„IO” to film science fiction, który nosi w sobie znamiona przestrogi przed niewłaściwym traktowaniem Ziemi. Jego premiera odbędzie się już wkrótce.

Reżyser obrazu, Johnatan Helpert, opowiada historię, w której stawia swoich widzów przed faktem dokonanym – Ziemia jest skażona. Przyczyną takiego stanu jest niewłaściwe jej traktowanie, nadmierna eksploatacja i zanieczyszczenie spowodowane działalnością człowieka. Efektem wieloletnich zaniedbań ze strony mieszkańców planety, Ziemię nawiedza ogromny kataklizm. Po katastrofie ekologicznej przetrwali tylko nieliczni. Ludzkość w końcu zdała sobie sprawę ze skali zniszczenia, jakiego dopuściły się kolejne pokolenia nadmiernie wykorzystujące zasoby naszej planety. Jednak na ratunek, według wielu naukowców, było już za późno. Większość tych, którym udało się przetrwać, już opuściła planetę i poleciała kolonizować jeden z księżyców Jowisza, Io. Wkrótce odleci z Ziemi ostatni statek, który zabierze pozostałą garstkę ludzi w nieznane.

Jedna z nielicznych ocalałych, młoda naukowiec Sam Walden, ma ambitny plan ocalenia starej planety. Dziewczyna walczy z czasem, aby znaleźć sposób na uratowanie Ziemi, zanim wyruszy ostatni transport z Ziemi w stronę Io. Na jej drodze stanie jednak Micah. Pod wpływem chłopaka Sam zaczyna się zastanawiać, czy dotychczasowy dom ludzkości jest wart ocalenia i czy nie jest lepszym rozwiązaniem opuszczenie planety wraz z pozostałymi niedobitkami.

W roli Sam Walden zobaczymy Margaret Qualley, młodą aktorkę znaną między innymi z serialu „Pozostawieni”. Towarzyszyć jej będzie na ekranie Anthony Mackie, którego mogliśmy poznać w takich produkcjach, jak „Kapitan Ameryka: Zimowy żołnierz”, „Kapitan Ameryka: Wojna bohaterów”, czy też „Władcy umysłów”. Aktor w „IO” zagra wątpiącego Micah.

Film „IO” będzie miał swoją premierę już za niecałe dwa tygodnie, 18 stycznia na platformie Netflix.

Teksty, które musisz przeczytać:

Reżyserzy filmu „Avengers Koniec gry” odpowiadają na zarzuty Martina Scorsese

Kilka tygodni temu Martin Scorsese w jednym z wywiadów wypowiedział się nieprzychylnie o kinowych produkcjach Marvela. Od tego czasu w Hollywood zawrzało. Kolejni twórcy stawiali po jednej z dwóch stron barykady, ukazując własne podejście do sztuki filmowej. Teraz uzyskaliśmy odpowiedź najbardziej zainteresowanych – samych braci Russo, reżyserów najważniejszych filmów Marvel Cinematic Universe.

Artykuł/Film 19.11.2019

Dołącz do dyskusji

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Advertisement

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...