Agnieszka Holland kontra Jarosław Kaczyński. Gildia Reżyserów Polskich apeluje do prezesa PiS

News/Film 26.02.2019
Agnieszka Holland kontra Jarosław Kaczyński. Gildia Reżyserów Polskich apeluje do prezesa PiS

Agnieszka Holland kontra Jarosław Kaczyński. Gildia Reżyserów Polskich apeluje do prezesa PiS

To, że Agnieszce Holland jest nie po drodze z obecnie rządzącą opcją polityczną, nie jest żadną tajemnicą. Również i druga strona nie żywi szczególnej sympatii do reżyserki. Tak silne emocje w końcu musiały stać się przyczyną jawnego sporu.

Gildia Reżyserów Polskich w świetle tych wydarzeń wystosowała list otwarty. Domaga się w nim od Jarosława Kaczyńskiego wycofania się ze słów, które rzucił pod adresem Agnieszki Holland. Prezes Prawa i Sprawiedliwości zainsynuował, że twórczyni „W ciemności” jest „niszczycielką polskiej wolności”.

Do wypowiedzi Jarosława Kaczyńskiego doszło podczas konwencji PiS. Została ona w pełni zacytowana w liście Gildii Reżyserów Polskich dostępnym na stronie stowarzyszenia:

Są tacy, którzy chcą nam odebrać wolność poglądów, wolność słowa, ba, wolność sumienia, wolność religii. (…) Którzy w gruncie rzeczy zapowiadają, że w Polsce, jeśli zwyciężą, zniesiona zostanie demokracja, a ogromna część społeczeństwa o poglądach innych niż te, które oni głoszą, będzie w gruncie rzeczy wyłączona z czynnej polityki. Krótko mówiąc, jest o co zabiegać. Kampania będzie rozstrzygała o tym, czy w Polsce ta równość i wolność będzie, czy też zostanie podważona. Pani Holland powiedziała kiedyś, nie tak dawno temu, te słowa, które są tak często powtarzane: żeby było jak było. Otóż szanowni państwo, jeśli nasi przeciwnicy wygrają, będzie gorzej niż było.

Według Gildii słowa te kreślą kłamliwy obraz rzeczywistości.

Zostały rzucone w kontekst, w którym pierwotnie nie były użyte. Filmowcy przypominają, że Agnieszka Holland w czasach komunizmu była osadzona w więzieniu właśnie za swoją walkę w obronie polskości. Twórcy dodają także, że reżyserka w swojej wieloletniej działalności artystycznej dawała dowody, jak bliskie są jej polska równość i wolność. Podkreślono także, że rodzimi reżyserzy starają się wraz z Agnieszką Holland budować Polskę demokratyczną, tolerancyjną i sprzyjającą tworzeniu polskiej wspólnoty. List kończą słowa:

Naszym zdaniem Pańska wypowiedź świadczy zarówno o głębokiej pogardzie dla milionów Polaków, którzy słuchali tych słów, jak i o pogardzie dla polskich artystów oraz polskiej kultury, której Agnieszka Holland jest istotnym ogniwem. Jesteśmy zmuszeni przypomnieć Panu, że kultura to nie tylko wielowiekowe dziedzictwo, łączące nas z minionymi pokoleniami. To przede wszystkim codzienny budulec polskiej tożsamości, znacznie silniejszy i trwalszy niż inicjowane przez Pana w ostatnich dekadach polityczne swary, oparte na niepojętej dla nas potrzebie dzielenia Polaków.

List otwarty podpisali m.in. Kasia Adamik (prywatnie córka Agnieszki Holland), Filip Bajon, Jacek Borcuch, Kinga Dębska, Jan Kidawa-Błoński, Jan Komasa, Joanna Kos-Krauze, Jan P. Matuszyński, Paweł Pawlikowski, Maciej Pieprzyca, Maria Sadowska, Andrzej Saramonowicz, Jerzy Skolimowski, Wojciech Smarzowski, Agnieszka Smoczyńska, Małgorzata Szumowska, Krzysztof Zanussi, Janusz Zaorski i Xawery Żuławski.

To nie pierwszy raz, kiedy Gildia Reżyserów Polskich interweniuje przeciwko działaniom PiS.

Oburzenie środowiska filmowego narosło także w momencie, w którym TVP narzuciła ideologiczną interpretację „Idy” Pawła Pawlikoskiego. Wówczas Gildia Reżyserów Polskich wystosowała list otwarty do Jacka Kurskiego i Macieja Chmiela.

Wyświetlenie filmu było poprzedzone rozmową między zaproszonymi do studia gośćmi. Publicyści w przeszłości współpracowali z katolickimi i prawicowymi mediami. Tylko jeden z nich, Krzysztof Kłopotowski, zawodowo zajmuje się krytyką filmową. Co więcej, obraz Pawlikowskiego został opatrzony planszą informacyjną, z której dowiadujemy się, że Polacy pomagali Żydom w czasie II Wojny Światowej. Za wprowadzeniem tego komunikatu optowała Reduta Dobrego Imienia (reprezentowaną w studiu przez osobę Macieja Świrskiego), jednak producenci i reżyser „Idy” nie zgodzili się na jego zamieszczenie w dziele. TVP wbrew woli twórców postanowiła inaczej.

Gildia Reżyserów Polskich domagała się również odwołania szefowej „Wiadomości”. Poszło o jej tweet po śmierci Andrzeja Wajdy.

We wpisie można było przeczytać: „Andrzej Wajda R.I.P. Walcie się dalej #NieOddamyWamKultury. Odnosił się on do Kongresu Kultury i protestu twórców, który miał miejsce w przeddzień odejścia Wajdy. Demonstracja artystów pod hasłem „Nie oddamy Wam kultury” odbyła się przeciwko działaniom Prawa i Sprawiedliwości ingerującym właśnie w kulturę.

Wówczas Gildia w swoim liście pisała:

Jesteśmy oburzeni niestosowną i wulgarną wypowiedzią Marzeny Paczuskiej, szefowej „Wiadomości” TVP1. Jako przyjaciele Andrzeja Wajdy, honorowego członka naszej Gildii, i przedstawiciele filmowców polskich uważamy, że nie może być przyzwolenia na tak ordynarne zachowanie przedstawicielki mediów publicznych w obliczu śmierci Wielkiego Człowieka. Dlatego domagamy się odwołania Marzeny Paczuskiej z pełnionej w Telewizji Polskiej funkcji.

Jak do tej pory Jarosław Kaczyński nie odniósł się do treści listu Gildii Reżyserów Polskich.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...