Widziałam już dwa odcinki 1983. Jaki jest pierwszy polski serial Netfliksa?

Felieton/Seriale 16.11.2018
Widziałam już dwa odcinki 1983. Jaki jest pierwszy polski serial Netfliksa?

Widziałam już dwa odcinki 1983. Jaki jest pierwszy polski serial Netfliksa?

Netflix ma przed sobą trudne zadanie. Kiedy publika jest zachwycona Ślepnąc od świateł i w Polsce wychodzą tak dobre produkcje jak Rojst czy Kruk. Szepty słychać po zmroku, gigant VOD prezentuje swój pierwszy polski serial oryginalny, 1983. Czy uda mu się spełnić rosnące oczekiwania widzów?

Od kilku miesięcy rosło we mnie przekonanie, że 1983 stoi, w pewnym sensie, na straconej pozycji. Po pierwsze, o produkcji nie mówi się tyle co o Wiedźminie, którego premiera zaplanowana jest przecież dopiero na 2019 rok. Jednak każde wspomnienie o The Witcher, serialu, który oparty jest na prozie Andrzeja Sapkowskiego, wywołuje lawinę komentarzy i publikacji w mediach wszelkiego typu – od serwisów zajmujących się popkulturą, przez portale biznesowe, aż po największe rodzime tygodniki.

Polacy, a przynajmniej część z nich, postanowili, że Wiedźmin jest „nasz”. Bo Geralt i spółka to najlepszy towar eksportowy, co udowodniła przecież sama gra The Witcher, która zyskała duże uznanie na całym świecie.

Po drugie, co dobitnie uświadomiła mi premiera Ślepnąc od świateł od HBO, Netflix musi zmierzyć się z rozwijającym się rynkiem polskich seriali i publicznością, która z roku na rok jest coraz bardziej świadoma. HBO, przychodząc do nas z serialem na podstawie prozy Jakuba Żulczyka, miało już na koncie polskie seriale, tak samo zresztą jak Canal+ odpowiadający za wspomnianego Kruka. Showmax, który w tym roku uraczył nas Rojstem, umówmy się, pod względem skali, rozpoznawalności marki, nie może mierzyć się z Netfliksem.

Dlatego, jeśli 1983 nie przypadnie do gustu polskim widzom i nie zbliży się do sukcesu, jaki odniosły inne europejskie Netflix Originals, np. Dark, porażka będzie boleśniejsza, niż gdyby doświadczył jej ktokolwiek inny.

Jaki jest zatem 1983? To dobry serial? Czy Netflix przygotował dla nas prawdziwy hit?

Odpowiem najszczerzej, jak umiem: jeszcze nie wiem. I zaraz pokrótce wyjaśnię dlaczego. Po zobaczeniu dwóch odcinków Kruka. Szepty słychać po zmroku byłam pełna entuzjazmu. Pisałam, bo rzeczywiście tak wówczas uważałam, że to może być najlepszy polski serial tego roku. Wcześnie, wiem, ale zachwycił mnie wtedy klimatem, zdjęciami, muzyką, jakimś mrokiem.

A potem przyszedł Rojst i Andrzej Seweryn wraz z Dawidem Ogrodnikiem porwali mnie od pierwszych minut. Po obejrzeniu pilotażowego odcinka wiedziałam, że chcę więcej. I nie zawiodłam się, choć wiem, że opinie o tej produkcji są mocno podzielone. Wciąż waham się, który z nich – Kruk czy Rojst – jest lepszą produkcją.

Te jednak i tak bledną jakoś przy Ślepnąc od świateł. To aktualnie mój numer jeden, jeśli chodzi o polskie seriale 2018 roku. Mam jednak jeszcze trochę zaległości, więc powstrzymam się z ostateczną diagnozą, aż zobaczę wszystkie najważniejsze w tym roku rodzime tytuły.

I właśnie dlatego, biorąc pod uwagę wcześniejsze doświadczenia, po zaledwie dwóch odcinkach trudno mi wyrokować, czy 1983 to hit, czy Netflix mógł się jednak bardziej przyłożyć do pierwszej polskiej produkcji.

