Widzieliśmy już 1983! Jak wypadł pierwszy polski serial Netfliksa?

Recenzja/Seriale 23.11.2018
Nasza ocena:
Widzieliśmy już 1983! Jak wypadł pierwszy polski serial Netfliksa?

Widzieliśmy już 1983! Jak wypadł pierwszy polski serial Netfliksa?

Pierwszy polskojęzyczny serial Netflix Original już za mną. Nadal łamię sobie głowę nad fabularnymi zawiłościami, ale rozmach, z jakim przygotowano 1983, mnie zaskoczył. Nie jest to najlepszy polski serial w historii, ale wstydu na zachodzie też nie będzie.

Recenzja bez spoilerów.

1983 wbrew swojemu tytułowi przenosi nas do roku 2003 i przedstawia alternatywną wizję historii Polski. Na dwie dekady przed właściwą akcją serialu, czyli zanim w prawdziwym świecie upadł w naszym kraju komunizm, w fikcyjnej rzeczywistości doszło do krwawych zamachów. Diametralnie zmieniły one kierunek rozwoju państwa, na pierwszy rzut oka – na lepsze.

1983 netflix recenzja

Wizja silnej Polski to pociągająca perspektywa.

Tutaj komuniści nigdy nie oddali władzy, zamiast policji działa milicja, a krajem rządzą Partia, Służba Bezpieczeństwa i wojsko. Mimo to na przełomie milleniów Polska jest silna. Związek radziecki chyli się ku upadkowi, a Polacy zdobywają sporą autonomię. Mają dobrą pozycję na arenie międzynarodowej.

Gospodarka nigdy nie miała się lepiej. Metro w Warszawie ma już w 2003 roku kilkanaście linii. Polska myśl techniczna też święci triumfy. Na długo zanim Amerykanie pokazali światu iPhone’y, Polacy korzystają z Traszek, czyli mobilnych komunikatorów tekstowych, które produkuje rodzima firma Ultra.

Komputery są powszechne, wieżowców w tle jest mnóstwo i panuje dobrobyt. Ludzie są ładnie ubrani, ulice są czyste i schludne. Uczelnie mają odpowiednie budżety, by kształcić młode pokolenie, a nawet służba zdrowia nie narzeka na brak pieniędzy. Na pierwszy rzut oka wygląda to jak idylla.

polski serial netflix

Serial jest jednak oczywiście dystopią, którą zbudowano na morzu trupów.

Pod płaszczykiem dobrobytu kryje się bowiem państwo policyjne. Rząd inwigiluje obywateli na szeroką skalę. Jednostki, które mogą się pogodzić z tym, że nie mogą czytać Harry’ego Pottera ani oglądać w teatrach Dziadów, egzystują sobie w spokoju. Ludzie, którzy chcą czegoś więcej, są tłamszeni.

1983 to jednak nie jest jednak serial obyczajowy, a intryga szpiegowska. Po krótkim wprowadzeniu poznajemy głównych bohaterów tej opowieści, zaglądamy za kulisy brudnej polityki i walki o władzę, a akcja rusza z kopyta. Już po chwili trudno się połapać, kto jest kim i czego chce.

Serial pochyla się przede wszystkim nad genezą i skutkami zamachów terrorystycznych, które sprawiły, że historia Polski potoczyła się inaczej niż w prawdziwym świecie. Część bohaterów próbuje odkryć, na czym polegał spisek grupy trzymającej władzę, a inni chcą się zemścić i zobaczyć, jak świat płonie.

1983 netflix recenzja

Kto jest kim w 1983?

Jednym z dwóch głównych protagonistów jest młody student prawa, Kajetan (Maciej Musiał), który w 1983 roku stracił oboje rodziców. Jego zdjęcie, na którym składa kwiaty na ich trumnach, stało się symbolem tej tragedii. Jest naiwny, wierzy w Partię. Związał się z Karoliną, córką wysoko postawionego polityka.

