Prime Video ma swój odpowiednik serialu 1983. Poznajcie Człowieka z Wysokiego Zamku

Artykuł/Seriale 06.12.2018
Prime Video ma swój odpowiednik serialu 1983. Poznajcie Człowieka z Wysokiego Zamku

Prime Video ma swój odpowiednik serialu 1983. Poznajcie Człowieka z Wysokiego Zamku

Polski serial oryginalny Netfliksa z pewnością nie jest plagiatem. 1983 ma swoją własną stylistykę, historię i sposób narracji. Trudno jednak nie zestawiać go z Człowiekiem z Wysokiego Zamku: pierwszym głośnym serialem w usługach VoD o rzeczywistości alternatywnej.

1983 nie jest pierwszym dziełem, które rysuje w swoim fikcyjnym świecie alternatywną rzeczywistość, w której bieg historii potoczył się inaczej niż nasz. To pomysł, którym twórcy dzieł przeróżnego formatu bawią się od dawien dawna. Jest jednak jedno, pewne szczególne dzieło, z którym serial Netfliksa się szczególnie kojarzy.

Chodzi o Człowieka z Wysokiego Zamku. To pierwszy wysokobudżetowy serial dostępny na wyłączność w usługach VoD o alternatywnej rzeczywistości. Tyle że nie odpowiada za niego Netflix, a Amazon: właściciel usługi Prime Video. Produkcja ta jest adaptacją książki Philipa K. Dicka pod tym samym tytułem. Rysuje ona wizję świata, w której Japonia i Niemcy wygrały II wojnę światową. Czy to oznacza, że 1983 jest kalką tego pomysłu, przeniesioną w koncepcję utrzymania Układu Warszawskiego? Niezupełnie. Choć podobieństw jest sporo.

1983 kontra Człowiek z Wysokiego Zamku – podobieństwa i różnice.

Alternatywna rzeczywistość to tło dla wydarzeń w 1983. Zupełnie inaczej to wygląda w serialu Amazona.

Fikcyjny świat polskiego serialu Netfliksa stanowi fajne, atrakcyjne i pobudzające wyobraźnię tło do głównego wątku opowieści. A tym jest zagadkowe morderstwo i związana z nim intryga polityczna. 1983 to w dużej mierze serial kryminalny – po prostu jego akcja dzieje się w intrygujących czasach, a w zbrodnię mogą być zaangażowane osoby u szczytów władzy.

W Człowieku z Wysokiego Zamku wygląda to zupełnie inaczej. Sytuacja polityczna powstała w wyniku światowej dominacji państw Osi jest istotą jego fabuły. Co więcej, już w pierwszych jego odcinkach (dlatego pozwalam sobie tu umieścić ten mały spoiler) bohaterowie serialu zdają sobie sprawę z istnienia alternatywnej rzeczywistości – tej naszej – i wielu innych, w których światem nie rządzą Naziści. Czy i jak to wykorzystają? Tu już nie chcę wam psuć zabawy z oglądania.

W obu serialach istotną rolę odgrywa ruch oporu, sprzeciwiający się przedstawionemu w nich porządkowi rzeczy. Ich twórcy nie pozostawiają nam żadnych wątpliwości: okupacja ze strony komunistów lub państw Osi to cierpienie obywateli i despotyczna władza. Choć w 1983 przedstawieni są Polacy, którzy w pełni akceptują komunistyczny reżim. W Człowieku z Wysokiego Zamku przerażenie i lęk przed śmiercią powstrzymują ludność przed powstaniem przeciwko okupantom.

1983 ma stałych głównych bohaterów. Człowiek z Wysokiego Zamku zaś… (uwaga, drobne spoilery).

1983 człowiek z wysokiego zamku

Niewykluczone, że to za sprawą liczby dostępnych sezonów – 1983 ma tylko jeden – ale póki co cały serial ma wyraźnie zarysowanych głównych bohaterów. Śledzimy ich losy mniej więcej przez wszystkie odcinki serialu. Możemy się do nich przyzwyczaić, poznać ich motywy, polubić lub znienawidzić. A jak wygląda sytuacja w serialu Amazona?

Nie chcę tu wchodzić w zbyt dokładne szczegóły, mimo ostrzeżenia o spoilerach w nagłówku. Doradzę wam jednak tylko jedno: jeżeli nie chcecie absolutnie żadnych informacji na temat scenariusza kolejnych odcinków, lepiej nie patrzcie na listy płac poszczególnych epizodów czy sezonów. Scenarzyści nie mają żadnego problemu z wyeliminowaniem – wydawać by się mogło – kluczowych dla fabuły postaci.

Oba seriale wyróżnia niesamowita dbałość o wizualne szczegóły związane z przedstawionym światem.

kto jest kim w 1983

Zarówno nasz Netflix Original, jak i jego konkurent, przykładają ogromną wagę do tego, byśmy mieli na co popatrzeć. Kostiumy, rekwizyty, scenografia, samochody, broń – walor wizualny obu seriali jest godny pochwały. Niezależnie od tego, jak bardzo wciągnie nas fabuła dowolnej z tych produkcji, w obu jest na czym zawiesić oko i zastanawiać się skąd producenci tych seriali zdobyli tak rzadkie rekwizyty czy pojazdy. Efekty specjalne i zdjęcia w obu produkcjach są również absolutnie bez zarzutu.

