Rotten Tomatoes walczy z trollami. Serwis zablokował możliwość oceniania filmów przed premierą

News/Film 26.02.2019
Rotten Tomatoes walczy z trollami. Serwis zablokował możliwość oceniania filmów przed premierą

Rotten Tomatoes walczy z trollami. Serwis zablokował możliwość oceniania filmów przed premierą

Między Disneyem i najbardziej konserwatywną częścią fandomów Marvela i „Gwiezdnych wojen” rodzi się coraz większy konflikt. Przez pewien czas wydawało się, że trolle mają szansę odnieść w tej walce zwycięstwo, ale właśnie straciły swoją główną broń. Serwis Rotten Tomatoes ogłosił zmiany w recenzjach użytkowników.

Dziękujemy, że wpadłeś/-aś do nas poczytać o filmach i serialach. Pamiętaj, że możesz znaleźć nas, wpisując adres rozrywka.blog.

Internet przez długi czas wydawał się wytwórniom filmowym doskonałym miejscem do promowania swoich nowych blockbusterów. Przypadki kilku ostatnich filmów pokazują jednak, że wolność sieci to broń obosieczna. Decyzje Marvela oraz Lucasfilmu (a więc też stojącego za obiema firmami Disneya) zaczęły coraz bardziej rozmijać się z oczekiwaniami fandomu. Od pewnego czasu niezadowolenie części fanów było widoczne jak na dłoni.

Niestety, wściekłość na „Ostatniego Jedi” oraz rzekome wciskanie na siłę feminizmu do filmów o superbohaterach pobudziły do działania nieuzbrojonych w argumenty recenzentów, a przede wszystkim internetowych trolli. Ich główną bronią w ostatnich tygodniach stały się pisemne oceny oraz wskaźnik „Chcę zobaczyć” w serwisie Rotten Tomatoes. Negatywne recenzje zalały „Kapitan Marvel”, a ostatnio też Epizod IX „Gwiezdnych wojen”.

Oba filmy nie miały jeszcze premiery kinowej. O nowej części „Star Wars” tak naprawdę nic jeszcze nie wiadomo. Nie przeszkodziło to jednak trollom.

Zdecydowali się zaatakować te produkcje, a poprzez nie także znienawidzoną ideologię oraz bezduszną korporację. Zaszkodzili jednak przede wszystkim innym użytkownikom Rotten Tomatoes. Jak podaje Indie Wire, serwis postanowił całkowicie zlikwidować możliwość oceniania filmów przed premierą. Użytkownicy nadal będą mogli wyrażać swoje opinie, ale dopiero po tym, jak dana produkcja trafi do kin. Nikt wówczas nie sprawdzi, czy faktycznie ją obejrzeli, ale przynajmniej trolle nie wpłyną zawczasu na ogólny kształt ocen danego filmu.

Rotten Tomatoes wprowadza przy tej okazji też kilka mniejszych zmian. Od tej chwili na portalu nie będzie pokazany procent osób, które zaznaczyły „Chcę zobaczyć”, a po prostu realna liczba takich użytkowników (wyliczana w czasie rzeczywistym). Procent pozytywnych ocen krytyków i widzów będzie zaś wyświetlany tuż obok siebie. Usprawnienia weszły życie z efektem natychmiastowym. Opinie użytkowników na temat „Kapitan Marvel” wciąż można przeczytać, ale ostatnie pochodzą z 25 lutego. Nowych nie będzie do czasu premiery. I tylko to udało się trollom.

„Kapitan Marvel” trafi do polskich kin 8 marca.

Teksty, które musisz przeczytać:

„Ostatni Jedi” pod ostrzałem krytyki ze strony Johna Boyegi. „Skywalker. Odrodzenie” w końcu będzie jak prawdziwe „Star Wars”?

„Ostatni Jedi” zdecydowanie nie jest ulubioną filmem większości fandomu „Star Wars”, ale aktorzy długo bronili Riana Johnsona. Krytyka Epizodu VII niespodziewanie przyszła jednak ze strony filmowego Finna. John Boyega zdradził, dlaczego miał mieszane uczucia związane z produkcją i bardziej cieszy się na „Skywalker. Odrodzenie”. W jego słowach jest dużo racji.

Opinia/Film 10.12.2019

Dołącz do dyskusji (4)

10 odpowiedzi na “Rotten Tomatoes walczy z trollami. Serwis zablokował możliwość oceniania filmów przed premierą”

  1. Serwis zablokował możliwość oceniania filmów przed premierą – to jest kłamstwo.
    RT nigdy takiej opcji nie miało (ocenić film można było dopiero po premierze), więc nie mogło jej zablokować…

  2. Widać, że skoro cytujecie Indie Wire to macie podobne pojęcie o tym, o co w tym wszystkim chodzi… Nigdy w RT nie było żadnego “oceniania filmu” przed premierą, a tylko możliwość wyboru: “chcę zobaczyć”, albo “nie interesuje mnie”, plus ewentualny komentarz. Pani Larson stwierdziła wyraźnie, że “nie interesuje jej co jakiś 40-to letni biały koleś ma do powiedzenia” o filmie “A wrinkle in time” (który okazał się totalną katastrofą finansową, a forsował silnie lewicowe “SJW” ideologie), ponieważ, jak się wyraziła “to nie jest film stworzony dla niego”. Pani Larson stwierdziła także bardzo wprost, że film Captain Marvel ma być jej osobistą globalną tubą dla głoszenia feministycznej ideologii SJW, której jest zwolennikiem. Nie dziwię się, że ludzie po prostu zaczęli się wkurzać, że ich ulubione uniwersum, które do tej pory wystrzegało się afiliacji politycznych staje nagle po jednej ze stron ideologicznego sporu. Natomiast wszechogarniająca poprawność polityczna Hollywood spowodowała, że Rotten Tomatoes zrobił najgorszą z możliwych rzeczy, czyli pozbawił ludzi możliwości wyrażania swoich opinii. Z tego co widzę, to w żaden sposób nie pomogli sytuacji, a tylko dolali oliwy do ognia. No i oczywiście każdy przeciwnik lewicy to “by default” troll. Jasne.

  3. Widać, że skoro cytujecie Indie Wire to macie podobne pojęcie o tym, o co w tym wszystkim chodzi… Nigdy w RT nie było żadnego “oceniania filmu” przed premierą, a tylko możliwość wyboru: “chcę zobaczyć”, albo “nie interesuje mnie”, plus ewentualny komentarz. Pani Larson stwierdziła wyraźnie, że “nie interesuje jej co jakiś 40-to letni biały koleś ma do powiedzenia” o filmie “A wrinkle in time” (który okazał się totalną katastrofą finansową, a forsował silnie lewicowe “SJW” ideologie), ponieważ, jak się wyraziła “to nie jest film stworzony dla niego”. Pani Larson stwierdziła także bardzo wprost, że film Captain Marvel ma być jej osobistą globalną tubą dla głoszenia feministycznej ideologii SJW, której jest zwolennikiem. Nie dziwię się, że ludzie po prostu zaczęli się wkurzać, że ich ulubione uniwersum, które do tej pory wystrzegało się afiliacji politycznych staje nagle po jednej ze stron ideologicznego sporu. Natomiast wszechogarniająca poprawność polityczna Hollywood spowodowała, że Rotten Tomatoes zrobił najgorszą z możliwych rzeczy, czyli pozbawił ludzi możliwości wyrażania swoich opinii. Z tego co widzę, to w żaden sposób nie pomogli sytuacji, a tylko dolali oliwy do ognia. No i oczywiście każdy przeciwnik lewicy to “by default” troll. Jasne.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Advertisement

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...