1983 zwiastun

Pierwsze dwa odcinki tak naprawdę dopiero wprowadzają nas w świat wykreowany przez Joshuę Longa, który na ekran przeniosły cztery polskie reżyserki: Agnieszka Holland, Kasia Adamik, Agnieszka Smoczyńska i Olga Chajdas.

Jesteśmy w Warszawie, w 2003 roku. Żelazna kurtyna nie upadła.

1989 nie jest przełomowym czasem, a Milicja i Służba Bezpieczeństwa ma się dobrze, o Policji nikt tu nie słyszał. Alternatywne Polska i Europa mają inną ważną datę, którą co roku upamiętniają uroczystościami. To właśnie tytułowy rok 1983. W kilku miejscach w naszym kraju, m.in. w Warszawie i Krakowie, doszło wtedy do zamachów terrorystycznych. Zginęło w nich mnóstwo niewinnych ludzi.

Jednym z poszkodowanych, który stracił wówczas rodziców, jest Kajetan Skowron (w tej roli Maciej Musiał). To młody student prawa, silnie wierzący w prawo właśnie i w Partię, która niejako to prawo stanowi. Polska zaopiekowała się bowiem osieroconym chłopcem, dbając o jego bezpieczeństwo, stypendia. Jego zdjęcie z obchodów rocznicy 1983 jest traktowane przez naród niczym święty obrazek.

Losy młodego mężczyzny wkrótce splotą się z postacią Anatola Janowa (Robert Więckiewicz), inspektora Milicji, który niedawno dostał swoją drugą szansę. Anatol jest niepokornym funkcjonariuszem. Lubi zadawać niewygodne pytania, ma wątpliwości (ma też obiekcje w związku z nową, dopiero rozpoczynającą się sprawą, którą prowadzi), a tego ówczesna władza nie lubi. Lubi za to porządek, cenzurę i kontrolę nad wszystkimi. Każdy ma swoją teczkę, nikt nie jest bezpieczny.

Obok tego obserwujemy grupę ludzi, którzy stanowią pewien ruch oporu wobec rządzących. Ich metody mrożą krew w żyłach. I nie sposób odpowiedzieć na pytanie, kim tak naprawdę młodzi ludzie są – walczącymi o sprawiedliwość czy przestępcami?

1983

1983 to niewątpliwie serial, który ma swoje „momenty”.

Już w trakcie dwóch odcinków znajdziemy w nim kilka perełek, które nas rozbawią (np. stacja metra w Warszawie czy 1984 Orwella!). Pojawiają się stwierdzenia zapadające w pamięć i świetnie korespondujące z naszą historią – tą, dziejącą się „tu i teraz” oraz tą sprzed lat związaną z PRL. Ale twórcy 1983 podejmują nie tylko polskie problemy, bliskie nam, ale również takie, które dotyczą całego świata. Czym jest terroryzm i kim są terroryści? Jakie cele im przyświecają? Czym są prawda i sprawiedliwość? Czym jest naród i kto nim steruje?

Realizacyjnie możemy mówić o wysokiej półce, ale o to się nie obawiałam. Skwituję po prostu: to przecież Netflix. Jedyne obawy, czy całość, mówiąc kolokwialnie, się „zepnie” mam jeszcze co do fabuły. W dwóch pierwszych epizodach twórcy rzucają widzowi wiele przynęt. Jest trochę postaci, rozpoczyna się kilka wątków, musimy zrozumieć, kto jest kim, jakie ma cele, motywacje, a dodatkowo ściga nas przeszłość – rok 1983, do którego będą się „cofać” główni bohaterowie. Fabuła aż prosi się o to, by dać jej się rozwinąć, by fakty, wątki zaczęły się łączyć, a nie mnożyć. I jestem ciekawa, jak z tym zadaniem poradziła sobie ekipa odpowiadająca za 1983.

Ten początek produkcji, relacja, która buduje się pomiędzy postaciami Macieja Musiała i Roberta Więckiewicza, a także odwołanie do Polski lat 80. (mimo że 1983 to przecież political fiction), przypominają serial Rojst i jego głównych bohaterów. A po pierwszym odcinku Rojsta nie mogłam się doczekać kolejnego. Z kolei po dwóch pierwszych odcinkach 1983 jestem ostrożna, nieco mniej podekscytowana. To jednak na pewno tytuł, który ma potencjał. Mnogość wątków i tempo akcji podpowiadają mi, że muszę jeszcze raz obejrzeć serial Netfliksa od początku jako całość.