Kajetan trafia jednak na trop sprawy sprzed lat i spotyka na swojej drodze milicjanta Anatola (Robert Więckiewicz). Kilka lat wcześniej kariera tego stróża prawa się załamała. Nie ma już złudzeń co do systemu, w którym przyszło mu żyć, ale nadal próbuje wykonywać swoją pracę najlepiej, jak potrafi.

1983 opowiada też o losach tajemniczej Ofelii (Michalina Olszańska) i Ruchu Oporu przeciwko komunistycznej władzy o nazwie Lekka Brygada. Jakby tego było mało, w kolejnych odcinkach pojawiają się też inne wątki i postaci, ale nie ma co uprzedzać faktów, aby nie psuć niespodzianki przed seansem.

1983 netflix serial polski

Pierwszy polski serial Netfliksa przenosi się w przeszłość.

Oprócz scen osadzonych w 2003 roku w serialu pojawiły się flashbacki pokazujące Polskę sprzed brzemiennych w skutki zamachów terrorystycznych. Nadają one kontekst późniejszym wydarzeniom i odkrywają przed widzem powoli prawdę o prawdziwej naturze wielopoziomowego spisku. Albo jakąś jej wersję.

Podczas seansu nie mogłem pozbyć się jednak wrażenia, że narracja jest prowadzona chaotycznie. Serial liczy 8 odcinków i bynajmniej nie ma tutaj dłużyzn czy epizodów przegadanych, jak to często w 13-odcinkowych produkcjach Netfliksa się zdarzało – wręcz przeciwnie.

Po obejrzeniu całości nadal nie wiem, czy rozszyfrowałem wszystkie zawiłości scenariusza. Jest nawet kilka wątków i postaci, które wyglądają jak dorzucone na siłę. Nie nadają kontekstu działaniom głównych bohaterów – mają raczej zachęcić widza do sięgnięcia po kolejny sezon, jeśli takowy powstanie.

1983 netflix recenzja

Do tego 1983 pod kilkoma względami przypomina Rojst serwisu Showmax.

Nie mówię tu o inspirowaniu się przez twórców jednego serialu drugim, bo powstawały one w podobnym czasie. Mimo to widz, który wcześniej widział Rojst, punkty styczne szybko wychwyci. To nie jest zresztą nawet zarzut, tylko obserwacja. Po prostu nie mogłem pozbyć się wrażenia, że gdzieś to już widziałem.

1983, jak Rojst, opowiada o Polsce pod komunistycznym butem. Co prawda tak jak Showmax pokazał twarde realia prawdziwego świata sprzed wielu lat, a Netflix skupił się na ukazaniu tego, co mogłoby się wydarzyć. Założenia są jednak te same: państwo jest opresyjne, a tryby tej machiny potrafią zgnieść jednostki.

Relacja mistrz-uczeń też funkcjonuje tu na zbliżonych zasadach, co w Rojście. Anatol jest zgorzkniały i pogodzony z realiami, a jego nowy protegowany, do którego z początku podchodzi nieufnie, nie zdaje sobie sprawy z tego, jak mało wie o świecie. Zofia Wichłacz zaś znów gra partnerkę młodszego z głównych bohaterów.

1983 netflix polska

Nawet bar zlokalizowany w przybytkach rozpusty był bardzo podobny w obu serialach, jeśli nie całkowicie identyczny.

Na szczęście tych podobieństw nie ma w praktyce aż tak dużo i nie dotyczą samej fabuły serialu. To autorska historia. Czerpie oczywiście z klasyków gatunku, ale głównie motywy, a nie gotowe linie fabularne. Pod tym względem 1983 jest świeży i ciekawy. Umiejscowienie akcji w naszym kraju wzmacnia przekaz.

Netflix w nowym serialu stawia bowiem trudne pytania o to, co jest ważniejsze: dobrobyt i bezpieczeństwo całego społeczeństwa, czy wolność osobista jednostki. Nie daje na nie jednak jasnej odpowiedzi. Świetną decyzją było wprowadzenie tej niepewności; nie ma tu jasno czarno-białych postaci, tylko odcienie szarości.

