które miały zaszczyt przebywać w Neverlandzie mówiły, że Michael nigdy nie był nachalny, nie dotykał ich w niewłaściwy sposób i nie dochodziło do niczego. Nawet gosposia która pracowała w ranczu Neverland, powiedziała, że nie zauważyła niepokojących zachowań ze strony celebryty, a rodzina Safechuków bardzo hojnie korzystała z dóbr Jacksona (Michael kupował im prezenty, opłacał spa matce Safechucka, a nawet kupił im samochód!) powiedziała również, że Jackson podczas tego, gdy rodziny przebywały w Neverlandzie sam wolał tam nie być. Żona Jacksona, Lisa Marie Presley powiedziała pewnego razu, że Mike nigdy nie sypiał z dziećmi w jednym łóżku! Oddawał dzieciakowi swoje łóżko, a sam wybierał podłogę. Michael powiedział pewnego razu:

    “Prędzej podciąłbym sobie nadgarstki, niż skrzywdził dzieci! Nigdy przenigdy bym tego nie zrobił. Gdyby nie dzieci, dawno bym się poddał. Zabiłbym się, nie zależałoby mi na życiu.”

    https://www.youtube.com/watch?v=raw96oUPGLk
    https://www.youtube.com/watch?v=iOagI_tuZKI

  22. Ok. Skok na kasę. Wiadomo. Ale ja Jacksona od tej strony nie znałem. Ruchał czy nie ruchał. Pewnie ruchal. Nieważne, dla mnie samo spanie w jednym łóżku 30 latka z 7 latkiem to pedofila. I nie mówcie ze nie miał dzieciństwa i dlatego to robił… Biedny on. Winę ponoszą pazerni rodzice tych dzieci.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...