Ani zakaz handlu w niedzielę, ani platformy streamingowe nie powstrzymały rekordu frekwencji w polskich kinach

Artykuł/Film 02.01.2019
Ani zakaz handlu w niedzielę, ani platformy streamingowe nie powstrzymały rekordu frekwencji w polskich kinach

Ani zakaz handlu w niedzielę, ani platformy streamingowe nie powstrzymały rekordu frekwencji w polskich kinach

Przyglądając się znakomitym ostatnim 12 miesiącom dla polskiej kinematografii, nikogo nie powinno dziwić to, że w 2018 roku padł rekord frekwencji widzów w rodzimych kinach.

Opierając się na danych ze sprzedaży biletów, można optymistycznie założyć, że każdy Polak był w kinie przynajmniej jeden raz w ubiegłym roku.

W 2018 roku sprzedano bowiem 57 mln biletów! Co ważne,  prawie 10 proc. tej sumy przypada na wynik jednego tylko filmu – jest nim oczywiście „Kler”.

Fenomen „Kleru” znacząco „pomógł” w wyśrubowaniu takiego rekordu frekwencji, jednak myli się ten, kto twierdzi, że film Wojtka Smarzowskiego jest jedynym powodem takiego stanu rzeczy.

Warto zwrócić uwagę, że zakaz handlu w niedzielę, pomimo obaw, nie sprawił, że ludzie mniej licznie pojawiali się w galeriach handlowych, gdzie rozlokowane są multipleksy. Kto wie, może nawet zamknięte sklepy przyczyniły się temu wzrostowi frekwencji, który jest wyższy o 500 tys. sprzedanych biletów względem 2017 roku.

Równie ciekawym i istotnym faktem jest to, że rosnąca popularność, także w Polsce, serwisów streamingowych z oryginalnymi treściami (przede wszystkim Netfliksa i HBO GO) nie tylko nie wpłynęła negatywnie na liczbę widzów w kinach, ale wydaje się, że w ogóle nie miała żadnego wpływu. Było nie było, frekwencja w polskich kinach rośnie z roku na rok.

Wprawdzie pomiędzy „Klerem” a kolejnymi filmami spośród największych frekwencyjnych przebojów 2018 roku jest spora przepaść, to również i ich wynik jest bardzo solidny. Na drugim miejscu znajduje się film Patryka Vegi, „Kobiety mafii”, z wynikiem 2,1 mln widzów.

Tuż za nim „Planeta singli 2”, która sprzedała się tylko nieznacznie lepiej od poprzednika i zgromadziła w kinach 1,7 mln widzów. Równie znakomicie poradził sobie „Dywizjon 303. Historia prawdziwa”. Miejmy nadzieję, że 1,5 mln widzów, które się na niego wybrały nie pomyliły filmu.

Top 10 największych frekwencyjnych przebojów prezentuje się następująco:

  1. „Kler” – 5,2 mln widzów
  2. „Kobiety mafii”- 2,1 mln widzów
  3. „Planeta singli 2” – 1,7 mln widzów
  4. „Dywizjon 303. Historia prawdziwa” – 1,5 mln widzów
  5. „Iniemamocni 2” – 1,4 mln widzów
  6. „Nowe oblicze Greya” – 1,4 mln widzów
  7. „Hotel Transylwania 3” – 1,3 mln widzów
  8. „Avengers: Wojna bez granic” – 1,2 mln widzów
  9. „Bohemian Rhapsody” – 1,1 mln widzów
  10. „Narzeczony na niby” – 1,1 mln widzów

Jak łatwo wywnioskować, przyglądając się temu zestawieniu, Polacy najbardziej lubią oglądać w kinach rodzime produkcje. I to bardzo dobra wiadomość. Szczególnie dla naszych producentów. Pierwszym zagranicznym i hollywoodzkim filmem, który pojawił się na liście najchętniej oglądanych jest animacja „Iniemamocni 2”, która, jak to animacje, wspomagana była zapewne bonusowymi widzami w postaci rodziców towarzyszących dzieciom podczas oglądania.

Nasze preferencje, jeśli chodzi o typy filmów, są dość różne od tego, co ogląda reszta świata.

Globalnie królują wielkie widowiska, filmy o superbohaterach czy dinozaurach oraz oczywiście animacje Pixara. U nas natomiast rządzą komedie romantyczne, filmy historyczne oraz ewenement i fenomen, jakim stał się film o polskim klerze.

Nadspodziewanie dobrze sprzedał się też „Bohemian Rhapsody” (1,1 mln widzów). Z kolei jeden z największych przebojów wszech czasów, widowisko, którym żył cały świat, czyli „Avengers: Wojna bez granic” wcale takie rekordowe w Polsce nie było – wybrało „tylko” 1,2 mln widzów. Lepszą frekwencję miał u nas nie tylko Vega czy film o Dywizjonie 303, ale też i „Nowe oblicze Greya” czy „Hotel Transylwania 3”. Co dowodzi, że polska widownia kinowa jest mimo wszystko dość „specyficzna”. Gdyby tu jeszcze chodziło o jakość, to może byłoby to i zaletą, ale w tego typu zestawieniach niestety wychodzi na wierzch często dość słaby gust polskiej widowni masowej. Moim skromnym zdaniem o wiele słabszy od gustów globalnego widza.

_________________________________________________________________________________________

Dziękujemy, że wpadłeś do nas poczytać o filmach i serialach. Pamiętaj, że możesz znaleźć nas, wpisując adres rozrywka.blog.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...