Sprawia to jednak pewien problem, bo w sumie nie wiadomo, komu tu kibicować. Kajetan dąży do prawdy, ale jest egoistą i nie baczy na konsekwencje. Anatol ma dobre serce, ale to konformista. Effie jest z kolei bezlitosna, i to nie mniej niż politycy, przeciwko którym występuje.

1983 netflix recenzja

Przyjemnie ogląda się też taki wysokobudżetowy serial, którego akcja rozgrywa się w miejscach, które dobrze znam.

Milicja ściga podejrzanych po peronach dworca centralnego, a szpiedzy spotykają się na Powiślu. Zwiększa to immersję, bo jestem w stanie sobie wyobrazić, że jestem zaraz obok nich. Świat przedstawiony to fikcja, ale zakorzeniona bardzo blisko naszej współczesności.

Często jednak nie rozpoznawałem na pierwszy rzut oka miejsc, które często odwiedzam ze względu na dekoracje. 1983 w wielu miejscach podkreśla, że to nie jest dokładnie ta Polska, w której żyjemy. Do scenografii dochodzą świetne kostiumy – pod tym względem Netflix spisał się na medal.

1983 unika za to odniesień do znanych nazwisk. Możemy tylko gdybać, co stało się z ludźmi, którzy faktycznie działali na polskiej scenie politycznej na początku lat 80. Z początku zaskoczyła mnie też duża ekspozycja Kościoła – po 20 latach rządów komunistów nadal jest istotny i widoczny.

netflix polska 1983

Nie mogę się też doczekać pierwszych zachodnich recenzji.

To nie tak, że Netflix przyszedł i pokazał Polakom, jak się powinno robić seriale. 1983 nie jest produkcją, po obejrzeniu której opada szczęka. Jest dobrze nakręcony i nie skąpiono mu budżetu, ale do zachwytów mi daleko, bo dostrzegam pewne ułomności scenariusza i drętwotę niektórych dialogów.

Sam pomysł mnie za to kupił już na wstępie. Lubię przez ekran zaglądać w takie dystopie. 1983 oceniam mimo wszystko przez pryzmat tego, że jest to pierwsza produkcja Netflix Original w naszym języku, której akcja osadzona jest w Polsce – może nie tej naszej, ale nadal Polsce.

Widzowie zza granicy nie będą się czuć tu jak w domu, do którego wrócili po dwóch dekadach. Dla nich może być to przecież pierwsze zetknięcie z Polską. Brak wiedzy na temat przemiany ustrojowych w naszym kraju może im utrudnić zrozumienie fabuły 1983, która i dla Polaka momentami jest zbyt zawiła.

netflix na listopad

Mam też wrażenie, że serial powinien być mocniej promowany.

Widziałem na mieście kilka billboardów 1983, ale to niewiele. Tak jak pierwszy sezon Belfra od Canal Plus oraz Wataha i Ślepnąć od świateł od HBO były przez chwilę na ustach wszystkich, tak o tym serialu jest jeszcze ciszej niż o Rojście, który – niestety! – przeszedł bez większego echa.

Nie zauważyłem wielu dyskusji na temat nowej produkcji Netfliksa w sieci, a gdy opowiadam o niej znajomym, to najczęściej robią wielkie oczy. Wygląda na to, że 1983 przyćmił w oczach Polaków realizowany przez ten serwis The Witcher, czyli anglojęzyczna adaptacja prozy Sapkowskiego.

Mam jednak nadzieję, że Netflix przeprowadzi bliżej premiery jakąś fajną outdoorową akcję marketingową. Przystrojenie miasta w grafitti Lekkiej Brygady, rozdawanie ulotek propagandowych na ulicach większych miast lub reklamowanie Traszki obok smartfonów w salonach operatorów byłoby świetnym ruchem.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji (43)

109 odpowiedzi na “Widzieliśmy już 1983! Jak wypadł pierwszy polski serial Netfliksa?”

