Netflix otwarcie kpi z HBO i Disneya, ale ma ku temu powody. Nikt nie jest w stanie się z nim równać

Artykuł/VOD 18.01.2019
Netflix otwarcie kpi z HBO i Disneya, ale ma ku temu powody. Nikt nie jest w stanie się z nim równać

Netflix otwarcie kpi z HBO i Disneya, ale ma ku temu powody. Nikt nie jest w stanie się z nim równać

Najwyższy czas spojrzeć prawdzie w oczy – Netflix nie ma równorzędnego konkurenta na rynku VOD. Firma pochwaliła się nowym rekordem subskrypcji. A jej przedstawiciele nawet nie próbowali ukrywać, że lekceważą HBO, Disneya czy Hulu. Czy taka sytuacja jest zdrowa dla branży?

Rynek serwisów streamingowych na pierwszy rzut oka jest niezwykle bogaty i różnorodny. Coraz więcej platform nie tylko udostępnia cudze dzieła, ale też produkuje własne filmy i seriale. Kolejni gracze już ustawiają się w kolejce po kawałek tego tortu i zapowiadają stworzenie własnych serwisów VOD. Spośród nich na czoło wysuwa się Disney+, głównie dzięki bardzo rozległej bibliotece istniejących tytułów i potencjale tworzonych od zera produkcji. Obawiać się debiutu platformy Disneya mogą jednak tylko mniejsi gracze w rodzaju Amazon Prime czy HBO GO. Netflix ewidentnie nie boi się wizji innego giganta przemysłu rozrywkowego u swoim boku i trudno mu się dziwić.

Globalna dominacja Netfliksa to fakt, z którym nie ma sensu się kłócić. Firma na oficjalnej konferencji pochwaliła się wynikami za czwarty kwartał 2018 roku. Liczba subskrybentów w ostatnich trzech miesiącach urosła o 8,84 mln, co daje wzrost o 26 proc. To skok większy od prognozowanego przez analityków. Podniosły się też zyski firmy, choć tutaj akurat spodziewano się lepszych wyników. Netflix osiągnął to dzięki nowym kontom zakładanym na całym świecie. W całym 2018 roku w Stanach Zjednoczonych przybyło 5,7 mln użytkowników, co jest wynikiem o dwa miliony gorszym od rezultatu Hulu, ale firma raczej nie musi się tym przejmować.

Netflix rekord: Na całym świecie firma ma już 139 mln subskrypcji.

USA zwyczajnie nie jest już dla Netfliksa priorytetowym rynkiem. Świadczy o tym zresztą niedawne podniesienie ceny w obu Amerykach. Netflix jest tak pewny swojej siły, że mimo podwyżki prognozuje kolejny wzrost na terenie Stanów Zjednoczonych w pierwszych trzech miesiącach 2019 roku (o 1,6 mln). Różnicę w skali widać zresztą po wypowiedziach przedstawicieli HBO i Netfliksa.

netflix rekord

Nowy szef HBO nie tak dawno chwalił największego konkurenta i zapowiadał, że jego stacja się do niego upodobni. Tymczasem w liście skierowanym do udziałowców Netflix w otwarty sposób kpi z HBO i Hulu (mniejszościowy pakiet w tym serwisie ma Disney). Firma w pewnym sensie wręcz odmawia im statusu swoich przeciwników:

Rywalizujemy (i więcej tracimy) na rzecz „Fortnite’a” niż HBO. Gdy YouTube w październiku przestał działać na kilka minut na całym świecie, to nasze statystyki wyświetleń i nowych kont poszły ostro w górę. Hulu jest znacznie mniejsze od YouTube’a. Odnoszą sukcesy na terenie USA, ale prawie nie istnieją w Kanadzie. A nasze wyniki w obu krajach są bardzo podobne.

Szefowie serwisu buńczucznie głoszą, że nie boją się także wejścia kolejnego gracza na rynek. Prezes zarządu Reed Hastings zaznaczył, że w Stanach Zjednoczonych każdego dnia ludzie oglądają łącznie miliard godzin telewizyjnej rozrywki. Dlatego dojście nowego konkurenta będzie miało marginalne znaczenie. Netflix zaś w opinii przedstawicieli firmy znajduje się w samym centrum kulturowego fenomenu. Brzmi to wszystko nieco zadufanie, ale serwis podaje konkretne liczby, które pokazują ogrom jego sukcesu.

