Czekaliśmy na tę wiadomość – Netflix zamawia drugą serię Narcos: Meksyk

News/Seriale 05.12.2018
Czekaliśmy na tę wiadomość – Netflix zamawia drugą serię Narcos: Meksyk

Czekaliśmy na tę wiadomość – Netflix zamawia drugą serię Narcos: Meksyk

Jeśli mało wam narkotyków, oczywiście tylko tych na ekranie, to na Netfliksie szykuje się kolejna dostawa. Serwis zamówił 2. sezon Narcos: Meksyk.

W pierwszej serii odcinków, które pojawiły się na platformie całkiem niedawno, bo 16 listopada 2018, trafiliśmy do Ameryki Środkowej lat 80. XX wieku. Do Guadalajary w Meksyku, wraz z żoną i synem, przybywa Enrique Camarena, amerykański agent DEA. Tu zaś handel narkotykami kwitnie w najlepsze, a głównym graczem na czarnym rynku jest Félix Gallardo. Rozwinięcie tej historii zostanie nam ukazane w 2. sezonie.

https://www.facebook.com/netflixpolska/photos/a.579784988898815/1016817541862222/?type=3&theater

Zamówienie kolejnej serii Narcos: Meksyk nie powinno być dla nikogo dużym zaskoczeniem.

Taki ruch ze strony Netfliksa był łatwy do przewidzenia. Zwłaszcza, że poprzednia seria zostawiła szeroko otwartą furtkę do kontynuacji. Póki co nie znamy szczegółów produkcji. Nie wiemy, kiedy serial doczeka się swojej premiery, ani kto znajdzie się w obsadzie. Śmiało jednak można założyć powrót Diego Luny, który wciela się w Féliksa Gallardo.

Najpewniej też duże znaczenie dla fabuły drugiego sezonu będzie miał dotychczasowy narrator serialu, którym jest zupełnie nowy agent. Wciela się w niego Scoot McNairy, którego widzowie mogą przede wszystkim kojarzyć z roli Gordona Clarka w serialu Halt and Catch Fire.

Pierwszy sezon serialu Narcos Meksyk znajdziecie na Netfliksie.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji (1)

Jedna odpowiedź do “Czekaliśmy na tę wiadomość – Netflix zamawia drugą serię Narcos: Meksyk”

  1. A ja jestem rozczarowany Meksykiem. Fajnie, że pokazli historię pierwszego agetna DEA zamarodowanego przez kartel i jakie to miało konsekwencję, jednak główny boss jest popychadłem, każdy nim gardzi i każdy z nim robi co chce. Była może jedna/dwie sceny gdzie pokazał jaja ale ogólnie wypada słabo. Zaraz po skończeniu tego narcosa odpaliłem dwa pierwsze seozny z Escobarem jeszcze raz. I mimo, ze już to widziałem, oglądałem z większym zaciekawieniem niż Meksyk. Są to tak dobre seozny, że miejscami kibicuje się Escobarowi. Nie żeby mi imponował swoimi decyzjami w realu jednak serial pokazuje go jako człowieka, który idzie po trupach do celu. I to jest w tym oryginalnych sezonach fajne. A w Meksyku? Gośc jest niemałą parówą. Choć jedno zdanie w seialu było dobre i zapadło mi w pamięć, że przestępcy muszą mieć szczęście za każdym razem, a policja wystarczy, ze będzie miała tylko raz :D

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...