  1. A są odniesienia do współczesności? Z komentarzy w sieci wynikało że wiele osób którzy nie podzielają poglądów politycznych Holland obawiało sie że w serialu reżyserka tak zrobi.

    • Chodzi o autorytarny Kaczyzm, czyli ustrój, który mamy obecnie w Polsce?
      Który pozwala m.in. na wysłanie wszystkich sędziów z dnia na dzień – na “emeryturę” ?

      • Tak, chodzi właśnie o ofiary PO i TVN, które szczerze wierzą, że w Polsce panuje bezprawie i zamordyzm. Czy jest to serial skrojony akurat pod ich zdolności poznawcze, intelekt i oczekiwania?

        • Widzisz, wszelkiej maści radykałowie (czarni, czerwoni, biali) mają przewagę na liberałami, prosty kierunek i prostotę wizji świata, oraz prostotę myślenia.
          Mają też jedną wielką wadę, zero myślenia krytycznego a to z czasem zamienia się we wiarę, w idee, w partię, w co tylko chcesz, a kończy się zazwyczaj tym samym KATASTROFĄ, tym większą im słabsze społeczeństwo.

          • Ale rozumiesz, że pytanie, czy w serialu tym są jakieś ostre aluzje do bieżących sporów politycznych ma sens, gdy reżyserem jest jednoznacznie i stanowczo opowiadająca się po jednej z jego stron Agnieszka Holland?

          • Auto recenzji wapomniał o tym niejako; będzie najpewniej jazda chyba na Kościół zesppolony z opresyjną władzą; taka klisza z dzisiejszej „Wyborczej”

          • Błagam, liberalny cep „Wyborczej” i TVN to poziom gorszy intelektualnie nieraz od „ewangelizacji” Radia Maryja, a na pewno gorszy pod względem złych emocji i judzenia na ludzi. A na wyższym poziomie duskusji: taka załoga Kultury Liberalnej może nosić teczki za Klubem Jagiellońskim czy też Teologią Polityczną

          • Ile masz lat. Serio pytam. Czy w swoim dorosłym świadomym otaczającej cię rzeczywistości życiu , miałeś do czynienia z SB? Czy patrzyłeś w oczy ludziom tak bezwzględnym? Jeżeli nie to zrób to co najlepsze, zamilknij i zacznij w ciszy myśleć. Ja miałem i na widok każdego człowieka próbującego mi mówić co jest dla mnie lepsze, co mam robić, w co wierzyć, jak myśleć, ogarnia mnie strach i wściekłość.
            NIGDY więcej, za wszelką cenę, przenigdy.
            Tylko rozmowa i zrozumie drugiego człowieka, jest słuszna. Każda inna opcja jest z gruntu zła i skazana na porażkę. Tak uczy historia.

          • Ty chyb jednak nie wiesz, co to jest „Teologia Polotyczna”?. Ciekawe też, bo taki ks. Popiełuszko, obok którego grobu niedaleko mieszkam, mówił też nieco ludziom, co należy myśleć, robić, gdzie jest dobro i prawda, a jednak SB go stuknęło, więc wiesz, Twoja mglista filozofia (istnienia, państwa?) trochę się nie spina. A jeśli ci chodzi o dawakę wolności pod rządami , SlD, PO-PSL i PiS…? To Hanka zakazująca Marszu Niepodległości niech posłuży za punkt odniesienia. Pozdrawiam (mimo wszelkich różnic)

          • Czy ktoś z PiS-u mówi ci co masz robić? Naprawdę? Zastanów się nad tym co pleciesz (a w zasadzie wypadałoby napiesać pier….sz)? Jak tak myślisz to się rozpędź i walnij z baranka w ścianę, a jak po jednym razie nie zrozumiesz to wal do skutku.

