Netflix będzie robił więcej filmów niż wielkie kinowe studia. Rocznie otrzymamy nawet 90 tytułów

News/Film 18.12.2018
Netflix będzie robił więcej filmów niż wielkie kinowe studia. Rocznie otrzymamy nawet 90 tytułów

Netflix będzie robił więcej filmów niż wielkie kinowe studia. Rocznie otrzymamy nawet 90 tytułów

Ekspansja Netfliksa jest niepohamowana. Serwis co i raz wdraża kolejne plany swojego rozwoju. Te ostatnie dotyczą wzrostu produkcji filmów oryginalnych. Ma ich rocznie powstawać nawet 90.

2018 rok był rekordowy pod względem seriali i programów, które powstały dla serwisów streamingowych. O ile siedem lat temu takich produkcji była zaledwie garstka, o tyle ten rok przyniósł aż 160 nowych pozycji. Mijające miesiące to także coraz więcej filmów kręconych specjalnie z myślą o internetowych platformach. Netflix mógł się pochwalić pozycjami od takich twórców, jak Jeremy Saulnier, bracia Coen, Alex Garland i wielu innych. W ostatnim czasie zadebiutował też obraz Alfonso Cuaróna, który ma szansę namieszać na najbliższej gali rozdania Oscarów.

Idzie to Netfliksowi coraz lepiej, więc nie dziwnym jest, że włodarze platformy postanowili pójść za ciosem. Jak informuje strona New York Timesa, gdzie została opublikowana rozmowa ze Scottem Stuberem, filmowym szefem serwisu, plany zakładają wzrost produkcji filmów Netfliksa. Rocznie możemy dostać nawet 90 nowych tytułów.

Jeżeli uda się zrealizować cel, to Netflix zostawi daleko w tyle wielkie kinowe firmy produkcyjne.

Universal dostarcza rocznie około 30 swoich tytułów, w przypadku Warner Bros. były to 23 dzieła w 2018 roku, zaś Disney dał nam tylko 9 filmów. Serwis streamingowy chce wprowadzać 55 fabularnych pełnych metraży plus około 35 innych dzieł, będących filmami dokumentalnymi lub animowanymi. Niektóre z tych projektów mają mieć budżet dochodzący do 200 milionów dolarów. To już nie przelewki. Ponadto będą to filmy od cenionych twórców z cenionymi gwiazdami ekranu, jak powiedział Scott Stuber:

Jeśli chcesz stworzyć wielkie studio filmowe, musisz to robić z wielkimi filmowcami. Chcemy przyciągnąć do siebie prawdziwych artystów. Ważne jest, aby pozostać otwartym na krytykę. Jeżeli któryś z twórców stwierdzi, że coś nie działa najlepiej, to warto to poprawić, gdyż może się to zakończyć zdobyciem kinowej daty premiery i ubieganiem się o nagrody.

W planach są już dzieła, pod którymi podpiszą się Martin Scorsese, Steven Soderbergh, Dee Rees, Guillermo del Toro, Noah Baumbach i Michael Bay. Umowy na filmy Netfliksa podpisane mają zaś Meryl Streep, Ben Affleck, Eddie Murphy, Sandra Bullock czy Dwayne Johnson.

Angaż gwiazd wielkiego formatu nie jest aż taki trudny, bo filmy Netfliksa osiągają wyniki.

Przykładem „Kronika świąteczna” z Kurtem Russellem, którą w pierwszym tygodniu wyświetlania na platformie obejrzano 20 milionów razy. Aktor nawet w czasach swojej największej świetności nie mógł pochwalić się takimi osiągami. Również reżyserzy wypowiadają się ciepło o Netfliksie, widząc w tej współpracy sens i przyszłość. Jak powiedział Martin Scorsese:

Dla mnie, twórcy pochodzącego z kinowego światka, współpraca z Netfliksem wydaje się dziwna i niepewna – Joel i Ethan Coenowie, Alfonso Cuarón i Tamara Jenkins prawdopodobnie powiedzieliby to samo. Jednak wszyscy robimy filmy mające być wielkoekranowym przeżyciem i serwis daje nam możliwość wyświetlania naszych filmów w kinach. A co najważniejsze, Scott i jego zespół robią te filmy z szacunku i miłości do kina, a to jest najważniejsze.

