Motoryzacja w serialu 1983 pokazuje, jak wyglądałyby polskie ulice, gdyby komuna nie upadła

Artykuł/Seriale 04.12.2018
Motoryzacja w serialu 1983 pokazuje, jak wyglądałyby polskie ulice, gdyby komuna nie upadła

Motoryzacja w serialu 1983 pokazuje, jak wyglądałyby polskie ulice, gdyby komuna nie upadła

Akcja serialu 1983 dzieje się w roku 2003. Ale samochody na ulicach sugerują, że lata 80. trwają w najlepsze. Nie jest to przypadkowe działanie, a dobrze uchwycona specyfika krajów „demokracji ludowej”.

W pierwszej scenie serialu Netfliksa, rozgrywającej się w tytułowym roku 1983, widzimy przejeżdżające auta idealnie pasujące do tego okresu: Nysę, Poloneza i Syrenę. Potem akcja przenosi się 20 lat w przód, ale motoryzacja zmienia się niewiele. Ministrowie nadal wożeni są Wołgami, milicja korzysta z Żuków (w rzeczywistości nie było milicyjnych Żuków), a mająca się wciąż świetnie Służba Bezpieczeństwa wozi się Lublinami. Komuna nie upadła i trwa w najlepsze, choć korzysta z nowoczesnych wynalazków technologicznych do inwigilacji obywateli.

1983 samochody
Esbeckie Lubliny wymalowano grubą warstwą czarnej, matowej farby.

Skansen na kołach.

Pozostawienie motoryzacyjnego skansenu na ulicach w tym serialu to bardzo dobre posunięcie. W czasach słusznie minionego reżimu krajobraz uliczny zmieniał się niezwykle powoli. Typową sytuacją było wytwarzanie jednego modelu w nieskończoność, fundowanie mu coraz to gorszych liftingów, zubażanie wyposażenia, obniżanie kryteriów jakościowych i próby ratowania starzejącej się linii produkcyjnej. Mało który samochód z okresu PRL produkowano krócej niż 20 lat. A im dłużej trwała „demokracja ludowa”, tym ta sytuacja stawała się coraz bardziej dotkliwa.

Porównałem sobie ostatnio zdjęcia ulic tuż sprzed rozpoczęcia stanu wojennego (grudzień 1981 r.) i z czasów niedługo po upadku komuny (ok. 1990 r.). Polskie ulice wyglądały identycznie. Jedyny model auta, który zniknął z powszechnego widoku, to Syrena. A pokomunistyczne cacka w postaci Poloneza, Malucha i Żuka tłukliśmy jeszcze do przełomu wieków. Gdyby komuna zapomniała się zwinąć w 1989 r., zapewne w 2003 r. ich produkcja trwałaby w najlepsze, przypudrowana kolejnymi liftingami. Być może dokonanymi przy współpracy inżynierów wietnamskich.

1983 samochody
Zaraz nastąpi eksplozja.

W filmowych plenerach PRL-owskie graty mieszają się ze względnie nowymi wozami (Daewoo Tico, Skodą Favorit czy Yugo), ale aut po ulicach jeździ ogólnie niewiele. Tej sytuacji komunistyczne władze pilnowały z wielkim zaangażowaniem, wprowadzając kartki na benzynę i utrzymując wiele absurdalnych przepisów związanych z zakupem oraz posiadaniem samochodu. Kto pamięta, że za komuny, kupując używany samochód, trzeba było oddać państwu 5 proc. jego wartości?

1983 samochody
Żuki, Nysy i Tarpany mają się świetnie.

Narodowy samochód: Syrena.

Dygnitarze partyjni w 1983 dowożeni są Wołgami, ale w serialu pojawia się też Daewoo Espero – dokładnie takie, przy jakim został zamordowany Marek Papała. Także pełni rolę reprezentacyjnej limuzyny. Minister Lis prywatnie jeździ BMW E9 3.0 – to uważam za pewne naciągnięcie, bo ten samochód już w 2003 r. był zabytkiem. Można było wsadzić go w „ósemkę” E31. Baczna obserwacja serialowego tła pod względem motoryzacyjnym to jednak prawdziwa uczta dla miłośników gratów. W podziemnym garażu pojawia się „Nowa Syrena” od AMZ Kutno, którą później zobaczymy jeszcze kilka razy (pewnie polski przemysł motoryzacyjny wstał z kolan). A także Daewoo Chairman, krótko produkowane koreańskie wcielenie Mercedesa W124 z inaczej stylizowanym nadwoziem.

1983 samochody
Daewoo gra w tym serialu rolę marki prestiżowej.

Kajetan Skowron ze swoją dziewczyną na wycieczkę nad jezioro Tałty jedzie… Syreną Sport. Czy raczej jej repliką – zapewne jest to samochód zbudowany przez polskiego konstruktora Mirosława Mazura na wzór oryginalnej Syreny Sport, która została zniszczona w latach 80. na polecenie komunistycznych władz. Spoiler: auto w serialu się psuje, jak przystało na Syrenę.

Miłym akcentem są też stworzone specjalnie na potrzeby serialu „narodowe” tablice rejestracyjne w kolorach polskiej flagi. Jednak moim ulubionym wozem ze wszystkich odcinków, które obejrzałem do tej pory, jest Buick Electra z 1968 r. Jeździ nim Wujek, szef wietnamskiej przestępczości zorganizowanej. Majestatyczny Buick sunący po Warszawie przypomina mi scenę z Lincolnem Continentalem, którym jeździli bohaterowie filmu Matrix.

Być może nawet nawiązanie jest zamierzone. A być może to tylko ja, oglądając serial, zwracam taką uwagę na motoryzacyjne akcenty. W końcu na co dzień prowadzę dział motoryzacyjny na Spider’s Web.

1983 samochody
Jawa Babetta w Małym Wietnamie

Zdjęcia od: PRL Skarb Narodu

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji (40)

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...