Święta to barszcz, prezenty i… najlepsze filmy. Bez tych produkcji nie wyobrażam sobie Gwiazdki

Top/Film 21.12.2018
Święta to barszcz, prezenty i… najlepsze filmy. Bez tych produkcji nie wyobrażam sobie Gwiazdki

Święta to barszcz, prezenty i… najlepsze filmy. Bez tych produkcji nie wyobrażam sobie Gwiazdki

Święta powinny być czasem odpoczynku, spokoju i szczęścia. Z praktyki wiemy, że nie zawsze tak wychodzi. Jednak bez względu na to, czy w tym roku będziecie mieć spokojne Boże Narodzenie, czy wręcz przeciwnie, zawsze możecie liczyć na najlepsze filmy świąteczne.

Są z nami przez cały rok od kilku lub nawet kilkunastu lat, ale najczęściej sięgamy po nie tylko od święta. I to nie byle jakiego, bo właśnie bożonarodzeniowego. Mowa oczywiście o produkcjach filmowych, które dedykowane są temu magicznemu czasowi. Specjalnie dla was zrobiliśmy szybki przegląd klasyków świątecznych, bez których Gwiazdka nie będzie taka sama.

Jakie są najlepsze filmy świąteczne?

Dziennik Bridget Jones

Chociaż dla niektórych z was „Bridget Jones” to po prostu klasyka sama w sobie, dla mnie nieodłącznie kojarzy się ze świętami. Nakręcona jeszcze w czasach, gdy komedie romantyczne nie były tak oczywiste i miałkie jak dziś, jest świetnym przykładem iście brytyjskiego poczucia humoru w najlepszym wydaniu. A że w tle głównej historii pojawiają się także święta, jest to doskonały tytuł, który pozwoli nam odzyskać trochę humoru po trudach bożonarodzeniowych przygotowań.

Film „Dziennik Bridget Jones” obejrzycie już teraz na Netfliksie.

Grinch: świąt nie będzie

Jeśli istnieje jakiś stwór oprócz renifera, który kojarzy się nieodzownie z Bożym Narodzeniem, jest nim z pewnością Grinch. Klasyczny film z 2000 roku to opowieść o zgryźliwym stworze, który tak bardzo nie znosi świąt, że postanawia je zepsuć.

W tym roku film „Grinch: świąt nie będzie” obejrzycie w telewizji TVN 26 grudnia o 10:55.

To właśnie miłość

Ach czymże byłyby święta bez tego magicznego filmu? Odkąd na ekranach kin w 2003 roku pojawiła się ta brytyjska komedia, niezmiennie od 15 lat święci swoje triumfy właśnie w okresie Bożego Narodzenia. Jeśli oglądałeś „Love Actually” już kilkanaście, czy nawet kilkadziesiąt razy nie musisz czuć się winny. Większość świątecznych freaków zna tę produkcję na pamięć.

„To właśnie miłość” możecie w tym roku obejrzeć na Showmaksie.

Holiday

A skoro mowa o świątecznych komediach romantycznych grzechem byłoby nie wspomnieć o „Holiday”. Jest to opowieść o dwóch kobietach zmęczonych własnym życiem, które postanawiają odpocząć w święta i wyjechać gdzieś daleko. Los zsyła im siebie nawzajem, przez co zamieniają się na pewien czas domami. Sama historia jest lekka, przyjemna i przewrotna. A gdy dodać jeszcze do tego doborową obsadę aktorską, a w niej przede wszystkim Kate Winslet, Cameron Diaz, Jack Black i Jude Law, robi się naprawdę przyjemny przerywnik świąteczny.

Film „Holiday” obejrzycie na Showmaksie.

Cztery gwiazdki

Zaledwie dla lata młodszym filmem od „Holiday” są „Cztery gwiazdki”. Twórcy przedstawiają nam w tej produkcji historię pary, która staje przed widmem spędzenia świąt ze swoimi rodzinami. W rolach głównych zobaczymy Vince’a Vaughna oraz Reese Witherspoon, którzy tworzą udany duet świąteczny. Jeśli potrzebujecie chwili wytchnienia i dawki humoru w święta, może spodoba wam się właśnie ta propozycja.