Można się zżymać, że w ten sposób rynek kinowy zostanie wymordowany i tradycyjny sposób oglądania filmów będzie odchodził do lamusa. Być może tak, ale cel jest zupełnie inny – to możliwość dania wyboru i dotarcia z kinem do każdego. Tak o tym powiedział Scott Stuber:

W świecie, w którym wybór konsumenta napędza wszystko – w jaki sposób robimy zakupy, w jaki sposób zamawiamy artykuły spożywcze, jak się bawimy – staramy się dotrzeć do miejsca, w którym konsumenci mają wybór tego co oglądają. Za ważne uważamy jednak, że jeśli nie masz środków, dostępu ani czasu, aby pójść do kina, to nadal możesz oglądać filmy bez konieczności czekania.

W oczekiwaniu na kolejne filmy Netflixa, sprawdźcie co nowego serwis szykuje dla swoich użytkowników w styczniu 2019 roku.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji (10)

57 odpowiedzi na “Netflix będzie robił więcej filmów niż wielkie kinowe studia. Rocznie otrzymamy nawet 90 tytułów”

  1. Podzielam zdanie moich poprzedników… Nie ilość Ale jakość uczyni z nich giganta. Zaczynacie i nie ukończenie seriali które wg Netfix nie są oglądane. Znalezienie dobrego filmu na Netflix nie jest prosta sprawa. Kolejna sprawa geolokalizacja i brak całej biblioteki dla wszystkich. Cena abonamentu w USA czy UK podobne ale biblioteki 3 razy większe niż w PL. Brak masy tłumaczeń a to powinno rzutowac na cenę abonamentu w naszym kraju.

  2. Po pierwsze – rynek kinowy nie upadnie. To ta sama kategoria co książki papierowe, które jakoś nie chcą odejść do lamusa.

    Po drugie – moim zdaniem, te wszystkie duże zapowiedzi kolosów streamingowych są przygotowaniem gruntu pod walkę o klienta z Disneyem. Na pewno nie będzie miejsca dla tylu graczy i pewnie zostanie ze 3 dużych (i jednym z nich będzie Disney).

  3. Niech zrobia 5 ale dobrych, bo na razie jakosc ich produkcji to mniej wiecej to samo jak tak zwane filmy telewizyjne puszczane kilka lat temu na TVP 1 we wtorek i srode po wiadomosciach.

  4. Niestety, ale na 10 filmow Netfliksa ze dwa da sie obejrzec a to tez nic specjalnego. Seriale za to sobie cenie chociaz ostatnio tez zaczeli je produkowac na ilosc. Poki co jednak widze sens za ten serwis placic bo uwazam ze jako jeden chyba z nie wielu albo moze i jedyny w Polsce zrozumial potrzeby uzytkownikow. Inna sprawa ze mam telewizor 4k/HDR a koszt tego serwisu mozna podzielic na 4 osoby.

    Licze natomiast ze pojda po rozum do glowy bo wiadomo ze licza sie cyferki na rynku a oni chca konkurowac z gigantami, ale same wpisy pod newsem juz pokazuja ze uzytkownicy widza spadek jakosci i ja np co raz czesciej w ogole tych filmow nie odpalam.

  5. Ciekawe ile z tego będzie dostępne w Polsce, bo na razie jest ubogo z w porównaniu do innych krajów, nawet Gwatemali! Człowiek czeka na film, jest dostępny na Netfilxie, super, tylko że nie u nas. Polska – jakieś 770 filmów, USA – 5 750.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...