Disney+ może być równorzędnym konkurentem dla Netfliksa, tylko jeśli błyskawicznie przeniesie się na poziom globalny.

Z punktu widzenia pojedynczego odbiorcy każde kolejne konto VOD oznacza wzrastające koszty. Pieniężne, ale też czasowe. Dlatego niewielu widzów widzi sens w posiadaniu subskrypcji na więcej niż trzech serwisach. Zwłaszcza w takim kraju jak Polska, gdzie średni dochód trudno porównać do tego na Zachodzie, a cena Netfliksa jest stosunkowo wysoka. Inaczej trzeba jednak spojrzeć, gdy mówimy o sytuacji całego świata. Globalny monopolista to zawsze problem dla użytkowników.

Na ten moment Netflix wciąż jest na fazie wznoszącej i walczy o widza nowymi produkcjami i lepszą ofertą. Istnieje jednak ryzyko, że w przyszłości jego pozycja będzie tak bardzo niezagrożona, że nie będzie musiał się dłużej starać. Dlatego inne serwisy streamingowe muszą wykorzystać obecną koniunkturę, żeby wejść na wystarczający poziom, by móc rywalizować przynajmniej na poziomie jakości i skali swoich dzieł. Prawda jest jednak taka, że nikt nie ma większych szans pozbawić Netfliksa korony w kolejnych kilku latach.

_________________________________________________________________________________

Dziękujemy, że wpadłeś/-aś do nas poczytać o filmach i serialach. Pamiętaj, że możesz znaleźć nas, wpisując adres rozrywka.blog.

Teksty, które musisz przeczytać:

Disney i Pixar mają monopol na Oscary za animacje. Wszystko przez lenistwo oraz ignorancję członków Akademii

Rozdająca Oscary Akademia Filmowa w ostatnich miesiącach jest z każdej strony krytykowana. Wiele osób wciąż nie zdaje sobie jednak sprawy z tego, jak źle wygląda sytuacja. Osoby głosujące na najlepsze filmy w mniej znanych kategoriach są przeważnie niedouczone w danej dziedzinie, a nawet pozbawione gustu. Najlepiej pokazują to nagrody za najlepszy film animowany.

Artykuł/Film 20.02.2019

Dołącz do dyskusji (31)

65 odpowiedzi na “Netflix otwarcie kpi z HBO i Disneya, ale ma ku temu powody. Nikt nie jest w stanie się z nim równać”

  1. HBO GO ma dobre oryginalne seriale, ale co z tego jeśli płacąc abonament i tak muszę je ściągać z netu. Jakość streamu HBO GO to żart. Na dużym TV nie da się tego oglądać.

    • Oglądać się nawet da, ale zanim HBO GO łaskawie pozwoli na znalezienie a potem odpalenie filmu, człowiek już się przesiada na Netflixa, żeby się nie męczyć.

        • No i w te dwa miesiące większość rzeczy na HBO obejrzysz, Netflix zrobił dobry ruch wpuszczając w miesiącu dwa mocne seriale, praktycznie każdy był hitem, jak ktoś mówił a obejrzę ten serial i wyłączam subskrypcje i ide na HBO to dostawał info że zaraz będzie to i tamto a będzie to zaraz po zakończeniu opłaconego miesiąca.
          Głównie dzięki stałemu dopływowi nowych seriali i przy okazji od razu wszystkich odcinków, tak mocną ma pozycje.

          • No nie wiem ja jakos przez naprawdę długi czas nie widziałem nawet ulamka calosci oferty HBO GO ktora mnie interesuje więc glupoty gadasz – chyba że jeszcze mieszkasz u mamusi albo nie masz zony/partnerki wiec nie masz za duzo obowiazkow zawodowo-donowych i jedyne co robisz w wolnym czasie to gapienie sie w seriale, ale ja mam znacznie szersze grono zainteresowan a seriale to tylko część z nich – Netflix przez tak aroganckie podejście moze skonczyc jak kiedys Nokia w telefonach.

