Kaczor Donald podobno przewidział „taśmy Kaczyńskiego”. Takich zbiegów okoliczności było więcej

Artykuł/Komiksy 08.02.2019
Kaczor Donald podobno przewidział „taśmy Kaczyńskiego”. Takich zbiegów okoliczności było więcej

Kaczor Donald podobno przewidział „taśmy Kaczyńskiego”. Takich zbiegów okoliczności było więcej

Popkultura to potężne narzędzie wpływania na rzeczywistość. W pewnych rzadkich przypadkach decyzje twórców nabierają jednak zaskakującego, nowego znaczenia po latach. Dlatego nie powinno dziwić, że polski numer komiksu „Kaczor Donald” z 1997 roku przewidział tzw. „taśmy Kaczyńskiego”. Podobnych przypadków było więcej.

Dziękujemy, że wpadłeś/-aś do nas poczytać o filmach i serialach. Pamiętaj, że możesz znaleźć nas, wpisując adres rozrywka.blog.

Skali popularności Kaczora Donalda w Polsce nie sposób wyrazić w jednym krótkim zdaniu. Chyba żadna inna klasyczna postać Disneya nie zyskała sobie takiego szacunku i uwielbienia w naszym kraju. Nie bez powodu niemal każde dziecko urodzone w latach 90. pamięta nałogowe czytanie komiksów z Donaldem oraz tzw. „Gigantów”. Zeszyty komiksowe z tym bohaterem zawsze wyróżniały się doskonałym połączeniem sprytnego tłumaczenia i wizualnych gagów.

Czasem dowcip potrafi ukazać drugie dno po wielu latach lub nawet nabrać zupełnie nowego znaczenia. I to mimo że nie było to intencją twórców. Swoiste przewidywanie przyszłości zdarza się w popkulturze całkiem często. Najlepszym dowodem jest numer „Kaczora Donalda” z 1997 roku i jego związek z wybuchem niedawnej afery dotyczącej spółki Srebrna i Jarosława Kaczyńskiego.

Kaczor Donald i Srebrna – co łączy te dwie sprawy?

Na fanpage’u Centrum Komiksów Disneya przypomniana została polska okładka tego zeszytu. Donald w towarzystwie Hyzia, Dyzia i Zyzia reklamuje swój komiks. Pismo stało się wówczas tygodnikiem i dlatego bohater niesie tabliczkę: „Teraz wpadam co tydzień!”. Nie wie jednak, że tuż przed nim jest otwarta studzienka kanalizacyjna. Co to wszystko ma wspólnego z tzw. „taśmami Kaczyńskiego”? Postaci idą tuż obok budynku stojącego przy ulicy Srebrna 16.

W roku wydania komiksu pod tym adresem w Warszawie znajdowała się siedziba wydawnictwa Egmont, które publikowało zeszyty z serii „Kaczor Donald”. Teraz zaś to miejsce jest punktem zapalnym między miastem a spółką Srebrna, w radzie nadzorczej której zasiada Jarosław Kaczyński (szef PiS-u to zresztą najbardziej popularny polski polityk w popkulturze). Cała sprawa nabiera dodatkowego humorystycznego kontekstu, gdy weźmiemy pod uwagę, że niemal każdego dnia „Gazeta Wyborcza” publikuje nowe nagrania z tym politykiem. Wszystkie dotyczą Srebrnej 16. Okazuje się, że co tydzień, to było zdecydowanie za rzadko.

Podobnych przypadków było w historii więcej. W roli wróżbitów występowali choćby „Simpsonowie” czy „Łowca androidów”.

Twórcy popularnej animacji dla dorosłych szczególnie często potrafili nieświadomie przewidzieć przyszłość. W tym kontekście szczególnie często wspomina się o prezydenturze Donalda Trumpa, którą „Simpsonowie” zapowiedzieli już w 2000 roku. Nikt wówczas nie mógłby przewidzieć, że gwiazdor faktycznie zostanie prezydentem USA. Ale nie był to też kompletnie oderwany od rzeczywistości żart. Trump wielokrotnie deklarował w przeszłości, że ma takie ambicje. Tylko, że wtedy nikt nie dał mu szansy na ich spełnienie.

Filmy często były w stanie zapowiedzieć taki a nie inny rozwój technologii. Wideo billboardy na ulicach miast przewidział „Łowca androidów”, „Powrót do przeszłości” pokazał Google Glass zanim ktokolwiek myślał o aparacie w okularach. A elektroniczne bramki na lotniskach wymyślili twórcy… „Spokojnie, to tylko awaria”. W tym ostatnim przypadku coś, co w teorii miało być żartem, okazało się przykrą rzeczywistością.

Czasem przewidywania są zresztą tak naprawdę komentarzem do ukrywanej prawdy, o której twórca chce głośno powiedzieć. Dlatego, gdy po oskarżeniach Billa Cosby’ego i Harveya Weinsteina o gwałty i molestowanie, wiele osób przypomniało żarty na ten temat z „Przerysowanych” i „Family Guya”. Twórcy obu animacji przyznali jednak wprost, że w momencie powstawania dowcipów wiedza na temat zachowań obu mężczyzn była w Hollywood tajemnicą poliszynela. A oni chcieli tylko wyciągnąć ją na powierzchnię.

Teksty, które musisz przeczytać:

Stereotypy, żarty i… kiełbasa. Polskie wątki w słynnych zagranicznych serialach są częstsze, niż myślicie

Od kilku lat Polacy nie muszą narzekać na jakość swoich seriali. To duża zmiana, bo przez długi czas jedyną możliwością usłyszenia rodzimego języka lub zobaczenia jakiegoś wątku powiązanego z naszym krajem było polowanie na smaczki w zagranicznych produkcjach. Polskich wątków w serialach wcale nie brakowało, choć nie zawsze mogły nas cieszyć.

Top/Seriale 06.07.2019

Dołącz do dyskusji (7)

51 odpowiedzi na “Kaczor Donald podobno przewidział „taśmy Kaczyńskiego”. Takich zbiegów okoliczności było więcej”

  1. Niesamowite! Nostradamus może się schować!

    Bo ten sam numer i ulica, więc bajkowa postać z komiksu przewidziała. Nijak ma się jedno do drugiego, ale czy to ważne?

    Kiedyś było tu sPlay. Przytulne miejsce świata wirtualnego.

  2. Paradoks dnia urodzin

    Zasadniczo rozchodzi się o to, że prawdopodobieństwo tzw. zbiegów okoliczności jest dużo wyższe niż nam się wydaje. Tzn. potrzeba dużo mniej prób niż byśmy się spodziewali, żeby trafić na kogoś kto urodził się tego samego dnia roku co my.

    Podobnie jest z “przewidywaniem” przyszłości przez popkulturę. Prawdopodobieństwo że coś się będzie zgadzać jest zaskakująco duże, tym bardziej, że nikt nie określał z góry co ani kiedy.

  3. Teraz zaś to miejsce jest punktem zapalnym między miastem a
    spółką Srebrna, w radzie nadzorczej której zasiada Jarosław Kaczyński
    (szef PiS-u to zresztą najbardziej popularny polski polityk w popkulturze).

    Jarosław Kaczyński nie jest członkiem rady nadzorczej spółką Srebrna.
    Takie drobne(!) przeoczenie…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...