          • Tak jak się spodziewałem, pytanie zbyt trudne dla ofiar PO i TVN. Już odpowiedź chociażby taka, że bardziej to serial dla przygłupów spod znaku TVPiS i Radia Maryja miałaby jakiś sens. Ale nie, oczywiście musiał się zjawić typek z w idiotycznym, we własnym mniemaniu błyskotliwym i przekornym komentarzem ozdobionym wielokropkiem i “XD :-)”. Dramat.

          • Czi uważasz że TVPIS to krynica mądrością płynąca gdzie nie kłamią gdzie nie ma pomówień..

          • Dramat to jest ktoś kto wyzywa ludzi od “ofiar PO i TVN” to takie w stylu opłacanego trola za 1zł od komentarza..i cię zdziwię tacy ludzie to nie przygłupy tylko są bardziej podatni na manipulacje gdzie jest to wynikiem pseudo konserwatywngo wychowania oraz wpływy środowisk miejscowych i kościoła, rodziny, słabego wykształcenia otwartości na swiat..po prostu na głupi komentarz głupia odpowiedź, co ci miałem powiedzieć wprost że jesteś i……….?

          • No ty to jak widzę jesteś już kompletnie bezrefleksyjną ofiarą rodem z Gazety Polskiej i Niezalezna.pl. Właśnie dzięki takim łatwosterowalnym wyborcom jak Ty, PiS robi z tym krajem co chce…

          • Dramat to są quasiinteligentne persony, które nie widzą problemu w obecnym układzie politycznym i każdego, który śmie nie zgadzać się z demokratycznie – poprzez mobilizację swojego elektoratu oraz brak tejże w większości uprawnionych – wybranym rządem, uważają za godną pożałowania ofiarę propagandy. Osoby takie, do których chyba się zaliczasz, mają z reguły problem w postaci zbyt wysokiej samooceny własnych przekonań politycznych. Oczywiście w najlepszym przypadku, mogą przecież pójść do lasu świętować urodziny pewnego – również demokratycznie wybranego – przywódcy pewnej niemieckiej partii (z resztą równie narodowej z ciągotkami socjalistycznymi używanymi jako kiełbasa wyborcza), ostatecznie maszerować z racami i zieloną przepaską na ramieniu.

            Bez odbioru ;)

            PS, w tym ociekającym wolnością kraju odwołali mi już kilka koncertów (tak się składa, że słucham metalu). Prewencja czy cenzura, czy jedno i drugie łącznie, nie wiem.

          • A ty “geniuszu” doczytałeś gdzieś indziej – niż w “Wyborczej”- że mechanizm przejmowania upadających banków za złotówkę to przyjęty w Unii po kryzysie mechanizm ich ratowania?

          • “Prezes KNF żąda od właściciela 2 banków łapówki
            Przedstawiciel prezydenta w KNF ma plan, jak te banki przejąć za 1 PLN
            Przedstawiciel prezydenta w KNF zasiada w KNF niezgodnie z prawem”

            No faktycznie to mechanizm unijny geniuszu.

          • Linka nie podam, bo mnie disqus zablokuje, więc pogogluj sobie: „plan zdzisława bankier.pl” – czytaj i sie nie kompromituj

          • Chłopie te mechanizmy wprowadzono 2 lata temu (dyrektywa UE) ta poprawka nie ma nic wspólnego z dyrektywą ale słuszne media dojnej zmiany dzielnie manipulują bo ciemny lud to kupi. Ta poprawka wpuszczona na szybko w stylu ala Rywin pozwala przejąć każdy bank w Polsce w sposób ekspresowy wystarczy zgoda KNF oczywiście wcześniej można taki bank przepisami doprowadzić na skraj bankructwa… geniuszu

          • …przecież ta poprawka jest wprowadzona właśnie w ramach wdrożenia tej dyrektywy unijnej i musi być zgodna z unijnym prawem (inaczej byście już pędzili z krzykiem do TSUE). Toteż googluj sobie: patry słowik – dziennik – aferalnym sosem podlewa się całkiem sensowne rozwiązanie (disqus blokuje linki). Akurat w Dzienniku to nie kochają zbytnio PiS-u.