I wtedy będę mogła odpowiedzieć na pytanie, czy platforma przygotowała dla Polaków hit, czy bardziej chcielibyśmy, żeby tak było.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji (25)

126 odpowiedzi na “Widziałam już dwa odcinki 1983. Jaki jest pierwszy polski serial Netfliksa?”

  1. Sorry, ale Pułapka już po pierwszym epizodzie zapowiadala się na totalny gniot, bo były w pilocie idiotyczne rozwiązania fabularne. I po sześciu odcinkach opinię podtrzymuję (3 pierwsze ogladałam dwa razy, żeby sobie wątki przypomnieć). A tu jest potencjał na bardzo dobry serial, bo pierwsze dwa odcinki interesują, to jest inna liga niż jakaś Pułapka. Ale po tym co przygotowało HBO i jak mnie zachwycił serial Ślepnąc od świateł, muszę zobaczyć więcej, by się upewnić.

  2. Naprawdę, nie wiem, czy polscy krytycy zdają sobie sprawę z tego, są o krok od autodestrukcji w oczach widzów tym wychwalaniem tej mało sensownej Odysei HBO przez polski rynsztok. Dociągnąłem do końca, choć emocjonalnonalnie odpadłem po trzecim odcinku. I to zabluzganie, przesadzone nawet na standardy portretowanego środowiska. W grupie moich znajomych (wiek średni, „wykształceni z wielkich miast” o różnych przekonaniach) panuje znudzenie już tą vega-smarzowską poetyką w portretowaniu Polaków, jak ktoś wymyśli tak współczesny „Dom” to sie może zdziwimy. Holland da pewny oddech pewnie w tym względzie. Tymczasem naprawdę są ciekawsze tematy do ogarnięcia: nowe Narcos, Medal of honor na Netflix lub polska petarda: film Niepodległość.

  3. Czy ktoś mi może wyjaśnić tę ochy i achy o serialu ślepnąc od świąteł? Pierwszy odcinek był dłużną dla mnie. Co w tym serialu Was tak porwało???

  4. Nie piszesz nic konkretnego, coś tam o swych guścikach i o tym, że jeszcze nie wiesz, jeszcze poczekasz… bez jaj, to nie piciu piciu u Helenki

  5. Ciekawe jak netflix poradzi sobie z polską milicją i netflixową polityką lgbt… pałą bić nie można bo urażą środowiska gejowskie, a i mogę się założyć że ani razu nikt nie powie słowa “murzyn” które w Polsce jest często używanę, nie wspomnę o wrażeniu “ciemno jak w dupie u murzyna” bo po tym CEO poleciałby na sam dół … HBO ma jaja i użyło w slepnąc od świateł wyrażenia rasistowskiego “skosiaki” bo to tylko FILM/SERIAL do wuja pana a nie polityczny piknik

  6. A ja jestem po drugim odcinku Ślepnąc od świateł i czy tylko ja widzę że ten serial nie ma w ogóle fabuły? To bardziej przypomina grę komputerową gdzie głośny bohater łazi od lokacji do lokacji i gada ze spotkaniami osobami. Do niczego to nie prowadzi. Ale jeszcze dam szansę.

  7. Początek Ślepnąc od świateł bardzo mi się spodobał, dopóki główny bohater nie otworzył ust. Im dłuższe kwestie wygłaszał tym bardziej mi przypominał syntezator Ivona…

  8. Pomysł z alternatywną historią polski był kapitalny, dystopie i światy alternatywne to bardzo dobry temat dla serialu, wystarczy wspomnieć “Dallas 63”, czy “Człowieka z Wysokiego zamku”. Obie adaptacje literatury, mają solidne fundamenty, wiarygodne realia, oparte na wiedzy historycznej, jaką dysponujemy. W przypadku polskiej produkcji tak nie jest, tu się wszystko chwieje, począwszy od struktury, po dialogi, grę aktorów zmagających się ze słabym scenariuszem, i co najgorsze, kompletnie niewiarygodnym tłem społeczno politycznym…Pozostał jedynie dobry pomysł i zmarnowany potencjał.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...