Zabezpieczenia na planie Gry o tron były tak rygorystyczne, że reżyser porównał je do… działań Gestapo

News/Seriale 27.11.2018
Zabezpieczenia na planie Gry o tron były tak rygorystyczne, że reżyser porównał je do… działań Gestapo

Zabezpieczenia na planie Gry o tron były tak rygorystyczne, że reżyser porównał je do… działań Gestapo

To, że HBO ma dość ekstremalne podejście do ostatniego sezonu Gry o tron, a w szczególności ochrony fabuły, wiedzieliśmy już od jakiegoś czasu. Jednak dzięki niedawnemu porównaniu ochrony do Gestapo serial wskoczył na zupełnie nowy poziom.

Jeśli jednak myśleliście, że wariactwem była obecność zabójcy dronów na planie finałowego sezonu Gry o tron, to poczekajcie, aż przeczytacie jeden z niedawnych wywiadów z Davidem Nutterem. Reżyser jest odpowiedzialny za połowę ostatniej odsłony łącznie z pierwszym odcinkiem ósmego sezonu. W rozmowie z Huffington Post opowiadał między innymi o swoich wrażeniach dotyczących kręcenia finałowych epizodów.

Czasem znajdowaliśmy paparazzich w niesamowitych miejscach – na dźwigach budowlanych i w innych zwariowanych miejscach, skąd próbowali podglądać plan. Byli wszędzie, próbując dojrzeć, co się dzieje. [Kręcenie zdjęć do finałowego sezonu] to była zdecydowanie sytuacja, w której nie było żadnego skrawka papieru na planie. [Ekipa produkcyjna] chciała sobie zagwarantować, że nikt nie dowie się, co się tam właściwie dzieje i doszli w tym do n-tej potęgi, w porównaniu ze zwykłymi programami. Właściwie doprowadzili do momentu, gdzie można mówić o zachowaniu podobnym do Gestapo.

Z opisu reżysera wynika, że te miesiące spędzone na planie Gry o tron były bardzo wymagające. I to właściwie nie wiadomo, dla której strony bardziej. Czy dla twórców i ekipy, czy dla ochrony, czy może w końcu dla paparazzich, których ekstremalne wysiłki kończyły się fiaskiem.

Gra o tron miała jeszcze więcej środków zaradczych.

David Nutter w tym samym wywiadzie opowiedział także trochę więcej o dodatkowych środkach ostrożności. Wspominał, że jako reżyser zdawał sobie sprawę, kiedy kręcił nieprawdziwą scenę. Takowe pojawiały się na planie zdjęciowym właśnie jako jeden ze sposobów mających uchronić fabułę przed wyciekami. W końcu, zapytany o zakończenie spodziewanego w kwietniu sezonu, powiedział:

Wiem tylko, że David [Benioff] i Dan [Weiss] spędzili mnóstwo czasu na opowiedzeniu tej historii we właściwym stylu, a widzowie będą w pełni usatysfakcjonowani. Nie wszyscy będą szczęśliwi, ale czuję, że widzowie będą zadowoleni z kierunku, w którym idzie serial. Sprosta wymaganiom, które sam sobie stawia, to wam obiecuję.

8. sezon serialu Gra o tron powróci już w kwietniu 2019 roku. A tymczasem wszystkie dotychczasowe odcinki możecie zobaczyć na HBO GO.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji (9)

16 odpowiedzi na “Zabezpieczenia na planie Gry o tron były tak rygorystyczne, że reżyser porównał je do… działań Gestapo”

    • To mówisz, że nie obejrzałeś ani minuty i nie rozumiesz jego fenomenu? Yyyy, hmm… czekaj…. nie widzisz tu czasem jakiegoś braku logiki ? :)

        • Ja Ci powiem, że kiedyś miałem tak samo.. :-)
          Aż kiedyś wyjechałem na wakacje nad polskie morze i… padało parę dni :D
          Obejrzałem wtedy 1 – 7 sezonu jednym tchem…
          Trochę przesadzają z tymi achami, ochami ale generalnie jak się wciągniesz to… teraz sam czekam już na ten kwiecień 2019 :-)

          • Potwierdzam :) Ja z żoną w 2 tygodnie obejrzeliśmy 7 sezonów. Oglądaliśmy jedynie po pracy i w weekendy. Kiedyś próbowałem obejrzeć odcinek i nie potrafiłem… ;)

    • Żal mi takich ludzi jak ty. Nie oglądałeś ani minuty więc w jaki sposób chcesz zrozumieć? Napewno nie jesz wielu rzeczy bo nie lubisz a nigdy nie próbowałeś.

  1. Od piątego sezonu czyli mniej więcej od momentu kiedy zabrakło książkowego materiału źródłowego ten serial jest tak niespójny i tak nieciekawy, że piąty sezon oglądałem z wypiekami na twarzy, szósty z wyrazem politowania a siódmy już z chęcią wyrzucenia telewizora przez okno. Nudno, nielogicznie, skrótowo w stosunku do książki. Byle tylko pokazać EPICKIE bitwy i batalię. Po prostu nieciekawie. Ale czego można się spodziewać po reżyserze który stworzył taka “perełkę” jak X-Men: Geneza Wolverine?

    W to, że Martin wypuści Wichry Zimy jeszcze wierzę, ale nie wiem kto ma wiarę w to, że zdąży napisac Sen o Wiosnie. Smutne jest to, że zakończenie książkowego pierwowzoru poznamy najprawdopodobniej tylko i wyłącznie z jego adaptacji.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...