          • Jaki ma związek czy mam żonę i dzieci? Ja nie oglądam wszystkiego jak leci tylko to co ciekawe a takie pozycje z HBO go można obejrzeć w dwa miesiące, tym bardziej ze nie będę ogląda filmów z lat 80 90 bo te już widziałem.
            Oglądasz w dwa miesiące nowe dobre produkcje i koniec, nie ma sensu właśnie tracić czasu na przeciętne pozycje.
            A jeśli chodzi o arogancję, to narazie netflix ma najlepszy player jaki jest na rynku, wygodny i intuicyjny, aplikacja praktycznie na wszystko, a takie HBO go na miboxa nie ma, tylko Chromecast zostaje.
            Jeśli netflixa chcesz do czegoś porównać to możesz do google.

          • Masz racje moze po prostu mamy nieco inne zainteresowania i mnie wiecej seriali i filmow podoba sie na HBO a wlasnie Netlixa biore na miesiac-dwa jak wrzuca cos co mnie interesuje na biezaco bo wg mnie jakosc ich produkcji spadla odkad zaczeli wydawac zbyt wiele seriali.
            Wiesz arogancja z podejsciem – Netflix fakt ma najlepsza apke i super dostep ale problem w tym ze czuja sie zbyt pewnie co widac po tym newsie – a to pierwszy krok do duzych problemow w biznesie, podalem Ci przyklad Nokii w telefonach ale przeciez bylo mnostwo gigantow rynkowych ktorzy wydawali sie nie do ruszenia a ktorzy ktorzy byli przez zbyt duza pewnosc siebie i swoich decyzji w duzych klopotach badz wrecz na krawedzi bankructwa jak np Apple czy Sony.

          • Kwestia gustu jak zawsze, ale jakby nie patrzeć to w ostatnim czasie dobre zagraniczne seriale wychodzą spod skrzydeł netflixa, oczywiście jest tez masa slabiakow ale są widzowie którym się to podoba, w mojej ocenie HBO robi mniej a lepiej

        • Ja płacę obydwa abonamenty, ale płacąc za Netfliksa nie żałuję ani grosza. I gdybym musiał wybierać, to naprawdę wolę zapłacić te 5 dych i oglądać 4K u siebie w salonie na tv, niż płacić 20 zł i siedzieć nad 13-calowym lapkiem.

          • Tos jakiś kiepski tv masz bo moj brat ma w swoim HBO GO a ja korzystam na PS4 bo nie mam smart tv wiec to raczej Twoj problem ze masz kiepski sprzet, ba nawet nie umiesz podpiac 13calowego lapka pod tv(kiepsko bo bez apki)

          • Po pierwsze nie mam kiepskiego tv, a HBO jest dostępny tylko na Samsungu i LG, moim zdaniem Panasonic robi lepsze telewizory. Po drugie może ty czegoś nie umiesz najwyraźniej uruchomić wyobraźni gimbusie. Po trzecie, ja nie mam żadnego problemu, bo oglądam Netflix na tv i mi to wystarcza, szkoda mi czasu na kombinowanie z podpinaniem Macbooka do tv po kablu, nie żyjemy w średniowieczu. Wracaj do swoich gratów ułomie, może brat ci pozwoli bajkę na swoim tv obejrzeć. I lekcje odrób.

          • Uuuu barbarian ulomek sie zdenerwowal o zaczal bluzgac no coz biedactwo wymaga specjalnej troski wiec znize sie do twojego zalosnego gimbusowego poziomu. W ogole to widac ze bezmozg jestes skoro placisz oba abonamenty a nawet nie korzystasz z mozliwosci jednego z nich – swiadczy to tylko o twojej inteligencji inaczej.

            Panasonic robi tv na matrycach LG i samsunga i swoja droga robi je gorsze zwlaszcza na rynki dawnej europy wschodniej wiem bo tam pracowalem kilka lat temu a nie sadze by cos sie zmienilo :-D

          • Nie chce mi się dyskutować z pół-rozumnym, który nie potrafi czytać ze zrozumieniem. Ja nie napisałem, że nie korzystam w ogóle z HBO, korzystam, na ipadzie, w różnych okolicznościach. Moja wypowiedź odnosiła się do oczywistej rzeczy, że HBO Go powinno być dostępne na większej ilości urządzeń. Choćby na konsoli, mam Xbox One X, które na pewno jest lepsze od twojego Playa, bo jest to aktualnie najlepsza konsola na rynku. Moim zdaniem brak aplikacji na tym urządzeniu i jego dostępność tylko na tv dwóch producentów, to żart.

