To coś zupełnie nowego w MCU. Pierwsze opinie o „Kapitan Marvel” są wyjątkowo pochlebne

News/Film 20.02.2019
To coś zupełnie nowego w MCU. Pierwsze opinie o „Kapitan Marvel” są wyjątkowo pochlebne

To coś zupełnie nowego w MCU. Pierwsze opinie o „Kapitan Marvel” są wyjątkowo pochlebne

Odbyły się już pierwsze pokazy „Kapitan Marvel” przeznaczone dla przedstawicieli zagranicznych mediów. Jest tak, jak w przypadku większości filmów Marvela – bardzo dobrze.

Dziękujemy, że wpadłeś/-aś do nas poczytać o filmach i serialach. Pamiętaj, że możesz znaleźć nas, wpisując adres rozrywka.blog.

Coraz bliżej premiery dwóch ostatnich filmów 3. fazy MCU. Jednym z nich jest właśnie „Kapitan Marvel”, której kinowy debiut już 8 marca. Co prawda produkcja Anny Boden i Ryana Flecka zdołała już być strollowana przez część internautów, czego powodem była negatywna ocena Brie Larson, ale wszystko wskazuje na to, że sam obraz powinien być pierwszorzędną rozrywką. Nie ma co ukrywać, komiksowe widowiska z tej stajni, już nas tego przyzwyczaiły.

„Kapitan Marvel” z pewnością jest filmem innym, niż sugerowały to materiały promocyjne.

Zwraca na to uwagę znaczna część krytyków, podkreślając warstwę wizualną dzieła. Obraz określany jest mianem dziwnego, w pozytywnym tego słowa znaczeniu, a także wskazuje się na jego zakorzenienie w estetyce lat 90. Poza tym bije od niego tajemniczością, co sprawia, że jest zupełnie czymś nowym w kinowym dorobku Marvela. Erik Davies do puli dodaje stwierdzenie, że jest to rozrywka w czystej formie, gdyż film nieustannie się zmienia.

Pochwały dostały się Brie Larson, ale też czarnemu charakterowi.

W tego wciela się Ben Mendelsohn, a oto co o jego występie sądzi Mike Ryan z Uproxx:

Nie mogę przestać myśleć o tym, jak świetny jest Ben Mendelsohn. Obawiałem się, że będzie kolejnym marvelowskim złoczyńcą ucharakteryzowanym na obcego, ale nie o to tu chodzi. Ten film po prostu nie działa bez niego.

Podobnego zdania na temat Mendelsohna jest Gregory Ellwood z The Playlist, choć w jego tweecie pojawia się też nieco goryczy. Uważa on bowiem, że pierwsza połowa filmu jest miałka i znacznie gorsza od drugiej. Dodaje także, że reżyserom nie udało się uniknąć zamknięcia się w sprawdzonej marvelowskiej formule.

https://twitter.com/TheGregoryE/status/1098089156712919040

Poleciały też oczywiście liczne pochwały w stronę Brie Larson. Niektórzy twierdzą, że jeszcze z żadną postacią z MCU nie udało im się tak mocno utożsamić. Wskazuje się także na siłę i energię bijącą z jej roli, co ma być gwarantem dla piszącej się w jasnych barwach przyszłości kinowego uniwersum.

W „Kapitan Marvel” pojawi się sporo smaczków dla fanów oraz odwołań do lat 90.

Pisze o tym Anna Klassen na swoim koncie na Twitterze. Mamy spodziewać się tony easter eggów łączących film z poprzednimi dokonaniami studia:

Jak już wiadomo „Kapitan Marvel” została osadzona w latach 90. i stanowi prequel do wydarzeń znanych z budowanego do tej pory MCU. Tym samym wszyscy rozkochani w tej dekadzie znajdą na ekranie odniesienia do tych czasów. Jak zdradza tweet Klassen ujrzymy m.in. Brie Larson w koszulce Nine Inch Nails, grupy, która wówczas była u szczytu sławy:

A skoro o muzyce mowa. Innym zespołem królującym w latach 90. była oczywiście Nirvana. Na ścieżce dźwiękowej nie zabrakło grunge’owej legendy i podobno nawet Kurt Cobain byłby zachwycony wykorzystaniem jego utworu na ekranie:

„Kapitan Marvel” na ekranach polskich kin od 8 marca.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji (2)

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...