    • nie, nie było odniesień do obecnej sytuacji w PL. Bo na pewno subtelny tekst “naprawdę wierzysz w prawo i sprawiedliwość? a co jeżeli to ułuda?” to przypadkowy zbieg okoliczności. Serial jest drewaniany. nie wiem, może po prostu nie można oglądać równolegle Ślepnąc od świateł. Scenografia dopracowana, ale momentami przypomina Pana Kleksa w Kosmosie. Pomysł fajny. Gra – szczególnie “młodego pokolenia” drewniana. Po obejrzeniu tego serialu i po zdjęciach próbnych Geralta aż strach myśleć co wyjdzie z Wiedźmina…

      • Michalina ma około 165 wzrostu. To ile powinna mieć solidna rewolucjonistka? 2 metry? Poza tym chyba operator jest od tego, żeby aktorkę “wywyższać”.

        • …no Brian z Tarthu ( z “Gry o tron”) ma 191 cm. Mnie to śmieszą te filmowe Panny co mają 1.60 cm i rozwalają dwóch gości po 1.80

          • Jakbyś taką kruszynkę na macie spotkał a ona tobą by ją posprzątała to inaczej byś mówił. :-)

    • Sporo, to główna rola żeńska, na równi z postaciami Musiała i Więckiewicza. A rola dobra, chciałbym o tej bohaterce dowiedzieć się ciut więcej niż to, co pokazano w serialu, a to dobry znak.

  2. Gdzie kucharek sześć, tam nie ma co jeść… :) A Michalina Olszańska ma sporo czasu ekranowego i wypada dobrze? Bo ją to akurat lubię. Reszta i tak wszędzie gra. :)

  3. Coś ci nasi recenzenci masowo ten serial krytykują a po wczesnych opiniach widzów, że to było zbyt pochopne. Czyżby odwrócony marketing? A może ktoś im płaci za negatywne recenzje?

    I to wszyscy jak jeden wąż: od NaEkranie, po Spider Websa aż do kolorowej pani Jakbyniepaczeć. Przypadek?

  4. Koncepcja serialu jest super. Naprawdę świetna scenografia. Gdyby tylko Holland skupiła się bardziej na scenariuszu i grze aktorskiej zamiast na podtekstach politycznych to wyszłoby całkiem, całkiem dobrze. A tak mamy niezłe opakowanie a w środku … pucha. W filmie niedorzeczność goni niedorzeczność. środek zimy a tu nagle Musiał wskakuje na motorówkę i w scenerii zachodu słońca, który wygląda na środek wakacji niż zimową porę. :( No delikatnie nie trzyma się to kupy… Holland wciska takie teksty w usta Więckiewicza, że tylko PO-Pis-owcy się połapią, więc jak zrozumie to widz w stanach? A ponoć są tam niezłe opinie o serialu? Really?
    Wątek z bombą atomową zamieniłbym na opracowanie w ścisłej tajemnicy technologi Syntezy jądrowej i bomby termojądrowej. Zwykła atomówka nie robi już przynajmniej na mnie wrażenia. Chcąc urealnić “UnReal world” (a to dopiero była by bombka!) i zamiast powielanego setki razy scenariusza w serialach kategorii D…. sprzedawać “bombki terrorystom” wojsko opracowywałoby tą nieznaną wciąż do dziś technologię. Jej opracowanie postawiło by w tym alternatywnym świecie Polskę do klasy mocarstwa światowego i mocno wcisnęło widza w siedzenie :). Na koniec dodam tylko, że w latach 70-tych (za Gierka) Polscy naukowcy byli mocno zaawansowani w badaniach nad mikro-laserową syntezą jądrową.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...