          • Chyba ty jej potrzebujesz bo atakujesz każdego głupimi tekstami, pewnie jesteś tym słynnym incelem i masz za dużo czasu na pisanie durnych komentarzy

    • A ja nawet nie mogę oglądać HBO na dużym ekranie, mając 60 cali w 4K. Dostępność aplikacji HBO Go w PL jest żałosna. Nie mam na Xbox, nie mam na 1,5 rocznym Panasonicu. Netflix mam wszędzie, apka na Xboxa jest rewelacyjna. Ja już nie mówię o treściach UHD, bo HBO nawet nie stoi przy tym. Nie da się tak pokonać Netflixa, o czym tu mowa.

      • Aplikacja HBO GO dla PS4 to nieśmieszny żarty. W porównaniu do Netflixa wygląda jak jakiś relikt sprzed 10 lat.
        Wziąłem na 2 miesiące za darmo i już wiem, że nie przedłużę. Treści na Netfilxie też zdecydowanie lepsze.

  2. Na pilocie do mojego tv sony sa dwa dedykowane pezyciski: jeden do yt, drugi do netfliksa. Prosciej sie nie da :) tylko czasu na ogladanie brak

  3. Po twoim ostatnim wpisie zrozumiałem, że jesteś kompletnym idiotą, dlatego nie stracę więcej ani minuty na tę dyskusję, równie dobrze mógłbym rozmawiać z pniem. Żegnam ułomie.

  4. HBO używam od 3 miesięcy bo dostalem w pakiecie NETI za free więc stwierdziłem, że sam sprawdzę jak to z tą legendarną słabą jakością HBO GO itd. Po trzech miesiącach jestem zachwycony HBO i Netflixa odpaliłem może kilka razy. Oglądam poprzez aplikacje HBO GO na dekoderze Netii, rzutnik na 190 cali i jakość mam super, na laptopie 15 cali też jest spoko więc trochę nie rozumiem skąd te narzekania że taka fatalna jakość (fakt nie oglądam w 4k). Co do contentu, cóż za miłe odmiana od Netflixa – mniej ale dużo lepszych jakościowo rzeczy. Super dokumenty, seriale, filmy… no jakoś na Netflixie tak poszli w ilość że miałem mega problem znaleźć dobre rzeczy poza kilkoma które lubię (Ozark, Bodyguard i w tym klimacie), natomiast definitywinie za dużo śmieci tam…. Jak czytam że tak jawnie sobie kpią z HBO i Disneya to widac że woda sodowa i dolary uderzyły do głowy, ale zapominają że takie usługi to nie sprint a maraton…. tak jak FB moim zdaniem jest już na równi pochyłej, tak może to grozić Netflixowi jak przedobrzą…Wysokobudżetowych hitów pokroju Gry o Tron to im jeszcze brakuje…

    • HBO też sporo średniaków robi. Mało tam seriali sf mają (jedynie Westworld, które jak najbardziej jest rewelacyjne). Popularności Gry o tron wciąż nie rozumiem, męczyłem się przy dwóch sezonach. Netflix ma jednak tego wszystkiego więcej. Jasne, ostatnio bardziej idzie na ilość niż jakość, ale wciąż ma wiele genialnych seriali, które są już kultowe.

  5. A za chwilę Disney wycofa wszystkie swoje produkcje z Netflixa, podpisze umowy na dystrybucje z kilkoma większymi wytwórniami i w Netflix zostanie tylko jego własna „oryginalna” chała. Co się wtedy stanie z tymi ich wszystkimi subskrypcjami, które w każdym momencie można przerwać i bez sentymentu z dnia na dzień przejść do konkurencji?

    Netflix jest w ciemnej d… i jego włodaże dobrze o tym wiedzą, bo za chwilę stracą większość dostawców treści, a bez treści w katalogu nikt im złamanego grosza nie da za subskrypcje.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...