„Cztery gwiazdki” obejrzycie na Netfliksie.

Listy do M.

Chociaż wyrażenie polskie komedie romantyczne zazwyczaj nijak nie wiąże się z określeniem najlepsze filmy świąteczne, to „Listy do M.” stanowią bardzo przyjemny wyjątek od reguły. Oczywiście widać w tej produkcji wyraźnie inspirowanie się zagranicznym kinem świątecznym. Jednak film Mitji Okorona w bardzo zgrabny sposób adaptuje je do polskich warunków i dodaje swoje, niepowtarzalne elementy.

„Listy do M.” obejrzycie na platformie Player.pl.

Kevin sam w domu

I na koniec nie mogło oczywiście zabraknąć klasyka nad klasyki filmów świątecznych. „Kevin sam w domu” niczym najpiękniejsza rzeźba w muzeum stoi dumnie na czele korowodu świątecznych produkcji. Polacy tak bardzo pokochali tę przewrotną komedię, że gdy kilka lat temu Polsat rozważał zaprzestanie jej nadawania w święta, pojawiły się poważne głosy sprzeciwu i oburzenia. I tak już od przeszło 28 (!) lat mały Kevin rozrabia w domu na święta.

Film „Kevin sam w domu” obejrzycie w serwisie VOD.pl.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji (16)

28 odpowiedzi na “Święta to barszcz, prezenty i… najlepsze filmy. Bez tych produkcji nie wyobrażam sobie Gwiazdki”

  1. Tylko co te filmy mają wspólnego z Bożym Narodzeniem? Kevina to jeszcze zrozumiem ale reszta?
    Chociasz takie czasy święta są po prostu czasem liczenia kasy a nie religijnym świętem.

    • Są osadzone w klimacie świątecznym, mają wątek obyczajowy związany z duchem świąt?
      Święta Bożego Narodzenia mają wydźwięk bardzo uniwersalny i rodzinny, zachęcający do odpoczynku w gronie rodziny, skupieniu się na najmłodszych, miłości itp. Te filmy, chociaż nie odnosza się do kwestii religijnych (to przecież filmy rozrywkowe) niosą podobne przesłanie, tak jak powiedziałem uniwersalne, bez względu na to w co i czy wierzymy.
      Tak jest z klasyczym Love actually, tak jest w jego polskiej kopii – Listach do M (dobrze zrealizowanej kopii, dodam). Podobny wątek rodzinny jest w 4 Gwiazdkach (na Netfliksie, pozytywne, zaskoczenie).
      Z bardziej rozrywkowych, polecam też Zostańmy przyjaciółmi z Ryanem Reynoldsem (też w świeta się dzieję) oraz bardzo klimatyczny i niestarzejący się Dzień Świstaka.

      • Jak w tym filmie padnie chociaż 1 raz imię Jezus to ok. Klimat świąteczny to nie to samo co stajenka, Jezus, Betlejem. Rodzinny kilma to to nawet na urodzinach przy wódce masz. Chyba nie o to chodziło

    • Gdyby w Bożym Narodzeniu chodziło naprawdę o Boże Narodzenie, to obchodzilibyśmy je na wiosnę – współczesna data to pogańskie obchody przesilenia zimowego przerobione w czasach chrystianizacji na święto chrześcijańskie. To święta bardzo uniwersalne, obchodzono je w Europie zanim ktokolwiek usłyszał o Bożym Narodzeniu. Lepiej “chociasz”?

      Ja bym jeszcze dodała “Witaj święty Mikołaju”

    • Przez wiele lat to była obowiązkowa pozycja świąteczna w moim domu i zawsze uchachaliśmy się tak samo. dzięki za przypomnienie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...