Oba seriale mają złożoną intrygę. Nie da się ich oglądać bez skupienia.

1983 człowiek z wysokiego zamku

Człowiek z Wysokiego Zamku i 1983 traktują swojego widza poważnie. Z jakim skutkiem – to już kwestia dyskusyjna. Bez wątpienia jednak nie da się oglądać któregokolwiek z nich podczas pracy czy innych zajęć. Fabuła jest skomplikowana w obu, niewysłuchanie jakiegoś dialogu w pełni może spowodować, że w kolejnych scenach czy odcinkach kompletnie nie będziemy wiedzieć, o co chodzi.

W obu serialach podział na sezony jest dość umowny (drobny spoiler).

1983 netflix

Zarówno 1983 jak i każdy z trzech sezonów Człowieka z Wysokiego Zamku kończy się pozostawiając nam apetyt na więcej. Intencjonalnie nie wszystkie wątki są domykane, by nas zachęcić do czekania na kolejne odcinki, gdy te zostaną już wyprodukowane.

Człowiek z Wysokiego Zamku jest przy tym nieco bardziej zachłanny w tworzeniu cliffhangerów: niektóre jego sezony kończą się tak, że gdyby następny nie powstał, cała historia straciłaby sens. Pierwszy sezon 1983 przynajmniej kończy pewien etap opowieści, mimo pozostawionych otwartych furtek fabularnych. Sztuka ta nie zawsze się udawała serialowi Amazonu.

Człowiek z Wysokiego Zamku przenosi nas do wielu kultur. 1983 jest w tym skromniejszy.

wujek

Większość akcji Człowieka z Wysokiego Zamku dzieje się na terenie Stanów Zjednoczonych, które poddane zostały rozbiorom pomiędzy Cesarstwo Japonii a niemiecką Rzeszę. Obaj okupanci narzucają swoją kulturę i obyczaje, z czego wynikają zupełnie inne realia. To ciekawy zabieg, bo zupełnie inaczej rozumują postacie reprezentujące azjatyckiego okupanta i niemieckiego.

1983 nie próbuje eksplorować wprowadzania tego rodzaju różnorodności. Radziecka Moskwa jest gdzieś hen, hen, daleko w tle. Choć serial ten wprowadza w bardzo fajny sposób wątek przyjaźni między komunistyczną Polską a obywatelami czerwonego Wietnamu, którzy chętnie się osiedlają w Warszawie, tworząc w niej swoją kulturalną enklawę.

W Człowieku z Wysokiego Zamku świat jest na skraju wojny. A w 1983? (drobne spoilery)

1983 człowiek z wysokiego zamku

Serial Amazonu opisuje dwie frakcje okupujące Stany Zjednoczone. Japończycy i Rzesza zawarli sojusz między sobą dość niechętnie i z konieczności. Rzesza z trudem toleruje egzystencję narodu, który nie ma nic wspólnego z ubóstwianą rasą aryjską. Potencjalny konflikt między tymi dwoma siłami jest istotnym tłem fabularnym dla Człowieka z Wysokiego Zamku.

1983 zajmuje się geopolityką w dużo mniejszym stopniu. Choć świat w nim przedstawiony to ewidentna dystopia, to jest to chociaż czas pokoju. Jak już zauważyliśmy wcześniej, dla serialu Netfliksa alternatywne realia historyczne stanowią tło fabuły i punkt wyjścia dla scenariusza. Nie możemy w nim raczej liczyć na jakieś wydarzenia ze skutkami o charakterze globalnym. Choć, by wiele nie zdradzać, wydarzenia opisywane w serialu nie pozostają bez wpływu na tych u szczytu władzy w komunistycznej Polsce.

1983 to serial bardziej futurystyczny od Człowieka z Wysokiego Zamku.

1983 serwisu netflix

Alternatywna rzeczywistość rysowana przez serial Amazonu nie wpłynęła przesadnie na rozwój techniki. Świat ten pod względem dostępnych wynalazków prezentuje się bardzo podobnie: broń, rekwizyty i pojazdy odpowiadają temu, czego mogliśmy się spodziewać po połowie ubiegłego wieku. Zdarzają się co najwyżej drobne wyjątki: dla przykładu, wideotelefony

1983 rysuje nam bardziej futurystyczną wizję, sugerując wręcz, że pod pewnymi względami okupacja komunistów wyszła nam na dobre. Warszawa z roku 2003 w serialu Netfliksa miejscami przypomina cyberpunkowe, wypełnione elektroniką i najnowszymi zdobyczami techniki miasto. Znacznie nowocześniejsze, niż to rzeczywiste z 2018 roku…

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji (1)

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...