Od rocka do synthpopu. Sprawdźcie najciekawsze premiery muzyczne tego tygodnia

Recenzja/Muzyka 19.01.2019
Nasza ocena:
Od rocka do synthpopu. Sprawdźcie najciekawsze premiery muzyczne tego tygodnia

Od rocka do synthpopu. Sprawdźcie najciekawsze premiery muzyczne tego tygodnia

Po zwyczajowym ponoworocznym zastoju, wydawcy muzyki wracają do gry. Wybieram najciekawsze premiery muzyczne minionego tygodnia.

Ten tydzień przyniósł kilka ważnych premier muzycznych. Wśród nich nowe wydawnictwa zespołu Deerhunter i Jamesa Blake’a. To jednak nie wszystko.

Deerhunter – „Why Hasn’t Everything Already Disappeared?”

Deerhunter przyjazny jak mało kiedy. Muszę przyznać, że bardzo podoba mi się ta mieszanka art popu i rocka, podana w klasycznej piosenkowej formie. Zwłaszcza w numerach takich jak otwierający album Death in Midsummer (do którego nakręcono świetny teledysk), refleksyjny, gorzki What Happens to People? czy żywszy i taneczny Plains.

Novika – „Bez cukru”

Na nowej płycie Novika miksuje w dużej mierze akustyczne, refleksyjne utwory z mocnymi klubowymi wstawkami. Jak widać tęskni i za parkietem, i za koncertami z dużym zespołem. Na „Bez cukru” pojawia się głos jej kilkunastoletniej corki, która śmiało wskakuje przed mikrofon. Czyżby rosło kolejnej pokolenie polskich artystek?

James Blake – „Assume Form”

O nowej płycie Jamesa Blake’a pisałam nieco szerzej we wczorajszej recenzji. Czwarty album studyjny Brytyjczyka zachwyca igraniem z formą piosenki, doborem różnorodnych środków wyrazu i, jak zawsze, subtelnością. Coś czuję, że pod koniec roku posypią się nagrody w muzycznych podsumowaniach.

Sharon Van Etten – „Remind Me Tomorrow”

Ten rok musi być dla Sharon Van Etten dobry. Nie ma innej możliwości, jeśli rozpoczyna go od tak świetnego materiału. Piąty album amerykańskiej artystki to chyba najbardziej emocjonalny zestaw piosenek, jaki do tej pory od niej dostaliśmy. Ciężkawy klimat, taki jak ten w No One’s Easy To Love, pięknie kontrastuje tu z kompozycjami pełnymi przestrzeni i melancholii.

Babadag – „Šulinys”

Dowodzony przez Olę Bilińską zespół prezentuje płytę z pogranicza i to w wielorakim znaczeniu. Pogranicza baśni i historii, Polski i Litwy, tradycyjnych pieśni i nowoczesnych aranży. Wszystko za sprawą obecności litewskich wokalistek i podróży kulturowych, które nieustannie odbywa Bilińska.

Toro y Moi – „Outer Peace”

Synthpopowy król i jego nowa płyta, na którą nie tylko ja bardzo czekałam. Chazwick Bundick ma wielki talent do bezpretensjonalnych, elektryzujących kawałków. Na nowej płycie znalazło się sporo perełek, wśród moich ulubieńców numery takie jak Miss Me, w którym gościnnie występuje Abra, czy funkujące, soulowe Ordinary Pleasure.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...